Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

buraczek58

Użytkownik
  • Zawartość

    192
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. buraczek58

    MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

    Elme, naczytałam się o tej mirtazapinie od diabła i trochę, na zagranicznych forach też. I nie gadaj, że ma działanie głównie nasenne. Owszem, ma też, ale przy różnych maściach depresji- bezsenność i koszmarne wybudzenia nocne, to norma. Mirta ma to uspokoić. Mnie mirta dwa razy wyciągnęła z ciężkiej depresji, zaczęłam spać, zniwelowała lęki dzienne , z czasem pozwoliła mi bardzo zredukować benzo. Z tym , że (za drugim razem) po dojściu do dawki 30mg (oczywiście wedle wskazań lekarza), zaczęłam zapierdalać jak mały samochodzik, zapominając jak się nazywam, kompletnie się splątałam, zapomniałam jak się posługiwać pilotem od TV,-ja już nie mówię, ze ciągle go gdzieś chowałam w zakamarkach chałupy, nie pamiętałam haseł do kont, niczego nie pamiętałam. Na szczęście , po odstawce , i to szybkiej, wszystko wróciło do normy. To była po prostu za duża dawka dla mnie. Ale , mimo wszystko, pomogła mi na deprechę, stosowana solo.
  2. buraczek58

    MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

    Purcela, daj sobie jeszcze czas, tak mi mówił psychiatra, gdy wyłam do niego przez telefon, bo też budziłam się w nocy zlana potem i z myślami samobójczymi. Dałam sobie ten cholerny czas i po ok. miesiącu przyszło lepsze , ale ja chyba wtedy brałam więcej Remeronu, nie pamiętam ile, ale chyba więcej, niż 15mg, a nawet na pewno więcej. To było gromadę lat temu. Lalunia , Wiem, że chcesz dobrze, ale Twoje rady to jak "weź się w garść". To nie działa. Elme, mirtę jak najbardziej stosuje się w monoterapii.
  3. buraczek58

    Upadłam już na same dno

    Białoczarna, masz problem z samoakceptacją, gubisz się w tym, nie masz szacunku do siebie, bo gdzieś podświadomie , albo świadomie uważasz się za gorszą od innych. Tak przynajmniej się zachowujesz. Dajesz się poniżać, ja już nie wspomnę o idiocie chłopaku, który potraktował Cię jak śmiecia, ja go rozumiem, bo to typ gnoja, który wyczuł łatwą panienkę i zachował się jak na gnoja przystało. Ja nie mogę zrozumieć, po jaką cholerę do niego pojechałaś (to facet powinien przyjechać do Ciebie, jeśli mu zależałoby), i jeszcze piłaś, co gnojowi dało obraz Ciebie , jako łatwej dupy, którą może dowolnie poniewierać. I dlaczego się dziwisz, że tak się stało ? Twoje koleżanki, to podobna historia. Jesteś typem ofiary , która daje sobą pomiatać. Jeśli one to wykorzystują, to są zwykłe suki. No i tu zadanie dla Ciebie. Zacznij się szanować, polub siebie, a nawet pokochaj. Wiem, że to nie jest w Twoim wypadku łatwe, ale do zrobienia. Najlepsza byłaby terapia , na której nauczyłabyś się, jak reagować na chamskie zachowania. Facetowi napisz, żeby się pierdolił, koleżankom to powiedz, gdyby Cie szmaciły. Możesz walić w poduchę, wyobrażając sobie, że przypierdalasz osobom, których nienawidzisz, albo tym, które Cię skrzywdziły. Tak na początek. Nie możesz być osobą, która "przeprasza, że żyje". Naucz się asertywności i uwierz, że jesteś wartościowym człowiekiem.
  4. buraczek58

    MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

    Koshi, na spanie są stosowane powszechnie trzy leki nieuzależniające :mirtazapina, mianseryna i trazodon , są to leki antydepresyjne z dodatkowym działaniem sedatywnym w leczeniu bezsenności. Może są jakieś i inne, ale o tych wiem .Oczywiście, że są leki nowocześniejsze , typowo nasenne , ale one uzależniają. Ja po mircie weszłam właśnie na Lerivon ( znamy się z tym lekiem jak łyse konie, bo kilka razy mi wcześniej pomagał). Z 50mg zeszłam do 10mg, czyli jednej tabletki. I usypia mnie tak samo, a nawet lepiej (może dlatego, że rozkręca się Cital, który też biorę ), i już przynajmniej rano nie czuję się tak, jakby ktoś mi przywalił gumowym młotem w czerep. Tak więc nie przejmuj się, że to stary lek. Lekarze ostatnio jakby coraz częściej wracają np do antydepresantów starszej generacji , bo one w wielu przypadkach są skuteczniejsze od np SSRI. Lalunia93 , mnie miansa nie dodała kilogramów, tylko, na większych dawkach, twarz miałam jakby obrzękniętą lekko, zwłaszcza powieki miałam ciężkie i nieco obwisłe, kurcze, a pod oczami doły, a pod dołami też jakieś opuchlizny niewielkie . Prawdopodobnie wszystko od nadmiaru wody, no i grawitacja robiła swoje. W miarę zmniejszania dawki, te nieładne objawy znikały, teraz jest już prawie OK . No, niestety, niektórzy na miansie też tyją , ale chyba mniej, niż po mircie. Ja tam lubię jeść, zwłaszcza późnymi wieczorami i trzymam wagę. Także różnie to wygląda.
  5. buraczek58

    MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

    Stefanator , tez mnie trochę dziwi, że bierzesz dwa leki , które , pomijając działanie antydepresyjne, są lekami pierwszego rzutu mające poprawić sen. Sporo ich bierzesz, więc możesz czuć się jak śpiąca królewna. Zmniejsz -ewentualnie-dawki lub odstaw jeden na rzecz czegoś aktywizującego. Jeśli SSRI Cię kastruje, to może Sulpiryd, to taki atypowy neuroleptyk, nie powinien Ci zaszkodzić, a daje lekkiego kopa,przynajmniej w teorii ma takie działanie.
  6. buraczek58

    Upadłam już na same dno

    Bo on jest dupkiem, nie wiem, dlaczego do niego pojechałaś i piłaś, jak jechałaś, chyba też nie byłaś do końca trzeźwa. Związek oparty na haju alkoholowym najczęściej tak wygląda. Rozumiem, że czujesz się samotna, ale taki poddańczy stosunek do faceta, który widzi, ze może cię wykorzystać , bo jesteś alkoholiczką, sprawia, ze traktuje Cię jak szmatę. Typowe. Zapomnij o nim i zawalcz o niepicie. Domyślam się, że bardzo pragniesz być kochaną, to się jeszcze wzmaga, gdy się napijesz i w konsekwencji skaczesz na główkę do pustego basenu. Nie rób tego, nigdy się nie narzucaj durnym facetom, bo Cie ściągną na dno, na którym chyba jesteś trochę, ale chyba nie zdajesz sobie z tego sprawy. Wymaz gościa z pamięci, wymaż to, że się w tych relacjach dałaś upodlić. Miłość istnieje, ale musisz się ogarnąć i nie robić głupstw.
  7. buraczek58

    MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

    ErnestOO, to fantastyczna wiadomość, oby tak dalej (tfu, tfu, puk, puk, żeby nie zapeszyć ). Ja , gdybym pozostała na 7,5mg, być może do dziś jechałabym na takiej dawce z dobrym skutkiem. Taka ciekawostka , mirta (Remeron) w Stanach występuje też pod postacią kropli, można dowolnie zwiększać, zmniejszać dawki. Lalunia93, ja , gdy pierwszy raz brałam mirtę, spuchłam, twarz miałam jak księżyc w pełni, a jestem filigranowa, więc to śmiesznie wyglądało.Brałam miesiąc, potem zeszłam na Lerivon i ,o dziwo, niby miansa też sprzyja obżarstwu, to jednak zrzuciłam te nadprogramowe kilosy, w ogóle się nie katując. Za drugim razem, czyli niedawno, mirta zadziałała na mnie odwrotnie -schudłam i odwodniłam się. I znów Lerivon, oj , niedobry ty, niedobry 🙂. Woda mi się zatrzymuje w organizmie, nad kostkami i na twarzy, z rana wyglądam, jakbym była z lekka "wczorajsza" , co nie sprzyja mojej urodzie 🙂 .Ale nic to, uregulowałam sen, przestrzegam higieny, wiec będę zmniejszała miansę, do 0,5mg, kiedyś w takiej dawce na mnie działała, wystarczył mi dosłownie okruszek. Trzymamy się, kochani , będzie dobrze, musi 🙂
  8. buraczek58

    MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

    Jak się czujecie dziś, kochani ? 🙂
  9. buraczek58

    MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

    No to ja mam pecha, takiego może nie do końca, bo mirta naprawdę stawiała mnie na nogi dość szybko, ale potem równie szybko przerabiała mnie na kogoś obcego, splątanego, nie łapiącego kontaktu z rzeczywistością , dając przy tym wszelkie wymienione w różniastych opracowaniach skutki uboczne. Ja ją i kocham i nienawidzę, bo i pomaga, ale i poniewiera. Jest nieprzewidywalna. ErnestOO, trzeba próbować różnych kombinacji , nie ma wyjścia. Któraś Ci na pewno pomoże. Wiem, że to jest wkurzające, , ale musimy zacisnąć zęby i się nie dawać. Lekarze też próbują nam pomóc po omacku, nie siedzą w naszych głowach , nie mają na ogół doświadczenia z lekami na własnej skórze (są i tacy, co mają, bo to mocno wypalająca profesja), mają jakąś tam wiedzę jak i na co konkretne leki działają. Z tym że dochodzą jeszcze czynniki osobnicze, na każdego dany lek może zadziałać inaczej. I bądź tu mądry. Ważne nie poddawać się i do przodu. Nie mam doświadczenia z neuroleptykami , no może z Sulpirydem, ale on jest atypowy, krzywdy nie zrobi, najwyżej nie pomoże. Choć pomaga mnóstwu osobom. Właściwie to żaden dotąd psychiatra nie zaproponował mi neuroleptyków, i dobrze, nie tęsknię. Pozdrawiam, będzie dobrze 🙂
  10. buraczek58

    MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

    Natrętnik , najpewniej masz tę opuchliznę od mirty, bo u mnie podczas brania tego leku, pod okiem też pojawiło się lekkie opchnięcie, tak od połowy oka do zewnętrznego kącika, dziwne, nietypowe, niezauważalne dla otoczenia, ale ja to widziałam i ,niestety, nadal widzę, bo nie zniknęło po odstawieniu mirty. Wiem, że Cię nie pocieszam, ale u Ciebie nie musi tak być, że oko nie wróci do normy, i oby nie było. Mirta powoduje puchnięcie całego ciała, takie tycie z powietrza. Mnie oprócz defektu pod okiem na pamiątkę zostały jeszcze szumy uszne, mniejsze po rzuceniu mirty, ale są , zwłaszcza rano. Chociaż tak do końca nie wiem, czy obecnie brany Lerivon ich też nie powoduje.
  11. buraczek58

    Żadne leki na mnie nie działają.POMOCY

    Appendix, o co Ci do cholery znowu chodzi. Znów przywołujesz jakieś tam doświadczenia jakiegoś szalonego psychiatry, który ładował w pacjentów końskie dawki leków , traktując ich jak króliki doświadczalne. Weź się w końcu opanuj, wiesz, że Myślący ma tendencję do żonglowania lekami szybko podnosząc ich dawki i może skorzystać z opcji doładowania sobie z dupy wziętych ilości słynnego mixu "California rocket fuel" . Tu jest o tym wątek, poczytaj sobie , ludzie właśnie próbują dostosować dawki obu leków tak, by działały jak najkorzystniej dla organizmu i nie rzucają się z mety na mega wysokie dawki. Co więcej, skutecznie zastępują mirtę miansą. I dopasowują właśnie mirtę do wenli, na którą zresztą też wchodzą ostrożnie. Nie wiem, dlaczego zupełnie bezkrytycznie i bezmyślnie doradzasz terapie , o których gdzieś tam przeczytałeś . Nie przyszło Ci do głowy, że ktoś równie bezmyślnie skorzysta z Twoich sugestii i dołoży do pieca ? I wiesz jak to się może skończyć ? Próbowałeś? Nie?. To najpierw spróbuj i napisz nam o swoich wrażeniach. Jak tak dalej pójdzie, to niedługo zaczniesz doradzać lobotomię, bo kompletnie nie masz zahamowań .
  12. buraczek58

    MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

    ErnestOO, nie zrobiłeś aż tak wielkiego błędu , zmniejszając dawkę mirty, bo miałeś okazję się przekonać, że ten lek w wyższych dawkach powoduje u Ciebie nasilenie AZS.Przynajmniej nie drapałeś się tak mocno. Ja bym może spróbowała wolniej zmniejszać dawkę, ale pewnikiem , z uwagi na moje nieciekawe doświadczenia z tym lekiem, starałabym się szybko zmniejszyć dawkę , włączając inny lek działający nasennie, na początku nawet benzo, albo hydro, a potem coś nieuzależniającego, ale przywracającego sen w dłuższej perspektywie, obecnie jest to Lerivon . Podczas zwiększania dawek mirty dopadły mnie wszelkie plagi egipskie. Wysypka w postaci czerwonych kropek, to nic, pojawiły mi się na skórze swędzące bąble jak po oparzeniu, i to w momencie, gdy brałam już jakieś minimalne dawki, skubałam lek i niewiele go krążyło w krwiobiegu, a jednak jeszcze mnie szczypał skubaniec. Wystraszyłam się jak diabli, bo czytałam o przypadkach wystąpienia nekrolizy naskórka podczas konsumowania tego leku. Z tego i mnóstwa innych powodów, odstawiłam mirtę, podziękowałam za postawienie mnie szybko na nogi, ale nie chciałam kontynuować tej znajomości, bo lek konkretnie namieszał mi pod czaszką. Ponieważ te dolegliwości skórne to wcale nierzadkie objawy uboczne podczas przyjmowania mirty, jestem bardzo skłonna przypuszczać, że u Ciebie nastąpiła silna obrona organizmu przed tą substancją. Ja generalnie miałam bardzo przeczuloną skórę po mircie, każdy dotyk był odczuwany przeze mnie mocno i nieprzyjemnie. No i te wysypy. Współczuję Ci , że się męczysz z AZS. Wiem , że musisz natłuszczać i nawilżać skórę, więc przy okazji mogę Ci polecić dobry krem kupiony przeze mnie przypadkiem-do maziania się po kąpieli, a który jest stosowany z niezłym skutkiem u ludzi borykających się z AZS, Atoderm Creme firmy Bioderma . Można go nabyć w promocji w necie za ok 25 zeta-200ml .To takie moje ot przemyślenia 🙂 Pozdrawiam 🙂
  13. buraczek58

    Żadne leki na mnie nie działają.POMOCY

    Witaminy nie zaszkodzą, ale brane w rozsądnych dawkach. Sama wspomagam się B-complex, Falvitem, tranem, wit c , tak z przyzwyczajenia. @myślący91 , napisałam do Ciebie długi post, ale mi zjadło. Więc krótko. Ja na Twoim miejscu zeszłabym z mirty do 30mg, a nawet więcej, bo ona generuje to wszystko, co masz-wahania nastroju, anhedonię, derealizację , splątanie, koszmary senne i co tam jeszcze -tak przynajmniej ja miałam, i nie tylko ja. Spróbuj, co ci szkodzi i tak nie czujesz się dobrze. Czasami mniej, znaczy lepiej. Ja np jak zeszłam z miansy do 15mg, to czuję się o niebo lepiej, nie mam rozpierduchy w głowie, a zasypiam tak samo dobrze. Na noc możesz brać hydro, benzo (zamiast rano brać cała dawkę, podzielić na wieczór i rano), można wspomagać się tabletkami uspokajającymi Labofarmu. Ważne, żeby się wysypiać. To tyle z moich rad naprędce. Aha, póki co wenli bym nie zwiększała, pokombinowałabym z mirtą, tak żeby działała na sen, a nie odzierała z normalności. Ja zdecydowanie lepiej i przyjemniej funkcjonowałam na mniejszych dawkach mirty. Podobnie jak ma to miejsce z miansą. Coś te leki mają ze sobą wspólnego, bo na większych dawkach miansy tez nie byłam jakby sobą, żyłam jakby trochę we śnie i nie byłam tym stanem zachwycona.
  14. buraczek58

    MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

    Witaj, Lalunia98. w sumie, niewiele bierzesz mirtazapiny, i fajnie , że wyciągnęła Cie z depresji. Mnie też już dwa razy pomogła, też w takiej dawce pomagała, ale słuchałam się lekarza i przyjmowałam jej więcej, co było błędem, bo większe dawki mi tylko szkodziły, bardzo, i szybko odstawiałam. Z tym, że ja zastępowałam mirtę mianseryną (działa podobnie nasennie), teraz dokładam cital , który jest moim lekiem docelowym i na nim pobędę już dłużej, bo widzę, że mi pomaga. Nie wiem, jak jest z odstawieniem mirty bez kontynuowania leczenia antydepresyjnego. Myślę że W Twoim wypadku (wyeliminowałaś przyczynę tężyczki ) odstawienie mirty nie będzie problemem. Oczywiście wskazane jest jak najwolniejsze odstawienie, np 2,5mg co kilka dni , a nawet co tydzień. Sama musisz siebie obserwować i dojść do "bezbolesnej" własnej drogi eliminacji tego leku z organizmu, tak, żeby nie było to dla niego szokiem. Tak myślę, na chłopski rozum i swoje doświadczenia z lekami. Pozdrawiam 🙂
  15. buraczek58

    Żadne leki na mnie nie działają.POMOCY

    O to samo chciałam zapytać. @myślący91 , jak w ogóle się teraz czujesz, przypomnij sobie, jak czułeś się przed braniem obu leków, a jak teraz, nastąpiła jakakolwiek poprawa ? Jak lęki, jak spanie, jak anhedonia, jak chęci i siły do robienia czegokolwiek, a odczuwanie przyjemności, a może nawet radości -zdarza się ? Jak głowa, nie czujesz splątania ?
×