Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
linka

Kara śmierci....

Czy popierasz karę śmierci?  

37 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy popierasz karę śmierci?

    • Tak
      17
    • Nie
      16
    • Ciężko stwierdzić
      4


Rekomendowane odpowiedzi

Wiem, ze to dość konfliktowy temat...ale jestem ciekawa, waszego zdania.

Chodzi mi konkretnie o karę śmierci zasądzaną za zabójstwo, morderstwo, wielokrotne zabójstwa itd.

Oczywiście po udowodnieniu pełnej świadomości czynu jaki oskarżony miał w momencie dokonywania zbrodni oraz przy niepodważalnych dowodach.

 

Czy może wolelibyście, żeby taka osoba siedziała w więzieniu ale pod warunkiem zarabiania na siebie?

Czy wierzycie w resocjalizację? Czy taka osoba może się zmienić?

Czy kara śmierci kłóci się z waszymi przekonaniami religijnymi? Jest niehumanitarna?

Nie czyńmy komuś tego co on uczynił, nie zniżajmy się do jego poziomu, nie dano nam prawa do takich decyzji?

Co wy na to?

 

 

Ps. Proszę o rzeczową dyskusje :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja myślę, że kara śmierci NIE JEST KARĄ.ZDecydowanie jestem przeciwna.Wierzę też w resocjalizację.Osobiście znam czlowieka, ktory spędził w więzieniach 15 lat..Dzisiaj jest ogólnie sznowanym i lubianym czlowiekiem.Każdy musi mieć swoją szansę w życiu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem na NIE. Jeśli skazujemy na śmierć człowieka który popełnił morderstwo, to czym się od niego różnimy? Uważam, że nie mamy prawa decydowania o czyimś życiu lub śmierci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oczywiście, że nie i nie ma znaczenia o jaką zbrodnie chodzi.

 

Po pierwsze: sędzia to tylko człowiek i może się pomylić, ile to było przypadków, że ktoś pół życia spędził w więzieniu bo sędzia się pomylili?

 

Po drugie: ktoś tą karę musi wykonać, zatem też jest morderca... czy zatem też powinien ponieść taką samą karę?

 

Po trzecie: kto wykonywałby taką karę śmierci? Nie wiem czy znalazłoby się tylu ochotników do tego by kogoś zabijać

 

Po czwarte: co jeśli sędzia się pomyli i okaże się że źle osądził? Wyobrażasz sobie co taki ktoś kto kogoś skazał i ktoś kto kogoś zabił musi czuć? Codzień wstaje i ma wyrzuty sumienia, czy oby dobrze zrobił...

 

NIE NIE NIE

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż, temat mocno kontrowersyjny i trudny - jak wszystkie poważne.

Kiedy ktoś odbiera drugiej osobie życie budzi się w nas - społeczeństwie - oburzenie - oko za oko, ząb za ząb. Ciężko powiedzieć, czy to prymitywne, nawet można sugerować, że zwierzęce, proste uczucie, czy też pełna współczucia i empatii dla osób pokrzywdzonych, bardzo ludzka próba zadośćuczynienia.

Krzesło elektryczne, czy cokolwiek innego to łatwe, proste i bardzo zadowalające rozwiązanie - zasłużył/a, sam zabił, niech ginie. Warto jednak zadać sobie pytanie, z jakich powodów - dlaczego, przecież zbrodnia zbrodni nie równa. Poczynając od chorych psychicznie ludzi, przez morderstwa z zimną krwią, dokonywane przez tych niezaburzonych psychicznie, zbrodnie w afekcie, samoobronie. Gdyby każde z tych przestępstw było sobie równe, łatwiej byłoby odpowiedzieć na powyższe pytanie, problem w tym, że nie dość, iż każde morderstwo to oddzielna, zagmatwana historia, to jeszcze bardzo ciężko stwierdzić pobudki, które popchnęły morderce do swego czynu.

Nie oszukujmy się, nie żyjemy w kraju nieskalanym podstępem, przekrętami, z godnym podziwu sądownictwem - ustanawiając karę śmierci, łatwo doprowadzić do sali dokonania wyroku niewinnych ludzi.

Z drugiej strony, utrzymywanie osobnika dożywotnio skazanego na karę pozbawienia wolności to pomyłka - bo z jakiej racji my, prawi obywatele mielibyśmy opłacać posiłki, nocleg i pomoc medyczną dla jakiegoś człowieka - jakiegokolwiek - a w szczególności - mordercy?

