Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez monmaria 19 lut 2014, 19:28
AmnuM napisał(a):Cloranxen 10mg i zejdziesz spokojnie. To ci lekarz powinien przepisać, bo słabsze od clona, i coś na sen. Jakaś Hydroxyzyna 25mg, albo Chlorprothixen 15mg.

Dziękuję za podpowiedź o jakie leki mam pytać lekarza. Może to śmieszne, ale po hydroksyzynie to potrafię przespać pół dnia, okropnie na mnie działa.
Planuję dłuższy urlop w pracy i wtedy chce powalczyć o życie bez clona.

-- 19 lut 2014, 19:33 --

AddictGirl21, to ja znowu sobie tak w głowie zakodowałam, że nie mogę zażyć drugiej dawki 0,5 mg clona. Są wyjątkowe sytuacje kiedy wezmę dodatkową dawkę, ale to jest rzadko.
monmaria
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AmnuM 19 lut 2014, 19:35
Benzodiazepiny uzależniają fizycznie. Dobrze, że nie bierzesz opioidów i benzodiazepin. Mając uzależnienie mieszane, również po paru detoxach (jeden szpitalny) mogę powiedzieć to samo: "Nie zależy mi już kompletnie na niczym, najchętniej połknęłabym całe opakowanie na raz, zapiła alkoholem i AMEN...", tylko zamiast alkoholu opioid i do następnego dnia! Wegetacja nie życie... Tym razem mam więcej rozumu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
08 sty 2013, 14:20

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 19 lut 2014, 19:57
AddictGirl21 no niestety takie mamy czasy że niema lekko. Ale to nie znaczy że odrazu trzeba popełniać samobójstwo! Widzę że masz też depresję polekową od tego ku..estwa ale to normalne do tego typu leków! Szkoda mi cię dziewczyno ale taka jest prawda że jak sama z tym świństwem nie skończysz to nikt za ciebie tego nie zrobi! Ani żadne detoxy,a tym bardziej psycholog który tylko wydoi z ciebie kasę! Najlepszy sposób na walkę z tym cholerstwem to odstawić to świństwo zacisnąć pięści i przeczekać wszystkie objawy odwykowe i poodwykowe. Niestety innej drogi niema
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez WAGDIGIDUGE 19 lut 2014, 20:14
Chcę aby wszyscy zrozumieli,że muszą pokonać stan odwykowy (lęk) aby pozbyć się chęci wzięcia kolejnej dawki.Brzmi to trochę dziwnie i zawiło ale tak jest.Kiedy przestaniesz brać benzo lęk powoli ustąpi i pojawią się obiawy choroby psychicznej w postaci takich psychoz jak:dezorientacja,fobia,mania,urojenia itp.Może wystąpić atak paniki (np.szybkie bicie serca) bez odczuwania panicznego lęku.Jak długo trwa ten etap to trudno mi jest powiedzieć.Słyszałem że ok.6 miesięcy.

-- 19 lut 2014, 19:24 --

Monmaria urlop niczego niezałatwi chyba że bedzie bardzo,bardzo długi.Wyjście z uzależnienia trwa ponad rok.

-- 19 lut 2014, 19:30 --

Ci którzy są uzależnieni od lat i są czynni zawodowo mogą się liczyć z dłuższymi absencjami w pracy a nawet mogą ją stracić.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
19 lut 2014, 17:23

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez monmaria 19 lut 2014, 21:04
WAGDIGIDUGE napisał(a):Monmaria urlop niczego niezałatwi chyba że bedzie bardzo,bardzo długi.Wyjście z uzależnienia trwa ponad rok.


Kiedyś byłam na dwutygodniowym urlopie i odstawiłam clona. Niestety mąż zachorował na nowotwór i sytuacja mnie wtedy przerosła i znów zaczęłam brać benzo.
Zdaję sobie sprawę, że odstawienie nie będzie łatwe a myślę, że początek odstawienia wolę przeżyć nie będąc w pracy.
monmaria
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 19 lut 2014, 21:32
WAGDIGIDUGE napisał(a):Kiedy przestaniesz brać benzo lęk powoli ustąpi i pojawią się obiawy choroby psychicznej w postaci takich psychoz jak:dezorientacja,fobia,mania,urojenia itp.Może wystąpić atak paniki (np.szybkie bicie serca) bez odczuwania panicznego lęku.Jak długo trwa ten etap to trudno mi jest powiedzieć.Słyszałem że ok.6 miesięcy.


