Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

przez artek222 17 gru 2007, 13:54
anand22, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Wg Ciebie "prawko" jest niezbędne dla faceta. Wg innych nie. ;)
Poza tym dlaczego piszesz o "niedorajdach życiowych" i "fajtłapach"skoro to nijak się ma do Artka ? Przecież wyraźnie napisał, że radzi sobie zawodowo świetnie, sam się utrzymuje.
A to, że nie ma prawka, to detal najmniej istotny wg mnie.[/quote]


przyznam się że mieszkam z rodzicami (rodzice mają swoje piętro ) ,a ja mam dla siebie drugie całe piętro + strych ( gdzie strych służy mi do oglądania filmów , bo kupiłem sobie projektor HD , ekran perełkowy i mam teraz jak w kinie ) ( wyświetlany z projektora obraz ma 72 ").

A na pięrze gdzie mieszkam , z jednego pokoju zrobiłem sobie taki jakby warsztat do komputerów , bo czasami po pracy ludzi ( sąsiedzi też mi przynoszą do naprawy komputery ) to pomieszczenie zrobiłem z miejsca na kuchnię , a kuchnię zrobiłem sobie z komórki , bo mi jest narazie większa nie potrzebna. Całe moje piętro i strych sobie skomputeryzowałem ( wszystko jest zrobione na Mint Linux ).
bo po tamtych koleżankach miałem bardzo dużą depresję i musiałem czymś się zająć po pracy .więc zająłem się przerobieniem kondygnacji na którym mieszkam .

mieszkam na wsi z prawami miejskimi która cała jest z informatyzowana ( jest 5 dostawców internetu po za TP. NETIA itp.)

z tą koleżanką jest wszystko dla mnie za trudne, ( jakoś z nią znajomość sama się zaczęła )
Narazie nie myślę żeby zaprosić ją do domu, w odwiedziny , bo się boję w stydzę , niewiem jak ona by zareagowała. A mamę moją zna trochę ( mniej niż trochę )
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
16 gru 2007, 01:06
Lokalizacja
koło Krakowa

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 17 gru 2007, 14:31
artek222, w Twoim wypadku mieszkanie z rodziną nie jest niczym złym. Może wręcz nieco dziwne byłoby, gdybyś "na siłę" zostawiał wielki dwupiętrowy dom, byleby udowadniać coś komuś.
Sam za własne pieniądze, własnymi pomysłami potrafisz zagospodarować swoją własną przestrzeń, do tego jesteś niezależny finansowo. To Twoja zaleta.

Rozumiem, że to dla Ciebie trudne, by do "własnej twierdzy" (jaką uczyniłeś własną przestrzeń życiową) wpuścic kogoś, kto Twoje wysiłki może tak łatwo zdruzgotać.
Miej jednak nadzieję, że trafisz na kobietę z klasą, która doceni Cię takim jakim jesteś. A wtedy z całą pewnością obdarzysz ją tym, co w Tobie najlepsze ;)
Ostatnio edytowano 17 gru 2007, 14:54 przez Gods Top 10, łącznie edytowano 1 raz
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez timonek 17 gru 2007, 14:31
artek222 niczym sie nie przejmuj. ja tez nie cierpie imprez. a jak juz to tylko takie w gronie najbardziej znanych mi osob. i wole isc na spacer z psem, albo obejrzec jakis film, niz pojsc na impreze - nie znosze wrecz tanczyc! i jakos z tym zyje i mam sie naprawde dobrze :)

tyle, ze czasami mi smutno jak ktos mi mowi, ze jestem nudna i powazna, ale co mnie to interesuje co mowia inni. przeciez ja nie zyje dla kogos tylko dla siebie. wiec i Ty zyj tak, zeby Ci bylo wygodnie, a reszta sie ulozy i nie rezygnuj z tej znajomosci, bo nie warto ;)
timonek
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez luthien 17 gru 2007, 14:43
timonek napisał(a):tyle, ze czasami mi smutno jak ktos mi mowi, ze jestem nudna i powazna, ale co mnie to interesuje co mowia inni. przeciez ja nie zyje dla kogos tylko dla siebie. wiec i Ty zyj tak, zeby Ci bylo wygodnie, a reszta sie ulozy i nie rezygnuj z tej znajomosci, bo nie warto ;)


