Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
yoan22

MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

Czy mirtazapina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

129 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy mirtazapina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      96
    • Nie
      30
    • Zaszkodziła
      24


Rekomendowane odpowiedzi

Ernest . Twoje życie -Twoja sprawa , jednam pozwolę się wypowiedzieć i namówić Cię do zaprzestania brania klonozepanu. Szczególnie w alergii . Już lepiej właśnie było brać ta mirte (skoro ,nie było w aptece ,to pod inna nazwa pewnie były z innych firm ,a substancja jest ta sama . Pisali już tu tez ludzie na forum ) . Mirta działa przeciwhistaminowe i hydroksyzyna również. Tez jestem akegikiem i od tego mam silne napadu wykręcania ciała -tezyczka .  I pamietam jak na neurologii zaczęło mnie wykręcać i nie było już w nocy lekarzy ,to lekarka dala mi klonozpean . Na drugi dzień neurolog ją opieprzyła jak asystowała jej przy badaniu neurologicznym na mnie . Powiedziała z oburzeniem ,ze kto wpadł na pomysł żeby mi dać klona ,ze maja mi tego nie dawać absolutnie ,bo to silna substancja uzależniająca i po odstawieniu powoduje coraz gorsze wydzielanie naturalnego kwasy gamma aminomaslowego -GABA. Spróbuj hydroksyzyne na noc jak nie chcesz mirty ,lepiej za neurolektyki tez sie nie brać tak ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Takie wypowiedzi wkładam między bajki, jak i lekarzy których jedynym argumentem jest silne uzależnienie. Alergia u mnie to choroba genetyczna zawarta w dna, u mnie objawia się to wieloma czynnikami, największy to świąd. Klonazepam jest najbezpieczniejszym lekiem jaki biorę, mirta była znacznie bardziej obciążająca organizm. 

Ja pozwolę się wypowiedzieć, że to bardzo nie w porządku z Twojej strony namawiać mnie do zaprzestania brania czegoś co mi nie szkodzi, a pomaga, jest zapisane przez lekarza z pełną świadomością mojego brania, zresztą z klonem mam kontakt ponad rok. Nigdy nie zdarzyło mi się mieć przez niego jakiekolwiek problemy. No chyba, że wziąłem za dużą dawkę. Ja mam chorobę całego organizmu, szczególnie układu odpornościowego i nerwowego. Jeśli wymyślą leki na te schorzenia to być może być to przełom, na razie pozostaje żyć w miarę normalnie, i nie popadać w paranoję, jakby mi lekarz powiedział, że absolutnie tego nie bo coś tam, to bym osobiście tego lekarza wyśmiał i życzył powodzenia w dalszej karierze. Bo on nic o mnie nie wie, tylko wali stereotypem, który chyba zna KAŻDY.

Zresztą, co takiego się stało, że jak tabletkę klona na pomocy doraźnej? Wykręciło jeszcze bardziej czy co? Chyba raczej pomogło. Takie jednorazowe wzięcie nie prowadzi do żadnego uzależnienia. Ktoś tu na łeb upadł.

Edytowane przez ernest00

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aktualnie nie śpię, nie mam klonazepamu, zasnę pewnie trochę po 2. Skończył się wczoraj, myślę czy wytrzymam bez żadnych leków do marca, bo wtedy mam wizytę, ale po odstawieniu mirty jest taki spokój, że nawet się nie martwię o tę bezsenność. W końcu zasnę, kiedyś bym wariował, bywało nawet tak, że brałem mirtagen i nie spałem tylko latałem i szukałem sposobu na uśpienie. Najlepszy był gorący prysznic, ale to pozwalało zasnąć na chwilę, pod wpływem zwiększonego ciśnienia od gorącej wody. To był zły sposób bo niszczył naskórek.

