Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

buraczek58

Użytkownik
  • Zawartość

    404
  • Rejestracja

  1. Kalebx, dzieki za pocieszenie , ja jeszcze nie tak dawno (raczej zdecydowanie dawno), kiedy się budziłam, przeciągałam się i myślałam "jaki piękny dzień". Chciałabym, żeby to wróciło, a też byłam na prochach. Na pewno na Signopamie, ale nie wiem na czym jeszcze. Teraz wstaję i myślę"o kurva, przetrwać te dwie godziny". Może przestawię się na Signopam, kiedyś dzięki niemu całkowicie zeszłam z benzo.
  2. A jak postrzegasz świat bez benzo, rzeczywiście jest lepiej?
  3. SayYes, Na esci próbowałam wejść, gdy Cital i miansa rozwaliły mi system. Esci wzmożyła mi potworne lęki, duszności, bezsenność i okropne szumy uszne. Na 2,5mg. Ze dwa dni 5mg. Byłam zamrożona i wystraszona, najchętniej schowałabym sie w mysią dziurę. Nie dałam rady rozmawiać przez telefon z przyjaciółką, bo nie wyrabiałam z powodu lęków. Rzuciłam ten lek i z miesiąc nie mogłam wybrać się do lekarza. Sedam w nawet zwiększonych dawkach mi nie pomagał. Czułam się strasznie. No i teraz Seoxat i prega. Jest w miarę dobrze. Wyciągnęły mnie z doła, mogę normalnie żyć. Tylko jakoś nic, albo niewiele mnie cieszy.Tzn. cieszy, ale nie tak jak kiedyś, gdy dopadały mnie głupawki. Może stresy, których mi nie brakuje. Nie wiem, czy nie wejdę na 300mg pregabaliny.. Nie miałam jakichs sensacji sercowych,chyba, ale dokładnie nie pamiętam, nie mogłam złapać oddechu, dusiło mnie. Biorę leki na nadciśnienie i propranolol. Mierze sobie ciśnienie, bo mi skacze, mam wypadanie zastawki mitralnej. To Twoje ciśnienie jest w normie. Jeśli nie masz za niskiego tętna, to możesz brać trochę propranololu, jest bezpieczny i tez działa na lęki. Poczytałam o skurczach dodatkowych i okazało się, ze tez je mam, ale się nimi nie przejmuję. Pare razy wylądowałam na SORze z powodu tańcowania serca i wszystko było w porządku. Dobrze by było, zebys zrobił Echo serca, jesli nie masz wad, to trzeba się do tego przyzwyczaić i nie brać do głowy. Takie skurcze moga występować w nerwicy, a jakże. Masz skurcze, zaczynasz się bać, mierzysz cisnienie, znowu lęki, bo lekko podwyzszone, takie błędne koło.Można pić głóg, brać potas i magnez, ale dobry, np SlowMag b6, mnie kardiolog zaleciła. Ja dodatkowo 4x dziennie pije herbatę z melisy i dwóch torebek rumianku, ale od niedawna, czuje, ze pomaga. Ja poranki mam koszmarne, godzine trwa, zanim złapię rozruch.Nie wiem, może to wyrzut kortyzolu, bo tętno mam mocno podwyższone. Po południu tez jest dobrze, jakby nic mi nie dolegało i jest to bardzo charakterystyczne przy depresji. Mam rozregulowany sen, bo lubie posiedzieć w nocy. Śpie, bo wspomagam sie prochami. Na sen długo brałam miansę. Twoje objawy moga być skutkami odstawiennymi benzo, bo one trwaja długo, u niektórych bardzo długo. Jesli nie zrobisz Echa i kardiolog Ci nie powie, ze wszystko w porządku, to będziesz się bał i nakręcał lęki. Esci tez się trudno odstawia.
  4. Ja bym połaczyła pregę z SSRI o działaniu przeciwlękowym. Prega działa od razu, ale jest trochę jak benzo, odstawisz i lęki wrócą. Esesraje , na efekty trzeba poczekać, ale dzięki temu połączeniu jest szansa, ze nie wzrośnie tolerancja na pregę i się nie uzależnisz. SSRI, to taki bezpiecznik, wentyl bezpieczeństwa.
  5. Ja nie czekolady, cukierków, ciasta. Za to strasznie polubiłam chałwę,tylko batoniki chałwowe Wedla, ostatnio zamieniłam je na sezamki, z wszystkich firm mi smakują, kupuje całe pudło i pożeram w wielkich ilościach. Nie wiedziałam dlaczego sezam tak mi smakuje i oto co znalazłam: https://zywienie.abczdrowie.pl/sezam-bogactwo-mineralow-zrodlo-bialka-zastosowanie-w-kuchni Maja bogactwo wartości odżywczych, są bardzo zdrowe, dlatego mój organizm się domaga. Muszę kupić tahini, pewnie w necie, bo u nas w sklepach nie ma. Do tego sezam jest bardzo smaczny, w słodkich wersjach. Polecam.
  6. Mnie dziś zdziwiło , że plącze się koło mnie jakiś obcy facet i za chwilę uświadamiam sobie, ze to mąż. Nieustannie mnie to dziwi, bo jesteśmy z różnych bajek.
  7. SayYes Lorafen brałam długo źle się na nim czułam,ale nie mogłam zejść. Przestawili mnie na klona na miesiąc, a potem na sedam. Zawsze miałam jakieś leki pomocnicze. Antydepresanty głównie. Był w moim życiu taki moment, kiedy brałam Signopam i udało mi się go odstawić, ale za diabła nie pamiętam dzięki jakim wspomagaczom. Jeśli chciałeś wejść na esci, to po coś. Mnie on tez nie słuzył, brałam z tydzień, a co się namęczyłam. Seroxat jest dobry, być może będę na nim bardzo długo i zostanę np na 5mg, niektórzy tak robią. Ewentualnie zamienię na Zoloft, nawet na zakładkę, jeśli uznam, że pora .Nigdy go nie brałam, ale działa na to, co mi dolega. Przynajmniej w teorii. Ech, stanęłam w miejscu z odstawką sedamu, ale chyba za szybko chciałabym z niego zejść. Benzo biorę 20 lat, albo 25. Zakładałam, ze zawsze będę je brała, ale nadszedł moment, ze zapragnęłam funkcjonowac bez tego zamulacza. Chcę zobaczyć jak to jest normalnie żyć, bo mówią, że jest bez nich o wiele lepiej, jest inny świat. Chciałabym to poczuć.
  8. buraczek58

