Zamiast "zaraz zemdleję" - Klub Pozytywnej Odmiany

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 lut 2007, 16:19
Coś mi się przypomniało, więc do potraw tego typu dodaję jakąkolwiek rybę jakkolwiek przyrządzoną, ale z dodatkiem sosu cebulowo-koperkowego... Ochyda :shock: ! Rybka była wyśmienita, ale sos zdewastował mi poczucie smaku - jakiegokolwiek - do końca dnia. Nota bene to było w smażalni nad morzem, w Ustroniu Morskim. Poza feralnym sosem dwa tygodnie spędzone tam były świetne :D . No, pogadałem sobie ale czy to z sensem było? :P :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez kings 15 lut 2007, 19:33
Wiesz Piotrek jest w tym sens chyba ogromny, ja nie cierpię śledzi, łososia ani żadnej śmierdzącej surowej ryby. Uwielbiam tuńczyka, kanapeczki sałateczki itp. Raz spróbowałam ulubionego tuńczyka ale z dodatkiem cebulki (której również nie znoszę) i okazało się to śledziem!!!! Fuuuuj, zupełenie inny smak, normalnie śledź!!
'Gdy są jakiekolwiek wątpliwości to znaczy, że nie ma żadnych wątpliwości.....'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 lut 2007, 20:19
wiesz... jeżeli chodzi o ryby, to lubię smażone i wędzone, a śledzie na pewno nie w occie (ochyda!), ale w jakiejś innej zaprawie są wyśmienite :D . A tak szczegółowo to dla mnie nie ma to jak karpik na wigilię :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez kings 15 lut 2007, 20:29
O nie przecież w karpiku są same ości, nie znoszę! A po za tym rybki lepiej wygladają w akwarium niż na talerzu, co shadow pewnie by potwierdził! :smile:
'Gdy są jakiekolwiek wątpliwości to znaczy, że nie ma żadnych wątpliwości.....'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 lut 2007, 21:02
kings napisał(a):co shadow pewnie by potwierdził!

Obrazek nie no aluzja roku :D

ale karpików chyba się w akwarium nie hoduje tylko skalarki, welony i inne malutkie rybki prawda?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez kings 15 lut 2007, 22:03
Prawda, prawda - ale, ale moje małe karpiki z oczka wodnego zimują w dużym akwarium w piwnicy ( tak około 600l). A latem w tym akwarium ( bo została woda) utopił się nietoperz i potem obrósł jakimś gzrybkiem i wyglądał jak, jak... no nie wiem nie da się opisać! Przeokrutnie!
'Gdy są jakiekolwiek wątpliwości to znaczy, że nie ma żadnych wątpliwości.....'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez Mizer 15 lut 2007, 22:15
Dobra, dobra

ja tu nie zagladałam często, ale wpraszam się na imprezę :D :D

kings- XD
też miałam kiedyś pewne grzybowe historie, ale są mało przyjemne w odsłuchu. ale jak chcecie to zapodam obleśną opowieść.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez kings 15 lut 2007, 22:20
Chemy! Dawaj! Mizer pewnie ta historia w przeglądzie byłaby gorsza! Zrobimy przerwę w imprezie na grzybobranie ;)
'Gdy są jakiekolwiek wątpliwości to znaczy, że nie ma żadnych wątpliwości.....'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez Mizer 15 lut 2007, 23:00
<z góry mówię, że sam/a, kins chciał :D :D>

no to opowiem Wam historię...

jak to dwa lata temu w gorącym czerwcu urządziłam sobie dyspensę przez egzaminem.
żarłam wszystko- czipsy z biedronki, czekolady, chleb aż uchami wychodziło.
całej dyspensy miały być krótkie trzy dni, mama mówiła: "ze stresu to najedz sie może jak człowiek, nie przytyjesz a i rzygac po kątach nie będziesz"

no ale mi sumienie nie dało...

z łazienki zabrałam miednicę i schowałam się z nią na strychu XD <bo mama zawsze znajdzie dowody w kiblu>
rzygnęłam raz
drugi
trzeci
czwarty...
zakrywałam ścierką

jakoś nigdy nie było okazji wyrzucić piętnastolitrowej michy rzygowin, która leżała na strychu pod goracą blachą...

minął tydzień, minął drugi, minął trzeci...

z dnia na dzień bałam się coraz bardziej co tam zastanę, bałam się przeistoczenia własnych rzygowin XD może wyrósł tam las? temperatura tam bardzo zacna... no i bałam się wejść.

kiedy minął miesiąc
pewnego pięknego dnia odważyłam się pójść z workiem plastikowym i usunąć to, zanim znajdzie to moja rodzina, ewentualnie zalęgną nam się żuki gnojarze i zejdą na dół do naszych pokoi.

pamiętam, że serce waliło mi jak młotem XD
nawet się temu nie przyglądałam, pamiętam szczególiki niewielkie, ale daruje Wam...
mniej więcej był to grzyb <niech bedzie i taka wersja...>

wzięłam to do wora i biegiem do śmietnika.
położyłam obok, bo tam się nie zmieścił.

i tak leżał, i leżał, w końcu spadł deszcz...
mama sie wkurzyła, żeby takie cos trzymać koło własnego śmietnika <rózne rzeczy sie trzyma, ale TAKIE COS>

przyjechała smieciarka...
i tak zakończyła się historia.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez Ania1987 16 lut 2007, 01:42
Ej... a o mnie już zapomnieliście!? :cry: :cry: :cry:

:shock: :shock: :shock: Mizer, ale historia - niezła

Jak już o grzybach to ja miałam kanapki w biurku kilka lat i bałam się zaglądać, bo nie wiedziałam czy jakiś potwór tam nie wyrósł-ale nie wiem czy to dobra historia na imprezę!? :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez Atkaa 16 lut 2007, 11:48
Ej słuchajcie, jak zaczęłam czytać posty z zakresu "karpie w akwarium - grzyby mutanty pochodzenia organicznego" to akurat jadłam śniadanie i uwierzcie mi - przy tak wgłębnej lekturze nie można zajmować się jednocześnie konsumpcją, bo rezultat jest maksymalnie jednostronny (jesli wiecie co mam na myśli) :shock:

P.S. Kochani chciałam tylko zakomunikować, że za chwilkę wyjezdzam i wrócę dopiero w niedziele wieczorem więc zyczę wam miłego weekendu i nie zapominajcie o mnie :D
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez IceMan 16 lut 2007, 16:53
Atkaa nie zapomnimy... czekamy na powrót

Aniu, ja o Tobie nie zapomniałem, ale zapomniałaś chyba o tym temacie... Ale co tam, witam ponownie i mam nadzieję, że będziesz aktywniejsza tutaj :D A z tą historią, i tak już zagrzybiony post więc opowiadaj :D :D :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Ania1987 16 lut 2007, 20:50
O przynajmniej Piotrek za mną zatęsknił :D :D :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez IceMan 16 lut 2007, 21:28
Ania jak tam samopoczucie? Co tam u Ciebie słychać? No i opowiedz tą historyjkę... co tam było z tymi kanapkami ?? :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 8 gości

Przeskocz do