Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Inga_beta

Użytkownik
  • Zawartość

    2649
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Inga_beta

    przywitanie od Wilka

    Ja też wierzę w reinkarnację i interesuję się ezoteryką
  2. To czekanie akurat niczego nie zmieniło bo i tak cały czas miałam intensywną terapię. Tyle że teraz jestem bardziej zdołowana bo myślałam że już za mną to co najgorsze i że już uda mi się szybciej uzyskiwać poprawę. A tak to nie wiem czy w ogóle i czy uda mi się z tego wyjść. Po prostu znów jest ze mną gorzej niż myślałam.
  3. O autyźmie T mi powiedział w odpowiedzi na mój wzgląd ale nie pierwszy bo już od dawna o tym wiemy. Więc nie wiem dlaczego dopiero teraz określił to jako autyzm. Znów wejrzałam w siebie i zobaczyłam że zostałam odrzucona przez rodzinę zaraz po urodzeniu bo miałam poważną wadę. Jest to brak odpowiedniego organu, ośrodka za pomocą którego nawiązuje się relacje z ludźmi. Ja tego nie potrafię, nie potrafię tworzyć więzi bo nie mam czym tego robić, nie mam odpowiedniego narzędzia, w środku jestem pusta. Z tego braku we mnie tego ciała emocjonalnego jestem całkowicie bezbronna wobec ludzi, słabsza bo nie ma kto we mnie mnie bronić, nie ma we mnie miejsca tworzenia się mojej siły. Stąd takie silne lęki przed każdym człowiekiem.
  4. Ten wpis z 8 marca to 100% prawdy o mnie. Natychmiastowe zabijanie każdego przejawu swojego "ja". I to tak szybkie że ten przejaw nawet nie zdąży wyjść na wierzch, do stanu świadomości a już następuje atak i zabicie. W ten sposób wnętrze staje się coraz bardziej puste, pozbawione życia. Następuje taka sekwencja po sobie w sytuacji gdy ma się pojawić jakieś odczucie z poziomu "ja"- najpierw lęk, potem nienawiść a potem atak i zabicie. To wszystko w jednej sekundzie tak że jest to niezauważalne. I nawet nie wiem że był atak i zostało coś we mnie zabite. Moje "ja" jest dla mojego mózgu obcą istotą we mnie którą on stara się zniszczyć, to dla niego wróg nr 1 który mu zagraża i chce go przejąć. Kiedyś miałam jakieś żywe odczucia ale wszystkie zostały zabite i żadne z tych odczuć już nigdy się nie powtórzyło. Od 11 lat mam terapię a jestem coraz uboższa wewnętrznie bo ten proces zabijania bez przerwy u mnie trwa, mimo bardzo dużych zmian w efekcie terapii na plus.
  5. Ja do swojej schizotypi dostałam kolejną diagnozę- autyzm. Kiedyś bardzo mocno czułam się autystykiem ale T zaprzeczał. Więc przestałam w to wierzyć. A teraz po wielu latach potwierdził, tłumacząc że na poczatku terapii nie wszystko widać.
  6. Inga_beta

    Blokady w psychoterapii

    Możesz zapytać jaki jest jej stosunek do nagrywania. A potem już będzie wiadomo co dalej.
  7. Jeżeli ma to tylko w formie ALA. Ta forma jest konwertowana na DHAi EPA najwyżej w 1 %. A używanie olejów w dużej ilości jeszcze bardziej zaburza stosunek Omega 3 do Omega 6 w organiźmie. Po co piszesz o czymś na czym się nie znasz?
  8. Mój kolega tak sobie spłaszczał emocje bo nie chciał czuć cierpień, robił to świadomie, i nie widział w tym nic złego, chociaż mówił że zazdrości innym że potrafią się wzruszać, że w końcu jego życie straciło dla niego sens i popełnił samobójstwo. To że nie masz ani depresji ani nerwicy to zasługa tego że ogólnie mniej czujesz nie tego że zostałeś wyleczony.
  9. Oleje nie zawierają kwasów omega 3 tylko omega 6. Olej lniany wprawdzie zawiera omega 3 ale w formie ala która nie jest przyswajalna.
  10. pppacjent Spróbuj u kogo innego bo ta pani chyba w ogóle nie potrafi prowadzić terapii. Te słowa ją całkiem dyskwalifikują.
  11. Panna_Kotka W tej sytuacji zwróć uwagę na swoje uczucia bo to one mogą cię poinformować o przyczynie. Co czujesz gdy tak siedzisz i milczysz, co czujesz do terapeutki bo może to być brak zaufania do niej i lęk przed zwierzaniem się jej. Powiedz jej o tym co czujesz bo może będzie to można pociągnąć i coś z tego wyniknie.
  12. Powinno się wspierać i pomagać ale raczej nie w takiej sytuacji. Obecnie chłopak nie rokuje dobrze a raczej jest coraz gorzej. A ty jesteś jego dziewczyną i chcesz się z nim pobrać. Nie jesteś jego matką ani opiekunką. Gdyby chodził na terapię, gdyby walczył o siebie to mogłabyś jeszcze na niego poczekać. Ale w tej sytuacji czas ci ucieka a pożytku z tego związku nie ma żadnego. On ma depresję, można to zrozumieć że leży i sobie nie radzi ale to nie znaczy że masz tak go wspierać aż do śmierci. No bo jeżeli nie widać zmiany na lepsze to jak długo to ciągnąć i na co czekać? Aż się zestarzejesz i już nikogo nie znajdziesz? W takich sprawach gdy chodzi o całą twoją przyszłość powinnaś swoje dobro postawić na pierwszym miejscu aby nie zostać z ręką w nocniku.
  13. Jak widzisz waszą przyszłość? To znaczy jak długo masz zamiar tkwić w takim związku jaki jest obecnie? Jaką nadzieję widzisz odnośnie jego wyzdrowienia? Jaką nadzieję widzisz w przyszłośći? Co ci każe wierzyć że będzie lepiej czyli że on wyzdrowieje?
  14. Rozmawiając na tak trudny temat i przeżywając te okropne emocje możesz naprawdę dużo przerobić. To że się boisz przyznac świadczy o tym że w tym obszarze masz dużo do uzdrowienia. Nie musisz mówic od razu prosto z mostu. Można próbować po kawałeczku.
  15. Ja myślę że T wcale cię nie olała ani nie oszukała. Obiecała ci możliwość rozmowy z nią w sytuacjach kryzysowych mając na myśli prawdziwy kryzys czyli sytuacje gdy np stoisz na moście i chcesz skoczyć. A Ty do niej ciagle piszesz i nie chcesz odpuścić mimo że ona teraz ciągle daje ci sygnały że nie chce się z tobą kontaktować. Nie dlatego że cię olewa tylko dlatego że takie kontakty nie są terapeutyczne tylko koleżeńskie. A teraz byc może nie miała czasu odpisać, być może nie zauważyła twojego maila a być może uznała że tylko w ten sposób może zakończyć tę korespondencję bo inaczej zawsze znajdziesz jakiś powód aby do niej pisać i trwać w tej nieterapeutycznej relacji.
×