Kara śmierci....

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Czy popierasz karę śmierci?

Tak
17
46%

Nie
16
43%

Ciężko stwierdzić
4
11%

 
Liczba głosów : 37

Re: Kara śmierci....

przez słońce_nie_wzejdzie 24 wrz 2010, 00:09
Amon_Rah napisał(a):Proszę skończyć off-top.


O właśnie :D O tym mówiłem :D

Niemniej, osoba wykonująca karę śmierci nie musi być niepoczytalna czy zdemoralizowana. Bo czy zdemoralizowana jest strażniczka więzienna, która pilnuje wykonania kary pozbawienia wolności? Czy zdemoralizowany jest komornik, który dba o wykonanie kary grzywny? Czy zdemoralizowany jest policjant wystawiający mandat? Gotowość do wykonania jakiejkolwiek kary nie świadczy o demoralizacji, ale o chęci służenia społeczeństwu, czyli o postawie obywatelskiej. Wymierzając karę, mamy szansę zapobiec kolejnym tego typu przestępstwom, czy wykroczeniom.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Kara śmierci....

Avatar użytkownika
przez namiestnik 24 wrz 2010, 08:16
Zabijanie człowieka a wymierzanie innych kar to co innego - o tym przecież jest cała dyskusja. Może dla niektórych to jest właśnie podobne i stąd takie uważanie. Co innego strzelać w walce, a co innego strzelać do jeńca czy więźnia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Kara śmierci....

przez słońce_nie_wzejdzie 24 wrz 2010, 17:29
Amon_Rah, czegoś nie rozumiem, liczę na to, że mi wyjaśnisz. Jakie są kryteria uznania post za związany z tematem? Bo mam wrażenie, że oprócz ich kompletnej niezrozumiałości, są również opatrzone klauzulą tajności.

namiestnik, kara jak kara. Nie różni się wiele od innych kar. Ale wciąż nie wyjaśniłeś mi, dlaczego osoba wykonująca najwyższy wymiar kary ma być zdemoralizowana?
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Kara śmierci....

przez słońce_nie_wzejdzie 24 wrz 2010, 21:34
Amon_Rah, skoro temat brzmi "Czy popierasz karę śmierci", to mam tutaj dwa postulaty:
1. zmiana nazwy tematu z "kara śmierci" na podany, by odzwierciedlał stan faktyczny,
2. zabronienie pisania inaczej jak "tak", "nie" bądź "nie wiem", gdyż w przeciwnym wypadku będzie to schodzenie z tematu.
Ostatnio edytowano 24 wrz 2010, 21:37 przez Gość, łącznie edytowano 2 razy
Powód: dyskusje osobiste i przejawy niezadowolenia bądź niezrozumienia dla zasad przenieść proszę na prv.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: Kara śmierci....

Avatar użytkownika
przez namiestnik 07 paź 2010, 21:31
słońce_nie_wzejdzie napisał(a):namiestnik, kara jak kara. Nie różni się wiele od innych kar. Ale wciąż nie wyjaśniłeś mi, dlaczego osoba wykonująca najwyższy wymiar kary ma być zdemoralizowana?


Naprawdę nie widzisz różnicy między ukaraniem kogoś finansowo, zbiciem linijką czy zamknięciem w odosobnieniu, a odebraniem komuś życia? Byłbyś w stanie przyjąć do siebie człowieka i go zabić bo masz takie polecenie?

Jak też cofnąć komuś tą karę, albo zadośćuczynić? Lub choćby powiedzieć, że sąd się pomylił?

IMO ma same wady poza tym, że jest tanie dla podatników. Wolę jednak płacić jakąś (w gruncie rzeczy znikomą część - bo ile tych kar śmierci by było?) dochodów na utrzymanie więzienia dla kogoś skazanego na dożywocie niż żyć w kraju w którym można zgodnie z prawem, z zimną krwią kogoś unicestwić.
Choć rozumiem rozgoryczenie wielu osób. Sam za młodu też tak myślałem - ktoś zabił kilkoro bezbronnych dzieci - to koniecznie zabić i jego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Kara śmierci....

przez słońce_nie_wzejdzie 07 paź 2010, 22:51
Nie, nie widzę. Życie nie jest wartością samą w sobie, by za wszelką cenę je chronić.

A propos popularnej tutaj ostatnio praktyki moderatorów do edytowania cudzych postów - przyznam, bardzo wygodne ;) Zazwyczaj ciężko odpowiedzieć na taki zarzut.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 8 gości

Przeskocz do