Kobiece sprawy :)

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Kobiece sprawy :)

przez Ritka7x 22 kwi 2011, 16:16
ok..ale niczego nie obiecuję ;)
Offline
Posty
528
Dołączył(a)
15 lis 2010, 10:12

Kobiece sprawy :)

Avatar użytkownika
przez marcja 22 kwi 2011, 19:09
Monika1974 napisał(a):buu, Ja też nie mam rumieńców. I nawet podczas stressu moja skóra się nie zmienia barwowo. Mam na myśli takie plamy czerwone. Widziałam u paru ludzi takie czerwone plamy.


Ja takie miewam. Byle emocja, nawet pozytywna ale silna i juz sa plamy na szyi i dekolcie:/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Kobiece sprawy :)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 kwi 2011, 19:34
marcja, A przeszkadza to Tobie?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kobiece sprawy :)

Avatar użytkownika
przez marcja 22 kwi 2011, 19:42
Hmm, mi samej nie tzn. dopoki niektorzy ludzie nie zaczeli na to zwracac uwagi nie przeszkadzalo mi to. Od kiedy wiem, ze niektorzy ludzie lubia na to patrzec, na egzaminy na uczelni, czy rozmowy o prace zakladam bluzki, ktore zakrywaja dekolt. Poza tym nosze sie normalnie, mowi sie trudno - jedni sie rumienia (ja niemal nigdy) inni maja plamy na dekolcie, na to sie nie da chyba nic poradzic ;) Zreszta latem tego nie widac, ze wzgledu na inny koloryt skory, a zima raczej i tak nosi sie bluzki zakrywajace dekolt, wiec luz :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Kobiece sprawy :)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 kwi 2011, 20:13
marcja, No właśnie, najlepiej byłoby się przestać tym przejmować. Bo nikt nie jest ideałem. Tylko nieraz ciężko.
Ale fajnie,że sobie radzisz!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Kobiece sprawy :)

Avatar użytkownika
przez marcja 22 kwi 2011, 20:40
Hehe, co tam plamy, z gorszymi nerwicowymi sprawami czlwiek sobie musial radzic - moge miec te plamy na stale, byleby nigdy juz nie wrocila nerwica :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Kobiece sprawy :)

Avatar użytkownika
przez Paranoja 22 kwi 2011, 21:10
marcja, ale Ty jesteś uparta. Ok, to porównajmy np rytuał obrzezania w Turcji. Kiedyś owszem, może ze względów higienicznych był "konieczny", ale teraz właściwie każdy ma dostęp do wody i mydła i może się po prostu umyć. Polscy faceci się nie obrzezują i jakoś wcale nie są mniej higieniczni z tego powodu. Dlatego tak jak Ty twierdzisz, że włosy łonowe po coś są, czy to, że organizm sam się ochroni przed słońcem jest chore, bo czasu kiedy kobiety latały gołe, ewentualnie przewiązane jakąś skórą wokół bioder minęły. W obecnych czasach włosy łonowe nie spełniają już swojej funkcji. Tak samo, jak nasze ciało nie jest w stanie uchronić się przed szkodliwym działaniem słońca.

Czy to takie trudne do pojęcia?
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Kobiece sprawy :)

Avatar użytkownika
przez marcja 22 kwi 2011, 21:22
Tak samo uparta, jak i Ty - dziwne, ze dla niektorych zawsze uparta jest ta strona, ktora sadzi inaczej... :roll:

Obrzezanie mneie nie interesuje, bo to nie jest sprawa natury...No przeciez napisalam, ze wlosy lonowe nie spalniaja wg.mnie swojej funkcji, ale mimo to nadal sa- mzoe kiedys to sie zmieni, ale na razie chyba nic nie wiadomo o tym alby wlosy lonowe kolejnych pokolen byly mniej bujne ;) Widac natura postanawia ta dziwna kwestie owlosienia zachowac bez zmian poki co...Podobnie jak zbedny ludziom wyrostek robaczkowy. Ale ochrony przed sloncem nigdy nie bylo i nie bedzie, bo nie jest potrzebna, chyba ze jedziesz w inna strefe klimatyczna. Ale reklamy i firmy zrobia wszystko, zebys wierzyla w to, ze kremy z filtrem sa Ci niezbedne. Wierz w co chcesz, rob co chcesz i pozwol innym robic to co chca. I tyle w temacie. Ja nie bede uzywac kremow, Ty nadal bedziesz i nie ma co dyskutowac dalej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Kobiece sprawy :)

przez paradoksy 22 kwi 2011, 21:26
tutaj już akurat o marketing nie chodzi...
naprawdę klimat się zmienił i promieniowanie jest dużo silniejsze niż kiedyś... a my niestety po takich zimach nie jesteśmy aż tak przyzwyczajeni do gwałtownego słońca... słońce wręcz w tych czasach jest niebezpieczne.
no ale jak tam wolisz.
paradoksy
Offline

Kobiece sprawy :)

Avatar użytkownika
przez Paranoja 22 kwi 2011, 21:30
marcja, każdy robi jak uważa. Ja za to mam mniejsze ryzyko zachorowania na raka skóry niż Ty :great:
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Kobiece sprawy :)

Avatar użytkownika
przez marcja 22 kwi 2011, 21:34
Mysle, ze i mi to nie grozi, przy takim rocznym napromieniowaniu slonca w klimacie umiarkowanym, jakie otrzymuje moja skora.
Zreszta na cos wszyscy umrzemy 8) Taki lajf 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Kobiece sprawy :)

Avatar użytkownika
przez Paranoja 22 kwi 2011, 21:36
wolałabym umrzeć ze starości niż z powodu raka skóry
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Kobiece sprawy :)

Avatar użytkownika
przez marcja 22 kwi 2011, 21:38
Niestety to los za nas decyduje - a nie my - pionki ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Kobiece sprawy :)

Avatar użytkownika
przez linka 23 kwi 2011, 08:32
Eeee no nie koniecznie, bo można się samemu zbliżyc do śmierci .... ja to robię kopcąc fajki a Ty opalając się bez filtrów.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: JERZY62 i 12 gości

Przeskocz do