Samotność w sieci

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Samotność w sieci

przez marmarc 12 paź 2006, 12:41
Chciałbym poruszyć sprawę nawiązywania bliskich kontaktów z nieznajomymi za pośrednictwem interentu - głównie chodzi mi komunikatory (GG itp) oraz e-mail.
Ja zawsze byłem zdania, że nie należy utrzymywać w ten sposób bliskich znajomości, jeżeli się w międzyczasie nie spotkało na "żywo" z daną osobą. I jestem temu postanowieniu wierny, tzn. nie utrzymuję bliskich, bezpośrednich i regularnych kontaków przez sieć z osobami, których "na oczy" nie widziałem.
Co o tym sądzicie?
Uważam, że właśnie w naszym przypadku sprawa jest dosyć ważna, bo mamy w większości problemy z "poprawnymi" relacjami z innymi ludźmi, jak również często narzekamy na samotność.

mrc.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Avatar użytkownika
przez Neśka 12 paź 2006, 13:56
Zależy od tego, czego oczekuje się od danych ludzi.
Osobiście dla mnie radością jest poznanie kogoś nawet przez net....zawsze byłam naiwna:)
To, że się kogoś zna przez internet nie zobowiązuje do spotykania się, czasami nawet fajnie jest tylko porozmawiać. Mi w ten sposób ludzie nieraz wydawali się bliźsi niż na żywo, co jest przecież absurdem.
Nie ma to jak "żywy" człowiek, ale zawsze fajnie jest poznawa nowych ludzi.
PRzeważnie też kontakty, które zawrę staram się utrzymam, ale oczywiście tylko z ludźmi, z którymi chcę ten kontakt utrzymywać.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą ! (św. Augustyn)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 20:51

Avatar użytkownika
przez ewa125 12 paź 2006, 14:18
a ja poznalam mojego ukochanego przez internet. najpierw zaczelo sie od zwyklej rozmowy i pocwiczenia angielskiego, wyslalismy sobie zdjecia, spodobalismy sie sobie. zaczelismy gadac coraz czesciej, od samego poczatku cos "zaiskrzylo" jezeli mozna tak powiedziec. gadalismy rok czasu!! mozna powiedziec ze p;rawie sie w sobie zakochalismy przez ten internet chociaz ja podchodzilam do tego sceptycznie. w koncu postanowilismy ze sie poznamy w realu. pojechalam na wakacje do wloch (bo on jest wlochem) tak w sumie z ciekawosci jak on wyglada na zywo i jak to bedzie. strasznie sie balam ze mu sie nie spodobam albo on mi albo ze okaze sie kompletnie inna osoba niz sobie wyobrazalam. ale okazalo sie ze sie w sobie zakochalismy a on okazal sie jeszcze fajniejszy niz myslalam:). to bylo jeszcze zanim dopadla mnie nerwica. teraz gadamy codziennie przez net i planujemy sie spotkac w grudniu. powiedzialam mu o nerwicy, stwierdzilam ze moze mi to w jakis sposob pomoc i rzeczywiscie pomoglo. on to przyjal bardzo spokojnie chociaz i tak nie zrozumie ale kilka cieplych slow od ukochanego zawsze pomaga. takze podsumowujac uwazam ze mozna znalezc kogos fajnego w necie ale tez nie nalezy sie nastawiac dopoki sie go nie zobaczy choc raz w realu. wbrew pozorom przez net mozna poznac charakter czlowieka. przyznam tez ze kiedys bardzo dawno temu "bawilam sie w poznawanie przez internet " ale okazywalo sie to klapa za kazdym razem. w kazdym razie polecam tylko z pewnym dystansem:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez katarzynka 12 paź 2006, 18:56
Ja również poznałam mojego obecnego chłopaka w necie, więc jestem zdecydowaną zwolenniczką tej metody. Może dlatego,że jestem trochę nieśmiała ;) i wolę kogoś najpierw poznać zanim sie spotkamy "w realu". Co nie zmienia faktu, że nie wyobrażałam sobie w pewnym momencie kontynuowania naszej znajomości tylko drogą elektroniczną...moim zdaniem nic nie zastąpi kontaktu z żywym człowiekiem :smile:
"ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy...."
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
05 paź 2006, 22:11
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez telimenka 12 paź 2006, 19:08
hmm ja mysle ze internet w naszej przypadlosci jest zarowno blogoslawienstwem jak i przeklenstwem... z jednej strony umozliwia nam dzielenie sie problemami z osobami, ktore nas rozumieja (np.za posrednictwem tego forum) unikamy stresu.. ale z drugiej strony - /w moim przypadku / to jest konformizm, ktory nie pomaga w przelamywaniu lekow i barier. Nic nie zmusza mnie do wyjscia z moimi problemami na zewnatrz... wbrew pozorom jestem wciaz w tym samym miejscu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

przez snaefridur 12 paź 2006, 19:15
Przenoszę do działu "Offtopic"
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Mizer 12 paź 2006, 19:24
kompletnie mi to nie przeszkadza, w ogóle mnie to nie boli.

