Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 01 wrz 2008, 07:40
Człowieku nerwica nie rób sobie nic nie są oni tego warci (chociaż co ja tam wypisuje niedawno też to chciałam zrobić) Nie myśl o tych głupkach. To jest twoje życie a nie ich pójdziesz do nowej pracy znajdziesz tam mnóstwo innych znajomych będziesz miał z kim rozmawiać zobaczysz będzie dobrze. Przykro mi że nie masz nikogo bliskiego kto ciebie rozumie i twoje objawy musisz sam sobie dać radę bo widzę że na ich pomoc nie masz co liczyć. Jak już będziesz pracował na pewno wszystko się ustabilizuje zajmiesz się pracą nie będziesz myślał o swoich lękach. Zyczę powodzenia i trzymaj się cieplutko.A ja nadal myślę o tych moich koszmarach jak cholera je odgonić!!!!!! Nie potrafię za mocno one tkwią we mnie. Dobrze że chociaż małżon pojechał w delegację tylko co z tego jak on wraca na weekend przecież mógłby już tam zostać na wieczność :roll: Dzisiaj mam wizytę u psychiatry ale kurcze jestem tak długo w pracy i muszę przełożyć wizytę na jutro mam nadzieję że mi się uda bo jak nie to nie będę miała moich kochanych prochów i wtedy już na pewno umrę :?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek 01 wrz 2008, 10:27
Życzę wam i sobie żeby ten miłego i spokojnego dnia... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 01 wrz 2008, 10:50
hmm ... wczoraj wstałam i sobie pomyślałam, że już od kilku dni czuję się jakoś zaskakująco dobrze ... pomyślałam, że to niemożliwe, to musi być jakiś podstęp ... przecież nie może być za dobrze ... i oczywiście czar prysnął :? ...
Od wczoraj nie utrzymuję równowagi - chodzę jak piana - muszę się trzymać ścian ... i tej nocy w ogóle nie spałam ..... ale doskonale wiem, że to moja sprawka ...
Największym moim problemem życiowym jest to, że ja nie wierze, że może być dobrze ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 01 wrz 2008, 10:52
człowiek nerwica napisał(a):poza tym było widać że nikt nie chcial ze mna gadać,znowu czułem się odrzucony przez wszystkich....dla części mojej rodziny jestem nikim,zwykłym idiotą.....jak siedzielismy razem przy stole to wszyscy rozmawiali ale nikt ze mną...mieli mnie glęboko w dupie...woleli rozmawiać tylko z tymi kogo lubią....byłem totalnie zdołowany...normalnie tak mnie lekceważyli jakby mnie nie było,jakbym nie istniał....

CN też mam często takie wrażenie jak jestem w towarzystwie, co powoduje, że już wogóle nic nie mówie i się ciągle tak nakręcam... ale to niekoniecznie prawda!! uwierz mi!!, poza tym nie zabijaj się, nie rób nic głupiego a rodziną się nie przejmuj... pomyśl sobie, ze jeszcze kiedyś to wszystko pokonasz, i będizesz super gościem, i jeszcze im pokażesz!! i nie daj na siebie wrzeszczeć tak jak twój brat, zamiast tego postaw się i powiedz że on gówno wie!! ;) uwierz w siebie chociaz troszke, tego chyba ci najbardziej brakuje, ale z tego da się wyjść!! wierze że Ci się kiedyś uda!!!! :)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek 01 wrz 2008, 13:30
No pewnie że się uda.... :smile:

Ja wierzę że nam wszystkim się kiedyś uda z tego wyjść....
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 wrz 2008, 23:05
Siedze i becze<prawie>,jutro mam zlożyć te cholerne CV i musze pogadac z kierowniczka....ehhh oczywiscie juz bardzo sie boję....dlaczego nie moge się chociaż raz przestać bać?
Ja nie wiem jak ja sobie ze sobą poradzę jak zawale coś w pracy....
CN też mam często takie wrażenie jak jestem w towarzystwie, co powoduje, że już wogóle nic nie mówie i się ciągle tak nakręcam... ale to niekoniecznie prawda!! uwierz mi!!,

Ja naprawde dla nich nic nie znacze,wiem to bo słyszałem jak nie raz śmiali się ze mnie...

pomyśl sobie, ze jeszcze kiedyś to wszystko pokonasz, i będizesz super gościem, i jeszcze im pokażesz!! i nie daj na siebie wrzeszczeć tak jak twój brat, zamiast tego postaw się i powiedz że on gówno wie!! ;) uwierz w siebie chociaz troszke, tego chyba ci najbardziej brakuje, ale z tego da się wyjść!! wierze że Ci się kiedyś uda!!!! :)

