Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

przez Nel 29 paź 2011, 20:47
Laima, spij smacznie Kasiu :)
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

przez Sabaidee 30 paź 2011, 06:18
Dzień dobry. Ja kończę kawę i biorę się za malowanie.
Sabaidee
Offline

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

przez Laima 30 paź 2011, 06:56
Sabaidee, Dzień dobry.

-- 30 paź 2011, 07:35 --

pa pa :papa:
umykam na zajęcia :papa:
Laima
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

przez Sabaidee 30 paź 2011, 07:35
Jeszcze dwie ściany i odjeżdżamy.
Sabaidee
Offline

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 paź 2011, 07:38
Sabaidee, odjeżdżamy?
Gdzie?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

przez Sabaidee 30 paź 2011, 07:41
Monika1974, na cmentarz. Tym razem jeszcze w charakterze odwiedzającego.
Sabaidee
Offline

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 paź 2011, 07:48
Sabaidee, Acha, sprzątać groby idziesz.
Jacku, w charakterze odwiedzającego to i ja w tym roku pójdę.
Zastanowił mnie Twój wpis bo to brzmi tak, jakbyś miał jakieś przeczucia.
Nie myśl w ten sposób Jacku bo jak będziesz tak myślał, to sam wiesz jak to działa na psychikę.
Wiem, że miałeś 3 zawały.
No, ale chyba się kontrolujesz?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

przez Sabaidee 30 paź 2011, 08:06
Monika1974, dla serca trochę gimnastyki jest lepsze niż siedzenie na tyłku i gapienie się w ścianę. Wszystko jest pod kontrolą, nie forsuję się.
Sabaidee
Offline

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 paź 2011, 08:12
Sabaidee, No...bo dostrzegam, że dbasz o siebie.
Oprócz tych papierosów ;)
Rozumiem to bo sama palę bo lubię.
Jak dla mnie to brakuje Ci tylko, albo aż kogoś, kto byłby z Tobą na dobre i na złe.
Chciałabym Jacku, żebyś sobie kogoś znalazł.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

przez Sabaidee 30 paź 2011, 08:22
Monika1974, to nie takie proste, Moniko, bo ja mam strasznie mało do zaoferowania. Zawsze znajdzie się ktoś młodszy, ładniejszy, mądrzejszy. Tak mam całe życie, że nigdzie się nie mieszczę. I nawet jak się ktoś znajdzie to tylko "na chwilę". Wysadzi mnie na pierwszym zakręcie. Rola piątego koła u wozu już mi się ciut znudziła.
Sabaidee
Offline

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 paź 2011, 08:52
Sabaidee, mało do zaoferowania?
Masz na myśli dobra doczesne?
Dobrze wiesz, że nie o to chodzi.
Może masz osobowość unikającą Jacku? Sam siebie traktujesz jak te piąte koło u wozu? Ja myślę, że coś w tym jest!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

przez Sabaidee 30 paź 2011, 09:26
Monika1974, osobowość to ja mam "reformatorsko-pieniaczą" - mam to na piśmie podpisane przez lekarza psychiatrę, który mnie nigdy na oczy nie widział i z którym nigdy w życiu nie rozmawiałem. Niech już tak zostanie. :D A co do osobowości unikającej to pewnie masz trochę racji, bo ona zwykle jest wiernym towarzyszem wszystkich dystymików. Z tym, że ja mam już swoje lata, wiele sytuacji zdążyłem w życiu przerobić i o ile może kiedyś stanowiło to jakąś przeszkodę w relacjach z ludźmi, w nawiązywaniu kontaktów to teraz posiadam tzw. "wypracowaną pewność siebie". Ona i tak nie ma szans w zderzeniu z wrodzoną bezczelnością, ale nie o to chodzi. Przecież wiesz, że nie unikam kontaktów z ludźmi.

Monika1974 napisał(a):Sam siebie traktujesz jak te piąte koło u wozu?