Po waporyzacji suszu cbd naprawdę efekt jest taki jak po małej dawce klonazepamu. Nie czuć zmiany świadomości, ale jest wewnętrzny spokój, brak natłoku myśli. Łatwo zasnąć, łatwo marzyć, przyjemnie myśleć! Ciężej z wyspaniem się dostatecznie. Ostatnio na mirtagenie miałem większe objawy depresji niż teraz?!  Mam olanzapinę i pregabalinę, ale ani mi w głowie tknąć te leki bez klonazepamu w razie czego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mirta > benzo 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ostatnio z mirtą było tak jak w lotto, trzeba było czekać, zamawiać, nie wiadomo czy będzie, czasem miałem przerwę kilka dni od brania mirty i były koszmarne sceny, robiłem je wszystkim, rodzinie, obcym, jazda bez trzymanki... dlaczego? Bo nie mam depresji? Tylko leczę się na zaburzenia osobowości które tak naprawdę, powinno się leczyć psychoterapią, ale jak do tej pory w Polsce nie znalazłem terapii na NFZ gdzie mógłby mi ktoś pomóc i miałby do tego odpowiednią wiedzę, nie tylko z dziedziny psychologii czy psychiatrii. Bo ja mogę gadać ciągle o lekach, to mnie interesuje, a lekarz i terapeuta tak jak @Lalunia93 bez zbędnego owijania w bawełnę mówi mi jakbym był w jakimś totalnym bagnie, "moje życie, moja sprawa". I nie chcą pomóc. Jesteś uzależniony, bierzesz clonazepam o matko. Trzeba odstawić jak najszybciej! Ale jeden z drugim niemoty nie zapyta się chociażby o dobroczynne skutki zażywania, tylko pochopnie na podstawie byłych pacjentów ocenia kolejnego, czuję się wtedy jak owca w kolejce, która wyjdzie ostrzyżona, jak każda. To jest chore. Ktoś obcy bardziej się martwi o moje uzależnienie które nie istnieje, niż o zdrowie psychiczne, czy komfort życia. To nikogo nie obchodzi, że musisz 12h być w robocie i jak wracasz to czujesz się jak nakręcony zegarek.

Spałem od 2 do 10. No nie jest źle. Rano budzę się tak głodny, że pierwsze co myślę to zrobić śniadania, to mnie wybudza natychmiastowo ;)

Edytowane przez ernest00

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ernest . Nie chciałam Cię urazić . To było w dobrzej wierze -bynajmniej taki miał być cel . Napisałam to co wiem o klonozepanie od neurologa ,a nie psychiatry . Neurolog to bardziej wyższa medyczna półka ... 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Benzo to dno i właśnie tam w ostateczności ludzi spycha. Dobre jest na doraźne stosowanie lub na początku brania antydepresantow. Tolerka w końcu wzrośnie i zaczną się problemy. Zresztą co ja tam wiem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, seneri napisał:

Benzo to dno i właśnie tam w ostateczności ludzi spycha. Dobre jest na doraźne stosowanie lub na początku brania antydepresantow. Tolerka w końcu wzrośnie i zaczną się problemy. Zresztą co ja tam wiem. 

Benzo swojego czasu uratowało mi życie. Gdyby nie ono, nie pisałabym tutaj, bo po prostu bym odeszła , sama , bo życie w pewnych momentach było dla mnie koszmarem nie do zniesienia. Benzo jest cudem, i jak powiedział dr Dariusz Wasilewski, bez benzodiazepin świat byłby nieszczęśliwy. Ktoś je "wymyślił', żeby pomagały. Problem zaczyna się, gdy ktoś zaczyna brać je rekreacyjnie, problemem może być, gdy ktoś je bierze samodzielnie, zwłaszcza  te o krótkotrwałym czasie półtrwania , wtedy rzeczywiście może rosnąć tolerancja, ale tylko wtedy, gdy nie jest to uzasadnione terapeutycznie. "Uzależnienie" od dawek terapeutycznych, w małych dawkach, tych minimalnych , to jak wygrana walka o życie . Jeśli ktoś musi brać  coraz większe dawki ( bez wspomagania, wspomagaczy rozwiązujący problem np lęków), żeby osiągnąć dobrostan, i się nie zastanawia nad problemem, tylko lata po recepty, to niech się nie dziwi, że dotknie dna. Wtedy latanie po szpitalach, odwyki i niekończące się koszmary, zespoły stresów pourazowych, pisanie blogów, wkładanie wszystkich do jednego wora. I wielki ostracyzm, NIE WOLNO!!! Wolno, tylko z głową. Mirta tez miesza, a są tacy, którzy biorą ja długimi latami i naiwnie wierzą, że to cukierek. To nie jest landrynka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich ,ostatnio została przepisana mi mirtazapina poczatek 15 mg ,obecnie 5 dzien jestem na 30 mg .Nie odczuwam wiekszych uboków ale nie w tym rzecz ,moja Depresja w dosc dziwny sposob sie objawiła ,miałem zaburzenia widzenia i otepienie ,po zrobieniu wszystkich badan gdzie wszystko wyszlo OK trafilem do psychiatry .Nie mam lęków ani żadnych wiekszych problemow tylko ciagle przybicie i problem ze wzrokiem tylko w dzien ...wieczorem jest super jakby nic mi nie bylo .Czy ktos z was mial zaburzenia widzenia podczas depresji ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Napisano (edytowane)

