Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez charakterny 25 sie 2015, 12:03
Mysle ze chamskie zachowanei 2 nickow, nie zmieni prawdy o lekach pychotropowych, ani tez nie wprowadzi w blad reszty uzytkownikow tego forum, Ci ktorzy postanowili odstawic leki psychotropowe, sa na dobrej drodze .

http://www.macierz.org.pl/artykuly/zdro ... _mocy.html
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
24 lip 2015, 14:56

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez lucy1979 25 sie 2015, 12:06
ale zdaje sie juz sie pozegnales. Nie rob wiec z mor...eee buzi cholewy
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez charakterny 25 sie 2015, 13:26
Najbardziej co mnie sie spodobalo z tego artykulu .... (zrodlo jak wyzej)

"CZY MOŻNA WYZDROWIEĆ?
Leczenie psychotropowego narkomana to nie tylko kwestia odstawienia środków odurzających i usunięcia objawów głodowych, zespołu abstynencyjnego. Przede wszystkim jest to trudna nauka przyjmowania świata, w którym się żyje i świadome doskonalenie swojego wnętrza, praca nad sobą. Leczenie z leczenia to ponowne szukanie siebie, znoszenie emocji – nawet tych przykrych – bez znieczulenia narkotykiem przepisanym przez psychiatrę, który często jest dobierany losowo (może ten, a może tamten coś tam mu pomoże). To nauka akceptowania siebie samego, wraz ze swoimi wadami i zaletami, emocjami i wybrykami, które trzeba tak kanalizować, aby nie były uciążliwe dla otoczenia. Z uzależnienia lekowego, które trwało kilka lat czy rok, nie da się wyleczyć w ciągu paru tygodni. Potrzeba na to co najmniej tyle samo czasu, ile zajęło uzależnianie się poprzez ćpanie 'prochów' przepisanych przez lekarza. W Polsce istnieje sieć placówek, która zajmuje się problematyką leczenia uzależnień, ale mało zwracają uwagi na problemy lekomanii psychotropowej. Informacje na temat tych placówek można znaleźć w książkach telefonicznych, gazetach, przychodniach zdrowia, ale warto też zwrócić się do specjalistów z zakresu uzdrawiania i alternatywnych terapii. Defekt schizofreniczny to zwykle właśnie skutek używania leków psychotropowych, a nie skutek samej schizofrenii, o ile taka choroba istnieje, bo to jest jak powszechnie wiadomo ciągle wielką niewiadomą współczesnej medycyny! Kompleksowa psychoterapia syntetyczna i transpersonalna jak dowiodły eksperymenty porównawcze jest dużo skuteczniejsza w leczeniu chorób i zaburzeń psychicznych niźli wszelkie dotychczasowe leki farmakologiczne, które nadają się co najwyżej do wygaszania i tłumienia bardzo ostrych stanów zaburzeń i to raczej przez krótki okres czasu. "
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
24 lip 2015, 14:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez charakterny 25 sie 2015, 13:53
i kolejny artykul odslaniajacy prawde o lekach psychotropowych ....

https://uderzwfalsz.wordpress.com/2015/ ... konieczne/

"Naukowcy z duńskiego Nordic Cochrane Centre stwierdzili, że zyski z użycia leków psychotropowych są minimalne w najlepszym wypadku, a większość ludzi, którzy teraz je biorą, lepiej by się czuli, gdyby je całkowicie odrzucili.

Opublikowany w BMJ (British Medical Journal), otwierający oczy artykuł, który został napisany przez prof. Petera Gotzsche’go, wyjawnia nam, że większość antydepresantów i leków narkotycznych jest po prostu bezużyteczne, jeśli chodzi o osiągnięcie namacalnej ulgi. Te leki są przepisywane w nadmiarze, jaki mówi profesor, przychodzą one z tak wysokim ryzykiem wystąpienia efektów niepożądanych, że nie warto nawet dla przeciętnej osoby próbować ich.

