nie wiem po co zyje...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

nie wiem po co zyje...

Avatar użytkownika
przez Vitalia 02 lip 2014, 08:09
Anaszka, ja do ciebie napisałam jedno zdanie, a resztę do lukaas67 :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

nie wiem po co zyje...

przez lukaas67 03 lip 2014, 21:47
Vitalia napisał(a):
Anaszka napisał(a):<nie wiem po co żyję>.....ja też i dlatego tu jestem...
też nie wiem:(
lukaas67 zastanawiam, się, czy za tym wszystkim u ciebie nie stoi wstyd. Jako młody człowiek wstydziłeś się swojej rodziny i być może gdzieś w głębi siebie uważasz, że jesteś taki sam jak oni, ale nie chcesz taki być, nie chcesz, aby ktokolwiek nawet pomyślał, że tak jesteś i dlatego robisz wszytko, aby być kimś innym, robisz masę rzeczy, które tak na prawdę nie są dla ciebie ważne, a robisz je tylko po to , aby innym zaimponowac, dlatego nie daje ci to zadowolenia na dłużej. Poza tym być może nie chcesz mieć dziewczyny, bo boisz się, zę jak będziecie ze sobą blisko, to ona zobaczy twoją prawdziwą twarz, czyli twarz osoby, ktora nie zawsze jest doskonała, a wtedy ty będziesz się wstydził i bał, że ona cie takiego prawdziwego odrzuci.
Ale to wszystko moje przypuszczenia więc może zupełnie nie trafiłam :D


Chyba trafiłaś w sedno problemu, ale jakiś czas wcześniej. Wcześniej robiłem wszystko aby ukryć swoje pochodzenie, z tego powodu nie raz cierpialem. Teraz jestem sobą, robię to co chce, ale czuje ze marnuje swoje życie, że mam zajebisty potencjał ale go marnuje. Z jednego problemu w drugi się w walilem ;/
Dodam że na początku mojego dorosłego życia wpadłem w gowno zwane marihuanna. Zamieszkalem z bratem ciotecznym który jaral. Tez spróbowałem raz drugi trzeci, miałem nie raz badtrip, ale dalej palilem żeby być cool, (wiem, debil ze mnie) i doprowadzilem się do takiego stanu ze badtrip wszedł mi na życie. W sumie chyba właśnie z tym teraz Walcze. Z tymi fazami, które mi do głowy weszły podczas jarania.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
28 paź 2013, 19:22

nie wiem po co zyje...

przez essprit 03 lip 2014, 21:53
uuuu, wszystko tylko nie prochy - niszczysz sobie nieodwracalnie mózg
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nie wiem po co zyje...

przez lukaas67 03 lip 2014, 21:58
Co do braku dziewczyny to problemem jest kompleks mniejszości.
Gdy było już blisko, uciekalem, uważałem ze to farsa, że nikomu nie mogę się podobać, bo nie mam mnóstwa znajomych, nie jestem gwiazdą szkoły itd.
Gdy poszedłem do technikum, pewne dziewczyny same zagadaly, chciały mnie poznać ze swoją koleżanka, która chciała iść ze mną na studniówkę, (byłem w pierwszej klasie, dziewczyna w 3 odszedłem uważając ze to niemożliwe, bo ja na to nie zasługuje itd. Teraz wiem ze to był błąd.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
28 paź 2013, 19:22

nie wiem po co zyje...

Avatar użytkownika
przez Chada 03 lip 2014, 21:58
Żyję po to żeby przeżyć go jak najlepiej,żeby nie traktować życia jako karę tylko nagrodę.W końcu raz się żyję a jak się go przeżyję to zależy tylko od nas.Choroba to nie wszystko,mogę nic nie osiągnąć w życiu ze względu na nią.Zależy czy będę się tym zamartwiał robił sobie wyrzuty sumienia czy po prostu będę szczęśliwy.Mimo depresji endogennej będę szczęśliwy bo kocham to życie choć tak ciężko jest się w nim odnaleźć. :D

Lamotrygina 150mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
26 kwi 2014, 00:20

nie wiem po co zyje...

Avatar użytkownika
przez Vitalia 04 lip 2014, 14:28
lukaas67 zastanów się nad tym co napisała refren
refren napisał(a):
Mam dwie twarze, jedna która Lubie, wygadany, zabawny pewny siebie, i druga której nienawidzę, przerażona życiem, ludźmi, tym kim jestem.

Może żadna nie jest prawdziwa?

Może obie to maski, a nie prawdziwe twarze?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

nie wiem po co zyje...

przez savov 04 lip 2014, 15:15
Każdy z nas istnieje po coś, aby coś wykonać. Każdy ma jakiś cel w tym życiu :) Nie warto się poddawac!
Pozdrawiam, Savka
Zapraszam na moją stronę. Rozerwijcie się grając w gry przeglądarkowe: http://grajmy.net/category/gry-wojenne/
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
04 lip 2014, 15:01

nie wiem po co zyje...

przez lukaas67 04 lip 2014, 18:37
Vitalia napisał(a):lukaas67 zastanów się nad tym co napisała refren
refren napisał(a):
Mam dwie twarze, jedna która Lubie, wygadany, zabawny pewny siebie, i druga której nienawidzę, przerażona życiem, ludźmi, tym kim jestem.

