O co jej chodzi ???

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

O co jej chodzi ???

przez on23 21 maja 2011, 19:44
moim zdaniem daj sobie spokój robisz sobie nadzieje a nie wiadomo co będzie z wami w którą ona strone bedzie chciała iśc i czy napewno w tą samą strone co Ty...?

Bo pozniej bedzie boleć jeszcze mocniej jesli juz tak wam sie toczy to wszystko znajdz sobie inna kolezanke i staraj sie o wzgledy jej wtedy jedno na drugie sie nałoży i stopniowo bedziesz uwalniał sie od nieudanej milosci
Chciałem Ci powiedzieć tyle o tęsknocie o samotności o wspomnień potopie. O tym wszystkim czego mi brakuje i o pustce którą teraz czuje
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
18 maja 2011, 16:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie, lubuskie

O co jej chodzi ???

Avatar użytkownika
przez Pinkii 24 maja 2011, 17:30
Najgorzej jest jak człowiek pokaże swoją uległość, to wtedy ta druga osoba zaczyna właśnie stawiać warunki i może sobie dyrygować jak marionetką swoim partnerem...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

O co jej chodzi ???

przez on23 24 maja 2011, 21:05
Najgorzej jest powiedziec kocham cię szybciej partnera/partnerki ...

Powiesz pierwszy, jesteś przegrany
Chciałem Ci powiedzieć tyle o tęsknocie o samotności o wspomnień potopie. O tym wszystkim czego mi brakuje i o pustce którą teraz czuje
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
18 maja 2011, 16:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie, lubuskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

O co jej chodzi ???

Avatar użytkownika
przez antracytowa 25 maja 2011, 08:11
Eee... A ja tam powiedziałam pierwsza i żyję nieprzegrana ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
20 maja 2011, 12:39

O co jej chodzi ???

Avatar użytkownika
przez alabama 25 maja 2011, 11:44
Przestań jej mówić komplementy i poudawaj trochę zainteresowanego inną dziewczyną,ale tak lajtowo i żeby się nie zorientowała, że to blef.
Założę się, że jej się wydaje, że jest dla ciebie prawie że ideałem. Pewnie jak byliście razem, to mocno podbudowałeś jej ego swoim uwielbieniem jej osoby. Nie odsuwaj się drastycznie, ale przygaś swój zachwyt, to zacznie o niego zabiegać, bo widać dziewczyna ma potrzebę bycia upewnianą w tym jaka jest super, dlatego że z tobą wciąż utrzymuje kontakt bo jej to zapewniasz.
Intuicyjnie tak ją odbieram.
(mogę się mylić, ale przemyśl)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
11 maja 2011, 10:23

O co jej chodzi ???

przez zagubiona13 25 maja 2011, 12:35
kurcze to wszystko się wydaje dla Was takie proste...a może wypadałoby tu spojrzeć z innej strony?(nie bronię dziewczyny) ale chodzi o uczucia chłopaka. Większość z Was z góry ma złotą radę : zostaw ją etc, nic z tego nie będzie...

Wydaje mi się, że Autor wątku nie prosił o radę :CO MAM ZROBIĆ, tylko O CO JEJ CHODZI

i być może chodzi jej o to, że pogubiła się w tym wszystkim i musi się jakoś odnaleźć?8 lat to szmat czasu i ja nie wierze w to, że przeszło jej ot tak. po prostu. Może zadziałały inne czynniki?
Może wystawia Wasz związek na próbę?
Może chce sprawdzić czy umie bez Cibie żyć?ale jej to nie wychodzi?
Może boi się Ciebie kochać,boi sie odpowiedzialności, bo własnie uświadomiła sobie, że jesteś tym jedynym?

cholernie to boli bo nie wątpliwie gra na Twoich uczuciach, najlepsza w tym wypadku byłaby rozmowa...
Jeżeli po tym wszystkim będziecie umieli razem żyć, to Wasz związek może się bardzo umocnić
A ja trzymam za Ciebie kciuki i życzę szczęścia.
Życie depcze wyobraźnie.Zrozum.Uwierz.
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
28 kwi 2011, 14:11

O co jej chodzi ???

przez on23 25 maja 2011, 12:46
Moim zdaniem jak sie zgybiła to niech włączy sobie gps.

Jak po 8 latach mozna powiedziec ze sie kogoś nie kocha ? czy to nie cios ponizej pasa?

Jakby sie zgubila to by inaczej sie zachowywala, a ona wyraznie nie chce z nim byc tylko czuje jeszcze moża powiedzieć przyzwyczajenie do niego i nie ma czym lub nie potrafi tak od razu wypełnić pustki po rozstaniu sie z nim.
,, W chwili kiedy zaczynasz się zastanawiać czy kogoś kochasz, przestałeś go już kochać na zawsze,,
Chciałem Ci powiedzieć tyle o tęsknocie o samotności o wspomnień potopie. O tym wszystkim czego mi brakuje i o pustce którą teraz czuje
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
18 maja 2011, 16:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie, lubuskie

O co jej chodzi ???

