Skocz do zawartości
Nerwica.com

Co trzyma was przy życiu?


TheGrengolada

Rekomendowane odpowiedzi

Przy życiu trzyma mnie mój ukochany syn... wychowuje się bez ojca, nie ma rodzeństwa, więc kto się nim zajmie jeżeli mnie zabraknie? To dla niego podnoszę się za każdym razem i zaczynam od początku wierząc, że jeszcze będzie przepięknie... jeszcze będzie normalnie... :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedynie tajemnica dalszego życia...

I'm diggin' my way to somethin' better,

I'm pushin' to stay with something better,

I'm sowing the seeds I take for granted,

This thorn in my side is from the tree I've planted,

It tears me and I bleed...

 

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie właśnie też ta ciekawość, co wydarzy się jutro a może "coś", dzięki czemu wyjdę wreszcie z tego marazmu w którym tkwię.

Taka nadzieja, że może jutro będzie lepiej, wiem, ze będzie - tylko kiedy???? Trzeba cierpliwie czekać. Mam już doświadczenie w takich stanach i nauczyłam się cierpliwości, raz trwa to dłuzej np. 10 m-cy a raz krócej np. 3-4 m-ce ale już wiem, że zawsze "kiedys" wraca znów chęć do życia.

Mam nadzieję, że tym razem będzie podobnie więc czekam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lady Em., będzie lepiej ;)

Wyrycz się, zrobi Ci się lepiej. Przecież nie jest tak, że jest źle cały czas. Chwilę jest źle, potem znowu dobrze ;)

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.E., właśnie jest źle... cały czas... :why: chciałabym skończyć ze sobą ale kurde, no nie mogę! A nuż spotka mnie coś fajnego jeszcze w życiu :why:

Je ne comprends pas!

borderline

nerwica lękowa

nerwica natręctw

zaburzenia adaptacyjne

 

http://www.onedepression.blox.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lady Em., oczywiście, że spotka.

Zresztą jak to nie jest dobrze? Jeszcze do niedawna byłaś wesoła, energiczna i biegająca wokół Malty :P

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy życiu obecnie trzyma mnie tylko jedna osoba + rodzina, która mi nie sra, że jestem kompletnie bezużyteczny... jaki to niektórzy mi uświadamiali...

Dodałbym jeszcze coraz ładniejszą pogodę na upartego ;)

I'm diggin' my way to somethin' better,

I'm pushin' to stay with something better,

I'm sowing the seeds I take for granted,

This thorn in my side is from the tree I've planted,

It tears me and I bleed...

 

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie przy życiu trzyma mój chory, niewidomy pies, którym się zajmuję. Jest dla mnie całym światem i codziennie pomagam mu normalnie funkcjonować. Prowadzę na spacery, na smyczy jak marionetkę na linkach, bo nie widzi ;( karmię, przytulam, głaszczę, podaję leki...

A sama? Sama cisnę na Afobamie, który minimalnie pomaga...Już mi się kończy niestety. 4 tabletki zostały. Od paru dni potwornie powietrze staje mi w przełyku i nie chce mi się odbić. Non stop męczarnia, ból, zatykanie w gardle, w końcu się uduszę. A tak szczerze to przy życiu również trzyma mnie fakt, że nie mam odwagi, żeby popełnić samobójstwo i boję się tego co będzie po śmierci... Ogólnie to ja chcę żyć, życie jest piękne! Ale tylko wtedy, gdy ma się zdrowie...

Przewrażliwiony nerwus w najwyższym stadium choroby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obecnie? moje hobby,uzyskanie "siły" (fizycznej,jak i psychicznej),strach przed śmiercią,"utopienie" się w nienawiści,tudzież wyzbycie się uczuć.

 

W szczęście nie wierzę,brakuje mi jeszcze paru lat by stało się to niezaprzeczalnym faktem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic mnie nie trzyma..w chwili obecnej po prostu chce zyc.. nie dlaczegos czy kogos..dla siebie. Zycie mi pokazalo, ze moze zrobic niespodziewany zwrot kiedy wydaje sie ze nie ma juz nic. Po prostu ciekawa jestem co bedzie jutro, co jest za zakretem...

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym momencie... nic. Nie mam rodzeństwa, dziadkowie nie żyją.

Mama niedawno zmarła, ojciec jest w takiej fazie alkoholizmu że nawet nie robi przerw.

I po raz pierwszy w życiu zostałam zdradzona.

Straciłam pracę.

Nie chciałabym cofnąć czasu, chciałabym przeżyć to jeszcze raz.

 

Stoję jeszcze w progu zatrzaśniętych drzwi

Słyszę jeszcze słowa nieistotne już

 

gg 42793749 , możesz napisać

http://www.byprzedsiebieisc.e-blogi.pl/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×