kłamstwo i życie z kłamczuchem

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

kłamstwo i życie z kłamczuchem

przez bartekTwoo 12 mar 2014, 02:12
Witam,
borykam się z tym problemem od 3 lat: żyję z kłamczuchem. To dojrzały ( wiekowo) mężczyzna, pracujący, ojciec dorosłych dzieci. Nasz związek rozkwitł szybko, szybko też zamieszkaliśmy wspólnie ( z perspektywy czasu dopiero teraz zaskoczyłam, że nadzwyczaj szybko powiedział mi, że mnie kocha. Wtedy nad tym sie nie zastanawiałam). Życie wspólne stało się udręką: wielokrotnie przyłapany na kłamstwie wyzywał mnie, że mam bujną wyobraźnię i jestem "psycholką". Przykład: przez 14 miesięcy siedział na portalu Sympatia, w tym samym czasie oświadczył mi się, spędzaliśmy wiele czasu ze sobą, wiadomo jak to na początku związku słodko. Na dobranoc pisał czułe sms-y lub maile, tak pożegnawszy się ze mną przełączał się na Sympatię i czule pisał z 4 kobietami. Nie wspomnę, że będąc w niewiedzy zgodziłam się na wspólny z nim kredyt mieszkaniowy. Jak to w życiu bywa - wpadł z tą Sympatią. Potem było mnóstwo analogicznych sytuacji, Posiada cudowny dar zniekształcania moich wypowiedzi, co zmusiło mnie do nagrywania naszych rozmów o czym on nie wie. Człowiek zaczyna wierzyć drugiemu, a wątpić co sam mówił. Z natury jest ogromnym gadułą,egocentrykiem ("dobrze, że zauważyłem", "wszyscy na zebraniu słuchali się mnie", " no i miałem rację", "wszyscy mi dziękowali"). Nie jest tak do końca jak on to wszystko wypowiada, milion kłamstw mogę mu udowodnić. Ale po co? Jedynie jedno mnie nurtuje - czy tego typu zaburzenie można leczyć? Nie mam sił żyć z nim i słuchać jego kombinatorycznych wypowiedzi, głupawego sposobu myślenia niezgodnego z prawdą. Czasem mam ochotę go uderzyć. Jestem znerwicowana. itd, wiadomo: spadek samooceny, drażliwość. Dzięki za odpowiedź jeśli taka nadejdzie.
Ostatnio edytowano 13 mar 2014, 13:38 przez Śmiercionauta, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono z uwagi na tematykę.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
12 mar 2014, 01:50

kłamstwo i życie z kłamczuchem

Avatar użytkownika
przez EmInQu 12 mar 2014, 08:20
Witaj na forum :D Jakie zaburzenie? :D Nie da się nauczyć kogoś na siłę szanować, darzyć głębokim uczuciem jeśli ktoś takiej potrzeby wewnętrznie nie czuje. Mam wrażenie, że faceta po prostu jeszcze nie trafiła solidna strzała Amora i stąd jego typowe dla tej płci zachowanie. Nie potrafi odnaleźć się w charakterze tej relacji. Coś mu się wydaje(czułe smsy), ale sam nie wie do końca co. Podejmuje nieprzemyślane kroki(oświadczyny), których siły de facto nie odczuwa. Bardziej mi to pasuje do relacji czysto kumpelskiej( luźne chwalenie się z częstym koloryzowaniem faktów, łapanie kilku srok za ogon, beztroska emocjonalna). On po prostu żyje swoimi potrzebami psychicznymi(jak wolny ptak). Dla Ciebie cała ta sytuacja ma pejoratywne zabarwienie, gdyż jesteś zaangażowana . Moim zdaniem powinnaś spróbować przeanalizować fakty i ocenić, czy chcesz trwać w związku ze znikomą szansą na stałe, głębokie zaufanie. To w końcu jest Twoje życie.

