Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 23 maja 2010, 15:27
linka, musiało boleć ;)

ciepło i słonecznie :) super ,ale muszę się chyba przespacerować zobaczyć jak stan Prosny bo samoloty i heikoptery zaczęły latać w kółko więc to chyba nie jest dobra wróżba :? dobrze ,że mieszkam w bezpiecznym miejscu bo jak widzę w tv jak ludzie tracą całe dobytki życia to płakać mi się chce :(
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 23 maja 2010, 15:40
Koszmar. Wczoraj w Tesco ok. godz. 22-23 prawie straciłam przytomność- film mi się urwał, derealizacja, przestałam widzieć i słyszeć. Dziś rano to samo.
Nie jem nic prawie od 5 dni, chce mi sie rzygać jak patrzę na jedzenie, do tego mam @ i tracę krew. Jest zajebiście, myślałam wczoraj że umieram, mój X już chciał po pogotowie dzwonić. Do tego lęk a raczej strach itp ale szybko przeszło- omdlenie. To nie był chyba atak paniki. Ale i tak zjadłam dodatkowe 0,5mg Zomirenu żeby się uspokoić.

Chyba pierwszy raz mi się coś takiego zdarzyło. Już wcześniej się słabo czułam, muliło mnie, wszystko mnie bolało... W pewnym momencie nie wytrzymałam tych zakupów i po prostu kaplica... Zdążyłam tylko powiedzieć 'Przytomność...' i w tym momencie przestałam prawie widzieć i słyszeć. Koszmar. Prawie padłam na cycki tam na tej posadzce, ledwo znalazłam mój samochód na parkingu i leżałam w nim rozje...ana na całe siedzenie, czekając aż X zapłaci za zakupy, drzwi miałam otwarte, rozebrałam się prawie do naga tak mi gorąco było, potem zimny pot i nagle strasznie mi się spać zachciało. Mama mówi że to typowe omdlenie.

Tak to jest jak się wpieprza SSRI, nic się nie je i ma się @. Nie mam siły nawet wstać zrobić sobie coś do picia bo od razu ciemno przed oczyma mi się robi... Teraz się zmuszam do jedzenia, ale wcale mi nie wchodzi. Tylko coś słodkiego skubnę. Ostatnim razem jak brałam SSRI to też jadłam tylko słodycze... schudłam wtedy 7kg. Jak teraz schudnę 7kg to będę wyglądać jak anorektyk.

Wiem, że to sprawka braku apetytu, SSRI i @.
Esprit, widzisz, nie tylko Ty masz takie jazdy jak Ci się SSRI wkręca. A w dodatku ja się benzo wspomagam.

[Dodane po edycji:]

Esprit- gratuluję rocznicy!!! :brawo: :great: Ja mam za dwa miesiące :smile:
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 23 maja 2010, 15:50
4 dzień z dupy poprostu mam nadzieje ,że albo zdechne albo mi coś przejdzie :mrgreen: fajny dzien dzisiaj
Ridllic
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 23 maja 2010, 15:54
Ridllic, a jak tam u Ciebie z powodzià??nie zalalo Ciè??trzymaj sie chlopie.

[Dodane po edycji:]

Magdaa, pij soki z warzyw!!koniecznie-ja tez mialam kiedys takie akcje-byly na porzàdku dzeinnym-lekarz wlasnie powiedzial mi o tych sokach-po prostu zmus siè.
ja ma c;h;ujowy dzien-slaba jestem okropnie i nie wiem wogole o co chodzi w tym wszystkim..

[Dodane po edycji:]

esprit, wszystkiego dobrego wam zyczè :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 23 maja 2010, 16:19
Magdaa, :shock: Ty jedz dziewczyno bo sie wykonczysz!

