Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

buraczek58

Użytkownik
  • Zawartość

    220
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. buraczek58

    Aktualne nastawienie do siebie,innych i świata.

    Do siebie: zrobiłam dużo, wybaczyłam sobie błędy, nauczyłam się siebie kochać Do innych: gdybym nie nauczyła się lubić siebie, nienawidziłabym innych, a tak- wybaczyłam , chyba ,cholera ,nie wszystkim, bo śnią mi się w koszmarach nocnych, niech się ode mnie odpieprzą, ale póki co nie mam na to wpływu. Do świata: dzięki, ze żyję...jeszcze, i umiem się tym życiem cieszyć .Jest pięknie (oprócz poranków czasami)
  2. buraczek58

    Jak powstało życie?

    Oj, Lilith, zadajesz trudne pytania , nie ma na nie jednoznacznej odpowiedzi, tak myślę. Każdy interpretuje to zagadnienie inaczej, wedle właściwości swoich pragnień i wyobrażeń. Ja tez trzymam się teorii ewolucji, a to znaczy, że po nas pustka, ... a może i nie. Może nicość, ale taka nie do końca, może jest inkarnacja , jak ja bym chciała. Kiedyś dr Religa powiedział, ze po śmierci nie ma nic, nawet cząstki energii. To smutne. Ja bym pragnęła, tak jak Kora, żeby moja śmierć zamieniła się w energie kwiatów, drzew, ptaków. Ale wyczuwam, że to się nie stanie. Odejdę w niebyt. Nie będę ani drzewem, ani ptakiem, ani kwiatem. A może , w ostateczności, to całkiem najlepsze wyjście-nie wiem.
  3. buraczek58

    MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

    Niesmirtelny007, u mnie ze wzrokiem , to jest tak-jak wpadam w dołek, to mi się wzrok pieprzy, np muszę zakładać okulary do czytania w necie. Jak zaczynam brać antydepresanty, to, nawet nie zauważam kiedy, odkładam okulary. I np tak- wmówiłam sobie-że wzrok mi się polepszył, bo pożerałam ogromne ilości pomidorów (własnych), zaczęłam nawet doszukiwać się dobroczynnych właściwości pomidorów. I tu dupa. Żadne pomidory ( choć maja cudowne właściwości, określane jako czerwone złoto i naprawdę warto je jeść) nie miały wpływu na moje widzenie, po prostu, gdy byłam w dole, to wzrok mi siadał, jak zaczęłam brać leki, wzrok mi się poprawiał, i to znacznie. Wniosek- nasze dolegliwości wszelkiej maści, rozwalają nas ze strony, jakiej sobie akurat chcą. I nie warto się tym martwić, uznajemy, że tak ma prawo być , po prostu trzeba to olać. To minie.
  4. buraczek58

    MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

    Benzo swojego czasu uratowało mi życie. Gdyby nie ono, nie pisałabym tutaj, bo po prostu bym odeszła , sama , bo życie w pewnych momentach było dla mnie koszmarem nie do zniesienia. Benzo jest cudem, i jak powiedział dr Dariusz Wasilewski, bez benzodiazepin świat byłby nieszczęśliwy. Ktoś je "wymyślił', żeby pomagały. Problem zaczyna się, gdy ktoś zaczyna brać je rekreacyjnie, problemem może być, gdy ktoś je bierze samodzielnie, zwłaszcza te o krótkotrwałym czasie półtrwania , wtedy rzeczywiście może rosnąć tolerancja, ale tylko wtedy, gdy nie jest to uzasadnione terapeutycznie. "Uzależnienie" od dawek terapeutycznych, w małych dawkach, tych minimalnych , to jak wygrana walka o życie . Jeśli ktoś musi brać coraz większe dawki ( bez wspomagania, wspomagaczy rozwiązujący problem np lęków), żeby osiągnąć dobrostan, i się nie zastanawia nad problemem, tylko lata po recepty, to niech się nie dziwi, że dotknie dna. Wtedy latanie po szpitalach, odwyki i niekończące się koszmary, zespoły stresów pourazowych, pisanie blogów, wkładanie wszystkich do jednego wora. I wielki ostracyzm, NIE WOLNO!!! Wolno, tylko z głową. Mirta tez miesza, a są tacy, którzy biorą ja długimi latami i naiwnie wierzą, że to cukierek. To nie jest landrynka.
  5. buraczek58