Często jednak po kilku, kilkunastu, kilkudziesięciu czasem latach uwięzienia ludzie ci zaczynają rozumieć powagę swojego zbrodniczego czynu, i żałować tego, co zrobili w przeszłości. Życie z żalem za kratami - marna sytuacja. Ale wypuszczenie na wolność kogoś takiego (co się niemniej zdarza, za dobre zachowanie etc) to ryzyko - zabije znów czy nie? Wychodząc z więzienia, poddawani nagłej presji zarabiania na siebie, samodzielnego, często samotnego życia łatwiej o krzywdę - samookaleczenie, kolejne morderstwo, lub problemy psychiczne.

Nie potrafię odpowiedzieć jednoznacznie i w moim rozumowaniu, nikt, kto odpowie na to pytanie tak lub nie, nie przemyślał konkretnie sprawy.

Inaczej odpowie bowiem osoba obojętna, stojąca daleko od morderstw, inaczej pośrednio pokrzywdzona, przez stratę kogoś bliskiego, i inaczej krewni samego mordercy, o których też nie można zapominać.

Być może praca w ośrodku karnym, lub pod ścisłym nadzorem byłaby dobrym rozwiązaniem, jak na razie, wydaje mi się najlepszym, ale nie jestem bogiem, nigdy nie byłam i nie będę, a argumentów stanowiącym na korzyść kary śmierci, na jej niekorzyść, zarówno na uwięzienie jak i wypuszczenie kogoś takiego jest zbyt wiele, żeby moja zamulona xanaxem głowa była w stanie to ogarnąć.

Przepraszam za zapewne nieskładny wywód, ale nie chodzę do szkoły, a lubię pisać, tylko po lekach coś nie bardzo mi to wychodzi,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem za ale tylko w szczególnych przypadkach. Uważam że społeczeństwo nie powinno utrzymywać w więzieniach seryjnych morderców, seryjnych gwałcicieli/pedofilów. Osób czerpiących radość z krzywdzenia innych, terrorystów chcących zabijać innych ludzi.

Wierzę w resocjalizację do pewnego stopnia zepsucia danego człowieka. Niektórych ludzi nie da się 'naprawić' i nie powinni oni żyć za nasze pieniądze. W więzieniach osoby odsiadujące wyrok za najcięższe przestępstwa nie mają nic już do stracenia. Nie widzę potrzeby aby mieli kontakt z współwięźniami.

 

Ogólnie prawo karne w naszej Polsce wg. mnie nie należy do najmądrzejszych. Kary za niektóre przestępstwa powinny być zdecydowanie wyższe niż są obecnie.

 

Jak to możliwe, że osoba posiadająca w kieszeni skręta może iść na 3 lata do więzienia jeżeli nikomu tym nie robi krzywdy (wg. niektórych jedynie sobie) jak taką samą karę przewiduje się za pobicie drugiego człowieka z uszkodzeniem jego ciała powyżej 7 dni.

 

Po trzecie: kto wykonywałby taką karę śmierci? Nie wiem czy znalazłoby się tylu ochotników do tego by kogoś zabijać

Znalazło by sie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy seryjny morderca może zostać zresocjalizowany? Czy człowiek który odebrał życie kilku osobom, przy czym jego powiązanie z takimi zabójstwami jest jednoznaczne może się zmienić?

Czy człowiek który porywa, gwałci i morduje kilkuletnie dziecko zasługuje na życie?

 

Gdyby ktoś odebrał życie mojemu dziecku - sama starałabym się je odebrać jemu.....czy przyniosłoby to ulgę? Nie, na pewno nie, ale miałabym pewność, że już żadna osoba nie będzie przez tego mordercę cierpieć.......... :-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kary powinny być ostrzejsze w polskim prawie, ale to nie nam ludziom decydować kto ma żyć a kto nie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie jestem za karą śmierci, dla wielu osób mogłoby to być zbyt przyjemne i łatwe. Lepiej byłoby, aby takie osoby mogły w pewnym stopniu "odkupić swoje winy" - mam tutaj na myśli konkretnie ciężką pracę, w rygorze, w specjalnych zakładach pracy dla więźniów. W ogóle bez względu na popełnione przestępstwo więzień powinien zarabiać na siebie, harować a nie czekać aż mu kolacyjkę pod nos podsuną :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dla tych co "formalnie zostaliby skazani na karę śmierci" powinny zostac stworzone dożywotnie obozy pracy...szkoda zabijac,lepiej ich wykorzystac dla dobra społeczeństwa w kontrolowanych rzecz jasna warunkach...

 

[Dodane po edycji:]

 

Popieram .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Na koniec pytania do rozważenia. Czy aborcja jest według Was morderstwem? Czy morderstwo kobiety ciężarnej powinno być traktowane jako morderstwo dwóch (lub więcej) osób?