@Niesmiertelny007 Może to sprawa diety, np. brak witamin. Ja miałem problemy z zachowaniem równowagi, poważnie się wystraszyłem a okazało się że to tylko brak witaminy B12. U wegetarian brak tej witaminy to częsty problem.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
5 godzin temu, seneri napisał:

Benzo to dno i właśnie tam w ostateczności ludzi spycha. Dobre jest na doraźne stosowanie lub na początku brania antydepresantow. Tolerka w końcu wzrośnie i zaczną się problemy. Zresztą co ja tam wiem. 

Zasadniczo leki są po to żeby wyjść z dołka. Żeby całkiem wyzdrowieć trzeba znaleźć przyczynę choroby. Wiem że to nie proste bo sam się z tym zmagam, ale moim zdaniem to jedyna droga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Niesmiertelny007 napisał:

Witam wszystkich ,ostatnio została przepisana mi mirtazapina poczatek 15 mg ,obecnie 5 dzien jestem na 30 mg .Nie odczuwam wiekszych uboków ale nie w tym rzecz ,moja Depresja w dosc dziwny sposob sie objawiła ,miałem zaburzenia widzenia i otepienie ,po zrobieniu wszystkich badan gdzie wszystko wyszlo OK trafilem do psychiatry .Nie mam lęków ani żadnych wiekszych problemow tylko ciagle przybicie i problem ze wzrokiem tylko w dzien ...wieczorem jest super jakby nic mi nie bylo .Czy ktos z was mial zaburzenia widzenia podczas depresji ?

Ja miewałam "mgłę" przed oczami, zawroty głowy, przez które obraz bywał nieostry... Ale nie były to ciągłe objawy, ale pojawiające się w stresujacych sytuacjach, przy atakach paniki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
52 minuty temu, rolej napisał:

Zasadniczo leki są po to żeby wyjść z dołka. Żeby całkiem wyzdrowieć trzeba znaleźć przyczynę choroby. Wiem że to nie proste bo sam się z tym zmagam, ale moim zdaniem to jedyna droga.

Ja znam powody, i co z tego? Nic. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Sumując, wszystko to substancje, oddziałujące na oun i tyle. Co tu się kłócić. Ja brałem mirtę to pod koniec terapii zacząłem chudnąć i chorować. Teraz po odstawieniu wracam do zdrowia. Właściwie to im mniej chemii w naszym życiu tym lepiej bo to wszystko doprowadziło właśnie do tego co jest teraz. Czyli ogólne rozdupcenie systemów wartości ludzkich. W końcu pokolenia się tak zderzą, że będzie naprawdę źle. Hmm... a może już jest.

Edytowane przez ernest00

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No u mnie się chyba normuje wszystko. Ogromnym minusem brania Mirzatenu są napady obżarstwa...masakra...Muszę to jakoś opanować, bo za chwilę będę wyglądać tragicznie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niesmirtelny007, u mnie ze wzrokiem , to jest tak-jak wpadam w dołek, to mi się wzrok pieprzy, np muszę zakładać okulary do czytania w necie. Jak zaczynam brać antydepresanty, to, nawet nie zauważam kiedy, odkładam okulary. I np tak- wmówiłam sobie-że  wzrok mi się polepszył, bo pożerałam ogromne ilości pomidorów (własnych), zaczęłam nawet doszukiwać się dobroczynnych właściwości pomidorów. I tu dupa. Żadne pomidory ( choć maja cudowne właściwości, określane jako czerwone złoto i naprawdę warto je jeść) nie miały wpływu na moje widzenie, po prostu, gdy byłam w dole, to wzrok mi siadał, jak zaczęłam brać leki, wzrok mi się poprawiał, i to znacznie. Wniosek- nasze dolegliwości wszelkiej maści, rozwalają nas  ze strony, jakiej sobie akurat chcą. I nie warto się tym martwić, uznajemy, że tak ma prawo być , po prostu trzeba to olać. To minie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mirta ma jakiś konflikt z tramadolem? Czytałem gdzieś że Mirta jakoś blokuje opio ale kompletnie nie wiem o co chodzi. Jak jest ktoś dobrze zorientowany to będę wdzięczny gdyby mi tę kwestie wyjaśnił..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można to gdzieś dostać na terenie PL 