    Poęzja ma

    Kalebx, Twoja psychodeliczna poezja mnie powala, a najlepsze jest to, ze rozumiem, o co chodzi., co miał na myśli Poeta. Tylko ten wers z idiotami nie podoba mi się. Dlaczego "idiotów". To upośledzenie umysłowe głębokie. Idiota Cię nie zrozumie. Debili może, ale tez brzydko brzmi, tak myślę....
  9. Pregabalina nie jest do końca bezpiecznym lekiem, o ile nie przekroczy się znacząco dawek 300mg, można ryzykować. Schodzi się bardzo wolno. Pomaga na zejście z benzo, przynajmniej mi, odstawiam sedam, z dobrym skutkiem. Trochę to potrwa, nie chce za szybko zejść, bo będzie mi mieszał w mózgu, kiedy zejdę z pregi, chcę , żeby wyzerował się w organizmie i , jak odstawię pregę, , nie chce , żeby walnęły mnie skutki odstawienne benzo i jeszcze pregi. Cały czas biorę paro, bo to jest lek główny na chorobę podstawową, będe go brała, dopóki będzie działał, nawet kiedy uda mi się odstawić benzo i pregę. Zresztą trudno z niego zejść SayYes, naprawdę nic nie bierzesz, a esci. ? Ja biorę 225mg pregi, tyle mi wystarczy. Sa w necie rozpiski, jak się to odstawia. Można łatwo, ale można się wpieprzyć w wielkie bagno bez wyjścia. 600 mg, to dawka hardcorowa, mimo, ze w ulotce jest uznawana za dozwoloną. „Lyrica Survivors Support Group - poszukajcie, poczytajcie i Wasze zachwyty miną. Lekarze w końcu zaczynają zdawać sobie sprawę, jak destrukcyjny, zarówno psychiczny, jak i fizyczny, może być ten lek, a niektórzy nie chcą już go przepisywać. Firma Phizer zablokowała opinie na temat tego leku. Sorki za trochę OT, ale warto mieć wiedzę.
  10. N.t. pregi miało być* Posiedziałam w nocy na hyperrealu, oni tam maja doświadczenie z pregą, są zaznajomieni z forami zagranicznymi. Moge powiedzieć tyle, nie przekraczać dawek 300mg. Prega brana w duzych dawkach i długo-UZALEŻNIA. Tomek, wróć na dawkę , na której nie masz lęków i schodź po 35mg na tydzień, lub jeszcze wolniej. To moje zdanie. Schodzi się powoli. Te objawy, które masz, to skutki odstawienne.
  11. Nie zeszłabym z benzo, odstawiając po okruszku bez leków wspomagających, bo miałam już takie lęki, ze skombinowałam klonazepam, żeby móc wyjść do psychiatry. Listek sedamu prawdopodobnie by mi nie pomógł.Chyba że w ućpaniu się. Ta kombinacja paro i prega szybko postawiły mnie na nogi. Cały czas grzebię w info na temat pregi. Kilka wieści zamieściłam w wątku o pregabalinie. Opracowania , do których na razie dotarłam, w części poparte były na badaniach zagranicznych lekarzy. Jutro zmniejszę poranna dawkę pregi o 35mg, bo mnie usypia w dzień. Podoba mi się Twoja ostrożność, ale ja nie miałam wyjścia.
  12. Aha, pregabalina zaczyna działać po godzinie. Ma krótki czas działania, totez dawkowanie rozkłada sie na raty.