Avatar użytkownika
przez *Monika* 25 maja 2011, 12:58
on23 napisał(a):,, W chwili kiedy zaczynasz się zastanawiać czy kogoś kochasz, przestałeś go już kochać na zawsze,,

Ja się z tym stwierdzeniem nie zgadzam.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

O co jej chodzi ???

Avatar użytkownika
przez alabama 25 maja 2011, 13:10
bo wszystko musi być albo czarne albo białe. A miłość zwłaszcza? Nie no..miłość to tak skomplikowane uczucie i ma tyle odmian, że nie powinno się oczekiwać od niej bycia zawsze wyrazistą i oczywistą. Może ludzie nie do końca potrafią kochać, odbierać i dawać uczuć? Może zbyt egoistycznie chcą mieć czyjąś miłość na wyłączność bo jak nie to nara, w dodatku bez starań i wysiłku, gdy się wymyka. Zamiast tego pretensje i żal, które niczego nie zmienią, wręcz proces obumarcia uczucia przyspieszą. Nikogo do miłości zmusić się nie da, ale czasami można użyć kilku trików, żeby wzbudzić sympatię naszego ukochanego obiektu od nowa,może z innej perspektywy? A miłość znów może się odrodzić, może na nowy, lepszy sposób.. Przecież się kochali, bo tyle lat ze sobą byli. Może to rutyna? Zdarza się w każdym prawie związku, nie jeden się przez nią rozpada, ale nieraz udaje się ją przechytrzyć.

Nie zgadzam się, że chwile zwątpienia, czy zagubienia oznaczają cięcie ostateczne w sferze uczuć. Ludzka psychika jest krucha. Można coś odkręcić albo zakręcić jeszcze bardziej. Ja bym się trochę postarała zawalczyć, ale nie kosztem siebie, wręcz przeciwnie.

No a jak się nie uda, to.. przykre. Tyle już złamanych serc na świecie, jednak pikają sobie dalej, czasem znów zabiją dla kogoś mocniej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
11 maja 2011, 10:23

O co jej chodzi ???

przez on23 25 maja 2011, 13:18
alabama napisał(a): Nikogo do miłości zmusić się nie da, ale czasami można użyć kilku trików, żeby wzbudzić sympatię naszego ukochanego obiektu od nowa,może z innej perspektywy? A miłość znów może się odrodzić, może na nowy, lepszy sposób..

Co masz na myśli ? bo jak wydawanie kasy zabieranie, ją wszędzie to i tak jest to dla mnie bezsens, może w związku jak byla to za dużo atrakcji nie miała ? a Teraz chlopaczyna sie stara a ona kożysta?

Nie moge za dużo tu określić bo szczegółów wszystkich nie podał
Chciałem Ci powiedzieć tyle o tęsknocie o samotności o wspomnień potopie. O tym wszystkim czego mi brakuje i o pustce którą teraz czuje
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
18 maja 2011, 16:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie, lubuskie

O co jej chodzi ???

Avatar użytkownika
przez linka 25 maja 2011, 13:47
Powiesz pierwszy, jesteś przegrany
:lol:
No i jak obie osoby wyjdą z takiego założenia t nikt nigdy nic nie powie?
Bzdura :D

Jak po 8 latach mozna powiedziec ze sie kogoś nie kocha ? czy to nie cios ponizej pasa?

A jeśli się już kogoś nie kocha ? To co powiedzieć? Nic nie mówić? Nie odchodzić? Męczyć siebie i tą drugą osobę?


W chwili kiedy zaczynasz się zastanawiać czy kogoś kochasz, przestałeś go już kochać na zawsze

Z tym też nie mogę się zgodzić....życie nie jest czarno białe, jest pełno szarości....... każdy ma czasem wątpliwości...każdy...
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

O co jej chodzi ???

przez zagubiona13 25 maja 2011, 14:15
On23

[u]"Nie moge za dużo tu określić bo szczegółów wszystkich nie podał"

wybacz, ale ani Ty, ani ja, ani nikt inny nie jest od tego żeby cokolwiek określać czy oceniać...

i przepraszam ale wqrwia mnie nieprzeciętnie, jak ktoś ocenia czyjeś uczucia.W imię czego?na jakiej podstawie?dzięki zdolnościom paranormalnym?umiejętności "siedzenia" w czyjejś głowie, sercu??!!Dzięki tym "zdolnościom" można komuś wyrządzić olbrzymią krzywdę.

jaaaa i znowu się zirytowałam! :) :evil:
Życie depcze wyobraźnie.Zrozum.Uwierz.
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
28 kwi 2011, 14:11

O co jej chodzi ???

przez on23 25 maja 2011, 14:20
a jednak on napisał by ktos to ocenil ;)

Więc co się tak irytujesz
Chciałem Ci powiedzieć tyle o tęsknocie o samotności o wspomnień potopie. O tym wszystkim czego mi brakuje i o pustce którą teraz czuje
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
18 maja 2011, 16:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie, lubuskie

O co jej chodzi ???

przez zagubiona13 25 maja 2011, 16:23
nie napisał :):)

okej,okej, jestem czepliwe stworzenie zatem już nie odzywam siem w tejże sprawie :)
Życie depcze wyobraźnie.Zrozum.Uwierz.
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
28 kwi 2011, 14:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do