Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie

Avatar użytkownika
przez ewap99 13 kwi 2011, 00:00
A powiedziałas mu kiedykolwiek ze to ci nie pasuje?moze dałoby sie jakis kompromis?
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 13 kwi 2011, 01:01
Zapomniałem,że przecież nie bycie rozrywkowym,nie bycie rozmownym,nie tańczącym jest nienormalne(tak poczułem).

Za to teraz masz super emocje :roll: Odejdż od Niego i zapomnij.Nie baw się w żadne kompromisy,bo od toksycznej osoby trzeba się odciąć całkowicie.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 kwi 2011, 01:06
zdołowana3, Szukasz wsparci, poparcia, pomocy...to zrozumiałe. Ja niestety To co miałam powiedzieć rzekłam.
Jeśli dręczy Cię tyle konfliktów i borykasz sie z ich rozwiązaniem to może lepiej udaj się do dobrego psychologa.Albo do psychoterapeuty.
Coś jest na rzeczy, skoro po nocach nie śpisz.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie

przez zuzazuza 13 kwi 2011, 11:00
Coś jest na rzeczy nie tylko dlatego że po nocach nie śpisz, ale przede wszystkim dlatego że związałaś się z takim facetem.
Patrząc na to co napisałaś widzę kilka możliwych wariantów rozwoju tej sytuacji:
wariant A - próbujesz zerwać z facetem - ten wpada w czarną rozpacz, podcina sobie żyły, płacze, przeprasza, przysięga że się poprawi i rozpocznie leczenie itd - w konsekwencji łamiesz się i rozpoczynacie "od nowa". Prawdopodobieństwo że facet rzeczywiście teraz się zmieni jest jednak na tyle liche i marne że nie warto nawet o nim wspominać
B - zrywasz z facetem, po czym po paru tygodniach tęsknoty, wielu litrach wylanych łez, samotności i depresji wracasz do niego, schodzicie się tak i rozchodzicie jeszcze wiele razy, "akcje" stają się coraz "gorętsze" - coraz więcej adrenalinki, bardzo możliwa przemoc fizyczna, Twoje poczucie wartości maleje do zera (tu możliwych jest wiele dalszych wariantów rozwoju sytuacji)
C - zrywasz z facetem, po czym szybko trafiasz na kolejnego - bardzo podobnego lub jeszcze bardziej "odjechanego" (niestety, prawdopodobieństwo że z Twoim "nastawieniem" trafisz na fajnego faceta jest bardzo niskie)
D - zrywasz z facetem, idziesz na terapię, pracujesz nad sobą, zmieniasz się, układasz sobie życie z normalnym sympatycznym mężczyzną.

Oczywiście, możliwe są również modyfikacje wskazanych wariantów (ale raczej w wyraźnie określonym kierunku)
Najbardziej prawdopodobny wg mnie jest wariant nr A, niestety. Mam jednak nadzieję że ten opis przemówił do Ciebie. Polecam książkę "Kobiety które kochają za bardzo" - jest o takich kobietach jak Ty (i ja - kiedyś)
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
08 kwi 2011, 10:31

Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie

Avatar użytkownika
przez Pinkii 13 kwi 2011, 12:08
Skoro były był za nudny to po co chcesz do niego wracać? Albo być z tym? Czy na świecie nie ma innych facetów, tylko tych dwóch? :-| Zostaw ich obu za sobą i poszukaj kogoś nowego. To dla mnie oczywiste, nie rozumiem nad czym Ty rozmyślasz jeszcze. Nie ma nad czym.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie

przez zdołowana3 13 kwi 2011, 15:34
Probowalam z nim rozmawiac isc na kompromis.. to albo sobie robil krzywde albo grozil ze jak odejde to mnie potnie na twarzy zeby juz nikt na mnie nie spojrzał...dzwonilam do jego wychowawcy w wieziniu i nawet nie jestem wpisana na liste osob ktore moga go odwiedzic..;/ co on ma w glowie.. napisalam mu list .. pozegnalam sie z nim.. jest mi ciezko:( jestem z natury taka ze zawsze staram sie pamietac tylko te dobre chwile.. i dlatego tesknie placze nie radze sobie z emocjami.. ale moj rozsadek wie ze wczesniej czy pozniej skonczylo by sie to zle.. a nie spie po nocach z nerwow.. tak jak juz mowilam nie mam pracy.. u mnie w domu nie ma dla mnie miejsca.. zostalam z tym wszystkim sama..;/ teraz zaplacilam za wynajem za rachunki do 30 musze sie wyprowadzic ale gdzie ??? bylam dzis w urzedzie pracy .. pozniej zaszlam do restauracji i w sobote mam dzien próbny . zobaczymy jak to sie potoczy . Naprawde sie staram cos z tym zyciem zrobic.. poukladac je..! jego zona byla u mnie zabrala wszystkie jego rzeczy.. byla nieprzyjemna jak by miala zal..ale ja nie czuje sie winna bo to nie ja mialam tajemnice.. czasami wszystko mnie przytlacza.. ale jak bym dostala prace miala bym wynajete inne tansze mieszkanie to moje zycie było by bez takich nerwów.. nawet nie ma kto mi pomóc..;/
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 10:15

Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie

Avatar użytkownika
przez ewap99 15 kwi 2011, 00:37
rozumiem trudnosc tej sytuacji,wiem ze moja kumpela jak była w takiej samej to zwróciła sie do osrodka interwencji kryzysowej gdzie pozwolono jej na 3 mies zamieszkac z utrzymaniem w miedzyczasie pomogli podjac prace po 2 wypłatach poszła juz na cos wynajetego.Jesli nie masz innych perspektyw to moze spróbujesz tam sie zwrócic?
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie

Avatar użytkownika
przez oreiro 17 kwi 2011, 15:04
może właśnie dlatego tak ci sie trudno z nim rozstac,ze strachu o siebie i o to jak bedzie dalej.twoje zycie jak wyglądało z tym facetem to wszyscy tu wiedza ale nie wiemy czy jestes na tyle silna psychicznie by samemu w tym społeczenstwie sobie radzić.sama piszesz,że nie masz pracy,że mieszkanie trzeba utrzymac i tak dalej i tak dalej.wiele osób z takich zwiazków jak ty ,to osoby bardzo słabe psychicznie,które łatwo zdominować.dajesz komuś mozliwośc opiekowania sie sobą,bo tak łatwiej żyć,bez własnego wkładu w to co cie otacza.to on sie zajmuje rachunkami,zarabianiem.tak było?a teraz nagle zostajesz sama i nie wiesz co robić.zły związek,ale złe też bedzie samotne funkcjonowanie z dnia na dzień.nie zazdroszcze ci tej sytuacji.ale myśl o sobie i o swoim szczęsciu bo kiedyś może być na to za pózno.
"Bo w oczach tkwi siła duszy."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 13:08
Lokalizacja
DOMOWE ZACISZE:)

Toksyczny zwiazek . prosze o pomoc ..pomozcie

przez zdołowana3 28 sie 2012, 10:38
Witajcie. Minął już rok od mojego pierwszego posta. Teraz jak to przeczytałam, to dopiero widzę że miałyście 100% rację, ale ja jeszcze się wtedy łudziłam, byłam przestraszona, i nie myślałam realnie.
Miałyście rację on by się nie zmienił. Na początku jezdziłam na widzenia, i chyba tam zrozumiałam.. był egoistyczny, nie interesowało go że nie mam pieniędzy, tylko to żebym miała na zakupy dla niego..

Ciągle był zazdrosny...

I powiedziałam stop. Jak zadzwonił powiedziałam że to koniec.. najpierw zaczęło się od grózb, wyzwisk, pózniej od przeprosin i znowu od wyzwisk..ale się nie złamała..

Teraz na dniach wyjdzie z więzienia..ale pokonałam strach-- a to jest najważniejsze. Nie boję się już go. Mam nowe życie, wiem że byłam zmanipulowana i zastraszona i żyję już inaczej. Jestem szczęśliwa że udało mi się uwolnić.

Życzę wszystkim z podobnym problemem. Dziewczyny idzcie na policje, uciekajcie do znajomych , nie bądzcie z takimi psychopatami.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 10:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do