Ja dzis zlazlam pol miasta i park. Mam w nogach jakies 10km, ale bylo warto. Zrobilam ponad 180 fotek... I 2 filmy :P Park mi zalalo, Zawisle tez, woda powoli wlewa sie na moja strone. Do mnie tez ma niedaleko. Jesli cos sie stanie, to jednak mnie zaleje (tzn nie mnie, bo ja to na 3 pieterku mieszkam, ale wody po kolana lub pas moze byc na ziemi). Mowe mi odjelo jak weszlam na bulwary. To jest cos niewyobrazalnego...
No ale nic. Wrocilam glodna jak wilk, nogi mnie bola, ale fajnie sie czuje i zaraz bede wcinac jajecznice :mrgreen:
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 23 maja 2010, 16:22
agaska, oby Cie nie zalalo!!co wtedy zrobisz?przeciez nie bedziesz w domu siedziec ..chyba??
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 23 maja 2010, 16:25
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 23 maja 2010, 17:03
wovacuum, a co niby mialabym wtedy zrobic? Siade sobie w oknie i bede ryby lowic. Albo z balkonu. Lodki ani pontonu nie mam, jedynie jakis materac dmuchany. A kaloszki na taka wode sa kompletnym bezsensem. Licze, ze mnie nie zaleje, wszystko zalezy od tego czy tama wytrzyma.
Wcinam sobie omlecika :)
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 23 maja 2010, 17:05
agaska, ale czy w takim wypadku jak was zaleje do jakiegos piètra-nie musicie byc ewakuowani??
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 23 maja 2010, 17:30
wovacuum, nie, u mnie woda sie nie wedrze do mieszkan. Jakos po pas moze bedzie. To blok mieszkalny jest, wiec wiesz... Ja na 3 pieterku mieszkam, ewakuowac moga co najwyzej parter, ale watpie. Zreszta... jesli tama by rypnela to by nie zdazyli tu nawet dotrzec. To jest moment.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 23 maja 2010, 17:37
Esprit- przepraszam, nie mam Ci jak odpisać na eska bo nie mam nic na koncie a dziś niedziela, Zielone Świątki i nie mam gdzie konta doładować :-| Powiem Ci, że wiele bym dała aby mieć tylko ćmienie głowy, sztywność karku i lęk. Ja mam lęk, ból głowy, sztywność karku, bóle mięśni, kości, brzucha, pleców, żołądka, senność, całkowity brak apetytu, już dwa omdlenia na koncie, krótkotrwałe derealizacje, całkowity brak energii itd itp...
Już dzisiaj rano usiadłam na łóżku i zaczęłam ryczeć że nie dam rady, bo przecież jem tylko 5mg tego SSRI i ciągle wspomagam się benzo SR a takie skutki mam... Ale mój chłopak mówi że wiele z tego to wina tego, że mam teraz okres i zapalenie ucha (plus ćmienie na zęby) i że jak to minie to poczuję się lepiej, i żebym wytrzymała do końca tego opakowania.

Ja wiem, że będzie lepiej. Mam ochotę odstawić ale nie zrobię tego.
Wtedy 3 miesiące brałam, i akurat jak SSRI zaczęło hulać to ja odstawiłam. Ale u mnie wystąpiło to, o czym jest napisane w ulotce- u młodzieży ok 18 roku życia może wystąpić agresja i zmiana zachowania, której pacjent sam nie widzi. Dlatego mi odwaliło wtedy po tych SSRI- miałam 18 lat i mnie trzepło.

Wytrzymam. Chociaż już ledwo ogarniam. A co to będzie za tydzień- jak mam zejść z benzo i wejść na całą dawkę SSRI :hide:
Ale cieszę się, że Ty czujesz się całkiem spoko.

I Kochani dziękuję za wszystkie rady, właśnie wmusiłam w siebie kanapkę z szynką i ogórkiem, i piję soki i herbaty :* Lekarz uprzedzał mnie o zaniżeniu apetytu, ale nie o całkowitym jego braku! I pewnie będzie tak jak poprzednio na SSRI- skóra i kości... Bo jak teraz znowu schudnę 7kg to przy wzroście 173cm będę mieć 47-49kg. Super. Może zostanę modelką :lol: :-|
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 23 maja 2010, 17:40
Magdaa, przylec do mnie na urlop-gwarantujè Ci,ze nie schudniesz :twisted: :twisted: :twisted:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 23 maja 2010, 17:55
Wovka- akurat teraz każdy widok jedzenia wywołuje u mnie odruch wymiotny :twisted: Ale doceniam, doceniam :* Taka dobra kuchareczka jak Ty zapewne i mnie by przekonała do jedzenia ;)

Agaska- lepiej się spakuj w razie czego, przezorny ubezpieczony ;) A nawet jak Wam parter zaleje to jak do slepu wyjdziecie czy cokolwiek? Straż chyba przywozi jedzenie i leki, prawda? Współczuję tym zalanym ludziom, naprawdę. Cały dobytek... Ja mieszkam przy samej Odrze, ale u nas z Odry od razu na Zalew Szczeciński i Jezioro Dąbie się rozejdzie, i myk do morza, więc nas nie zaleje.
Ostatnio edytowano 23 maja 2010, 17:56 przez Magdaa, łącznie edytowano 1 raz
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 23 maja 2010, 17:56
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 11 gości

Przeskocz do