jak potoczyły się wasze losy po rozwodzie?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

jak potoczyły się wasze losy po rozwodzie?

Avatar użytkownika
przez Candy14 30 wrz 2012, 12:09
betty_boo, moj byly nie chce niczego dzielic..ba! nie chce sie wyprowadzic...podzielilismy jedynie pomieszczenia na wspolne i prywatne i nie wchodzimy sobie w droge. On nadal nie potrafi uruchomic pralki wiec mu pranie nawet wrzucam :mrgreen:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

jak potoczyły się wasze losy po rozwodzie?

Avatar użytkownika
przez jasaw 30 wrz 2012, 12:35
Ja unikam swojego ex, ponieważ on emanuje toksycznym jadem :D
A tak naprawdę wiele zależy od tego, czy osoba porzucona ma umysł refleksyjny, czy nie.
Jeśli jest w stanie zrozumieć, że dalsze, wspólne życie nie było możliwe, porozumienie i poprawne kontakty są możliwe.

Aktualnie, od ponad 13 lat jestem w nowym, jakże wartościowym :lol: związku małżeńskim i tak naprawdę kontakty z Ojcem moich, już dorosłych, Synów nie są mi do niczego potrzebne.
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

jak potoczyły się wasze losy po rozwodzie?

Avatar użytkownika
przez Candy14 30 wrz 2012, 12:49
jasaw, wiec dobrze, ze sie rozstaliscie i dalas sobie szanse na nowe zycie :D
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

jak potoczyły się wasze losy po rozwodzie?

Avatar użytkownika
przez jasaw 30 wrz 2012, 13:01
Candy14, w tym czasie udało mi się pokonać chorobę nowotworową, stwierdziłam więc, że skoro faktycznie dostałam szansę na nowe życie od Matki Natury, muszę też sama zadziałać i zakończyć ten fikcyjny, od lat, związek. To był trudny dla mnie okres, osłabiona, ale zdeterminowana, doprowadziłam wszystko do szczęśliwego zakończenia. Kiedyś opowiem Ci wszystko, bo nie chcę tutaj zanudzać forumowiczów, ale historia jest interesująca...
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

jak potoczyły się wasze losy po rozwodzie?

Avatar użytkownika
przez Candy14 30 wrz 2012, 13:09
jasaw, czekam z niecierpliwoscia :105:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

jak potoczyły się wasze losy po rozwodzie?

przez betty_boo 30 wrz 2012, 17:58
Candy, dziwny układ...btw, czy miałas kiedys tu na forum inny nick?

jasaw, ja też jestem ciekawa Twojej historii
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

jak potoczyły się wasze losy po rozwodzie?

Avatar użytkownika
przez Candy14 30 wrz 2012, 18:04
betty_boo, nie.. to moje pierwsze konto tu i jedyny nick. Uklad dziwny bo ludzie nie po to sie rozwodza zeby nadal razem mieszkac ale jak sie jedno uparlo i nie chce zadnych innych rozwiazan to drugie nic nie zrobi. :bezradny: i trzeba zminimalizowac straty i nauczyc zyc razem a osobno. Na szczescie miejsca jest na tyle duzo ze mozemy sie nie widywac praktycznie a bywaja i plusy tej sytuacji np. opieka nad zwierzetami kiedy wyjezdzam.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

jak potoczyły się wasze losy po rozwodzie?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 07 paź 2012, 03:36
On nadal nie potrafi uruchomic pralki

Hahhahahah omg;))))))).Przepraszam,ale rozwaliłaś mnie tym;) :mrgreen: .W długiej liście moich plusów i minusów dopisze sobię: + potrafię uruchomić pralkę:)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

jak potoczyły się wasze losy po rozwodzie?

Avatar użytkownika
przez stracony 13 paź 2012, 22:06
Przeszedłem z nieudanego małżeństwa w beznadziejną samotność....
kiedyś dystymia, niedawno nerwica z silną depresją a teraz oby "tylko" dystymia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
21 cze 2010, 22:05

jak potoczyły się wasze losy po rozwodzie?

przez betty_boo 13 paź 2012, 22:11
smutno to brzmi...ale teraz masz szansę jeszcze jakoś pokierować swoim życiem i może coś dobrego Cię spotka?
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

jak potoczyły się wasze losy po rozwodzie?

Avatar użytkownika
przez stracony 14 paź 2012, 11:23
z moimi zaburzeniami musiałby stać się cud, żeby coś zmieniło się na lepsze. Próbowałem, ale efekt jest taki, że teraz nawet plany zrobienia coś z samotnością pogarszają mój stan.
kiedyś dystymia, niedawno nerwica z silną depresją a teraz oby "tylko" dystymia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
21 cze 2010, 22:05

jak potoczyły się wasze losy po rozwodzie?

Avatar użytkownika
przez Candy14 14 paź 2012, 11:25
stracony, a jakie masz zaburzenia nie do przeskoczenia?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

jak potoczyły się wasze losy po rozwodzie?

Avatar użytkownika
przez Bonus 14 paź 2012, 11:32
No mnie ten temacik nie dotyczy, bo ja nigdy nie byłem w związku małżeńskim, ani w żadnym innym, ale myślę, że dzisiejsze czasy dają setki przykładów, że rozwody są u nas plagą. Czasami zastanawiam się, po co właściwie brać śluby jak i tak po jakimś czasie dojdzie do rozwodu...
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

jak potoczyły się wasze losy po rozwodzie?

Avatar użytkownika
przez stracony 14 paź 2012, 11:54
Candy14, głównie dystymia ale i cała masa elementów z innych zaburzeń. Zlepek złego samopoczucia i braku energii życiowej, introwertyzmu, niskiej samooceny, lęku, derealizacji i cholera jeszcze wie czego. jednego dnia nadaję się w miarę do życia a w inny dzień nadaję się jedynie do trumny.
To tak w skrócie, w wątku o mnie jest wystarczająca odpowiedź Kaju na Twoje pytanie.
kiedyś dystymia, niedawno nerwica z silną depresją a teraz oby "tylko" dystymia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
21 cze 2010, 22:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do