Mnie mój jeden kumpel też kiedyś zarzucił, że nie biegam z imprezy na imprezę tak jak on. Na początku zrobiło mi się bardzo przykro, ale potem doszłam do wniosku, że przecież nie ma się czym martwić, on ma inną osobowość i ja inną. On lubi co innego i ja co innego. Powiedziałam mu to i jest między nami ok. Nie można pchać wszystkich ludzi do jednego worka i tyle.
Ja też dużo bardziej wolę spotkać się w małym gronie znajmych niż na wielkiej imprezie. Ale tańczyć lubię :D
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez artek222 17 gru 2007, 15:53
God's Top 10 napisał(a):artek222, w Twoim wypadku mieszkanie z rodziną nie jest niczym złym. Może wręcz nieco dziwne byłoby, gdybyś "na siłę" zostawiał wielki dwupiętrowy dom, byleby udowadniać coś komuś.


ten dom ma trzy piętra(strych mieszkalny ) + parter
rodzice mieszkają na pierwszym piętrze , a ja mam dla siebie całe drugie + strych .

nie chodzi że niechcę żebymi ktoś coś zmieniał , tylko boję się że ją w ten sposzub odstraszę od siebie bo jest narazie fajnie.
--------------------------------

popisałem , po czytałem tu i na innych tego typu forach , każdy mówi co innego , więc jestem już pewny że zrezygnuje z znajomości z nią, bo niechcę się więcej denerwować , i już żadnej innej niechcę. i jak poczytałem to stwierdzam że to jest za dużo problemów mieć np. taką koleżankę , a ja niechcę mieć znów przez to jakiś problemów , depresji i innych tego typu żeczy . Po prostu przestanę się do niej odzywać , pożyczać filmy itp. aż ona przestanie się odzywać i znajomość zniknie.
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
16 gru 2007, 01:06
Lokalizacja
koło Krakowa

przez Unfathomable Alex 17 gru 2007, 16:09
Studniówka w styczniu.. a ja wciąż sama, raczej bez szans na zmianę.. i zaczynam się martwić co by tu wymyślić?
"Każdy z was jest łodzią
w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury,
musi tylko w to uwierzyć!"
Arka Noego Jacka Kaczmarskiego
---------------------------------------------------
Unikat + siła = zdrowie psychiczne.
Posty
34
Dołączył(a)
17 sie 2007, 12:05
Lokalizacja
Bywam z nikąd

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 17 gru 2007, 17:25
Artek222, wydaje mi się, że oczekujesz od kogoś swoistej "gwarancji" na to, że akurat znajomość z tą koleżanką będzie dla Ciebie przebiegała bezproblemowo. Nikt takiej gwarancji nie może Ci dać. Po prostu, jeśli oboje nie dacie sobie szansy na poznanie siebie, nie dowiecie się, czy taka znajomość będzie miała szanse trwania.
Jeśli np. masz świetny kontakt z mamą (a pisałeś, że Twoja mama zna tą koleżankę), zapytaj mamy o opinie na temat tej dziewczyny, jakie sprawia na niej wrażenie. Może jej zdanie pomoże Ci się przełamać i spróbować ?

Tak sądzę, że odmawiasz sobie praw do szczęścia, do zawierania nowych znajomości. A później, gdy "jest fajnie" (jak sam piszesz), to zaczynasz sobie dopowiadać scenariusze, że "jest zbyt fajnie i za chwilę na pewno coś złego się wydarzy". Tak wcale nie musi być. Ty jesteś kowalem swojego losu. Najwięcej w tym względzie zależy od Ciebie. Wierz w siebie. Doceniaj siebie za swoje dokonania, przemyślenia, umiejętności.

Poza tym nie przejmuj się, że tyle jest sprzecznych opinii na forum. Ile osób, tyle własnych zdań ;) To całkowicie naturalne... choć chaotyczne, kiedy się to czyta :lol:

Unfathomable Alex napisał(a):Studniówka w styczniu.. a ja wciąż sama, raczej bez szans na zmianę.. i zaczynam się martwić co by tu wymyślić?

