Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

nienormalna21, dzięki za rady. Na pewno pomocne. Boję się tylko, że znowu schlam się jak ostatnio i będę tego żałować.

“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

siostrawiatru, więc może postanowienie, że wypijesz tylko lampkę góra dwie wina, dla rozluźnienia? Sącz je powoli, tak żebyś przez cały wieczór miała zajęcie, to może dasz radę się nie upić.

 

-- 07 lis 2012, 13:44 --

 

omeeena, swoją drogą trochę szybko jak na zmiany z rana na wieczór, ale jeśli lekarz przyzwolił pozostaje czekanie. Trzymam za Ciebie kciuki.

Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nienormalna21, nie chcę się upić bo po alkoholu jestem strasznie głupia, strasznie. I zrażam do siebie ludzi. A tego nie chcę, więc może jak mówisz dwie lampki wina dla rozluźnienia.

“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

siostrawiatru, spróbuj. Ważne jest, zebyś próbowała się czymś zająć, byle tylko ciagle nie myśleć: Boże, znowu kolejna bezsenna noc. Wiem, że łatwo się mówi, ale podejście do tego bardziej na luzie, czasami sprawia, że faktycznie łatwiej zasypiamy.

Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nienormalna21, powiedziałam lekarzowi, że jak biorę rano, to zdycham cały dzień i dopiero koło 20-22 się polepsza. I że to mi kompletnie nie pozwala na jakiekolwiek ruchy w celu stanięcia na nogi, bo zwyczajnie walę się, jak kłoda. Pomyślałam, że jak wezmę na noc, to najgorszy atak uboków może uda się przespać i będę wstawać w lepszym stanie. I może apetyt zacznie wracać nie o 22, tylko o 15 i w końcu zacznę nabierać sił...

Ale nie wiedziałam, czy to nie zaburzy jakoś chemii w mózgu, czy przyswajania leku, więc zapytałam lekarza. Powiedział, że nie ma różnicy i że wiele osób lepiej toleruje taką formę zażywania

 

-- 07 lis 2012, 14:52 --

 

*Wiola*, dobrze, że nie wódkę z pieprzem :D

 

-- 07 lis 2012, 14:53 --

 

Kiya, a musisz wyjść?

Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/

Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))

 

Życie, to nie je bajka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nienormalna21, będę sobie wmawiać cały wieczór że usnę więc może to da rezultat. Może przyciągnę ten sen.

“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

halenore, tak, miło...teoretycznie...bo chcą pomóc na to, co słyszą, a nie na to, co mówisz.

A tak a'propos, jak mój ojczym dostał w robocie bólów brzucha, to wmusili w niego setkę spirytu z pieprzem. "Bo to na pewno żołądek...." Karetka na sygnale, szpital i opiertol od lekarza: przecież pan ma rozwaloną trzustkę!

Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/

Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))

 

Życie, to nie je bajka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak do tej pory bardzo udany.. :D

 

Ale jak to sie mowi.. "Nie chwal dnia przed zachedem slonca"..

 

:smile:

"Na pewno czułeś kiedyś wielki strach
Że oto mija twój najlepszy czas
Bezradność zniosła cię na drugi plan
Czekanie sprawia, że gorzknieje cała słodycz w nas.."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie czas jest dla mnie zjawiskiem niezrozumiałym. Dlatego trudno mi użyć słowa dzisiaj, jak nawet nie wiem co to znaczy.

No nic, aktualnie słucham muzyki, rozmawiałem z kuzynem, a teraz może użyję trochę intelektu i się pouczę.

Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

 

:( F.20

:smile: Solian 600mg

8) Akineton

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

byłam u sąsiadki

przy ludziach czuję się jeszcze bardziej inna :shock:

'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '

M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I jeszcze jedna obserwacja , Ci którym opowiadasz o sobie swoich stanach po raz pierwszy wykazują uwagę i zrozumienie ale tylko na ten jeden czy drugi raz , traktuja to jako małą sensację i pozywke dla swoich problemów - o kurcze jednak ja to mam dobrze w zyciu a narzekam on to ma krzyż , to ich pokrzepia , ładuje energią i pozytywem a ty zostajesz dalej same swoim mrocznym swiatem

 

Dave38 zgodze się z tym. Takie coś odczułam od mojego wydawałoby się dobrego przyjaciela.

Najpierw współczuł, pocieszał, a potem szybko wracał do rzeczywistosci i zauwazyłam, że czuje się lepiej, że ja mam gorzej.

W najgorszym dla mnie stanie przestał sie odzywać na miesiąc czasu. Nawet smsa nie wysłał z pytaniem jak sie czuje. Takie sytuacje pokazują czy ktoś faktycznie jest tym przyjacielem/przyjaciólką czy to tylko pozory.

 

Co do rodziców, to w moim przypadku o chorobie wie tylko matka, ojcu nawet nie bylo sensu mówić, gdyż wykorzystałby to przy pierwszej lepszej kłotni . Ona próbowała niby na początku zrozumiec lecz poźniej robiła mi nawet awantury, że choruje i jestem taka czy siaka:/ To mnie nauczyło, by nie mówić bliskim o swoim złym stanie bo zamiast pomóc, moga tylko bardziej dobic deske do trumny.

Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_puppy_slaughter_loc/?bZXMgjb&signup=1&cl=10010551052&v=76652

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak zawsze, ważne spotkanie z p.Psycholog, później stresująca wizyta u weterynarza. Na szczęście wszystko OK.

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×