delikatna kwestia

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: delikatna kwestia

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 19 lis 2010, 01:55
wspolczuje milosci francuskiej :hide:, moze sproboj sie nie czaic,powiedz ze jak sie nie odswiezy to nici z seksu i mysle ze bedzie po sprawie, jak nie poskutkuje to wloz matjty i skarpetki ktore leza kilka dni wkoszyku, idz pobiegac i zagladnij do niego i powiedzze masz straszna chcice :twisted: teraz juz :pirate:
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: delikatna kwestia

przez Agnieszka_1988 19 lis 2010, 02:03
nerwicaman napisał(a):wspolczuje milosci francuskiej :hide:



O Boże, ale to nie jest też tak, że wali od niego na 5 metrów, a kwiatki więdną jak przechodzi... Wtedy już dawno bym z nim nie była. No litości. Po prostu nie używa już perfum, goli się rzadziej niż kiedyś i nie przywiązuje aż tak dużej wagi do tego, czy wygląda atrakcyjnie. Najbardziej z tego wszystkiego przeszkadza mi, że chudnie, bo kiedyś bardzo schudł przez chorobę i usłyszałam, że ma mniejszy tyłek od mojego, co bardzo mnie zabolało...
Agnieszka_1988
Offline

Re: delikatna kwestia

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 19 lis 2010, 02:06
Agnieszka_1988 napisał(a):
nerwicaman napisał(a):wspolczuje milosci francuskiej :hide:



O Boże, ale to nie jest też tak, że wali od niego na 5 metrów, a kwiatki więdną jak przechodzi... Wtedy już dawno bym z nim nie była. No litości. Po prostu nie używa już perfum, goli się rzadziej niż kiedyś i nie przywiązuje aż tak dużej wagi do tego, czy wygląda atrakcyjnie. Najbardziej z tego wszystkiego przeszkadza mi, że chudnie, bo kiedyś bardzo schudł przez chorobę i usłyszałam, że ma mniejszy tyłek od mojego, co bardzo mnie zabolało...[/quote

haha troche zazartowalem :D nie przejmuj sie troszke wieksze tyleczki, zaokraglone sa sexi, nawet bardzo :P
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: delikatna kwestia

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 lis 2010, 02:13
Agnieszko,po prostu nie ma co sie czaić,tylko prosto z mostu mu o tym powiedz i może będzie po sprawie.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: delikatna kwestia

przez TAO 19 lis 2010, 02:23
Na mój nos to normalne dla facetów, czasem mi zwyczajnie czasu szkoda na golenie, jak jestem sam to tez się czasem zdrowo zapuszczam... naczynia mi ze zlewu właśnie chcą uciec.
JEDNO mi w tej układance nie pasuje... optymista powiadasz, a nie dba o odżywianie...
Poza tym to w normie...jak na po 3 latach ;) tacy bywamy.
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: delikatna kwestia

przez Agnieszka_1988 19 lis 2010, 02:28
TAO, on jest takim optymistą, że ma w dupie tak przyziemne sprawy, jak odżywianie :P Żartuje oczywiście. Na poważnie to nie rozumiem, co ma optymistyczne podejście do życia do odżywiania? :bezradny:


Poza tym nie pytałam, dlaczego tak jest, tylko jak mu to delikatnie wytłumaczyć.
Agnieszka_1988
Offline

Re: delikatna kwestia

przez TAO 19 lis 2010, 02:38
Wprost, co znaczy delikatnie, czy powiesz że śmierdzi, czy powiesz że brzydko pachnie to oznacza to to samo.
A numer z tym to już mnie takiego nie kochasz to taka manipulacyjka moim zdaniem ;).
Doskonale widział jaki to wywoła skutek. Jeśli on optymista naprawdę to byle czym nie ukatrupisz jego optymizmu, a już nie prośbą o czyste ciuchy.

A jak Ty się czujesz, może co czujesz jak on taki na randes vous przychodzi?
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: delikatna kwestia

przez Agnieszka_1988 19 lis 2010, 02:47
TAO, no cóż... Ja czuję się poniekąd zaniedbywana. No i zainteresowanie seksem jakoś mi przechodzi...

[Dodane po edycji:]

I nie śmierdzi. Po prostu nie pachnie, a kiedyś perfumował się codziennie. Jak wiadomo męskie perfumy działają trochę jak afrodyzjak, więc nic dziwnego, że mi tego brakuje.
Agnieszka_1988
Offline

Re: delikatna kwestia

przez TAO 19 lis 2010, 02:55
No i bingo!!!
To myślę, że już wiesz co masz mu powiedzieć, ostatecznie frajda ma być po obu stronach...
Wyraź to bo to z brakiem miłości nie ma nic wspólnego. A jak nie uszanuje... no cóż, LINKA miała świetny pomysł.
Lub zaprowadź go do sklepu rybnego... najpierw. ;)
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: delikatna kwestia

Avatar użytkownika
przez bamvalo 19 lis 2010, 04:29
Agnieszka_1988, facet lubi byc ujebany :D taka natura...
Późno w nocy mąż Francuz dobiera się do żony Francuzki: Nie teraz Jean, jestem taka zmęczona. Zostaw w szklance, rano wypije.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
341
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 23:14
Lokalizacja
Białystok

Re: delikatna kwestia

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 19 lis 2010, 09:11
Agnieszka_1988, mam inny pomysł: zamiast ganić to, co "złe", pochwalaj to, co "dobre". Nieco na wyrost (ale szczerze) komplementuj, adoruj lub wręcz podrywaj go, gdy zadba o siebie. Gdy zacznie kojarzyć dbanie o siebie z czymś miłym (a nie nudnym i przyziemnym), to skutek prawdopodobnie będzie lepszy, niż w przypadku krępujących rozmów. ;)
Wiem, że to trochę nie fair, skoro na Ciebie spadnie wyzwalanie w nim pozytywnych bodźców, ale pewnie jest coś, w czym z kolei Ty sobie nie radzisz (tak jak on nie radzi sobie z przewidywaniem tego, jaki skutek wywołują jego zaniedbania), a co on później "poprawia" ? Poza tym może po prostu warto dla Waszego związku, dla Waszego szczęścia ? ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: delikatna kwestia

przez TAO 19 lis 2010, 09:30
[quote="God's Top 10"]Agnieszka_1988, mam inny pomysł: zamiast ganić to, co "złe", pochwalaj to, co "dobre".

Tia, jak z psem Pawłowa ;)
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: delikatna kwestia

Avatar użytkownika
przez Sorrow 19 lis 2010, 12:08
Panna_Modliszka napisał(a):
Sorrow napisał(a):Albo jest zwyczajnie zmęczony i nie ma już siły na dbanie o siebie.


To jest trochę przesadne. Kobieta wg facetów ma być zawsze pachnąca i ładnie ubrana bez względu na wszystko, to i facet się może postarać.

Nie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: delikatna kwestia

przez TAO 19 lis 2010, 12:15
Nie wiem czy to dobrze napiszę...

De gustibus non disputandum est.

A szacunek szacunkiem... fajnie gdy jest w obie strony.
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do