Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

przez wielbłądzica 20 maja 2015, 16:37
To nie działa. Trzeba by było nic nie jeść, albo niewiele i czuć permanentny brak sił. Obojętność na czynniki stresujące zapewnią psychotropy, tylko że faktycznie nie likwidują objawów i w moim przypadku dodatkowym skutkiem ubocznym jest jeszcze większe poczucie beznadziei.
Offline
Posty
453
Dołączył(a)
04 mar 2009, 02:27

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

przez Introwertyczka 20 maja 2015, 16:40
Nie twierdzę, że to jest łatwe i że zawsze się udaje, ale skupianie się za każdym razem tylko i wyłącznie na biegunkach skutkuje... biegunkami. Brzmi może absurdalnie, ale tak wynika z moich obserwacji. Aby przetrwać należy wiedzieć, co jeść, czego nie (to już metodą prób i błędów, bo każdy ma inaczej...) i starać się nie myśleć w kółko o tym, bo autentycznie można sfiksować i w końcu rezygnować nawet z wyjścia do sklepu, bo i w sklepie może dopaść.
Introwertyczka
Offline

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

przez wielbłądzica 20 maja 2015, 16:59
Na tym polega ta przypadłość, że człowiek zafiksuje się na punkcie jakieś sytuacji. Są ludzie którzy mają do tego predyspozycje psychiczne i racjonalne przekonywanie nic nie zmieni. Po przemyśleniu uważam, że tu mógłby się przydać trening nowego zachowania. A dobrych specjalistów terapeutów jak na lekarstwo. Jeszcze nie trafiłam na właściwego.
Offline
Posty
453
Dołączył(a)
04 mar 2009, 02:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

przez Introwertyczka 20 maja 2015, 17:06
Wiem, na czym polega ta przypadłość, bo nieraz miałam z jej powodu nieprzyjemne sytuacje, co jeszcze bardziej mnie nakręcało. Ale trzeba sobie w końcu raz, a porządnie powiedzieć: biegunka nie będzie rządzić moim życiem i basta! Choć wiem, że łatwiej powiedzieć niż wcielić w życie.
Introwertyczka
Offline

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez cyklopka 20 maja 2015, 19:22
patryk_22 napisał(a):a z przeciwdepresyjnych próbowałem sulpiryd , pani doktor mówiła , ze skuteczność 100 % - nie pomogło. pozostaje chyba odciąć sobie odbyt .

Sulpiryd pomaga jeśli objawem są bóle brzucha przy ataku lękowym.

Natomiast ogólnie na wzdęcia mi bardzo pomogło odstawienie nabiału (mleka i sera).
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7973
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez tictac 26 cze 2015, 10:34
Właśnie jak to jest z Sulpirydem ? Bierze ktoś na problemy gastryczne z nerwów/lęków/stresu ?
Moim głównym problemem jest strach przed biegunką w podróży, na domówce u kogoś, w korku, kolejce w dużym markecie itp.
Zastanawiam się nad tym lekiem od dłuższego czasu, ale przerażają mnie trochę skutki uboczne w postaci spadku libido, wzrost masy ciała , otępienie.
Na razie doraźnie stosuje Broma ( staram się jak najrzadziej ) oraz Mentowal/Smecta.
Paroksetyna 10 mg - rano - w planach zejście na 5 mg
Bromazepam 6mg - sometimes :)
Spasmolina , Smecta - na IBS
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
02 kwi 2008, 13:03
Lokalizacja
Polendia :)

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez cyklopka 26 cze 2015, 13:57
tictac, mama brała na psychosomatyczne bóle brzucha w nerwicy. To dobre jest.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7973
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez Ataraxa 26 cze 2015, 16:50
tictac, mam te same problemy co Ty. W wieku 13 lat kompletnie przestała działać na mnie smecta. Próbowałam też przez krótki okres Sulpirydu. NA szczęście było to tak krótko, że nie zdążyłam zauważyć wzrostu masy ciała czy podobnych odstraszających możliwych reakcji, ale skutki uboczne były dostrzegalne. Całodniowe otępienie, częste zawrotu głowy, nauka była niemożliwa, koncentracja na poziomie zerowym. Za to jeśli chodzi o jelita, to Sulpiryd działał dobrze. Jeśli chodzi komuś o unieruchomienie jelit. Co prawda byłam przez to spokojniejsza, bo i jelita były spokojne. Ale z drugiej strony megazaparcie nie było tym czego chciałam, bo potem zaczęłam się bać, że w moim brzuchu nic się nie dzieje. W efekcie bardzo boleśnie pożegnałam się z Sulpirydem, ale polecam spróbować, bo oczywiście nie na każdego lek będzie działał tak silnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 gru 2014, 00:23

