Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Dżejmson

Masa, masa, masa, czyli Forumowa Grupa Kulturystyczna

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

W związku z licznym zainteresowaniem wielu forumowiczów dziedziną amatorskiej kulturystyki, budowania masy, rzeźbienia, diet, siłowni i całej reszty, postanowiłem założyć taki wątek, bo w działach o lekach nie robić offtopicu - tak jak np. dziś w temacie zolpidemu. Myślę, że będzie to dobre miejsce na wszelkie dyskusje na ten temat, porady, wymienianie spostrzeżeń, a także chwalenie się przybywającymi kilogramami ;) Mam nadzieję, że temat nie pozostanie martwy. Sam chętnie wesprę osoby początkujące i posłużę poradą.

Mnie osobiście ten sport bardzo pomaga w walce z chorobą - mam cel, którego się trzymam i wreszcie zniknęła depresyjna pustka.

Wątek ten nie jest miejscem do przechwałek - w naszym kraju jakoś dziwnie utarło się, że mięśniak = dres, debil, ciemniak albo człowiek zapatrzony w swój wygląd (a jest to sport jak każdy inny, pomijam osoby, które robią to pod pulikę). Na tzw. zachodzie treningi i dbanie o estetykę ciała jest na porządku dziennym i robią to ludzie z różnych grup społecznych, o różnym statusie. U nas niestety jeszcze panuje przekonanie, że zajmują się tym w większości ludzie, u których sprawdza się powiedzenie "kto nie ma w głowie, ten ma w nogach" ;) Ja sam zajmuje się tym czysto-sportowo i czerpię z tego satysfakcję. Mam więc nadzieję, że ten wątek pomoże we wzajemnym motywowaniu się. Zapraszam do dyskusji ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Haha, genialne. Zapomniałem dodać, że tytuł wątku napisany jest półżartem ;)

A co do tego "hardkorowego koksa" to nie jestem zwolennikiem 130kg wagi i wbijania strzykawek w dupę, wszystko powinno mieć swoje granice.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

czekam na tekst o stejkach, kto pierwszy? :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja cały czas robię masę i to bardzo skutecznie i konsekwentnie. Dojdę do 100kg i robię rzeźbę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Marcin20.04, to mamy podobne założenie. Masa do 95kg a potem jadę rzeźbę. Myślę, że jakoś na wiosnę do tej wagi dobiję i akurat w lecie będę rzeźbił, bo o tej porze roku mam bardzo słaby apetyt. Za to jesienią i zimą mogę jeść jak szalony. Obecnie podpieram się suplementem wspomagającym apetyt, bo tego wymaga moja ektomorficzna budowa.

Na początku depresji z 72kg schudłem do 67, czyli jakoś w październiku 2012. Obecna waga to 86 przy w miarę niskim poziomie tkanki tłuszczowej - przeciętnej dla człowieka niećwiczącego. Około 3200-3300 kalorii dziennie, 5g węgli na 1kg ciała, 2g białka i 1-2 tłuszczu. Tłuszcz moim zdaniem jest niezbędny, odpowiednio spożywany na wpływ na gospodarkę hormonalną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

masa.jpg

 

%21jumpy.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czekam na tekst o stejkach, kto pierwszy? :P

stejk-7627.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio robię trening skazańca. W przysiadach doszedłem do trzeciego etapu, w pompkach do drugiego, w podnoszeniu nóg i podciąganiu tkwię na pierwszym.

 

Ponadto się powoli odchudzam. Próbowałem szybko ale zwykle miałem problemy ze skupieniem, z myśleniem i ogólne osłabienie umysłowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Też muszę zwiększyć masę. Wzrost 164, waga 45 kg. :hide:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

No :D

Polecam 3 stejki dziennie + 3 szejki + trochę mącznych rzeczy (może pyzów? :D) a na koniec dnia 2-3 browary.

2-3 miesiące i zaczniesz obserwować efekta! %21laugh.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Psychotropka`89, faktycznie, szczuplutka jesteś ;)

Sorrow, trzymam kciuki za dalsze efekty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja podczas treningu i redukcji, zaczęłam jakieś dwa tygodnie temu ;) uwielbiam słuchać o tym, jak trudno się robi masę, bo ja mam problem odwrotny i nie mogę sobie wyobrazić problemów z jedzeniem :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Sęk w tym, że wprowadzam sertraline i mam mdłości. Nie pomaga to w jedzeniu... Na samą myśl o stejku robi mi się niedobrze... :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychotropka`89, Masz,masz oddam z połowę mojego apetytu albo i wagi :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zjadłbym stejka ale co to za stejki w tym kraju jak krowy idą na eksport, ze świni nie chcę stejka :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

To zrób sobie pieczeń wołową ;) Też smaczna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A ja nie umiem :( Wydaje mi się, że wołowina to się długo smaży, gotuje, zostają tylko zmutowane kurczaki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zmutowane, dobrze powiedziane. Ja mam od dermatologa zakaz jedzenia kurczaków, bo przez to że są faszerowane jakimś gównem, mam od razu problemy ze skórą. Gdy nie jem kuraków jest cacy. Zostaje niestety tylko indyk, prócz tego jajka i twaróg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dżejmson, zamiast kury masz jeszcze , cielęcinę i ryby białe , w rybach masz pod dostatkiem zdrowych tłuszczy , ja tam raz na jakiś czas lubię opierdzielić tatarek ;) niby czerwone mięcho ale jakie pyszne :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nigdy bym nie zjadł tatara, nawet tego pod nosem nie miałem, surowe mięso, ryby, jajka, dla mnie to wszystko odpada, bez sensu ryzykować z bakteriami, zresztą nawet by mi nie smakowała, jestem pewien ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kestrel oddawaj apetyt!!! I 10 kg!!! Migusiem! ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychotropka`89, Z wielką chęcią :mrgreen:

 

Co do tatara,kojarzy mi się z pewnym niefortunnym weselem na którym była moja matka kiedyś,4 zatrucia w szpitalu,i ponad 50 osób z gorączką i sraniem takim że z ich dup została zrobiona nie jesień średniowiecza,a całego eonu :mrgreen: .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zgubilem 5 kilo w 2-3 tygodnie. Uwazam, ze to sukces :P.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×