O nie nie nie. O aborcji jest już temat:

aborcja-za-czy-przeciw-t19993.html

 

Tutaj dyskutujemy na temat kary śmierci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jestem na NIE. Jeśli skazujemy na śmierć człowieka który popełnił morderstwo, to czym się od niego różnimy? Uważam, że nie mamy prawa decydowania o czyimś życiu lub śmierci.

 

Miałam się nie udzielać w tym temacie, ale..... Didol wyraziła perfekcyjnie dlaczego jestem na NIE.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niemądry, jak możemy karać kogoś tym samym za co został ukarany....? to nie tylko niehumanitarne, ale i nielogiczne.

przestępca/morderca dlatego jest nazywany przestępcą/mordercą, bo NIE MA PRAWA mordować, ale mimo to to robi. dlatego podlega karze.

jeśli na nim zostanie wykonany wyrok w postaci odebrania mu życia, to Ci którzy za to odpowiadają, o tym decydują i którzy to wykonują zezwierzęcają się tak jak sam morderca.

 

dla mnie akt zabijania jest ohydny i nieludzki w każdej formie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jak możemy karać kogoś tym samym za co został ukarany....? to nie tylko niehumanitarne, ale i nielogiczne

To jest bardzo logiczne i nie musi być humanitarne.

 

Jak ktoś coś ukradnie powinien dostać po łapach. Wsadzając go do więzienia robimy mu większą krzywdę, niż gdyby dostał strzał kontrolny i poniósł odpowiedzialność finansową za straty. W więzieniu demoralizuje się tam jeszcze bardziej kiedy przebywa w towarzystwie innych złodziei i nie tylko.

 

Nie trzeba wsadzać ludzi do więzienia, żeby ich ukarać.

 

To samo tyczy się zabójców. Można ich powstrzymać przed demoralizowaniem innych czy nawet przed kolejnymi zabójstwami, które w więzieniach też się zdarzają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie by było gdyby karać ludzi tym samym co oni zrobili, za gwałty, okaleczenia, pobicia, znęcanie się.......żeby dostali dokładnie to samo, żeby poczuli to samo co czuła ofiara.....

Zaraz wyjdę na jakąś sadystkę, ale mi chodzi tu ograniczone jednostki, które odczuwają satysfakcję z tego, zadają ból......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kodeks Hammurabiego wbrew pozorom miał wiele ciekawych zapisów, które powinny być jedynie zmodyfikowane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Korba a co w takim razie odpowiesz na mój argument o żołnierzach? Czy żołnierz jest mordercą?

 

oczywiście, że nie jest mordercą. pomyśl jednak, dlaczego tylu żołnierzy wraca z wojny z PTSD?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem zwolennikiem kary śmierci. Kara śmierci ma dwie zalety - jest tania i skuteczna. Osoby skazane na dożywocie bardzo często wychodzą po odbyciu dziesięciu lat swojej kary by znowu popełniać te same przestępstwa. Osoba skazana na karę śmierci jest eliminowana trwale i skutecznie ze społeczeństwa. Kara śmierci spełnia również trzy funkcje kary, tj. f. kompensacyjną, f. odstraszającą i f. odwetową.

 

Okaleczanie człowieka uważam za niecelowe okrucieństwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przykro mi, ale osobiście nie mogę zgodzić się na nazywanie jakiegokolwiek odbierania życia czynem dobrym. Nie jestem w stanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korba, a zabicie terrorysty, który ma zamiar wysadzić w powietrze X niewinnych osób?

Zabicie go nie było by czymś dobrym? Nie byłem w podobnej sytuacji, więc nie wiem jak bym się zachował. Jak teraz o tym myślę - nie zawahał bym się ani na sekundę. Wg. mnie to był by najlepszy z uczynków jakie zrobiłem. Ocalenie wielu żyć odbierając jedno - w mojej ocenie nic nie warte.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

shadow_no, zamiar to nie czyn, a życie to wartość bezwzględna .Sam czasem psioczę na brak KS .

Byłoby ok ,gdyby zaostrzono dla niektórych przestepców warunki życia w zakładach karnych . TZN-minimalna ilość kalorii (niezbędna do przeżycia) i katorżnicza praca na rzecz pokrzywdzonych .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

shadow_no, dobre pytanie.

 

ale po pierwsze - zamiar jest kwestią całkowicie abstrakcyjną, no chyba że złapiesz go na gorącym uczynku

po drugie - to nie jest dobry uczynek, to jest mniejsze zło, bo naturalnie, że X niewinnych istnień postawić należy ponad życiem terrorysty i gdyby tylko i wyłącznie to mogłoby zapobiec nieszczęściu, sama bym pociągnęła za spust. ale nie wydaje mi się, żebym po tym popadła w euforię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
shadow_no, zamiar to nie czyn, a życie to wartość bezwzględna .Sam czasem psioczę na brak KS .