Widzisz, ja nigdy tego nie przerabiałem na żadnej terapii, a może powinienem. Mam siostrę bliźniaczkę. Ja urodziłem się silny i zdrowy, a ona wątła i słaba. Objadałem ją w łonie matki. Wielokrotnie to słyszałem. Dziś się z tego śmieję, ale mając lat 4,5,6 niewiele z tego zarzutu rozumiałem. Rodzice chcieli mieć jedno dziecko, a dostali dwoje - moją siostrę i mnie jako dodatek. I to się wlecze za mną przez całe życie. Wszędzie się czuję dodatkiem.
Sabaidee
Offline

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 paź 2011, 09:42
Monika1974, osobowość to ja mam "reformatorsko-pieniaczą" - mam to na piśmie podpisane przez lekarza psychiatrę, który mnie nigdy na oczy nie widział i z którym nigdy w życiu nie rozmawiałem. Niech już tak zostanie. :D

Nie słyszałam o takiej diagnozie. Widać...chyba ten specjalista wprowadzał swoje-nowatorskie diagnozy. :evil:
A co do osobowości unikającej to pewnie masz trochę racji, bo ona zwykle jest wiernym towarzyszem wszystkich dystymików. Z tym, że ja mam już swoje lata, wiele sytuacji zdążyłem w życiu przerobić i o ile może kiedyś stanowiło to jakąś przeszkodę w relacjach z ludźmi, w nawiązywaniu kontaktów to teraz posiadam tzw. "wypracowaną pewność siebie". Ona i tak nie ma szans w zderzeniu z wrodzoną bezczelnością, ale nie o to chodzi. Przecież wiesz, że nie unikam kontaktów z ludźmi.

Wiem, że starasz się otaczać ludźmi, ale czy to nie jest powierzchowne? Napomknąłeś o wypracowanej pewności siebie, czyli tak na prawdę to tej zdrowej pewności siebie nie masz. Skrzywdzono Cię w dzieciństwie.

Sam siebie traktujesz jak te piąte koło u wozu?

Widzisz, ja nigdy tego nie przerabiałem na żadnej terapii, a może powinienem. Mam siostrę bliźniaczkę. Ja urodziłem się silny i zdrowy, a ona wątła i słaba. Objadałem ją w łonie matki. Wielokrotnie to słyszałem. Dziś się z tego śmieję, ale mając lat 4,5,6 niewiele z tego zarzutu rozumiałem. Rodzice chcieli mieć jedno dziecko, a dostali dwoje - moją siostrę i mnie jako dodatek. I to się wlecze za mną przez całe życie. Wszędzie się czuję dodatkiem.

To wszystko tłumaczy. PO prostu- przerażające jak rodzice mogą skrzywdzić dziecko.NIe wnikam czy świadomie, być może nie....
Brak słów dla takich "kochających" rodziców.
Wiadomo, można ich winić, obarczać winą , ale co to da?
No właśnie...wytycza drogę nad tą trudnością-nieumiejętnością docenienia siebie, swojej wartości, a co za tym idzie...pracę nad niską samooceną.
Wiem Jacku, łatwo się mówi.
Fajny z Ciebie facet. Niczego Ci nie brakuje. Ten taki mur, ze nie doceniasz siebie może być właśnie przeszkodą w bliższych relacjach z kobietami.
Nie chciałam Cię urazić. Może tylko podsumować to, o czym wiesz.
:*
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez Artemizja 30 paź 2011, 12:41
Witam wszystkich ;) Zaraz muszę umykać sprzątać samochód.Nie chce mi się :P

Sabaidee, Jacku,nie oceniasz przypadkiem siebie zbyt surowo?Masz siebie do zaoferowania,a to najważniejsze.Reszta,cokolwiek miałeś na myśli,to tylko dodatek.Fajny facet jesteś i aż przykro się robi,kiedy jesteś przygnębiony :(
Ostatnio edytowano 30 paź 2011, 12:43 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do