  13. Nie ma sensu. Należy odstawić, ale skonsultuj to ze swoim lekarzem. Prega zdecydowanie jedzie po funkcjach poznawczych (spowalnia działanie mózgu, dokładnie tak przeczytałam). dlatego za dużo się nie myśli, nie rozkminia i żadne lęki nie straszne, jest się jakby obok. Ale dla mnie po latach cierpienia, to wybawienie. Nie wiem, czy to nie skutek paro też, ale chyba obu leków. Mam w głowie lekkiego "ćmuta", może się ziemia rozstąpić, świat walić, chyba bym się zbytnio nie przejęła.
  14. Tomek, ja biorę pregę z paro, żeby zejść z sedamu. O to mi chodzi , zresztą paro długo się wkręca, dobrze jest się czymś zabezpieczyć. Poza tym dziś zgłębiłam się w lekturze nt paro i co zapamiętałam: -branie samej pregabaliny w dużych dawkach i długo znacznie zwiększa ryzyko uzależnienia. Objawy uzależnienia są bardzo nieciekawe, gdy się próbuje z tego leku zejść. Części się to nie udaje. - - Nieprawda, że z dużych dawek (400-600mg) można zejść w tydzień. Trzeba to rozłożyć na 3-4 miesiące, odstawiając po 35mg. Lekarze muszą informować o tym pacjentów, przepisując lek, jakie są objawy odstawienia Jak widać mają to w d...., moja psychiatra też. Lekarze wiedza , że pomaga, ale nikt naprawdę nie wie, jak. -Trzeba naprawdę rozważnie dobierać dawki. Dawka lecznicza (na lęki) zaczyna się od 150mg, z bólami neuropatycznymi jest nieco inaczej. -We wszystkich badaniach, opracowaniach, które czytałam lekarze stosowali 225-300mg, nie więcej. W badaniach pregabalina, a wenlafaksyna, okazało się, że pregabalina działa niemal od razu, to wiemy, a wenlafaksyna dorównuje predze dopiero po siedmiu miesiącach, jeśli chodzi o poprawę stanu chorego.Wenla tez działa, ale trzeba długo czekać. W opracowaniach odnośnie uzależnienia od pregi sa bardzo różne opinie. 90% badaczy twierdzi , ze ma mały potencjał uzależniający, dopiero grzebiąc długo znalazłam opracowanie, w którym jakiś naukowiec przyznał, że w dużych i długo branych dawkach uzależnia bardzo mocno. Można tez o tym przeczytać na forach. Pisze człowiek, ze parę lat bierze 600mg, ma jakieś ciężkie objawy uboczne, a nie jest w stanie zejść nawet o 1mg. Całe życie toczy się wokół pregi, kombinowania kasy itp. Czuje się tragicznie. Być może dlatego niektórzy lekarze nie chca przepisywać pregabaliny, bo o tym wiedzą. Uważam, ze niesłusznie, powinni , ale z pełna informacja o leku. - Pregabalina jest bardzo pomocna w odstawianiu benzodiazepin. Jest wręcz wskazana. Toteż biorę. Dziś zapomniałam o południowej dawce sedamu, bo nie potrzebowałam go. Samo idzie Moje wrazenia:super na lęki, brać razem z SSRI lub innymi antydepami, innymi lekami wspomagającymi , bo to one grają kluczowa rolę. Prega lęków nie zaleczy, brana solo -wzrasta tolerancja i co dalej. Ja jadę na 225mg i nie będę zwiększać. Działa cały czas w tej dawce, może nawet za mocno, bo zasypiam na ulubionych serialach. Może coś odsypię z porannej dawki. To tyle, co mi się przypomniało. Prawde powiedziała.
×