siedzę na jednym forum obiema pudziórami, do spotkania mi nie spieszno.

w sumie to spotkanie na raz dwa, dwie trzy godziny nie ukazują nam tej osoby.
poznasz na zywo bliżej- myslę, że się spodoba bardziej niż przez net ;)
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez atrucha 13 paź 2006, 00:45
W sumie mogłbym cały esej napisać na ten temat,ale tylko usmiechnę się.. :D Internet łączy ludzi..
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez marmarc 13 paź 2006, 07:51
czyli niepotrzebnie jestem taki ostrożny?
jednak myślę, że takie internetowe przyjaźnie mogą byc lekarstwem gorszym od choroby.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

przez atrucha 13 paź 2006, 13:24
Ostrożność na necie jest potrzebna. Różnych ludzi tutaj mamy.. Zupełnie jak w życiu realnym.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez listonosz 14 paź 2006, 10:32
witam dziszejszy swiat tak poszedl na przod z technika ze takie urzadzenia jak telefon komorkowy z dodatkami komputer internet super nowoczesne auta telewizja satelitarna itp juz nas nie dziwia sa normalnoscia ja urodzilem sie kilka lat przed era konputerowa// przynajmiej tu wpolsce niebyl ogulnie dostepny// pamietam moje dziedzinstwo bylo fajnie byl kontakt z drugim czlowiekiem bywalo roznie raz wesolo raz smutno robilo sie kawaly itp teraz gdy opserwoje moje dzieci to 70 procent zycia to komputer i inne wynalaski . Niema kontaktu bezposredniego a jezeli jest to porozumiewanie sie jest ograniczone co mam na mysli latwiej odkryc sie ludziom ze swoimi problemami gdy twarz jest niewidoczna to widac chocby na forum wielu z nas nieopowiedzialo by o sobie w rzeczywistosci tak jak to zrobilo na forum boimy sie swoich uczuc i reakcji inych dlatego uciekamy w nierzeczywisty swiat w kturym czesto sami mozemy zmieniac siebie oraz ukrywac nasze pragnienia lub naodwrod dzielic sie nimi ale to powinismy robic w praw3dziwym swiecie Tak wiec internet to swiat nierealny ale jezeli komus pomogl to ok jestem za a nawet przeciw // znane slowa/ / ;) ale tak naprawde zycie realne to nie bajka i potrzebujemy wspolnoty rzeczywistej a nie namiastki ktora daje internet :D
Miłosc zwycięża
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
22 sie 2006, 23:03
Lokalizacja
chorzow

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 14 paź 2006, 12:15
Myślę, że internet jako sposób na przełamanie nieśmiałości, nawiązanie wzajemnego zainteresowania, czy podtrzymywania znajomości realnych na odległość, pomaga. Jednak nic nie zastąpi prawdziwego, realnego "oko w oko" kontaktu z drugim człowiekiem.
Na tym polega piękno życia: na smutkach i radościach, na poznawaniu i na odtrąceniach, szukaniu i błądzeniu itd. Gdybyśmy chcieli tego uniknąć za wszelką cenę (wykorzystując np. internet czy inne "zdobycze techniki"), jakie by to życie było ubogie :roll:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Avatar użytkownika
przez Virginia 16 paź 2006, 17:58
A ja mysle, ze to zalezy na kogo sie trafi... jezeli kogos szczegolnego to spotkanie na zywo predzej czy pozniej musi nastapic...

[ Dodano: Pon Paź 16, 2006 5:00 pm ]
a tak na marginesie "samotnosc w sieci" to tytul fajnej ksiazki czy ma ktos moze e-booka ktorego moglby mi podeslac na pw?
bardzo prosze..
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

przez snaefridur 16 paź 2006, 18:05
Ja przez internet zawarłam wiele ciekawych znajomości,a z pewną Agnieszką gadam przez telefon codzień długodługo i wkrótce zobaczymy się na żywo.
Kontakty w necie to wspaniała rzecz,ale trzeba uważać,by nie oderwały nas od tego co 'tu i teraz' i nie odsunęły nas od ludzi,którzy są blisko nas.Sorry za truizm,ale kiedyś popełniłam ten błąd.
snaefridur
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 6 gości

Przeskocz do