p.s. Stary wyga. Wie, czego mu do tej pory brakowało i nie sądzę , aby łatwo odpuścił.
Ostatnio edytowano 13 mar 2014, 13:37 przez Śmiercionauta, łącznie edytowano 1 raz
Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ!
Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1760
Dołączył(a)
14 sie 2013, 14:39
Lokalizacja
ロジック

kłamstwo i życie z kłamczuchem

przez bartekTwoo 13 mar 2014, 13:27
Dzięki za odpowiedź. Dziś w jego torbie, którą nosi do pracy znalazłam prezerwatywy. Co usłyszałam?: że to stare badziewie znalazł jak robił porządki w kartonie, i że miał wyrzucić ale nie w domu żebym nie znalazła. I po prostu zapomniał, Bardzo mnie przeprasza np. "Zdążyłaś rano kochanie do pracy?Twoje nerwy kochanie były zupełnie niepotrzebne. Moja wina, bo zapomniałem to stare wymiętolone gówno wyrzucić po porządkach w kartonie. Nie powinienem dziwić się, bo wiadomo jaki dzisiaj dzień ( trzynasty). Przysięgam na wszystko na świecie że to prawda. W przeciwnym razie nie nosiłbym tak długo tego gówna w kieszonce na wierzchu - prawda? Jest mi bardzo przykro, że przez moją głupotę zdenerwowałaś się. Czy ktoś naprawdę nam złorzeczy?"
albo:
"Powiedziałem Ci Kochanie całą szczerą prawdę, nic więcej w tym temacie powiedzieć nie mogę, bo wszystko Ci powiedziałem - łącznie z przeprosinami i żale, jaki mnie ogarnął że przez głupotę zdenerwowałem Ciebie. Jest mi naprawdę przykro i jeszcze raz przepraszam. Zapewniam, że nic za tym gównem nie jest ukryte, i nigdy nie będzie. To cała prawda Kochanie".

"Dziś calutką Ciebie obcałuję za moją głupotę"

"Kocham Ciebie całym sercem"

i tak przychodzą dziś te sms-y co chwilę, od rana jak zostało wykryte to co zostało. A ja naiwna chciałam mu do do kieszonki do torby wsunąć czekoladkę-niespodziankę. I co zobaczyłam? Dwa pudełka napoczęte tego czego ze mną nie używa...
Czy ja mam coś z głową., że nie potrafię mu uwierzyć? Uwierzylibyście, że to przypadek. głupi kawał od losu na trzynastego marca? Przecież w domu jest kosz, a ja po koszach nie grzebię.
Pozdrawiam i piszcie do mnie, bo myślę. że zwariuję.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
12 mar 2014, 01:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

kłamstwo i życie z kłamczuchem

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 13 mar 2014, 13:56
bartekTwoo, Takiego człowieka nie "wyleczysz" i nie zmienisz. Masz 2 wyjścia, albo zaakceptować i się nie zadręczać albo odejść, . Wiem o czym mówię,, O ile kłamstwa w sprawach istotnych potrafię zrozumieć, tzn potrafię zrozumieć ich cel, u mnie występują również kłamstwa bezcelowe, bezsensowne i nic nie dające, których już zupełnie nie pojmuję, Ja "zaakceptowałam" bo walka z wiatrakami mija się z celem., czasem się jednak jeszcze wkurzam, ale staram się jak najmniej brać to do siebie, .
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

kłamstwo i życie z kłamczuchem

przez Inga_beta 13 mar 2014, 19:34
Ja bym go określiła jako oszusta, który chce żyć na kilka frontów. Może to poligamista?
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

kłamstwo i życie z kłamczuchem

Avatar użytkownika
przez agusiaww 14 mar 2014, 22:50
bartekTwoo, on nie tyle jest klamczuchem co psem na baby, po prostu zadnej nie odpusci. A Ty uwirzylas w te prezerwatywy...lepiej sobie goscia odpusc, bo jeszcze zarazisz sie czyms, moze raz uzyje prezerwatywy a raz nie....
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

kłamstwo i życie z kłamczuchem

przez bartekTwoo 14 mar 2014, 22:55
Tak, każda odpowiedź mnie zastanawia. Racja, nie można dać się oszukiwać, bo nawet pozostając z nim oszukuję siebie. Tydzień normalny, tydzień piekła. Dlaczego ludzie kłamią w związkach?
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
12 mar 2014, 01:50

kłamstwo i życie z kłamczuchem

Avatar użytkownika
przez Candy14 14 mar 2014, 23:26
Jedynie jedno mnie nurtuje - czy tego typu zaburzenie można leczyć?

