Zdrada i jej konsekwencje

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez laguna 16 mar 2009, 21:22
u mnie wywiera jak najbardziej pozytywne efekty, nie wiem moze jestem jaka inna je*nieta czy co. palac tyton waniliowy czuje jakbym zasysala czyste powietrze przez jakas rurke :P zdecydowanie nie dla mnie. ale juz nic nie propaguje, palenie zabija!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez Korba 16 mar 2009, 21:32
hmmmm, bo wszystko, co najprzyjemniejsze, jest albo nielegalne, albo niemoralne, albo tuczące ;)

[*EDIT*]

zamiast 'tuczące', do mnie pasuje bardziej 'niezdrowe" :D
Korba
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez laguna 17 mar 2009, 09:34
i jak tu nie grzeszyc:D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 17 mar 2009, 11:31
A mnie tak wczoraj wkurwił kochanek mojej Ani, że szok. I w dodatku powiedział, że chce bym go zaj...bał. I k...wa mam ochotę to zrobić.

Takich chwastów nie powinno być na ziemi. Jak ktoś chce sobie rozładować emocje na takim s...lu to służę danymi na priva. Na public nie podaję by forum nie miało problemów.

Powiem Wam tak. Zdrada to zdrada. Trudno żyć potem (razem czy samemu), ale taki syk....yn jako kochanek razem ze swoją zakłamaną mamusią z chodami gdzie się da i uprzykżającą życie w każdy nielegalny sposób to jest katorga. Od 2.5 roku już nie dają mi zapomnieć o sprawie o ciągle te dwa śmiecie przypominają.

Chyba się przemogę i skorzystam z rady prawnej jaką mam udzieloną - by złożyć na jej matkę zawiadomienie do prokuratury o groźby karalne i sugestie nieprawnego wykorzystania swoich znajomości (już to zresztą robiła - więc to nie tylko groźby). A niech se pojeździ na przesłuchania do tutejszej prokuratury. Jak wojna to wojna.

A może ją z jej szkoły wyprowadzą przy uczniach w kajdankach. To by było super. Ech... pomarzyć można.


Słuchajcie - zdrada to jedno. Ale jak poradzić sobie z takim s..synem i jego suką matką którzy ciągle od 2.5 roku mi przypominają o tym jak on posuwał moją Anię?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez laguna 17 mar 2009, 11:47
masz jeszcze gorzej niz ja.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 17 mar 2009, 12:06
Chce o tym zapomnieć. Rozumiem Twoje działanie. A tu znowu. Narazie nażarłem się benzo. Może starczy by nie myśleć. Oczywiście praca z wczoraj i dziś poszła.... Boje się, że mnóstwo zawalę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez laguna 17 mar 2009, 12:24
musze Ci powiedziec ze jestes silny ze pomimo tego wszystkiego wciaz jestescie razem ze dales rade
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez betty_boo 17 mar 2009, 18:39
namiestnik czy musisz miec kontakt z tymi ludzmi? rozumiem ze matka tego kochanka ci o tym przypomina? to jakas chora sytuacja zeby matka zajmowała sie publicznie zycie intymnym swojego syna...czy ty z tym gosciem i jego matka pracujesz ze ciagle macie ze soba kontakt? i czy twoja zona tez tam pracuje/


nie rozumiem dlaczego ta matka sie jeszcze do tego miesza??
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 18 mar 2009, 00:30
Jego matka ma układy w prokuraturze. Już mi mówiła, że mnie zniszczy. Ja tą /cenzura/ już mam ochotę /cenzura/. Jak się rozchorowała prokurator z Żyrardowa to ktoś grzebał w jej papierach i wysłał list gończy za mną. Super. Sprawka tej ku...wy jego matki.

Gość telefonicznie mi mówi jaki to jestem malutki i świr, i że on wszystko może (tzn. nawet posuwać moją Anię).

Normalnie jak ich spotkam to nie ręczę za siebie. I tej suce i temu szmacie zrobię na co tylko starczy mi sił.


Już było dobrze. Coś robiłem. Cieszyłem się. Robiłem coś co mnie zadowalało. A tu nagle znowu się Żyrardów odzywa i /cenzura/ postanawiaja dalej niszczyc mi życie.

[*EDIT*]

Matka się chyba miesza bo ma synka jedynego (bez męża) i myślała, że on taki święty i nie /cenzura/ się z kim popadnie. Nie rozbija małżeństw.

A potem jak Ania jej powiedziała jak było, i że nie była jedyną to ją powyzywała i teraz broni syna, że nic nikomu do tego co on robi i z kim - nawet jak to jest czyjaś żona.
Ostatnio edytowano 18 mar 2009, 00:39 przez scrat, łącznie edytowano 2 razy
Powód: nazwiska
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez laguna 18 mar 2009, 09:47
niektorzy ludzie to sa jacys chorzy umyslowo, my tu czujemy sie zle, jestesmy w nerwicach depresjach a tacy chodza po swiecie - oni dopiero maja w glowach na*rane. a przeprowadzka do innego miasta wchodzi w gre? jestes silnym czlowiekiem, ze wybaczyles zonie, i mimo ze wciaz tamci nie daja Ci spokoju, chcesz byc z nia szczesliwy i sie trzymacie razem. Podziwiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 18 mar 2009, 10:32
No właśnie widzę, że oni nie spoczną nigdy. Ja już od kilku dni jestem tym rozłożony. Rozsypałem się zupełnie.

/wymoderowano/

To jest naprawdę trudne. Już znowu wyrastałem na prostą. A tu klops. Nie wiem ile teraz to potrwa. Tydzień, miesiąc, kwartał, pół roku. Nie mogłę przecież ciągle chodzić po wszystkich lekarzach i błagać o benzo by móc je łykać po kilka na raz by żyć. A to wszystko przez tych....
Ostatnio edytowano 18 mar 2009, 20:24 przez scrat, łącznie edytowano 1 raz
Powód: wyciąłem fragment - pisanie takich rzeczy może wpędzić cię w poważne kłopoty z prawem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez sebcio 18 mar 2009, 11:52
namiestnik, spokojnie tylko.
Moim zdaniem oni maja inny cel niz wpedzenie Cie w chorobe, raczej chodzi o sprowokowanie Ciebie do jakichs glupich dzialan (pobicie czy tez straszenie), aby narobic Tobie klopotu.
Naprawde chcesz dac im argumenty aby naprawde zniszczyli Ci zycie???
sebcio
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 18 mar 2009, 12:09
Już mi zniszczyli życie.

A jeżeli on chciał bym go "zajeb..ał" to jak go pobije to mogę się posiłkować nagraniem ze to na jego życzenie.

Poza tym jak mam mieć takie życie jak teraz to wolę ich skatować tak by bali się wyjść z domu. I przynajmniej mieć sznasę, że mnie nie złapią. Szansę na normalne życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez sebcio 18 mar 2009, 14:56
namiestnik, brakuje juz mi argumentow w dyskusji.
Wiec sobie mysle tak, powinienes zyc przeciwko nim wszystkim, na przekor, chodzic z usmiechnieta twarza i podniesiona glowa, niech widza ze nie pozwoliles sie zniszczyc
sebcio
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do