Może żadna nie jest prawdziwa?

Może obie to maski, a nie prawdziwe twarze?


Jedna z nich jest prawdziwa. Gdy jestem sam, to dostaje pie..... ca. W miejscu nie mogę siedzieć, ciągnie mnie do ludzi, a jednocześnie się czegoś boje, wstydzę? Wstydzę się, tego ze potrzebuje innych ludzi? Sam juz niewiem.

-- 04 lip 2014, 17:48 --

W pracy twierdzą że jestem wygadany, ogarnięty? Nie zawsze, gdy jestem z dolowany, wpadam w pętle myśli, i na niczym jestem w stanie się skupić. Ale jak jest ok, to dobrze się czuje, jestem wyluzowany, pewny siebie, wygadany. Ale gdy wracam w pracy znowu wpadam w pętle myśli, i znowu się doluje.
W pracy mnóstwo znajomych, ogólnie jestem lubiany. W życiu prywatnym jestem zdolowany. I nie jestem w stanie z tej pętli wyjść. Boje się wyjść po pracy na browara, bo się czegoś boje? Ze ludzie zobaczą ze nie jestem aż tak fajny? Niewiem w sumie, wpadłem w jakąś pętle, z której nie mogę się wydostać.

-- 04 lip 2014, 17:51 --

Chyba dobrym rozwiązaniem bd wyjscie do tych ludzi, bo gorzej już być nie może, nic nie mam do stracenia, a wiele do zyskania.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
28 paź 2013, 19:22

nie wiem po co zyje...

Avatar użytkownika
przez Vitalia 04 lip 2014, 19:14
Jedna z nich jest prawdziwa. Gdy jestem sam, to dostaje pie..... ca. W miejscu nie mogę siedzieć, ciągnie mnie do ludzi, a jednocześnie się czegoś boje, wstydzę? Wstydzę się, tego ze potrzebuje innych ludzi? Sam juz niewiem.


Moim zdaniem, może wstydzisz się własnie pokazać słabość, bo według ciebie normalne ludzkie potrzeby to słabość np. potrzeba więzi z innymi, albo tak bardzo weszło ci w krew ukrywanie przez lata prawdy o swojej rodzinie,że nadal myślisz, że musisz coś ukrywać, tym razem może ukrywasz swoje prawdziwe oblicze, bo jak inni je odkryją, to twoim zdaniem będzie koniec świata ? Nie wiem.
Masz takie wrażenie, że jesteś inny od reszty ludzi? że masz w sobie coś, o czym oni nie mogą się dowiedzieć? Wyjście do ludzi do świetny pomysł, ale, czy potrafisz być wśród nich sobą? bo jeśli nakładasz przy ludziach jakąś maskę i oni cie wtedy akceptują to ciebie to nie satysfakcjonuje, bo wiesz, że oni zaakceptowali nie ciebie, tylko sztuczną postać, którą wśród nich kreujesz. Tak sobie tylko gdybam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

nie wiem po co zyje...

przez Adelajda123 04 lip 2014, 20:03
Witam. Ja tez jestem dda i przy okazji mam nerwice i rozne objawy. Chodze na terapie i zobaczymy co wyniknie. Mam bardzo wiele objawow somatycznych nerwicy i nic mnie nie cieszy. Ciagle patrze tylko na siebie.. taaa jestem hipochondryczka:(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 lip 2014, 19:48

nie wiem po co zyje...

przez lukaas67 04 lip 2014, 20:35
Vitalia napisał(a):
Jedna z nich jest prawdziwa. Gdy jestem sam, to dostaje pie..... ca. W miejscu nie mogę siedzieć, ciągnie mnie do ludzi, a jednocześnie się czegoś boje, wstydzę? Wstydzę się, tego ze potrzebuje innych ludzi? Sam juz niewiem.


Moim zdaniem, może wstydzisz się własnie pokazać słabość, bo według ciebie normalne ludzkie potrzeby to słabość np. potrzeba więzi z innymi, albo tak bardzo weszło ci w krew ukrywanie przez lata prawdy o swojej rodzinie,że nadal myślisz, że musisz coś ukrywać, tym razem może ukrywasz swoje prawdziwe oblicze, bo jak inni je odkryją, to twoim zdaniem będzie koniec świata ? Nie wiem.
Masz takie wrażenie, że jesteś inny od reszty ludzi? że masz w sobie coś, o czym oni nie mogą się dowiedzieć? Wyjście do ludzi do świetny pomysł, ale, czy potrafisz być wśród nich sobą? bo jeśli nakładasz przy ludziach jakąś maskę i oni cie wtedy akceptują to ciebie to nie satysfakcjonuje, bo wiesz, że oni zaakceptowali nie ciebie, tylko sztuczną postać, którą wśród nich kreujesz. Tak sobie tylko gdybam :)


Coś w tym jest. Ale w takim wypadku nie mam wlasnej osobowości, żyję pod dyktando innych.

