Skocz do zawartości
Nerwica.com

Macie rodzeństwo ?


ewa125

Rekomendowane odpowiedzi

Czy mam rodzeństwo??

...Nie. I całe szczęście :D

 

I nie twierdzę, że rodzeństwo to coś złego, jednakże...no cóż. Nie twierdzę, to ZAMEK! Kurka, nigdy nie miałem rodzeństwa, nie wiem, co powiedzieć :D

Niechaj wesołe będą nie święta, a każdy dzień Waszego życia!! hohoho...

 

Nasze życie jest jak wieczne pytanie o sens istnienia. Czyż to nie brzmi ironicznie?...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam brata. Starszy.Okaz zdrowia.

 

Ps.Strasznie mnie lał,jak byłam mała. Kiedy byłam niemowlakiem - wywalił mnie z wózka! :evil: Mama (chcąc zostawić nas razem na chwilkę) musiała wiązać go za nogę do szafy :twisted:;) Dziś żyjemy w symbiozie. Wybaczyłam mu ;)

Bądźcie dzielni! Pa :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hehe dobre

ja mam brata i siostre (starszych) oboje rownie nerwowi...ale jeszcze zdrowi :lol:

hahah a moj brat tez mial niezle jazdy... np. jak mnie woził na sankach to specjalnie wpadał w tak ostre zakręty zebym z nich zleciala

kilka lat temu przyznał sie do tego oficjalnie :!::twisted::lol:

siostrze tez niezle jaja robil :lol:

no ale rodzeństwo miec to fajna rzecz...szczegolnie jak sobie przypomne zabawy w kosciół...oczywiscie brat byl księdzem :twisted::lol:

 

regularne wojny/lanie tez mialam z bratem...siostra czasami cierpiala jak wchodzilam z nim w sojusz :lol: wtedy troszke jej dokuczalismy :twisted:

 

o mojej chorobie im powiedzialam...jak calej rodzinie ;) a na co dzien nie jestesmy straaasznie wylewni i kazdy ma tam swoje tajemnice :P, ale mysle ze mozemy na siebie liczyc...mimo iz czasem nie jest latwo sie dogadac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moja starsza siostra (o 10 lat) wjechałą z wózkiem w którym siedziałam w gruby betonowy słupek od ogrodzenia. podobno najpierw wcale nie wyłam (z szoku chyba) a potem strasznie. Przyznała się mi i mamie dopiero jak byłam dorosła. haha Zawsze mówię że przez ten mały wypadek teraz jestem taka "kopnięta".

"I need a new version of me..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej,

ja mam brata 3 lata młodszego i co dziwne jestesmy przyjaciółmi, gadamy o wszystkim. Z nim jest lepiej tzn jest zdrowy ale oboje jesteśmy wrażliwcaami cholernymi jak pomarańcze bez skórki :cry:

Pa

'Gdy są jakiekolwiek wątpliwości to znaczy, że nie ma żadnych wątpliwości.....'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fajnie jest miec rodzenstwo.ja nie mam..najbardziej mi brakowalo jak bylam mala nie mialam sie z kim bawic i wkoncu bawilam sie glownie sama. potem juz przywyklam do mysli ze nie mam rodzenstwa ale zawsze to jest ktos bliski krew nie woda.. w razie czego zawsze (przewaznie) mozna na niego liczyc..cieszcie sie jak macie rodzenstwo jakiekolwiek by nie bylo... :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam siostrę,starszą o 4 lata.Niestety nie mamy sobie zbyt wiele do powiedzenia.Ona żyje we własnym świecie,ja we własnym i było tak od zawsze.Teraz już nawet wolę,że tak jest,bo o czym mogłybysmy rozmawiać?Dwie bliskie,a tak obce sobie osoby.

Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.

Pech nigdy nie zawiedzie:

przyjdzie w samą porę:)))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie sumieniowe sprawy się zapomina, ja piekłam "ciasta" z piachu, surowych jajek i starego budyniu i jak juz troche postały na słońcu to mój brat musiał je zjadać, pyszalki co? mało się nie udusił tym piaskiem pysznym

On też nie był dla mnie za miły...

Ale tak w okolicy liceum udało nam się dogadać na szczęście nasze...

'Gdy są jakiekolwiek wątpliwości to znaczy, że nie ma żadnych wątpliwości.....'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem najstarszą latoroślą, mam dwie siostry i jednego brata-wyczekanego przez rodziców potomka płci męskiej. Jako córki jesteśmy dla nich bezwartościowe, szczególnie dla matki... Nie wiem skąd taka tendencja, skoro kultura w jakiej żyjemy w niczym nie przypomina tej ze wschodu, gdzie dominuje patriarchat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiecie co? Tak sobie myślę, że moja nerwica i depresja wynikła poniekąd własnie z sytuacji rodzinnej. Mój najstarszy brat jest ode mnie straszy o 18 lat :shock: . Ja byłam piąta, mam jeszcze siostrę młodsza o 2 lata i chyba tylko z nia miałam jakikolwiek kontakt. Ale pojawia się sprawa inna... strasza siostra bowiem jest autorytetem naszej rodziny, ja byłam wiecznie do niej porównywana, nawet w szkole mówiono do mnie jej imieniem... to była okropność! Ja chciałam być sobą i jak udało mi się odnaleźć swój świat zaczęto patrzeć na mnie jak na odludka, a gdy on się zawalił rok temu wszystko straciło sens..

Żyję z tym piętnem, który gdzieś tam w oddali pojawia się, gdy próbuje wykonać jakis"swój" krok...

Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą ! (św. Augustyn)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem jedynaczką ale wychowywałam się z kuzynostwem jak byłam mała więc nie czułam się wtedy samotna.Gorzej jest teraz jak jestem dorosła.Mąż ma dwie siostry i zawsze ma na kogo liczyć w razie W.Ja mogę liczyć tylko na niego.Jak umrą kiedyś moi rodzice zostanę zupełnie sama (nie licząc Rodzinki, ktorą założyłam).Strasznie mnie to przeraża ale takie jest życie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam siostrę,starszą o 4 lata.Niestety nie mamy sobie zbyt wiele do powiedzenia.Ona żyje we własnym świecie,ja we własnym i było tak od zawsze.Teraz już nawet wolę,że tak jest,bo o czym mogłybyśmy rozmawiać?Dwie bliskie,a tak obce sobie osoby.

 

Cytuję sama siebie,ale jest to celowe.Odzyskałam siostrę.Nieprawdopodobne,a jednak prawdziwe.Zaczęła mnie wreszcie traktować jak normalnego czlowieka,co nie zdarzało się nigdy dotąd.Otóż okazało się,że od niedawna także zaczęła się zmagać z nerwicą i depresją.Jest mi jej bardzo żal i staram sie jej pomagać jak tylko potrafię.Ale-szczęście w nieszczęsciu,to nas bardzo zbliżyło do siebie.Aż się czuję trochę nieswojo w tej sytuacji,ale z drugiej strony bardzo się cieszę.

Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.

Pech nigdy nie zawiedzie:

przyjdzie w samą porę:)))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam brata młodszego o 5 lat, w przeszłości bywało różnie ale teraz jest super, zawsze mogę na niego liczyć. Mam też siostrę młodszą o 12 lat i ona jest moją najlepszą przyjaciółką, zaprowadziła mnie na terapię bo sama nie chciałam iść. Kocham ich oboje bardzo i cieszę się że są

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×