Skocz do zawartości
Nerwica.com

zaburzenia osobowości (cz.II)


Gość paradoksy

Rekomendowane odpowiedzi

nie miałem jeszcze żadnej terapii

Ważyli mnie, waże 53 kg, BMI 16,2 ... źle się czuje . Zmienili mi leki na jakieś stabilizatory nastroju, jestem senny, wczoraj dostałem dwa zastrzyki w dupe z Tranxene, Lorafen i Nitrazepam. Faszerują mnie tutaj strasznie. Nic nie mogę jeść, wciąż wymiotuje :(

Ludzie na oddziale ogólnie spoko, co prawda podciąłem sie pierwszego dnia i leżałem całą noc w pasach, dostająć zastrzyk Tisercinu.

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Helvetti acha! teraz rozumiem

tak masz rację schizofrenia jest chorobą psychiczną a zab.os. są zaburzeniami tyle,że zaburz. osobowości w moim osobistym odczuciu to też choroba :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

też macie czasem tak, że marzycie, zeby was zamkli w psychiatryku i już nie wypuścili... czasem mam ochote się naćpać tabletek,żeby znów znaleźć się w szpitalu

"Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami - wszystko marność"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Helvetti Też sobie nie zdawałam sprawy z lęków dopóki się sobie "nie przyjrzałam"

Karola rozumiem,tam czujesz się bezpiecznie ale uwierz mi z czasem ci się ode chce szpitali

 

-- 18 lut 2011, 20:05 --

 

a mnie brat zrobił zupę cebulową-jak miło :105:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Karola, z dala od "normalnego" życia... o tak...

kasiątko, dlaczego? Ja naprawdę bym chciał zostać zamknięty w takim szpitalu... w sumie nikt na mnie nie czeka więc... czemu nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam już paralizujacych lęków w sklepach, tramwajach, nie mam ataków paniki. Poprostu boję się. Ogólnie.

 

http://www.papilot.pl/ludzie/11444/Samobojcza-smierc-9latki-Niania-nie-chciala-jej-dac-slodyczy-wiec-sie-zabila.html

 

Samotnosć mnie dobija, naprawdę. Pewnie uznacie, że nie mogę tego napisac, ale tak jest...

got a date with suicide.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

LitrMaślanki, aż mi ciężko uwierzyć, że Ty masz... u mnie wszystko jest w porządku dopóki wiem, że się nie wyróżniam i nikt nic do mnie nie powie... ale gdy mam już odpowiedzieć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam już paralizujacych lęków w sklepach, tramwajach, nie mam ataków paniki. Poprostu boję się. Ogólnie.

no i to jest ogólnie lęk

 

Red92 może i ja tylko tak mam że mam dosyć

pierwszy raz 7m-cy,drugi 7 tyg i wypisałam się na własne żądanie,,trzeci 3 tyg i miałam dosyć na szczęście to był oddział sanatoryjny,teraz ponad miesiąc i też wyszłam na własną prośbę,nie wliczając w to intensywnej terapii i ogólnego

ja głupieję w szpitalu, im jestem dłużej to tym bardziej chora,3 tyg to max,nigdzie mi nie pomogli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

właśnie o to chodzi.. tam życie wydaje się łatwiejsze...

Jak byłam kiedyś prawie 3 miesiące to codziennie się bałam, żeby mnie nie wypisali..

nie mówiąc już jak miałam 12 lat i byłam na dziecięcym 5 miesięcy, wtedy wyjście było masakrą, ale to było daaaawnoooo dzieciątko ze mnie było :P

 

 

 

zupa cebulowa mi przypomniała, ze miałam się odchudzać , a znów byłam w McDonaldzie, masakra!

Edytowane przez Gość

"Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami - wszystko marność"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Red92, potem ci będzie jeszcze trudniej jeśli potraktujesz szpital jak azyl.

mi było trudno. i nadal jest.

potem łykałam tabletki byle tam wrócić, ale wtedy skierowali mnie do innego- Babińskiego i z tamtąd faktycznie szybko uciekałam

"Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami - wszystko marność"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Karola to smutne że Ci się tak bardzo podoba w szpitalu :(

dla mnie to wiezienie za niewinność gdyby nie fakt że czasem fajne towarzystwo się zbiera i można na chwilę odciąć się od domowych problemów to bym nigdy tam nie wróciła

nie wiem,może ja przeszłam zbyt dużą traumę za pierwszym razem :?

 

Red92 ale z Twoimi dolegliwościami to w każdej chwili możesz się kłaść na oddział,mam na myśli tendencje samobójcze

ja ostatnio zgłosiłam się na izbie przyjęć i mnie przyjęli bez niczego,a nie miałam ani skierowania ani nie było wolnych łóżek,

magiczne słowa; chce się zabić i bramy czupkolandii otwierają się :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kasiątko, nie mówie, ze misiępodoba.. to o co innego chodzi. Czuje sie tam bezpiecznie i gdy jużjestem boje się wyjść bo noje sie tego świata na zewnątrz.I tego,ze po wyjściu się nic nie zmieni

"Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami - wszystko marność"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Red92, wiem jakie to trudne...

 

mi żaden szpital nie pomógł. . Ucieczka, azyl, nic więcej. nawet mnie nie zdjagnozowali pożądnie

Edytowane przez Gość

"Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami - wszystko marność"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×