Twoje czy jego? Wybacz ale nie jest normalnym
Nasz związek rozkwitł szybko, szybko też zamieszkaliśmy wspólnie

zamieszkujesz i chcesz zyc z kims kogo nie znasz? Co o nim wiedzialas zanim zdecydowalas na wspolne zycie? Chyba niewiele i teraz ponosisz konsekwencje. Nie zapalila Ci sie czerwona lampka kiedy mowil o bylym zwiazku...bo chyba mowil? I zapewne to zla kobieta byla. Uciekaj od niego jak najdalej
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

kłamstwo i życie z kłamczuchem

Avatar użytkownika
przez khaleesi 15 mar 2014, 00:54
Candy14, dokładnie.
bartekTwoo, uciekaj od tego faceta jak najdalej. Facet który bez mrugnięcia okiem okłamuje to coś jest nie halo. Czule pisał z 4 kobietami. Noż gdzie tacy palanci sie rodzą :evil:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

kłamstwo i życie z kłamczuchem

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 17 mar 2014, 19:14
Dlaczego ludzie kłamią w związkach?


Dobre pytanie. Wydaje mi się, że to swego rodzaju równia pochyła. Na początku nie chciał Cię stracić, więc skłamał raz czy dwa, a potem już w to brnął.

Jak zwykle zgadzam się z Candy- trochę nie rozumiem Twoich motywacji. Nie ufasz mu, nie wiesz o nim wiele, przeglądasz jego rzeczy, wygląda na to, że sprawdzasz korespondencję- jak można żyć z takim brakiem zaufania? Masz czasami myśli, żeby po prostu go zostawić?

Jeśli nie, pytałaś jak nauczyć kogoś szczerości. Przede wszystkim, nie karać za prawdę. Jeśli widzisz, że jest szczery i jest mu z tym trudno, nawet jeśli jest z szczery z czymś, co zrobił nie tak, najpierw podziękuj mu za szczerość. Potem oczywiście nadejdzie czas na rozmowę o tym, co nie wyszło. Ale jeśli chcesz, żeby ktoś coś robił- nagradzaj to zachowanie.
Druga sprawa, powinniście przegadać wizję tego związku. Może on wolałby jednak otwartą relację? Może nie ma i nigdy nie miał zamiaru skończyć ze zdradami. Jeśli sprawa z dziewczyną z Sympatii i tak już "wyszła", pogadaj z nim o tym i zapytaj, czy nie chciałby spotykać się z innymi. Nawet jeśli Ty się na to nie godzisz, pogadajcie otwarcie o tym. Jeśli padnie kolejny tekst "kocham tylko Ciebie i wiesz o tym" zapytaj dlaczego w takim razie Cię zdradził i pytaj aż nie dostaniesz szczerej odpowiedzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

kłamstwo i życie z kłamczuchem

przez karolmeduza 17 mar 2014, 20:45
Ziarno niepewności zostało zasiane.
Czy słusznie?
Czas pokaże.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
05 mar 2014, 12:38