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez tictac 26 cze 2015, 17:11
Marzę, aby kiedyś przejechać 200 km Busem/Autobusem/Samochodem z kolegą bez niepewności, lęku spoconych rąk i ciągłego ścisku w żołądku.
To jest chyba najgorszy objaw nerwicy jaki może być , czasem jeszcze mam problemy z sercem , potliwością rąk ale brzuch wymiata.
Czasem uda się, gdzieś przejechać ale ogólnie jestem uwięziony, zdołowany, wycofany , marnuje życie gdzie inni każdą minutą próbują go zmienić na lepsze. Korki, kolejki w dużych sklepach, jazda samochodem, busem, tramwajem, wyjście na spacer, koncert, do miejsc gdzie nie ma WC to istny koszmar. Czasem to aż śmiać mi się chce, bo jak bym wyzdrowiał i uporał się z tym bólem, strachem, nabrał pewności siebie i mógł w każdej chwili robić to ze znajomymi, dziewczyną, rodziną na co mam ochotę to chyba było by lepsze niż największe pieniądze świata.

Pozdrowienia dla wytrwałych . :great:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
02 kwi 2008, 13:03
Lokalizacja
Polendia :)

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez Dulcynea 15 lip 2015, 17:12
Od czasu jak mam stresu, obniżony nastrój nie mam ochoty jeść..zmuszając się bo jak boli żołądek to co robić.
Ale jak tylko zjem ląduje w WC
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
06 lip 2015, 11:14

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

przez ugh 16 lip 2015, 11:23
Banałem zarzucę ale jesli macie problemy tego typu, to zrócie sobie badanie poziomu bilirubiny we krwi.
Ja miałam cięgle problemy z żoładkiem/wątrobą/jelitami i okazało sie, że to m.in. przez zespół Gilberta - to nie jest groźna przypadłość ale potrafi nieźle utrudnić życie. U mnie wiazało się to z problemami z trawieniem tłuszczy zwierzęcych. Ponad to nie mam orgamizmu przystosowanego do trawienia glutenu i zawsze np. po makaronie nie potrafiłam się przez 2 dni wypróżnić.
Faktem jest, że przy nerwicach te dolegliwości mogą wystepować niezaleznie ale osobiście uważam, że warto takie badania wykonać bo może się okazać, że wystarczy tylko odpowiednia dieta.
ugh
Offline

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez mark123 21 lip 2015, 09:40
A jednak dostałem skierowanie na gastroskopię. No trudno, najwyżej będą musieli mnie przywiązać do łóżka.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez mark123 23 sie 2015, 14:56
A czy ktoś z Was ma problemy z niemożnością odbijania po jedzeniu lub piciu (dysfunction of the belch reflex)?
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez prince1904 26 paź 2015, 00:08
Cześć, mój problem polega na tym, że na samą myśl opuszczenia domu w jakimkolwiek celu, jest dla mnie nie lada wyzwaniem. Robi mi się nie dobrze, mdło, nudno, często dostaję rozwolnienia z tego powodu. Boję się wychodzić z dziewczyną i znajomymi, wyjście do pracy jest również dla mnie trudem. Zawsze mam tak, że jak już się zmuszę(co nie zawsze mi się udaje) i już się oswoję z otoczeniem i tym co będę robił lub gdzie mam być to jest mi lepiej. O niczym tak nie marzę jak wyjście ze swoją kobietą do kina, teatru, na kawę czy gdziekolwiek. Chciałoby się wsiąść w samochód i bez celu pojeździć całą noc po mieście, ale jest to trudne :( Dotychczas byłem u lekarza kilkukrotnie dostawałem tabletki takie jak: IPP, Debretin, Probiotyki, teraz mam Controloc ale nie czuje po nich poprawy. Chciałbym się dowiedzieć jak Wy sobie z tym radzicie i jak do tego podchodzicie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
25 paź 2015, 23:37
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do