Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez PJT 07 paź 2013, 22:57
to nie nauka patrz wyzej
ja mam codziennie barwne sny po 3-4/noc coniektore moge kontrolować, nie brakuje mi czegoś nierealnego w życiu
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5593
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Samotność

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 07 paź 2013, 23:14
zaqzax-3 napisał(a):Masz rację, ale to bolesne, że My toczymy życie wewnątrz Nas samych, tak jakby fizycznie nas nie było, nie ma bodźców zewnętrznych,
pozostaje wyobraźnia, która czasem nagradza ale często niestety karze, dodatkowo zachowania tego typu są dosyć uzależniające
i tylko zamurowuje człowieka w samym sobie. Czuję się kurewsko bezradny wobec swojej słabości, świat urojeń, skrytej nienawiści,
urojonych ambicji/celów/marzeń, których nie da się zrealizować, życie jak w filmie a nie w rzeczywistości.


Podpisuję się rękami i nogami. A powrót do rzeczywistości bywa bardzo bolesny, zwłaszcza jeśli sobie uświadomimy, ile zmarnowaliśmy czasu. I że już za późno, żeby nadrobić cokolwiek.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 07 paź 2013, 23:18
Też często fantazjuję. W swoich fantazjach myślowych "odgrywam" różne "role", w prawie każdej z nich jestem ważny i mam wpływ na kogoś (pozytywny lub negatywny).
Najbardziej nielubiane przez społeczeństwo są osoby, u których prawie wszystkie cechy psychiki, to cechy będące poza "normami społecznymi"


Zjawiska nadprzyrodzone istnieją, gdy doświadczysz, uwierzysz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10554
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
kraina snów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 07 paź 2013, 23:18
zmęczona_wszystkim, ja marnuję czas bez fantazjowania, więc nie widzę związku.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez tanczaca_skarpetka 07 paź 2013, 23:18
I nie teoretyzuje; mam 21 lat a wszystkie problemy, które miałem w wieku 16 lat dalej są aktualne.

Nie co się załamywać. Są ludzie ,którzy się ogarniają dopiero po 30. Najważniejsze to próbować. I tak mamy prawiczków którzy dopiero po 35 roku życia 'zaliczyli', udało im się ożenić i mają nawet dzieci. Można iść zawsze na dobre drugie studia zaoczne albo po prostu samemu nauczyć się czegoś pożytecznego.

Braki w umiejętnościach społecznych - próbować rozmawiać z innymi, traktować to jak ćwiczenie i nie załamywać się drobnymi porażkami.

Najgorsza jest jednak chujnia emocjonalna coś próbujesz robić i czujesz się jak gówno, a uciekanie daje krótkotrwała satysfakcje - tu staram się coś ala medytować, nie poddawać uczuciu, ale to jest bardzo trudne.
Posty
92
Dołączył(a)
10 lip 2013, 19:54

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 07 paź 2013, 23:22
Ja się chyba ogarnę dopiero po śmierci. A w marnowaniu czasu to chyba nikt mnie nie przebije. Ludzie z boku pewnie zastanawiają się jak można tak kompletnie nic nie robić jak ja, inny by chyba z nudów umarli.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17626
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 07 paź 2013, 23:25
carlosbueno napisał(a):Ja się chyba ogarnę dopiero po śmierci. A w marnowaniu czasu to chyba nikt mnie nie przebije. Ludzie z boku pewnie zastanawiają się jak można tak kompletnie nic nie robić jak ja, inny by chyba z nudów umarli.


uwierz, nie jesteś sam, ja już się ŻADNEJ pracy nie podejmuję, mimo że dostaję oferty,
ale kiedy o nie błagałem to ich nie było, zawsze u mnie sprawdza się powiedzenia "Musztarda po obiedzie".
nie umiem podjąć się czegoś nie mając z tego żadnej satysfakcji a jedynie obrzydzenie, wkurw, nasilenie choroby.
Ostatnio edytowano 07 paź 2013, 23:27 przez devnull, łącznie edytowano 2 razy
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 07 paź 2013, 23:26
Kiya napisał(a):zmęczona_wszystkim, ja marnuję czas bez fantazjowania, więc nie widzę związku.


