Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez tahela 25 sie 2011, 15:20
dominika92,
I co lepiej trochę samopoczucie.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 25 sie 2011, 15:21
nie, raczej gorzej, z łóżka nadal nie mogę się zwlec.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez tahela 25 sie 2011, 15:31
Idź do lekarza koonicznie bo Ci sie pogłebi.
U mnie doszło d tego ze potrafiłam wyć, gapć sie w ściane cały dzzięn sidzieć tak gapiąc siie w tę ścianę a wjęcie naczyń ze zmywark był wyzwaiem i Ci powiem ze wtedy powiedziałam dośc.
co za duzo to niezdrowo, kazde ruszenie sie kztowało mnie bardzo, duzo, ale sie ruszyłam , nie chcialam zeby był gorzej, a wiedziałam, ze bedzie gorzej jak sie nie rusze,zebrałam sie i jest teraz trochę lepiej
ruz sie naprawde to twoja jedyna szansa
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 25 sie 2011, 15:41
tahela, e u mnie już tak jest mniej więcej...nawet moja ukochana działka przestała mi sprawiać przyjemność, ostatnie miejsce gdzie wychodziłam, można to tak nazwać, ale nie chce mi się już tam jeździć, nie pojechaliśmy tam....za tydzień teoretycznie robimy imprezę pożegnalną bo działka jest sprzedawana...będę musiała się zmusić...bo na dzień dzisiejszy nie chcę jechać...ale wiem że to jest jakaś zmiana, która potem może mi pomóc żeby zebrać się w sobie i chociaż wyjść z tego łóżka w którym siedzę od tygodnia..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez tahela 25 sie 2011, 15:53
dominika92,
Dominika jak ja zobacyła co si dzieje ze mna to sie przestraszyłam nie na na zarty, mnie to nie trwał zbyt długo, ale to z rozwagi ze jak zobaczyłam co sie dzieje to sie przeaziłam i zadziałałam.Nie chodziło mi o wychodzenie chodziło mi psychiatrę.Po prostu zdałam sobie sprawę, ze tym razem sobie nie poradzę zebrałam sie i poszłam nie chciałam dopuscić u mnie do stanu wegetacji ,wiedziałam ze czym dłuzej bedzie trudniej.
wiem jak Ci trudno boo mi tez było, ale tez wiedzialam ze muszę zrobiłam to, szkoda zycia, zbierz się i idź do tego lekarza,
teraz tez rewelki nie ma, ale jest lepiej u mnie,masz depresje i potrzebujesz pomocy
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 25 sie 2011, 15:59
tahela, wiem..ale czuję że jestem blisko jakiegoś przełomu...bo też już mam dość takiego stanu..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

przez Sabaidee 25 sie 2011, 15:59
nawet moja ukochana działka przestała mi sprawiać przyjemność

Musisz zwiększyć działkę, albo postarać się o lepszy towar. :D
Sabaidee
Offline

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 25 sie 2011, 16:04
Sabaidee, :mrgreen: masz jakieś znajomości?:P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez tahela 25 sie 2011, 16:05
dominika92,
To fajnie zbieraj, zbieraj i niech ten przełom Ci nie umknie, pilnuj tego i goń go i przegoń w końcu, powodzonka ;) :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 25 sie 2011, 16:07
tahela, póki co ten przełom się ze mną bawi, bo jest tuż tuż a jednak wciąż gdzieś umyka :evil: :evil: ale szykuje się trochę zmian teraz ..chociażby to że P. wraca do pracy więc nie będzie można tak leżeć w łóżku całymi dniami tylko trzeba będzie zająć się domem, psem..
ja mam tak że łatwiej mi zacząć , zebrać się od wyznaczonego dnia, np. nowy miesiąc, poniedziałek, teraz jest magiczna data 1 września, więc może mi się uda zebrać siły.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez tahela 25 sie 2011, 16:11
Ja miałam jak byłam młodza znajomi amfę robili w liceum na kółku chemicznym powaga a nauczciele nie wiedzieli, koledzy dorabiiali sobie,sami nie brali

-- 25 sie 2011, 15:31 --

Dobra ja ide na tym rowerku pojeździć narka.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

przez Noopii 25 sie 2011, 20:43
Chyba już wróciłaś?jak samopoczucie?wyspana..tahela...?
Noopii
Offline

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

Avatar użytkownika
przez tahela 25 sie 2011, 21:09
Noopii,
Masz wyczucie własnie kompa odpaliłam kilkanascie miut temu , nawet fajnie jeszcze o później na soczku byłam w knajpie , nie wiem jak z piwem przy tym arketisie.
fizycznie mysłalm ze na zawał zejde naprawdę tak sie maeczyłam , ze masakra dyszałm, pot ze mnie kroplami leciał upał swoje na pewno zrobił ale moze tez ten lek nie wiem , serce mi zee zmęczenia waliło tak ze szok , ale szybko dochodziąłam do siebie jakoś tylko ze za chwile to samo, ale ja upał zawsze fizyczniee ciezko znosiłam a szkoda bo ladnie tak jest w taki letni dzień.
A jak u ciebie? Jak sie czułeś?
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Dzienne Wrony - czynne 6:00 - 23:00

przez Noopii 25 sie 2011, 21:24
Dzięki jeszcze żyje więc się czuje w porządku:) ..upał..mam wyczucie :) czułem że wróciłaś zapewne będziesz tu nocować?mylę się?moja dziewczyna zostaje dziś u mnie,zaniedbałem ją ostatnio..zmęczenie..praca..stres..a tęskniłaś za mną?bo ja strasznie..
Noopii
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do