Tymczasem setki tysięcy ludzi umiera każdego roku od normalnych i przepisywanych, psychotropowych leków, jak selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI), które są łączone z powodowaniem mocnych depresji i prowokowaniem pacjentów w kierunku samobójstwa, a nawet zabójstwa. Dodając do tego faktu to, że większość tych leków nigdy nie pokazywało efektywnego, pasującego, czy nawet osiągającego placebo skutku pod względem skuteczności, wychodzi więc na to, iż nie ma uzasadnionego powodu do dalszego ich stosowania. " ---- (zrodlo jak wyzej)

Ps; Mysle ze jakies tam dwa smieszne nicki . nie wspomne o ich chamskim zachowaniu i atakowaniu, ktore probuja podwazac artykuly wydane przez naukowycow, po prostu osmeiszaja sie tylko tutaj.
Ostatnio edytowano 25 sie 2015, 14:00 przez charakterny, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
24 lip 2015, 14:56

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 25 sie 2015, 13:58
charakterny napisał(a): Leczenie psychotropowego narkomana to nie tylko kwestia odstawienia środków odurzających i usunięcia objawów głodowych, zespołu abstynencyjnego. Przede wszystkim jest to trudna nauka przyjmowania świata, w którym się żyje i świadome doskonalenie swojego wnętrza, praca nad sobą. Leczenie z leczenia to ponowne szukanie siebie, znoszenie emocji – nawet tych przykrych – bez znieczulenia narkotykiem przepisanym przez psychiatrę, który często jest dobierany losowo (może ten, a może tamten coś tam mu pomoże). To nauka akceptowania siebie samego, wraz ze swoimi wadami i zaletami, emocjami i wybrykami, które trzeba tak kanalizować, aby nie były uciążliwe dla otoczenia. Z uzależnienia lekowego, które trwało kilka lat czy rok, nie da się wyleczyć w ciągu paru tygodni. Potrzeba na to co najmniej tyle samo czasu, ile zajęło uzależnianie się poprzez ćpanie 'prochów' przepisanych przez lekarza. W Polsce istnieje sieć placówek, która zajmuje się problematyką leczenia uzależnień, ale mało zwracają uwagi na problemy lekomanii psychotropowej.


Z tym fragmentem powyżej się akurat zgadzam z podkreśleniem jednak, że po odstawieniu leków, a mam tu na myśli głównie benzodiazepiny, trzeba rozpocząć systematyczną pracę z specjalistą nad problemem pierwotnym (psychoterapię) + jednak wsparcie lekowe na kilka miesięcy "dobrymi lekami", nieotumaniającymi, nieuzależniającymi, np SSRI. lub stabilizatory nastsroju..Używając pojęć "legalne narkotyki" psychologowie, niektórzy lekarze mają na myśli chyba głównie benzo, choć nie tylko

charakterny napisał(a): Kompleksowa psychoterapia syntetyczna i transpersonalna jak dowiodły eksperymenty porównawcze jest dużo skuteczniejsza w leczeniu chorób i zaburzeń psychicznych niźli wszelkie dotychczasowe leki farmakologiczne, które nadają się co najwyżej do wygaszania i tłumienia bardzo ostrych stanów zaburzeń i to raczej przez krótki okres czasu. "


..z tym w sumie też, jednakże moim zdaniem nie dotyczy to poważniejszych chorób psychicznych jak schizo, paranoja, obłęd, cyklofrenia, itp, choć tu także "ciężkie leki" stosuję się chyba głównie w okresie nasilenia choroby, a w okresach remisji, stosuje się co innego
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez buraczek58 25 sie 2015, 14:05
Łoj, charakterny, posłuchaj, facet, potrzebujesz leczenia, i to konkretnego-albo jesteś upośledzony umysłowo z zaburzonym krytycyzmem, albo schizofrenikiem uporczywie odmawiającym leczenia. Ci drudzy mają taka właśnie niechęć do leków , a co skutkuje usilnym negowaniem leków, urojeniami, omamami. Być może masz inny rodzaj dysfunkcji psychicznej, ale z pewnością normalny nie jesteś.
Tak nawiasem, jak na twoje schizy reaguje rodzina. Nie odpowiedziałeś, czy ja w ogóle masz, myślę, że nie , bo nikt by z tak upierdliwym osobnikiem nie wytrzymał. No, ale , mimo wszystko, duzo zdrowia - z naciskiem na "psychiczne".
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 17:06