Ja też. Ale tak sobie potem tłumaczę, ze jakbym nie fantazjowała, to miałabym więcej czasu na to, by zrobić coś konkretnego, ale tego i tak nie robię. Tylko sobie jeszcze dodatkowo nawrzucam, ze marnuję czas na fantazje. Takie trochę usprawiedliwienie.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Samotność

przez tanczaca_skarpetka 07 paź 2013, 23:29
Wyobraźcie sobie, że jesteście/jesteśmy ćpunami tylko, że ćpacie fantazje :D Dla ćpuna zaprzestanie ćpania i zmierzenie się z rzeczywistością jest również niesamowite bolesne i trudne. Łatwiej przecież uciec w narkotyki, nie? Jednak długoterminowe konsekwencje tego są katastrofalne - stajesz się wrakiem albo umierasz. Tak samo jest z nami.
Posty
92
Dołączył(a)
10 lip 2013, 19:54

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 07 paź 2013, 23:31
tanczaca_skarpetka napisał(a):Wyobraźcie sobie, że jesteście/jesteśmy ćpunami tylko, że ćpacie fantazje :D

A co ze mną? :P
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez tanczaca_skarpetka 07 paź 2013, 23:34
Ty ćpasz złe wyobrażenie o rzeczywistości - to również fantazja
Posty
92
Dołączył(a)
10 lip 2013, 19:54

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 07 paź 2013, 23:34
zaqzax-3 napisał(a):
carlosbueno napisał(a):Ja się chyba ogarnę dopiero po śmierci. A w marnowaniu czasu to chyba nikt mnie nie przebije. Ludzie z boku pewnie zastanawiają się jak można tak kompletnie nic nie robić jak ja, inny by chyba z nudów umarli.


uwierz, nie jesteś sam, ja już się ŻADNEJ pracy nie podejmuję, mimo że dostaję oferty,
ale kiedy o nie błagałem to ich nie było, zawsze u mnie sprawdza się powiedzenia "Musztarda po obiedzie".
nie umiem podjąć się czegoś nie mając z tego żadnej satysfakcji a jedynie obrzydzenie, wkurw, nasilenie choroby.

Ja zawodowo będę się próbował ogarnąć prawdopodobnie jakiś czas po skończeniu lub nieskończeniu studiów (nie od razu, bo jeszcze mam pewne rzeczy do zrobienia przed szukaniem pracy).
Natomiast, kiedy zacznę coś robić w sprawie swoich problemów z psychiką, to nie wiem.
Najbardziej nielubiane przez społeczeństwo są osoby, u których prawie wszystkie cechy psychiki, to cechy będące poza "normami społecznymi"


Zjawiska nadprzyrodzone istnieją, gdy doświadczysz, uwierzysz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10554
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
kraina snów

Samotność

Avatar użytkownika
przez Pieprz 07 paź 2013, 23:45
tanczaca_skarpetka napisał(a):Wyobraźcie sobie, że jesteście/jesteśmy ćpunami tylko, że ćpacie fantazje :D Dla ćpuna zaprzestanie ćpania i zmierzenie się z rzeczywistością jest również niesamowite bolesne i trudne. Łatwiej przecież uciec w narkotyki, nie? Jednak długoterminowe konsekwencje tego są katastrofalne - stajesz się wrakiem albo umierasz. Tak samo jest z nami.

To jest niestety bardzo prawdziwe. Na szczęście z fantazjowania łatwiej zrezygnować niż z ćpania, no i nie wyniszcza fizycznie.
Everything you do, think, or say
is in the pill you took today.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16642
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Samotność

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 08 paź 2013, 00:09
Mushroom napisał(a): Na szczęście z fantazjowania łatwiej zrezygnować niż z ćpania, no i nie wyniszcza fizycznie.


Może i fizycznie nie wyniszcza (chociaż przyczynia się do powstania wielu lęków, które z kolei generują objawy fizyczne), ale psychicznie bardzo daje się we znaki. Zaprzestanie fantazjowania i stanie twarzą w twarz z szarą rzeczywistością, w której nic nie jest takie, jak w marzeniach i fantazjach, jest tak obezwładniające. Jakbym obudziła się w nieznanym ciele i umyśle, z którym nie wiem, co mam zrobić, bo obu elementów nie akceptuję.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do