Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

carmen1988, tak, mam indywidualne. Właśnie genetykę (którą skończyłam w poprzedniej szkole w I semestrze) i teraz mam tylko sprawdzian, bo nauczycielka stwierdziła że nie będziemy robić wszystkiego od nowa. Czyli na biologii czekają mnie same sprawdziany... :bezradny:

Ukasz, mam dużo pojęć, ale wszystkie rozumiem, dzięki :D

No właśnie, to głównie wkuwanie, wkuwanie. Jaką niemoc czuję kiedy zasiadam do tych książek... Ech.

ladywind, ja z mamą i rodziną już czuję się lepiej, gorzej wśród osób które nie wiedzą co mi jest i czemu się tak dziwnie zachowuję... :zonk:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

emme_4, izzie, to jest bardzo przykre, że nawet najbliższe nam osoby nas nie rozumieją tak naprawdę.

 

I ja to włąśnie mam nawet wśród najbliszych np. siedząc z mamą czuje sie zupełnie obco i wyalienowana,

a wśród znajomych to jeszcze gorzej...

 

Czujesz ze Twoi bliscy to obce Ci osoby? Bo ja to mam od x czasu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ukasz, mam tak od kiedy mam nawrót choroby, a tych nawrotów to już miałam wiele razy..

to jest straszne uczucie..

siedząc z mamą mecze się jak ona coś nawija a mnie to poprostu nie interesuje, męczy ,mnie to, bo

wiem że to co mi opowiada to ze świata ludzi zdrowych. A takie opowieści bardzo mnie męczą i ciężko mi sie

w ogóle na takich gadkach skupić :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ladywind, a może powiedz jej to wprost? Jak myślisz, jak by zareagowała?

 

emme_4, nie chce jej o tym mówić, bo sama ma mase problemów, nie tych emocjonalnych,

ale też ją wykańczają ostatnio. Poza tym ona nie lubi kiedy mi to wraca.

 

A ostatnio czuje sie naprawde jak zombie :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ladywind myslisz ze mama Cie rozumie?

moze niepotrzebnie sluchasz tego gadania, mnie takie gadanie czesto denerwuje, jak nie jeszcze czesciej, wtedy wychodze albo ide sobie pokrzyczec. Nawroty byc moze bardziej przygniataja tym, ze czlowiek mysli ze jesli to powrocilo, to bedzie tak w kolo. My jako chorzy zabawniej oryginalni (czekam na inne okreslenia w pozytywnym sensie:)), mam swoje swiaty i zauwazcie ze rozumiemy sie tutaj, na tym forum. I najwyrazniej nasi bliscy, znajomi czy kto tam jeszcze nie sa czlonkami tego swiata, dlatego nas nie rozumieja. Byc moze kiedys beda...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×