W aptekach mówią że od roku jest problem. 

Czy wzięcie od lekarza mianseryny do wenli 300 mg będzie dobrym rozwiązaniem? 

Jakie dawkowanie jako zamiennik 30 mg mirty. 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
17 godzin temu, Koshi napisał:

Mirta ma jakiś konflikt z tramadolem? Czytałem gdzieś że Mirta jakoś blokuje opio ale kompletnie nie wiem o co chodzi. Jak jest ktoś dobrze zorientowany to będę wdzięczny gdyby mi tę kwestie wyjaśnił..

Interakcja
istotna

Dotyczy
MIRTOR i 

 

Przyjmujesz leki zawierające w swoim składzie MIRTAZAPINĘ oraz TRAMADOL. Stosowanie obu leków jednocześnie może powodować nadmierny wzrost poziomu serotoniny w mózgu, co grozi wystąpieniem poważnych zaburzeń określanych jako zespół serotoninowy. Jeżeli leki zostały przepisane przez różnych lekarzy, konieczna jest konsultacja w celu ustalenia, czy leki te mogą być jednocześnie stosowane, a jeśli tak, to czy nie zachodzi potrzeba zmiany zaleceń odnośnie sposobu ich podawania. W przypadku, gdy leki zaordynował ten sam lekarz przestrzegaj schematu dawkowania. W razie wystąpienia wymiotów, bólów i zawrotów głowy, gorączki, wysokiego ciśnienia krwi, drgawek, halucynacji, dreszczy, zlewnych potów, zaburzonej koordynacji ruchów, niepokoju, nadpobudliwości lub innych niepokojących objawów - natychmiast skontaktuj się z lekarzem.

 

info z serwisu ktomalek

2 minuty temu, rodozz313x napisał:

Można to gdzieś dostać na terenie PL 

W aptekach mówią że od roku jest problem. 

Czy wzięcie od lekarza mianseryny do wenli 300 mg będzie dobrym rozwiązaniem? 

Jakie dawkowanie jako zamiennik 30 mg mirty. 

Pozdrawiam

można znaleźć nawet w mniejszych miejscowościach, szukaj zamienników, ja aktualnie mam mirzaten, kolejne opakowanie mam remirta oro

Edytowane przez Aniko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, Aniko napisał:

Interakcja
istotna

Dotyczy
MIRTOR i 

 

Przyjmujesz leki zawierające w swoim składzie MIRTAZAPINĘ oraz TRAMADOL. Stosowanie obu leków jednocześnie może powodować nadmierny wzrost poziomu serotoniny w mózgu, co grozi wystąpieniem poważnych zaburzeń określanych jako zespół serotoninowy. Jeżeli leki zostały przepisane przez różnych lekarzy, konieczna jest konsultacja w celu ustalenia, czy leki te mogą być jednocześnie stosowane, a jeśli tak, to czy nie zachodzi potrzeba zmiany zaleceń odnośnie sposobu ich podawania. W przypadku, gdy leki zaordynował ten sam lekarz przestrzegaj schematu dawkowania. W razie wystąpienia wymiotów, bólów i zawrotów głowy, gorączki, wysokiego ciśnienia krwi, drgawek, halucynacji, dreszczy, zlewnych potów, zaburzonej koordynacji ruchów, niepokoju, nadpobudliwości lub innych niepokojących objawów - natychmiast skontaktuj się z lekarzem.