Dzięki,że we mnie wierzysz Wróbelku:)
Człowieku nerwica nie rób sobie nic nie są oni tego warci (chociaż co ja tam wypisuje niedawno też to chciałam zrobić) Nie myśl o tych głupkach. To jest twoje życie a nie ich pójdziesz do nowej pracy znajdziesz tam mnóstwo innych znajomych będziesz miał z kim rozmawiać zobaczysz będzie dobrze. Przykro mi że nie masz nikogo bliskiego kto ciebie rozumie i twoje objawy musisz sam sobie dać radę bo widzę że na ich pomoc nie masz co liczyć. Jak już będziesz pracował na pewno wszystko się ustabilizuje zajmiesz się pracą nie będziesz myślał o swoich lękach. Zyczę powodzenia i trzymaj się cieplutko

Chciałbym znależć sobie znajomych i czuć się dobrze w pracy...
Dzięki Gosiulka
człowiek nerwica, może to co próbowałeś zrobić da im coś do myślenia.

Chyba nic im to do myślenia nie dalo niestety...zresztą oni nie dopuszczają chyba do siebie tego,że chciałem coś sobie zrobić..
Dzięki Ice.
[quote]No pewnie że się uda....

Ja wierzę że nam wszystkim się kiedyś uda z tego wyjść....[quote]
Dzięki Misiek.Wyjdziemy z tego wszyscy
Gosiulka,IceMan,Wróbelek,Misiek-dziękuje Wam za ogromne wsparcie..jesteście wspaniali:)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez smutna48 02 wrz 2008, 16:16
C.N tez częśto miewam takie wrazenie w towarzystwie że inni mnie lekcewaza :( wiem że to b trudne szukasz w głowie jakiegoś byle słowa żeby się odezwać ale z czasem rezygnujesz przynajmniej ja tak miewałam i nadal mam ...
CHciała bym Ci powiedziec nie przejmuj się ale wiem że i tak będziesz tak czy siak jakoś się to wszystko ułozy nie boj się pracy napewno sobie poradzisz.
U mnie jak narazie jakoś leci matka chyba pogodziła się z faktem ze będzie babcią nikt po za J Jego rodziną moją matka siostrą i szwagrem nie wie o tym. Dziś babcia zwaliła się nam na głowe dosłownie nikt nie mial ochoty na jej wizytę ja co 2 godz w nocy się budze i latam do łazienki :oops: koszmar nie wiele pije a mnie goni jak bym hektolitry płynów w siebie wlala :oops: podobno to norma w ciąży... ja się i tak dobrze czuje nie mam mdłości nic mi nie jest ... w czwartek mam wizytę u lekarza i dopiero wtedy jak usłysze że wszystko jest ok się uspokoje
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez whisper 02 wrz 2008, 20:42
Co za dzień, moja niedoszła próba samobójcza została udaremniona przez moją matkę... Jak się nad tym zastanawiam to stwierdzam, że jestem niepoczytalna :shock: :? Straszne to uczucie... Momentami boję się siebie, a zaufanie do siebie to już straciłam dawno temu. Kolejny dzień marudzenia i nic nierobienia za mną, czyli coraz bardziej podwyższam standardy :lol:
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez raven 02 wrz 2008, 23:35
Witam

Mam problem. Od kilku dni czuję się źle. Sam nie wiem jak to nazwać, czuję taką pustkę i strach. Czuję że wszystko mnie przerasta, nie mam na nic siły. Żyję jakby z dnia na dzień czekając aż poczuję się lepiej. Raz mi gorąco, raz zimno, bolą mnie mięśnie:/ Waham się czy powiedzieć o tym stanie rodzicom. Zawsze wszystko ukrywałem, ale już nie wytrzymuje. Nie wiem jak na to zareagują, u mnie w rodzinie każdy jest silny i daje sobie rade ze wszystkim samemu a ja jestem najsłabszy. Myślę że jutro mógł bym coś spróbować powiedzieć mamie tylko nie wiem jak. Czy może lepiej jakoś to przetrzymać i nic nie mówić. Poradźcie coś…

Edit:
Może lepiej poszukać pomocy jakiejś pomocy psychologa nikomu o tym nie mówiąc? Ale pewnie i tak prędzej czy później to wyjdzie, sam nie wiem...
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek 03 wrz 2008, 07:48
Powiedz... nie ma sensu tego ukrywać. I idź do lekarza, najpierw internisty, zrób morfologie a potem do psychiatry / psychologa... :smile:

I nie martw się... będzie dobrze ;)
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ewa125 03 wrz 2008, 14:04
raven jak masz bole miesni to zbadaj sie na borelioze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 03 wrz 2008, 14:36
za godzine mam wyjśc na miasto, a ja się tak stresuje jak przed jakimś egzaminem :shock: to jest chore :( już mam duszności, głowa zaczyna mnie boleć, aż się boję co sie będzie działo za chwilę :(
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek 03 wrz 2008, 14:40
wróbelek Elemelek, Spokojnie... Wszystko będzie dobrze... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek 03 wrz 2008, 16:49
Mój dzisiejszy dzień też jakoś nie specjalnie fajny... :(
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do