kłamstwo i życie z kłamczuchem

przez bartekTwoo 20 mar 2014, 00:02
sprawdzanie korespondencji, grzebanie w telefonach, włamywanie się na gmaila - te wszystkie parszywe zachowania wprowadził on, A ja jak głupia zaczęłam robić to samo, co wlazłam to coś znalazłam. Nie robię już tego, bo po pierwsze nie mam zdrowia by przezywać to co widzę na monitorze, robię screen a on wmawia mi inną "prawdę". Więc nie grzebię, bo wstydzę się za niego. Po drugie - brzydzę się gdy pomyślę, że wdałam się w taką emocjonalną grę grzebania w osobistej korespondencji. Wcześniej tego nie znałam, nie wyobrażałam sobie, że tak można robić. To jego szkoła, wypisałam się z niej, bo mam dość dowodów na jego kłamstwa w żywe oczy bez mrugnięcia powieką, a poza tym nie chcę się przez niego zmieniać na gorsze.
Wiecie co jest najgorsze? tydzień dobroci dla mnie, a tydzień knucia i wyzywania mnie, bo i tak chlapnę coś, że wiem.

-- 19 mar 2014, 23:04 --

no i najważniejsze - piszesz "zapytaj go dlaczego cię zdradził?" - on uważa, że nie zdradził tylko sobie tak pisał a to nic nie znaczyło i nie znaczy. Takie pisanie i emocjonalne wiązanie się z innymi nieznanymi sobie kobietami to według niego nie zdrada. Rozumiecie? Bo ja nie
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
12 mar 2014, 01:50

kłamstwo i życie z kłamczuchem

przez essprit 20 mar 2014, 00:38
Twój mąż (?) myślę, że ma zaburzenia osobowości ... i sporą dawkę narcyzmu ;)

Gdybym ja była w takim związku, to myślałabym jak się z niego wywinąć ... nie wikłając i niszcząc siebie dalej będąc z taką osobą. Doprowadził Ciebie już do takiego stanu, że nagrywasz z ukrycia co on mówi. I jak piszesz, wcześniej nie znałaś takich zachowań ... A to dopiero 3 rok życia wspólnego ... Ja bym się wypisała i zadbała o własne dobro, w tym te finansowe - jak to zrobić żeby bezboleśnie wyjść z kredytu.
Pewnie byłoby mi trudno to przeprowadzić bo jak słodzi tydzień i się nabieram na to, a raczej usilnie chciałabym wierzyć w to co mówi. A potem huśtawka i zwrot o 360 stopni ...
Ale to jest moje myślenie, z dystansu.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

kłamstwo i życie z kłamczuchem

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 21 mar 2014, 09:59
Więc nie grzebię, bo wstydzę się za niego. Po drugie - brzydzę się gdy pomyślę, że wdałam się w taką emocjonalną grę grzebania w osobistej korespondencji. Wcześniej tego nie znałam, nie wyobrażałam sobie, że tak można robić.


Rozumiem. Wbrew pozorom to nie jest trudne dać się tak wciągnąć. Cieszę się, że dałaś sobie z tym spokój. Rzeczywiście to lepsze dla Twojego zdrowia ;)

no i najważniejsze - piszesz "zapytaj go dlaczego cię zdradził?" - on uważa, że nie zdradził tylko sobie tak pisał a to nic nie znaczyło i nie znaczy. Takie pisanie i emocjonalne wiązanie się z innymi nieznanymi sobie kobietami to według niego nie zdrada. Rozumiecie? Bo ja nie


Tj. ja rozumiem podrywanie innych ludzi, ale ja akurat jestem po stronie otwartych związków. Problem w tym, że Ty nie jesteś i powinnaś być w związku, który ma jasno ustalone granice. Mówi się, że ludzie powinni się rozumieć bez słów, ale to bzdura. Niektóre rzeczy po prostu trzeba przegadać. Nikt nie ma idealnie dobranej bratniej duszy. Ale inną sprawą jest to, że pisałaś, że jakaś dziewczyna z nim wpadła. Czy ja nie zrozumiałam?

Dlaczego z nim ciągle jesteś? Tj., rozumiem dobre momenty, ale to nie wszystko. Czasami trzeba przecierpieć trochę, żeby się rozwijać i czasami do rozwoju niezbędne jest zerwanie jakiejś relacji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do