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez charakterny 25 sie 2015, 14:06
Tak Przemku, niektorzy po odstawieniu benzodiazepin, beda mogli potrzebowac psychologa , beda tez tacy,ktorzy poradza sobie sami. Psychoterapia owszem, co do lekow to nie moge sie jednak zgodzic,bylo by to ponowne i bezsensowne zatruwanie organizmu, a nie o to w tym chodzi.
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
24 lip 2015, 14:56

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 25 sie 2015, 14:28
Ja myślę że wszelakie zło tego świata ( firm farmaceutycznych również) wynika z tego, że to nieprzychylne człowiekowi , podstępne, zakamuflowane jaszczury rządzą światem !!
Naturalnie jaszczury opanowały większość strategicznych stanowisk polityczno - korporacyjnych, dzięki czemu ich rządy są tak dalece skuteczne i efektywne jeżeli chodzi o niszczenie gatunku ludzkiego!!!
Nie wierzycie?
Oto linki do stron, ktore to potwierdzają i w ktorych owe tezy poparte sa odpowiednimi, wiarygodnymi źródłami w postaci książek napisanych przez naocznych świadków




http://strefatajemnic.onet.pl/teorie-sp ... adzy/kwz9e
http://www.sfora.pl/swiat/Antychryst-i- ... two-s54345
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1517
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 25 sie 2015, 14:37
... no i dowód ostateczny
Zaczynam się bać...


...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1517
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 25 sie 2015, 15:03
A czy wiecie, że Ziemia wcale nie porusza sie wokół Słońca?
Brzmi idiotycznie?
Oto dowód:
http://sensacjenauki.manifo.com/kopernik-sie-mylil-

...jak widać KAŻDY kretynizm można odpowiednio uprawdopodobnić za pomocą "linkowania"
No a patent typu : "amerykańscy naukowcy odkryli" jest niezaprzeczalnym numerem jeden w argumentacji wszelakiej maści oszołomów
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1517
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez *Monika* 25 sie 2015, 15:15
Ostatni raz powtarzam, żeby zaprzestać osobistych wycieczek i wyzwisk pod adresem kogokolwiek. Temat dotyczy walki z uzależnieniem i odstawieniem benzodiazepin. Skoro nie potraficie rozmawiać w oparciu o kulturę słowa jest opcja "ignoruj".
Następnym razem zastosuję Regulamin Forum i przyznam ostrzeżenia.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez charakterny 25 sie 2015, 15:20
Brak im argumentow to wyzywaja albo czepiaja sie rodziny, widac za duzo maja wolnego czasu i wyzywaja ludzi w sieci, oby im sie nieprzyszlo kiedys tlumaczyc w innych okolicznosciach.
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
24 lip 2015, 14:56

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 25 sie 2015, 15:23
...zaczyna się :evil:
Jedni mogą sobie linkować kretynizmy, drudzy już nie.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1517
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 25 sie 2015, 15:29
charakterny napisał(a): oby im sie nieprzyszlo kiedys tlumaczyc w innych okolicznosciach.


Uważaj, żebyś Ty się nie musial tłumaczyć.
Moim zdaniem nakłaniane ludzi ze stwierdzonymi chorobami psychicznymi do samodzielnego odstawiania leków podlega już pod odpowiednie paragrafy.
Choćby
-art 151 KK "Kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5."
- art 155 KK "Kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5."
- art 156 KK
§ 1. Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci:
1) pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia,
2) innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej, choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej albo znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

§ 2. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 jest śmierć człowieka, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12."

I co? Jak tam z argumentami?
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1517
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do