Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Dzisiaj też miałam trochę lepszy dzień, w porównaniu z ostatnimi, choć i tak nie jest tak, by można było powiedzień:"Mam dobry dzień".

 

Mightman, to ciśnienie troszkę za wysokie - jesteś młodym człowiekiem. Na pewno przyczyn może być wiele, ale warto skonsultować to z lekarzem.

A łykasz magnez, wit.b /complex/?

 

Aniu życzę jak najwięcej takich dni z "przełamaniem" i jeszcze lepszego samopoczucia :)

 

Apropo tego mojego ciśnienia. Po tym jak mierzyłem regularnie po odstawieniu to zadzwoniłem do mojego wujka lekarza i powiedział że ciśnienie bardzo wporządku i żeby ciśnieniomierz wypieprzyć na samo dno szafy i tam nie zaglądać bo tylko się będe nakręcał przez sesji i mierzył jak głupi i miał racje. Dzisiaj wstałem, zmierzyłem dosłownie 2 minuty temu ciśnienie i 127/77 czyli idealne. A jak są problemy z nadciśnienim to właśnie z rana po przebudzeniu są wartości najwyższe a jak ktoś jest człowiekiem nerowym to właśnie na wieczór kiedy kumulacja jest emocji z całego dnia :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miro mam pytanie do ciebie bo ty jesteś bardziej doświadczony w walce z tą szmatą,słuchaj czy to jest normalne że człowiek ma przez cały dzień takie dziwne uczucie jakiegoś osłabienia i tak kilka dni,czy tylko psychika po prostu sztucznie nadaje to osłabienie??

 

To ciągłe osłabienie to ostatnio najbardziej dokuczliwy objaw, wstaję rano idę do pracy, wracam i nie mam na nic juz siły na nic energii... nawet wyjście po zakupy czy poodkurzanie samochodu mnie przerasta. Dziś w robocie nie było tak źle jak sie spodziewałem, ale dobrze też nie, na osiemnasta wybieram się do terapeuty...

 

Juz lepsze osłabienie niz ciagłe telepanie serca i szereg lęków

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój dzisiejszy dzień to jakaś porażka,czuję,że wszystko się wróci,nie mam już siły,tak chce mi się płakać!! Wiecie jestem biedna,jestem bardzo biedna...mam troje dzieci,mąż pracuje sam na najniższej krajowej,długi w bankach czynsz 500zł i inne opłaty,nie starcza mi już,nie wiem już gdzie szukać pomocy,zaczyna mi brakować sił do życia... :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie to cholerstwo czepiło sie jakieś 3 tygodnie temu ... nie wiem co sie ze mną dzieje ... mam lepsze i gorsze dni ... dzisisaj obudzilam sie z jakimis natretnymi myślami i od razu standard szybkie bicie serca.. biegunka.... i po raz pierwszy dzis wziełam przepisany lek "propranolol" ... od jutra zaczynam psychoterapię online bo nie mam mozliwości na żywo ... nawet nie macie pojecia jak dobrze na mnie działają osoby które tu pisza że wyszły z tego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rano spokój,poszedłem do supermarketu na zakupy i tam mnie dopadlo takie dziwne osłabieni w głowie zaczęło sie kręcić ale nie za mocno,postanowilem ni ch.ja nie spanikuję pokonam tą suke i wrócilem jest troszke lepiej ale osłabienie niestety zostało,jedyne w tym wszystkim jest dobre że odkad zażywam propranolol uspokoiło sie serce,że nawet podczas ataku jest spokojne tylko od czasu do czasu tak załaskocze jakby probowało skoczyć,ehh takie dni są do dupy :why:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

paulita, pieniądz w takim kraju jak nasz to jeden z podstawowych środków regulujący życie ludzi. Nie dziwię się, że to przeżywasz. Mnie nie stać na oryginalną muzykę itd. to piracę. Też nie jest mi z tym dobrze. Nawet czyste sumienie można kupić za złotówki.

 

lutka, nie byłem nigdy w ciąży :lol: , ale mnie martwi kupno nowej karty do komputera, a co dopiero wydanie na świat potomstwa. Trzymaj się, dbaj o swoje zdrowie. Jak zrobisz wszystko co do ciebie należy do się nie ma co przejmować, reszta zależy już od matki natury.

 

zubryk, dobre. :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odpowiedzcie mi na jedno pytanie,jak sobie radzicie z nerwicą w pracy bo to jest dla mnie niepojęte,ja na razie sie ucze i pobieram rentę rodzinna po mamie więc na razie nie musze pracować,pracowałem jak jeszcze nie miałem tej ku.wy,ale teraz to mnie przerasta nie wyobrażam sobie pracy :zonk:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

brodacz89, trudno jest pracować.

Na przykładzie schizofrenii: badacze od statystyk zastanawiają się czy ta choroba jest przyczyną nędzy nią dotkniętych czy to nędza sprzyja zachorowaniu. Raczej obstawiałbym to pierwsze.

Nerwica to choroba lżejsza, ale na pewno powyższe prawo też można zastosować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

brodacz89, po pierwsze to bym ograniczył potrzeby. Ja gdy miałem trochę pieniędzy dość nierozsądnie je wydałem, przez co gdy przyszły chudsze lata to nie mam za wiele do dyspozycji. A jak wiadomo, trzeba być bogatym, żeby być biednym. Lepiej kupić jedną dużą kawę, niż codziennie chodzić po saszetki.

Ze mną jest ta różnica, że mam jeszcze rok renty i jestem w wieku studenckim. Na razie większość (z ok 600zł) oddaję mamie, reszta zostaje mi na niezbędne wydatki.

 

W sumie jedyne co ci mogę poradzić, to jest to co sam robię. Rozeznawać się w sprawach społeczno-ekonomicznych. Co gdzie załatwić, gdzie co kupić, itd. Jakie zawody i umiejętności są przydatne. Jeśli oberwałeś od życia z powodu nerwicy, to praca na śmietnisku w porównaniu do tej choroby to rozrywka. Więc w grę wchodzą jakieś pieniądze "na przeżycie", taką pracę byle-jaką jeszcze idzie znaleźć. Lepsze niż nic. Jak staniesz na nogi, to możesz próbować odbić się od społecznego dna i próbować piąć się po drabinie. Poza tym lepiej czasem zarabiać 1000zł a umieć nimi gospodarować, niż zarabiać 2500zł i mieć kredyt hipoteczny nierozsądnie zaciągnięty itd. itd.

 

Znaj swoje prawa i obowiązki, jakoś z tego wyjdziesz.

 

Gdyby przyszło do najgorszego, czyli jakiejś bezdomności i nędzy to zbieraj papiery od lekarzy, że się leczysz na nerwicę to będzie łatwiej coś wykombinować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sennie dzisiaj, deszczowo za oknbem, ja w domu, ale nawet nie dzownilam do nikogo,ze jestem, potrzebuję być sama w tej chwili czuje to ,łapię trochę dziwne fazy , wkrecania sobie głupot w moją głowę , ale tym razem bedzie inaczej , chociaz łapie fazy ,że to bez sensu, ale wiem ,ze to tylko dziwne jazdy w moim mozgu i nic wiecej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×