Jak dla mnie odpowiedź jest oczywista. Poszukaj partnera na studniówkę. Ślubu z nim brać nie musisz, wystarczy, że będziecie sie razem dobrze bawili ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez artek222 17 gru 2007, 18:35
one też zna trochę mamę , ona zainteresowała mnie dużo bardziej jak zaczeła mi wciskać jeszcze jdeno piwo chodź było na 2 , ciekawe czy to specjalnie zrobiła żeby sprawdzić , (chodź ona mnie tedy prawie nie znała , bo się do niej nie odzywałem przedtem )
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
16 gru 2007, 01:06
Lokalizacja
koło Krakowa

Avatar użytkownika
przez groza 17 gru 2007, 19:13
No, God's Top 10 to pięknie podsumował.

Artek222, dobrze więc, powiem ci kim jesteś: jesteś 'kubuś fatalista'. Bardzo rzadko spotykany przypadek jesteś, mówię ci! Naprawdę, naprawdę. Przeprowadziłeś dziś podsumowanie spraw, poznałeś oto różne zdania, a tu są twoje wnioski:

-o rety, nie przeszkodzi jej, że zbieram płyty krawczyka? tak być nie może!
-że co? że może nawet jej nie zanudzę? to niemożliwe, kaktus mi tu rośnie!
-ona jest dla mnie miła? ciekawe jaki to podstęp? tak tak, kupiła żeby sprawdzić, czy jestem dżentelmen, czy prostak! nie? to co innego?
-o, nie potrzeba auta? eeeee, co by tu znaleźć innego?
-o, mieszkam z rodzicami...... ale nic z tego nie wynika? i tak coś znajdę...hmm
-moje samopoczucie spadnie dramatycznie w wyniku tej znajomości! załamię się! zostanę sam! może nawet zostanę....gejem? tak mnie kobiety skrzywdziły!! kreatury i harpie bez krzty uczuć
-oj-waj-ej, mam krzywy nos/brakuje mi CAŁY centymetr do wzrostu metr osiemdziesiąt! nie jestem biznesmenem, ja tylko znam się na kompach buuu! pozyczam jej filmy, ale NA PEWNO bierze z grzeczności/nie podobają jej się/zaraz i tak przepadnie i zapomni jak jej pożyczałem!
-tak ogólnie to nawet nie mam co startować, bo mnię oleje, a za rogiem jest 500x lepszy ode mnie Fabio wcielony: ideał jej marzeń i snów!

Toż ja WIEM, że nic ci teraz nie otworzy oczu! mogę se strzępić gębę, że baby to nie są chodzące maszyny oceniające brutalnie i całkowicie bez emocji każdego faceta, który jej się napatoczy. Nie, to po prostu do-ciebie-nie-dotrze.

Jak sobie wyobrażasz umysł kobiety? Czy uważasz, że ona chodzi po ulicach i ocenia facetów tak: nie ma merca? następny please! Nie ma apartamentu w w warszawce? next. Nie ma rysów jak zakościelny? next. Nie napakował jak pudzian? next. Nie umie się wypowiedzieć na temat "wojna na Bałkanach a postmodernizm w sztuce XIX wieku?" next. Nie sypie gadką jak wojewódzki? next. Ma brązowe oczy/wystającą szczękę/jedno oko bardziej/w ogóle to mi jego paznokcie mi się nie podobają...next. Hę? Ależ właśnie TAK SĄDZISZ!

Mówię ci - tak, tak, zostaw ją, powaga. Zrób to, nawet ja ci będę sekundować: powiedz jej, "mam zajęty grafik do 2012 roku, niestety nie mam czasu się z tobą spotykać, wybacz". Zrób to, będę pierwszą, która ci powie: masz rację, tak, masz rację, co więcej: masz-masz-masz rację.

Czy jeszcze ci nie w śmiech, jak ty poważnie do tego podchodzisz? Nie? Doprawdy? To rzuć ją, mówię ci!