:shock: :shock: :shock:


WAGDIGIDUGE napisał(a):Ci którzy są uzależnieni od lat i są czynni zawodowo mogą się liczyć z dłuższymi absencjami w pracy a nawet mogą ją stracić.


nie byłam na zwolnieniu pracy nie straciłam :shock:

Nie jest łatwo to fakt. Urlop może pomóc w najtrudniejszych chwilach i polecam. Natomiast WAGDIGIDUGE trudniej wyjść z nałogu jak powiewa takim "optymizmem" :roll: . Wszystko się da na spokojnie, powoli, po troszeczku z wiarą i wytrwałością. Dużo zależy od nastawienia i nie będzie tak źle!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez asia40 20 lut 2014, 12:00
No no - widzę, że zespół odstawienny nie tylko mi dał popalić. Z tego co czytałam - intensywne objawy po odstawieniu ostatniej tabletki mogą trwać od 2 tygodniu do 2 miesięcy, powracające delikatnie - do pół roku. Może nie będzie tak źle.
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
28 gru 2013, 17:20

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AmnuM 20 lut 2014, 13:15
Do 2 tygodni doskwierać mogą problemy fizycznego uzależnienia. Po tym okresie pozostaje psychika.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
08 sty 2013, 14:20

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez asia40 20 lut 2014, 13:23
To i tak dobre. Mnie te fizyczne objawy wykończyły, czułam się jak szmata. Mam traumę, ze to wróci jeszcze.
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
28 gru 2013, 17:20

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AmnuM 20 lut 2014, 13:47
To pomysł, co czują osoby uzależnione od heroiny i dawek najsilniejszych benzodiazepin, jedzonych w dawkach po 10 najsilniejszych tabletek. Twoje i moje uzależnienie to pikuś. Gdy uzależnienie jest bardzo silne, to można nawet umrzeć, nie przyjmując dawki swojej substancji/leku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
08 sty 2013, 14:20

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez asia40 20 lut 2014, 14:00
To fakt. Nie ma co narzekać, to prawda, ale dobre, pozytywne informacje dobrze robią też. Takie forum to dobra rzecz:)
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
28 gru 2013, 17:20

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 20 lut 2014, 17:01
Jest 15:48 i czuję się wyśmienicie. Skaczę, tańczę i śmieję się sama do siebie. Około pół godziny wstecz wzięłam Clonazepam 0,5mg i Xanax do noska 0,5mg. Jak to mówią, nawet na najbardziej gówniane samopoczucie jest zawsze jakaś rada. Tak, jestem uzależniona, piszę o tym na forum po raz kolejny i zapewne nie ostatni. Hmm. Ludzie mówią...."okey bierzesz benzo, na początku jest fajnie a później klapa" - tak owszem ale po to zostaliśmy wyposażeni w mózg żeby myśleć i kombinować. Do czego zmierzam....jeżeli wzrasta tolerancja na dane benzo np: Alprazolam wtedy zamieniamy go sobie na powiedzmy Clonazepam, hmm....jeżeli Clonazepam "znudzi się organizmowi" przerzucamy się na Bromazepam itd.itd.....Jedna wielka frajda i kop jest zawsze.....Jest przecież cały wachlarz Benzo - diazepam, oksazepam, medazepam, temazepam, lorazepam..........Takie zamiany poświadczam starczą Wam na całe życie. Można zamieniać, wracać do leku i tak na okrogło co by się organizm nie lenił na pozytywne doznania.....To tyle Moi Drodzy.......co do form zapodawania polecam Xanax donosowo, klepie odrazu a pomieszany z Clonazepamem daje olśniewające efekty.....a jak mama będzie się pytać "Czemu zatkany nosek" odpowiadamy - przeziębionko i przerzucamy się na łykanie co by nosek odpoczął :yeah: BUZI, BUZI DLA WSZYSTKICH....!!! :papa:

Obrazek
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 20 lut 2014, 17:30
AddictGirl21 Widzę źe tobie to pasauje takie lajtowe życie i nie ma cię co żałować,ani pocieszać. Ćpaj dalej a zobaczysz jak skończysz!
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez macieywwa 20 lut 2014, 17:31
AddictGirl21, Jednak nie ma takiego cierpienia, wobec którego człowiek byłby zupełnie bezradny. Jeżeli nie jesteśmy w stanie samego nieszczęścia zmniejszyć lub mu zapobiec, zawsze możemy osłabić jego negatywne działanie.
Widze że potrafisz to zrobić :D .
Domyślam się że uzależnienie od benzo jest ciężka, przytłaczającą opcją, która mało ma w sobie elementów rozrywkowych…
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do