Znowu na uboczu w ciemnym kącie

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Znowu na uboczu w ciemnym kącie

Avatar użytkownika
przez pumpidi 30 paź 2011, 19:55
Witam. Nie mogę się odnaleźć. Nie chcę się narzucać, nie chcę się wciskać, nie chcę się wygłupić. Zdiagnozowaną depresję mam od 8 lat. Dwa lata temu odstawiłam leki za namową lekarza. Było już wspaniale i zdecydowaliśmy, że czas dać szansę sobie. No i ją zaprzepaściłam. Mam nawrót choroby (tak mi się wydaje). Zaczęłam się wszystkiego bać, wróciły stare kompleksy, obawy i nieśmiałość. Nawet na forum nie mam odwagi się wtrącić w rozmowy dobrych znajomych. Czuję się jak przestraszone dziecko, bez wiary we własne siły. Boję się iść do lekarza, boję się że go zawiodłam, bo znowu się źle czuję. Nie umiem tego przezwyciężyć...
Samotność - cóż po ludziach, czym śpiewak dla ludzi?
http://literat.ug.edu.pl/dziadypo/0003.htm
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
27 paź 2011, 11:37

Znowu na uboczu w ciemnym kącie

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 paź 2011, 20:39
pumpidi, Witam Cię na forum!

Nie bój się, trochę wiary w siebie!
Swoją drogą, dziwię się,ze Twój lekarz nie zaproponował Tobie przez te 8 lat terapii.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Znowu na uboczu w ciemnym kącie

Avatar użytkownika
przez pumpidi 30 paź 2011, 20:58
Proponował rozmowy z psychologiem. To naprawdę świetny lekarz. To ja. Pracuję zawodowo, a do tego mieszkam w małej miejscowości i mam rodzinę. Nigdy na wizyty nie było czasu. Teraz zresztą też nie mam. Otworzyłam się tylko przed nią (to kobieta lekarz). Nie umiem przełamać nieśmiałości. Próbuję na tym forum, bo nie widzę rozmówcy i myśl, że jeżeli ktoś mnie skrytykuje to po prostu ucieknę, bez wstydu publicznego. Pozdrawiam. Dziękuję za odpowiedź.
Samotność - cóż po ludziach, czym śpiewak dla ludzi?
http://literat.ug.edu.pl/dziadypo/0003.htm
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
27 paź 2011, 11:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Znowu na uboczu w ciemnym kącie

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 paź 2011, 21:01
pumpidi, Mogłabyś pomyśleć o sesjach terapeutycznych.
Wiesz ilu ludzi z tego forum chodzi na terapię?
POmyśl o tym.
A krytyka....no cóż. Czasem bywa konstruktywna.
Chyba musisz przyjąć do wiadomości, że zawsze będą tacy , co będą krytykować, tacy, którym będziesz obojętna i tacy, którzy nie oceniają.
Krytykowano Cię natarczywie, np. w dzieciństwie?Mama? Tata?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Znowu na uboczu w ciemnym kącie

Avatar użytkownika
przez pumpidi 30 paź 2011, 21:19
Niedawno sama nad tym się zastanawiałam, dlaczego od zawsze nie wierzę we własne siły, dlaczego jestem tak nieśmiała i każda krytyka mnie deprymuje. Wtedy się wycofuję i nie ruszam dalej. Jeżeli chodzi o dzieciństwo to nazwę to inaczej... Zawsze miałam za wzór stawianych innych. Bardzo kocham moich rodziców ale skądś się musiał ten problem mój wziąć. Sesje terapeutyczne? Nawet nie wiem co to jest i jak wygląda. Cóż mam powiedzieć? Jestem taka do niczego, chociaż mąż mnie kocha i córeczka, więc mam wielkie szczęście ale ta myśl i tak mi nie pomaga. Wręcz jeszcze bardziej mnie dołuje, że jestem taka niewdzięczna.
Samotność - cóż po ludziach, czym śpiewak dla ludzi?
http://literat.ug.edu.pl/dziadypo/0003.htm
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
27 paź 2011, 11:37

Znowu na uboczu w ciemnym kącie

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 paź 2011, 21:24
pumpidi, sesje terapeutyczne, czy regularne spotkania z psychoterapeutą. Np. raz w tygodniu.
Poczytaj o tym w tym wątku:
psychoterapia-dziala-czekam-na-ka-dego-posta-z-wasza-opinia-t4853-770.html
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Znowu na uboczu w ciemnym kącie

