Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Aniko

Użytkownik
  • Zawartość

    130
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Cześć, u mnie 35 dzień bez mirtazapiny. Powiem wam, że to nie był łatwy miesiąc i czasem miałam ochotę wziąć sobie chociaż kawałek tabletki , żeby poczuć ten wewnętrzny spokój. Ze spaniem raz lepiej, raz gorzej, ale ogólnie nie narzekam, jak mam bardziej stresujący dzien to standardowo nie mogę usnąć kilka godzin. A i ciekawa obserwacja-odkąd odstawilam mirte to mam takie przeziebieniopodobne coś. Na początku może i było osłabienie organizmu, ale teraz to mam wrażenie, że kaszel i duszności są na tle nerwowym. Za to odkąd nie biorę mirty nie mam już tzw. brain zapów, nie wiem czy tego doswiadczaliscie, ale ja na mircie non stop miałam jakieś przeskoki w mózgu, jakby mi w głowie zrobiło się zwarcie
  2. Kilogram w dół, ale wreszcie nie czuję się taka napuchnieta ja startowałam z mirta od niecałych 46 kg (przez depresję nie mogłam nic jeść, gula w gardle i odruchy wyniotne non stop). Przytyłam do 51-52 kg. Teraz ważę 50 kg i mogłoby w sumie tak zostać. Na mircie czułam jakby się zatrzymywala woda w moim organizmie.
  3. Hej, u mnie kryzys ze spaniem trwał 3 dni, od tamtej pory śpię już dobrze także jest nadzieja. Już prawie miesiąc bez mirty, mam nadzieję, że już nie czekają mnie żadne niespodzianki związane z odstawieniem
  4. Spróbuję to przetrzymac bez zadnych leków, do mirty nie chce wracać. Nie mogę spać od dwóch dni, może to jakieś chwilowe problemy, bo do tej pory było super
  5. 19 dzień bez mirty i zaczyna się jazda z bezsennoscia
  6. Cześć, u mnie 12 dzień bez mirty. Już chyba minęły wszystkie skutki odstawienia. Wrócił apetyt, głowa jest lżejsza, myśli bardziej klarowne Sen nadal ok. Mam nadzieję, że już tak zostanie.
  7. 15 zdecydowanie lepiej usypia. Nawet na 7,5 spałam dobrze
  8. A jaką dawkę teraz bierzesz? Ja po 30 miewalam bezsenne noce, jak zeszłam na 15 spałam jak zabita. 8 dzień bez mirty, nadal nie jestem w stanie do 10-11 nic zjeść, ale oprócz tego jest w miarę ok. Psychicznie troszkę siadam, bo boli mnie noga i nie wiem czy hipochondria nie wraca, bo już zaczęłam czytać o zakrzepicy
  9. 6 dzień mirty i od rana mam takie mdłości i wstręt do jedzenia... Zwykle o tej porze jadlabym drugi lub trzeci posiłek. Coś czuję, że waga szybko spadnie. Spanie nadal ok
  10. Ok Dzisiaj 5 dzien bez mirty, sen póki co idealny. Mam tylko klujace bóle w dziwnych miejscach (ból w kostce, udzie, klucie w żebrach, drętwienie rąk, stóp) no i problemy żołądkowe Ale na to byłam przygotowana, bo się naczytalam o skutkach odstawienia.
  11. Oczywiście odstawienie leków było konsultowane z lekarzem, miałam to zrobić za 2 tygodnie ale myślę, że nie będzie to miało jakiegoś wielkiego wpływu na efekty leczenia, troszkę intuicyjnie to robię, zamiast odstawić z dnia na dzień dawkę 15mg (jak sugerowała moja psych.) od 2 tygodni biorę połowę dawki, żeby zrobić to jakoś plynniej i zminimalizować efekt odstawienia.
  12. Hej, nie brałam już ostatnie 2 dni mirty, bo bawiłam się na weselu i tak myślę... Może warto to wykorzystać i już całkiem zejść z leków
  13. A jak długo bierzesz mirte i w jakiej dawce? Miałam bardzo duże problemy ze snem, to był chyba skutek depresji. Póki co od dłuższego czasu śpię aż za dużo, a potrafiłam mieć kilka nocy nieprzespanych zupełnie, ratowalam się nasenem (sen max 2 godziny) i lorafenem, ale co to jest za życie jak przez cały dzień się zastanawiałam jak tej nocy będę spać, ciągle bóle głowy, spuchnięta oczy, brak apetytu i chęci do życia. Nikt mi nie wierzył, że można nie spać kilka dni. Po takim bezsennyn maratonie mialam tylko myśli typu,, ciekawe w co mnie ubiorą do trumny''. Nie miałam myśli samobójczych, ale byłam pewna, że jeszcze jedna bezsenna noc i organizm tego nie wytrzyma. Bardzo pomogło mi to forum,bo zobaczyłam, że nie jestem sama
×