    napięcie miesni

    Dobry jest preparat z elektrolitami- Litorsal.
  6. buraczek58

    MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

    Lalunia93, moja ciocia miała tężyczkę, wiem, że piła sok z kiszonej kapusty. Ja czasem też piję, bo lubię, ale w nadmiarze może zapewnić częste wizyty w kibelku. W ogóle warto zjeść codziennie przynajmniej małą porcję kapusty, bo jest zdrowa, jest też naturalnym probiotykiem, świetnie działa na jelita. Rzeczywiście, jak się wprowadza Cital, boli głowa, ale to mija, przy zwiększaniu dawki też boli i też mija. Ja aktualnie biorę Cital i Lerivon, bo uważam, ze sama mirta i sama miansa nie podoła lękom.Przynajmniej u mnie. Mirta szybko przywróci sen ,wyciągnie z doła , ale jak juz taki efekt osiągam, przestawiam się na miansę i Cital. Bałam się brać mirtę z Citalem, dopiero na miansie go wprowadziłam. Dla mnie to super lek, tylko trzeba zaczynać od małych dawek i powoli zwiększać i uzbroić się w cierpliwość. Też pozdrawiam .
  7. buraczek58

    MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

    Mariano10, to super wiadomość, a tak bałeś się tego Sulpirydu, oby Ci jak najlepiej służył. Widzę, że masz zdecydowanie lepszy nastrój, i ruszyłeś do roboty, a i wypad z rodzinką, no no 🙂 ,to fantastyczne, bo jeszcze niedawno chciałeś się schować w kącie ( znam to okropne uczucie). Nie bój się Proplanololu, kiedyś na tym forum, zanim zmieniono szatę, ludzie w stopce pisali jakie leki biorą. Proplanolol był niemal normą. W nerwicy wszystko daje popalić, jeśli chodzi o objawy somatyczne. A mirta, mogłaby przynajmniej uregulować Ci porządnie sen. U mnie w tej dawce uregulowała, po zwiększeniu już nie było tak fajnie . Wieczory przed zaśnięciem są nieciekawe, bo boisz się , nawet podświadomie, że znów będziesz miał przerywany, albo krótki sen. I nakręca się lęk. To normalne. A dobry sen jest strasznie ważny dla nas. No zobaczysz, co dalej, może w końcu mirta zaskoczy nasennie.Jak nie, poradź się lekarza, bo Sulpiryd fajnie aktywizuje, poprawia nastrój, ale antydepresyjnie, podobno, w tak małej dawce raczej słabo działa.Nasennie zdecydowanie nie, dlatego jak ktos bierze dwie dawki, to drugą najpóźniej o 16-stej.Chociaż, jest taka stronka "sprawdź lek" i tam ludzie zdecydowanie go chwalą , jako pomocny w nerwicach.Mnie też pomagał. Brałam go parę razy przez dłuższe lub krótsze okresy, ale nigdy solo, zawsze z jakimś antydepresantem, albo lerivonem, albo z Citalem, albo te trzy leki jednocześnie. Nigdy mnie nie zawiodły, ale zawsze , nie wiedzieć czemu, gdy poczułam się bardzo dobrze, to je odstawiałam, mimo, że wiem, ze tak się nie robi. Teraz tego błędu nie popełnię. Trzymam za Ciebie kciuki, będzie dobrze, musi być dobrze.
  8. buraczek58

    MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

    Seneri ,cieszę się, że ten zestaw Ci pomaga, oby tak dalej. Wiem, że bardzo dużo ludzi odstawia ten lek właśnie z powodu tycia. Dla mnie to byłby najmniejszy problem. ,jeśli tylko zdołałby mi pomóc w bardzo , bardzo ciężkiej depresji. Pozdrawiam walczących. Mariano10, jak się czujesz, jeśli wolno zapytać ?
  9. buraczek58

    MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

    Niepotrzebnie to pisałam, fakt. Przepraszam, nie chciałam nikogo straszyć. Mnie rozdupczył po miesiącu brania przy dawkach 30mg , nie będę opisywała objawów. Dlatego zaczęłam czytać różne zagraniczne fora i opisy możliwych skutków ubocznych , może na nich wypowiadały się tylko osoby , którym przytrafiły się najgorsze skutki uboczne w komplecie. Czytałam statystyki występowania silnych uboków. Dlatego piszę, że ten lek jest nieprzewidywalny, naprawdę. Zresztą tu na forum też można się sporo dowiedzieć. Fakt, są osoby, które biorą go długo, nawet latami , bo nie potrafią z niego zejść. I niby im służy. Z czasem to pozytywne działanie może się osłabić. Mnie też wyciągnął z doła w ciągu dwóch tygodni na dawce 15g, a po podwojeniu dawki nieźle mnie przewalcował. Ale ja jestem 60+, pewnie to miało spore znaczenie. Myślący, na dokładniejszych ulotkach w opracowaniach medycznych tych skutków ubocznych jest naprawdę dużo. Moje objawy, to nie była wina choroby, ale leku. Po szybkiej zmianie na inny środek, powoli wróciło wszystko do normy. Lekarze, przepisując lek, nigdy nie będą wiedzieli, jak on zadziała na konkretną osobę.
  10. buraczek58

    MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

    Acha, propranolol działa też przeciwdrżennie i trochę przeciwlękowo, sulpiryd w tej dawce wycisza i uspokaja -przynajmniej takie ma zadanie. Naprawdę nie masz się czego bać. Jeśli już, to mogą Ci wyskoczyć jakieś nowe uboki mirty (choć przy tej dawce raczej nie )- bo to naprawdę dziwny lek , czasem niebezpieczny wręcz. I ciągle jestem zdania, że do krótszego stosowania, na pewno nie wielomiesięcznego(ponad dwa, trzy miesiące w dużych dawkach), bo jest jak granat z wyciągniętą zawleczką, potrafi rozwalić mózg, kiedy się w ogóle tego nie spodziewasz. I po długim ciągu, wieloletnim, bardzo ciężko z niego się wygramolić i, niestety, u wielu pozostawia nieodwracalne przykre ślady. Ludzie po sześćdziesiątce powinni szczególnie uważać, masa ciała nie ma tu nic do rzeczy, ale wiek-tak. Mianseryna może tracić na sile działania, ale ludzie robią przerwy i znów jest ok.
  11. buraczek58

    MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

    Mariano10, takie są właśnie m.in. skutki uboczne mirty, tętno skacze do góry, u niektórych bardzo mocno , ja cały czas brałam propranolol, i to w większych dawkach, nadal biorę. Sulpiryd może Ci pomóc, to mała dawka, nie powinna zaszkodzić. Ja brałam po przez jakiś czas po wejściu na mianserynę, a do tego powolutku włączałam Cital. Ten zestaw naprawdę mi pomógł. Teraz czasem sięgam po sulpiryd, jak mam jakieś somaty, ale to rzadko. Dokucza mi żołądek, a sulpiryd niby wytwarza śluz w żołądku, no to biorę, wiem, że rzadko, ale lekarze przepisują go w malutkich dawkach (15-20mg) na wrzody żołądka, a ja je chyba mam, ale jakoś zawsze nie po drodze mi na gastroskopię 🙂 . Może spróbuje go pobrać w takich dawkach dłużej, mam kapsułki żelatynowe, pobawię się w dzielenie.Myślę , że lekarz dobrze Ci doradził na ten moment. Jeśli te 15mg nie da wymiernych dobrych rezultatów przez następne dwa tygodnie, to warto pomyśleć o zmianie na ...np mianserynę i dodanie łagodnego SSRI o działaniu przeciwlękowych-tak kombinuję sobie jak kóń.Życzę, zdrówka.
  12. buraczek58

    MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

    Mariano10, czytałam fora amerykańskie , takie roztrzęsienie przy zwiększaniu dawek mirty jest czymś normalnym. W takich przypadkach lekarze zmniejszają dawkę, np do 22,5mg. tam mają większe doświadczenia z tym lekiem i dostosowują dawkę do stanu pacjenta . Tam najczęściej krążą między 15mg, ciut większymi , do 30mg. Rzadko stosują 45mg. (...) Ja jak doszłam do 30mg , to miałam przrażające uboki, dlatego szybko zamieniłam na mianserynę.
×