Nie przyjmuję a jedynie zastanawiałem się czy nie zacząć przyjmować ale skoro jest interakcja to nie ma o czym mówić. Generalnie przyjmowałem Tramadol i Wenlafaksyne jeszcze do niedawna i właśnie tydzień temu miałem lekki atak drgawkowy i ostry zespół serotoninowy. W biały dzień robiąc zakupy w galerii straciłem przytomność i obudziłem się w karetce cały zarzygany. Na szczęście języka nie pogryzłem. No i po tym incydencie odstawiłem Wenlafaksynę całkowicie bo od tramalu jestem za bardzo uzależniony i na ten moment nie mogę go odstawić. Od czasu odstawienia Wenlafaksyny słabo sypiam i dlatego zastanawiałem się nad mirtazapiną. Aktualnie biorę 30mg lerivonu i jest tak średnio jeżeli chodzi o spanie. Rozumiem że interakcji lerivonu z tramadolem nie ma? A czy jest jeszcze jakiś lek na spanie który można zażywać razem z tramadolem? Oczywiście o tym wszystkim porozmawiam z psychiatra ale chciałbym mieć jakieś rozeznanie w tym temacie przez wizytą.

Edytowane przez Koshi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, rodozz313x napisał:

Można to gdzieś dostać na terenie PL 

W aptekach mówią że od roku jest problem. 

Czy wzięcie od lekarza mianseryny do wenli 300 mg będzie dobrym rozwiązaniem? 

Jakie dawkowanie jako zamiennik 30 mg mirty. 

Pozdrawiam

Są zamienniki poprostu innych firm ,a skład ile mg są takie same . Jest to ta sama substancja ,tylko różni są nazwa w zależności od producenta . 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiam się jak rozpoznać moment, w którym następuje koniec depresji i można przerwać kurację lekową

Biorę mirte już ponad 2 miesiące i czuję się w miarę ok, mam apetyt, ze snem bywa różnie, nastrój też całkiem ok. Nigdy nie miałam myśli samobójczych, chociaż dużo myślę o śmierci, a raczej ogólnym strachu przed nią, przed chorobami i samotnością . Bywają gorsze dni,ale też nie zrzucalabym całej winy na depresje, a raczej na taki a nie inny charakter, nigdy nie byłam jakimś krejzolkiem wesołkiem. 

Chciałabym skończyć 3 opakowanie i pogadać z psychiatra o zakończeniu leczenia. Myślicie, że to za wcześniel? 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zdziwię się jak będziesz ją musiała brać min. 6 mscy. Porozmawiać nigdy nie zaszkodzi. Ja też czuję się lepiej, ale nie wiem czy to dzięki Mirzatapinie. Jako tako depresji nie mam zdiagnozowanej.

Ja ostatnio ze swojego snu nie jestem zadowolony. O ile bez problemu zasypiam, to niestety wybudzenia są i to już po kilku godzinach. NIe wiem czy mix: ketrel i mirzaten przestają być skuteczne. W sumie nie biorę tego nawet miesiąc. Może za wcześnie jeszcze. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aniko,nie wiem, dlaczego zaczęłaś brać mirtazapinę -depresja?, bezsenność ?, myśli samobójcze? Bo ja właśnie na tego typu dolegliwości sięgałam po ten lek. Gdy się stabilizowałam, zaczynałam brać leki o mniejszych skutkach ubocznych, powiedzmy, bo niektórzy nie maja dolegliwych uboków po mircie. To, ze wydaje Ci się, że najgorsze objawy minęły, nie znaczy, ze masz kończyć leczenie. Niekoniecznie tym samym lekiem, ale warto byłoby ustabilizować ten stan. W teorii- leczenie do ustąpienia objawów i trzy miesiące na stabilizację, utrwalenie dobrego stanu. Powinnaś porozmawiać na ten temat z lekarzem, bo np "ze snem bywa różnie", a to oznacza , ze nie jestes jeszcze gotowa na odstawienie całkowite leków. Tak myślę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@Aniko ten moment nie nadchodzi, to powinno samo wyjść z siebie. Nie ma schematu, psychika może teraz wysyłać sygnały, że jest dobrze, a za kilka dni to zmieni się o 180 stopni. Zależy też po co bierzesz ten lek. Ale z tego co piszesz to masz w sobie obawy i lęki, myślenie o śmierci, zamartwianie, może właśnie jakieś natrętne myśli, nie wiem, psychiatrzy często w normalnych ludziach doszukują się zaburzeń, wiadomo w każdym coś się znajdzie.

Edytowane przez ernest00

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×