Jedyna różnica między zamiarem zabicia ludzi a ich zabiciem jest taka, że temu pierwszemu można zapobiec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Korba, a zabicie terrorysty, który ma zamiar wysadzić w powietrze X niewinnych osób?

Zabicie go nie było by czymś dobrym? Nie byłem w podobnej sytuacji, więc nie wiem jak bym się zachował. Jak teraz o tym myślę - nie zawahał bym się ani na sekundę. Wg. mnie to był by najlepszy z uczynków jakie zrobiłem. Ocalenie wielu żyć odbierając jedno - w mojej ocenie nic nie warte.

 

Nie jest to czyn dobry, ale nie jest też czynem bezprawnym. Tutaj mamy do czynienia z kontratypem z art. 26. par. 1. k.k. który mówi nam, iż:

 

Nie popełnia przestępstwa, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego.

 

Co nie oznacza, iż czyn ten jest czynem dobrym.

 

shadow_no, zamiar to nie czyn, a życie to wartość bezwzględna .Sam czasem psioczę na brak KS .

 

Zamiar też może być karany. Co nie zmienia faktu, że zamiar nie równa się czynowi.

 

Byłoby ok ,gdyby zaostrzono dla niektórych przestepców warunki życia w zakładach karnych . TZN-minimalna ilość kalorii (niezbędna do przeżycia) i katorżnicza praca na rzecz pokrzywdzonych .

 

To też jest kara śmierci z tą różnicą, że w zamiarze ewentualnym ;)

 

PS. Znaki interpunkcyjne wstawiamy zaraz po słowie je poprzedzającym, a nie przed słowem następującym :) Na przykład:

Tak jest dobrze.

Tak jest źle .Bardzo źle .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ja jestem za karą śmierci w ostatecznych przypadkach. Tzn chociażby za zabójstwo, czy maltretowanie dziecka. W ogóle jeśli chodzi o ludzi, którzy zabijają, gwałcą lub maltretują dzieci...włącza się taka nienawiść,że człowiek traci racjonalne myślenie ;/. Takich przykładów mogłabym tu podać jeszcze kilka.

Jeśli zaś chodzi o resztę, postuluję za zmianą systemu więziennictwa. Więzień powinien zarobić sam ciężką pracą na jakiekolwiek jedzenie, światło czy ubranie. Tak jak każdy człowiek zarabia na siebie, więzień powinien zarobić na swoje utrzymanie. W specjalnych zakładach pracy, na budowie, pod specjalnym nadzorem. Chce jeść, niech zapracuje.

 

Oczywiście kara śmierci powinna być wykonywana przy JEDNOZNACZNYCH dowodach winy.

 

Utrzymanie "specjalnych zakładów pracy" w których to trzeba by upilnowac więźniów myślących głównie o ucieczce było by kilkukrotnie droższe ,niz upychanie ich ciasno w celach jak to ma miejsce obecnie. :D

Też bym eliminował chętnie zwyrodnialców o których piszesz.Tylko czy zawsze dowody sa JEDNOZNACZNE?

Tu jest problem.

Zaostrzanie warunków "zwyklym " więźniom typu "niech robia o chlebie i wodzie w kamieniołomach na własne utrzymanie " uważam za mega hipokryzję.

czy Wy nigdy nie instalowaliście pirackiego oprogramowania na własnych kompach?? czy nie kradliście muzy z internetu? czy nie załatwialiście swoich prywatnych spraw a trakcie pracy okradając tym własnych pracodawców? czy nie zakładaliście magnesu na licznik wody? czy nie jeździcie autami z dwukrotnie większa prędkościa niz dopuszczalna lub po kielichu? To wszystko jest też PRZESTĘPSTWO.

Nie wyobrażacie sobie jak to jest trafic za kraty za bzdurę.nie wiecie w jakich warunkach odbywa sie oczekiwanie na wyrok.

Nie ma kasy na szpitale, wojsko i szkoły a Wy myślicie że jest na więziennictwo??

Nikogo nie bronię. Miejsce przestepcy jest w więzieniu.Cywilizowanym więzieniu .Miejsce zwyrodnialca na szubienicy.Szkoda że zboczeńców obecnie trzymaja juz osobno niestety...

Skoro uważacie , że życie w puszce jest tak bajeranckie, to czemu nie ukradniecie czegos za więcej niz 250 pln z pobliskiego marketu??

REASUMUJĄC

TAK-JESTEM ZA KARĄ ŚMIERCI.

Robert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×