P.S. Dobre rozkminy masz, mogłabyś być moja psychoterapeutka ; P

-- 04 lip 2014, 19:47 --

lukaas67 napisał(a):
Vitalia napisał(a):
Jedna z nich jest prawdziwa. Gdy jestem sam, to dostaje pie..... ca. W miejscu nie mogę siedzieć, ciągnie mnie do ludzi, a jednocześnie się czegoś boje, wstydzę? Wstydzę się, tego ze potrzebuje innych ludzi? Sam juz niewiem.


Moim zdaniem, może wstydzisz się własnie pokazać słabość, bo według ciebie normalne ludzkie potrzeby to słabość np. potrzeba więzi z innymi, albo tak bardzo weszło ci w krew ukrywanie przez lata prawdy o swojej rodzinie,że nadal myślisz, że musisz coś ukrywać, tym razem może ukrywasz swoje prawdziwe oblicze, bo jak inni je odkryją, to twoim zdaniem będzie koniec świata ? Nie wiem.
Masz takie wrażenie, że jesteś inny od reszty ludzi? że masz w sobie coś, o czym oni nie mogą się dowiedzieć? Wyjście do ludzi do świetny pomysł, ale, czy potrafisz być wśród nich sobą? bo jeśli nakładasz przy ludziach jakąś maskę i oni cie wtedy akceptują to ciebie to nie satysfakcjonuje, bo wiesz, że oni zaakceptowali nie ciebie, tylko sztuczną postać, którą wśród nich kreujesz. Tak sobie tylko gdybam :)


Coś w tym jest. Ale w takim wypadku nie mam wlasnej osobowości, żyję pod dyktando innych.

P.S. Dobre rozkminy masz, mogłabyś być moja psychoterapeutka ; P


Powiem ci jeszcze, że przeglądam się swojemu odbiciu, przechodzę obok samochodu i musze zerknąć jak wyglądam. Narcyzm?
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
28 paź 2013, 19:22

nie wiem po co zyje...

przez Rbk 04 lip 2014, 20:53
.....
Rbk
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 kwi 2014, 14:30

nie wiem po co zyje...

przez Inga_beta 04 lip 2014, 22:05
Powiem ci jeszcze, że przeglądam się swojemu odbiciu, przechodzę obok samochodu i musze zerknąć jak wyglądam. Narcyzm?


Nie, niska samoocena
Offline
Posty
2380
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

nie wiem po co zyje...

Avatar użytkownika
przez Vitalia 05 lip 2014, 08:42
Inga_beta napisał(a):
Powiem ci jeszcze, że przeglądam się swojemu odbiciu, przechodzę obok samochodu i musze zerknąć jak wyglądam. Narcyzm?


Nie, niska samoocena

Może faktycznie to coś podobnego do narcyzmu, ale mamy jakby 2 rodzaje narcyzmu, pierwszy występuje u osoby, która była jako dziecko rozpieszczana, wszytko było jej wolno i w dorosłym życiu uważa, że jest najlepsza, najpiekniejsza, a inni powinni ją podziwiać i spełniać jej zachcianki itp. a drugi rodzaj narcyzmu występuje właśnie u osób z niską samooceną, które skupiają się na sobie i robią wszystko, aby być najlepszymi, najpiękniejszymi, ale w środku wcale tak się nie czują. Poniżej fragment z ksiązki o narcystycznym zaburzeniu osobowości u osób u którym rozwinęło się to zaburzenie z powodu poczucia wadliwości i wstydu.

" ... Większość pacjentów z narcystycznym zaburzeniem osobowości czuje się wybrakowana. Z tego powodu nie pozwalają oni innym ludziom zanadto się do siebie zbliżyć i mają ambiwalentny stosunek do bliskości: tęsknią do niej, a zarazem czują się nieswojo, kiedy jej doświadczają, i wtedy bronią się przed nią. Pacjenci wierzą , że ujawnienie jakiejkolwiek wady będzie dla nich upokarzające i ostatecznie doprowadzi do odrzucenia. Zawsze, kiedy publicznie nie udaje im się sprostać wysokim wymaganiom, popadają z poczucia wielkości w poczucie niższości i czują się zawstydzeni. Takie porażki często prowadzą do depresji lub innych symptomów osi I tj. niepokój lub objawy psychosomatyczne, a zwykle także do dalszych działań na rzecz nadmiernej kompensacji"

A tak całkiem poważnie, to trzeba by było pomyśleć o psychoterapii.

Ps.Na początku tego tematu pisałeś, że już nie masz siły do życia, może dlatego, ze całą siłe wkładasz w bycie doskonałym, cały czas sie spinasz? Mi psycholog powiedzial, że tak na prawdę ludzie nie lubią doskonałych bo się przy nich źle czują, czują się od nich gorsi. Nie ma niczego złego w przeciętności, to przeciętni mają najwięcej prawdziwych przyjaciół, a doskonali są adorowanie, podziwiani, ale czy są lubiani?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do