WAŻNY DODATEK:
------------------------

PS, czy ja ci to mówię złośliwie i się z ciebie naśmiewam? NIE. N-I-E. Ale ty SZUKASZ osoby, która by ci powiedziała "zostaw to, zerwij tą znajomość, tak będzie i dla niej i dla ciebie lepiej". Takiej właśnie osoby szukasz. Chcesz potwierdzenia swoich obaw. Chcesz by ktoś powiedział ci "taaa, nie nadajesz się". Natrafiasz na opór - więc zostajesz przy swoim wbrew wszystkiemu. Tak naprawe to nie musisz nic robić wbrew sobie. Chcesz zerwać tą znajomość? Mówię ci teraz poważnie: zrob to. Bo ja wiem, że nie ma nic gorszego, niż ciągle żyć wbrew sobie. Ale jeśli już to zrobisz, to warto, byś spojrzał na siebie chłodnym okiem. Na każdym kroku spodziewasz się porażki - przynajmniej w związkach damsko męskich (bo w pracy możesz byc zupełnie kimś innym - i to nie będzie dziwne). Mówię ci, zadbaj w końcu o to, byś sam ze sobą się czuył WRESZCIE dobrze. Baby to nie zwierciadło w którym masz się przeglądać i wynajdywać coraz to nowe wady i błędy które popełniłeś. Jesliby tak było, to po co w ogóle z kimś być? Z kobietą przydało by się czuć dobrze, a nie wypruwać sobie żyły na okrągło.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 lis 2007, 21:07

przez artek222 17 gru 2007, 20:20
właśnie już zdecydowałem , zakończę z nią znajomość , niechcę się więcej denerwować. I już żadnej innej nie chcę .
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
16 gru 2007, 01:06
Lokalizacja
koło Krakowa

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 18 gru 2007, 02:01
Jak dla mnie odpowiedź jest oczywista. Poszukaj partnera na studniówkę. Ślubu z nim brać nie musisz, wystarczy, że będziecie sie razem dobrze bawili

Dla mnie też odpowiedż była taka prosta kiedyś....ale jak doszło do czasu przed studniówkowego to oczywiście żadna nie chciałą ze mną iść na tą studniówkę....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez artek222 18 gru 2007, 11:43
tylko że tamte wcześniejsze ( pierwsza co nasłała policję miała 27l (tyle co ja ) , a trzecia była o rok młodsza , a drugia miała gdzieśkoło 24 lat.
więc nieznaczy to że im jakaś jest starsza , to jest bardziej ułożona , mondżejsza . Z moich doświadczeń wynika że po mimo wieku u większości koleżanke intelekt się nie zmienia


od wczoraj myślę że jednak będę kontynłował z nią znajomość i zobaczę co będzie dalej.
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
16 gru 2007, 01:06
Lokalizacja
koło Krakowa

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 18 gru 2007, 12:45
Człowieku Nerwico, jeśli tuż przed studniówką koleżanki odmawiały pójścia z Tobą mogło wynikać najzwyczajniej z tego, że wcześniej znalazły sobie partnerów na studniówki. A żadna z dziewczyn pewnie nie posiadła sztuki, by tańczyć Poloneza jednocześnie z kilkoma chłopakami. ;)
Akurat w takich wypadkach czas działa na niekorzyść "nerwusków", bo im dłużej "nerwusek" planuje i zastanawia się, tym mniej pozostaje możliwości wyboru.
A niestety zazwyczaj przy takich odmowach (które traktują zbyt osobiście) neriwcowcy sami sobie dopowiadają: "na pewno spotkała mnie odmowa, bo jestem beeeee". A to nie ma nic wspólnego z prawdą.

Anand22, generalizujesz. W odpowiedzi grozy wyraźnie jest napisane, że samochód jest atrybutem faceta tylko dla niektórych kobiet.
To nie jest żadna reguła. Owszem sporo dziewczyn z Twojego otoczenia może wymagać traktowania ich jak "Kopciuszka" - złota karoca, bal, rachunek dla faceta itd.
Ale to nie całościowy portret kobiet. Są również dziewczyny jak to się mówi "do tanca i do różańca", które nie zostawią Cię w poszukiwaniu nowych rozrywek, kiedy tylko na horyzoncie pojawią się czarne chumry.

Artek222, wg mnie decyzja, którą podjąłeś (o kontynuowaniu znajomości), jest najlepszą.
Jeszcze jedno: nie czytaj więcej tego forum, bo znowu pojawi się 200 argumentów, które wywołają Twoje wątpliwości :lol:
Wsłuchaj się w siebie i na podstawie wewnętrznego głosu podejmuj decyzje ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do