Avatar użytkownika
przez Itka 30 paź 2011, 21:27
pumpidi napisał(a):Proponował rozmowy z psychologiem. To naprawdę świetny lekarz. To ja. Pracuję zawodowo, a do tego mieszkam w małej miejscowości i mam rodzinę. Nigdy na wizyty nie było czasu. Teraz zresztą też nie mam. Otworzyłam się tylko przed nią (to kobieta lekarz). Nie umiem przełamać nieśmiałości. Próbuję na tym forum, bo nie widzę rozmówcy i myśl, że jeżeli ktoś mnie skrytykuje to po prostu ucieknę, bez wstydu publicznego. Pozdrawiam. Dziękuję za odpowiedź.

Obecnie na wszystko brakuje czasu. Tyle spraw do załatwienia, niecierpiących zwłoki, ważniejszych od naszych potrzeb. Czasami trzeba uruchomić pokłady racjonalnego egoizmu: ważna jestem JA, moje potrzeby, moje problemy, moje samopoczucie. Kocham siebie i chcę sobie pomóc. Określić priorytety, co w danym momencie jest nam najbardziej niezbędne. Ja też nie mam czasu na wizyty u psychologa, bo mam natłok obowiązków. Po za tym nie jestem do końca przeświadczona o wymiernych korzyściach płynących z psychoterapii. Staram się pomagać sobie sama. Z różnym skutkiem. Myślę, iż istotne jest mówienie o swoich problemach i to forum stanowi całkiem niezłą alternatywę na takowe wynurzenia. Oczywiście nie zastępuje wizyt u specyjalisty, ale pomaga. Łatwiej nam się zwierzać obcym osobom, bo zwykle nie kwapią się do pospiesznego oceniania naszej postawy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
24 paź 2011, 20:45

Znowu na uboczu w ciemnym kącie

Avatar użytkownika
przez pumpidi 30 paź 2011, 21:44
Dlatego właśnie tutaj próbuję. I jestem mile zaskoczona. W pracy i w życiu prywatnym nakładam maskę i udaję, że wszystko jest dobrze ale wewnętrznie czuję się taka bezradna. Chociaż nie umiem się dobrze kamuflować. Anonimowość jest cudowna nie trzeba robić nic co wypada. Nienawidzę swojego życia.
Samotność - cóż po ludziach, czym śpiewak dla ludzi?
http://literat.ug.edu.pl/dziadypo/0003.htm
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
27 paź 2011, 11:37

Znowu na uboczu w ciemnym kącie

Avatar użytkownika
przez Itka 30 paź 2011, 22:05
pumpidi napisał(a): Nienawidzę swojego życia.

Nie znam Ciebie, ale chyba tak nie myślisz. Życie jest piękne tylko czasami cholernie ciężkie. Zwłaszcza gdy zakładamy maski i udajemy, że wszystko jest OK. Ja też( mogę sobie na taki obrachunek życiowy pozwolić rozpoczynając czwartą dekadę ), starałam się wpasowywać w różne przypadające mi w udziale role. I grałam chyba nieźle, ale w środku czułam wielką przegraną. Zaczęłam się do ludzi otwierać. Oczywiście nie do wszystkich, do tych zaufanych, posiadających pokłady empatii. I to faktycznie pomogło i nadal pomaga. To w dużej mierze pozwoliło mi skorygować mój błędny obraz samej siebie. Okazało się bowiem, że ludzie bardzo dobrze odbierają moją osobę tylko ja posiadam zaniżoną samoocenę. Naprawdę jest mi teraz lżej jak nie muszę grać rolę osoby idealnej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
24 paź 2011, 20:45

Znowu na uboczu w ciemnym kącie

Avatar użytkownika
przez pumpidi 31 paź 2011, 17:59
Wczoraj był paskudny dzień. Takie extremum doła. Życie przytłacza ale przynajmniej człowiek się nie nudzi (jak ja lubię czasami się nudzić!!!). Dziś jest dobry dzień ale już boję się jutra.
Samotność - cóż po ludziach, czym śpiewak dla ludzi?
http://literat.ug.edu.pl/dziadypo/0003.htm
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
27 paź 2011, 11:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do