Nietypowy problem.

Inne zaburzenia.

Nietypowy problem.

przez czesctoja 15 wrz 2014, 21:42
Doberman napisał(a):
czesctoja napisał(a):Doberman, polecam jednak poczytać, bo trzymanie się tylko jednego argumentu jest frustrujące dla rozmówcy, wiesz?

Podaj mi jednego bożka, którego czcimy (uprzedze Cie - Maryja to człowiek i tak też ja traktujemy) ;)

Owszem, Maryja to człowiek. A czy do człowieka powinno się modlić?
Co do bożków: modlicie się do rozmaitych figurek i obrazów, do "świętych" i papieży.



Kocham argument z obrazkami - słuchaj nikt nie zabrania modlenia sie "do ściany" ;) Ale nikt nie nakazuje, a wręcz zabrania modlitwę do rzeczy.
My te rzeczy traktujemy jako symbol, co wynika właśnie z historii powstawania Biblii, jednak modlitwa jest do Boga.

Nie tyle modlić się do Maryi a o jej wstawiennictwo - jest zasadnicza różnica, tak samo ze świętymi... Podziwiamy ich i naśladujemy.
Do papieża nikt się nie modli? Co to za herezje?

Rozumiem, że jesteś przykładnym Chrześcijaninem?
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
01 wrz 2014, 19:07

Nietypowy problem.

przez Doberman 15 wrz 2014, 21:44
czesctoja napisał(a):Rozumiem, że jesteś przykładnym Chrześcijaninem?

Nie, nie jestem przykładnym chrześcijaninem. Właściwie to wcale nie jestem chrześcijaninem. Niedawno podjąłem decyzję o całkowitym odłączeniu się od watykańskiej sekty i chcę poznać prawdziwe chrześcijaństwo.
Doberman
Offline

Nietypowy problem.

przez ego 15 wrz 2014, 21:45
czesctoja Ale co Ci mam powiedzieć o tym pierwszym kontakcie?Też wkurzona wtedy byłam , ale potem stało się coś nawet jak dla mnie dość dziwnego, pewien zbieg okoliczności, niby potrafię sobie to racjonalnie wytłumaczyć, ale z drugiej strony ten zbieg okoliczności nie daje mi zupełnie spokoju.

WYDAJE MI SIĘ, że diabeł nie może respektować cyrografu, który jest napisany, podczas gdy jesteśmy na Boga zdenerwowani...
A to co? powinien respektować takie kiedy Boga kochamy?a kto kochający Boga zwraca się do Szatana?

Nie przejmuj się Doberman jest zaślepiony kasą...
Ja też jestem w tym względzie wrażliwa...

Ps. zwrotu "Bozia" używam celowo, prześmiewczo,żeby podkreślić w ten sposób swoją niechęć do niego. Tak naprawdę nie lubię pisać "Bóg".
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nietypowy problem.

przez czesctoja 15 wrz 2014, 21:47
Doberman napisał(a):
czesctoja napisał(a):Rozumiem, że jesteś przykładnym Chrześcijaninem?

Nie, nie jestem przykładnym chrześcijaninem. Właściwie to wcale nie jestem chrześcijaninem. Niedawno podjąłem decyzję o całkowitym odłączeniu się od watykańskiej sekty i chcę poznać prawdziwe chrześcijaństwo.


Zacznij od Biblii, jak będziesz miał problem z prawem mojżeszowym, czy też nakazem zabijania to się nie pytaj watykańskiej sekty OK? ;)

A ja wiem, o co chodzi, ale dobra, rozum Biblie sam - daleko zajdziesz :)
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
01 wrz 2014, 19:07

Nietypowy problem.

przez Doberman 15 wrz 2014, 21:48
czesctoja napisał(a):
Doberman napisał(a):
czesctoja napisał(a):Rozumiem, że jesteś przykładnym Chrześcijaninem?

Nie, nie jestem przykładnym chrześcijaninem. Właściwie to wcale nie jestem chrześcijaninem. Niedawno podjąłem decyzję o całkowitym odłączeniu się od watykańskiej sekty i chcę poznać prawdziwe chrześcijaństwo.


Zacznij od Biblii, jak będziesz miał problem z prawem mojżeszowym, czy też nakazem zabijania to się nie pytaj watykańskiej sekty OK? ;)

A ja wiem, o co chodzi, ale dobra, rozum Biblie sam - daleko zajdziesz :)

Z pewnością nie zwrócę się z pytaniem do katolickiego księdza, od tego mam pastora.
Doberman
Offline

Nietypowy problem.

przez czesctoja 15 wrz 2014, 21:53
Doberman - A lecz sobie dżumę cholerą, ale jak już sam sie ekskomunikowałeś to potem nie jęcz żeby ktoś Ci pomógł...

Pastor - Lepszy taki autorytet niż żaden. Zapytaj się go co sądzi o nakazie zabijania i starotestamentowej zasadzie "oko za oko", aż jestem qrfa ciekaw co Ci powie :)
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
01 wrz 2014, 19:07

Nietypowy problem.

przez Doberman 15 wrz 2014, 21:55
czesctoja napisał(a):Doberman - A lecz sobie dżumę cholerą, ale jak już sam sie ekskomunikowałeś to potem nie jęcz żeby ktoś Ci pomógł...

Pastor - Lepszy taki autorytet niż żaden. Zapytaj się go co sądzi o nakazie zabijania i starotestamentowej zasadzie "oko za oko", aż jestem qrfa ciekaw co Ci powie :)

A już Ci piszę co sądzi o nakazie zabijania i zasadzie "oko za oko": jest to opisane w starym testamencie, czyli starym przymierzu, a stare przymierze już minęło.
Doberman
Offline

Nietypowy problem.

przez ego 15 wrz 2014, 21:55
My te rzeczy traktujemy jako symbol, co wynika właśnie z historii powstawania Biblii, jednak modlitwa jest do Boga.
Czesctoja, ale nawet ja widzę tu pewną niekonsekwencję , bo skoro katolicy faktycznie nie czczą obrazów, to dlaczego jak ktoś publicznie sprofanuje święty obraz, to ma potem odpowiadać za obrazę uczuć religijnych?|Przykładów takich nie brakuje, Biblii też oficjalnie katolicy nie czczą, a jednak Doda została skazana...

Art. 196. Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Nietypowy problem.

przez czesctoja 15 wrz 2014, 21:58
ego napisał(a):czesctoja Ale co Ci mam powiedzieć o tym pierwszym kontakcie?Też wkurzona wtedy byłam , ale potem stało się coś nawet jak dla mnie dość dziwnego, pewien zbieg okoliczności, niby potrafię sobie to racjonalnie wytłumaczyć, ale z drugiej strony ten zbieg okoliczności nie daje mi zupełnie spokoju.

WYDAJE MI SIĘ, że diabeł nie może respektować cyrografu, który jest napisany, podczas gdy jesteśmy na Boga zdenerwowani...
A to co? powinien respektować takie kiedy Boga kochamy?a kto kochający Boga zwraca się do Szatana?

Nie przejmuj się Doberman jest zaślepiony kasą...
Ja też jestem w tym względzie wrażliwa...

Ps. zwrotu "Bozia" używam celowo, prześmiewczo,żeby podkreślić w ten sposób swoją niechęć do niego. Tak naprawdę nie lubię pisać "Bóg".


Powiedz o tym zbiegu okoliczności...

Chodzi o działanie w afekcie

No wiem, jak większość homozasapiensów :(

Ale już Budde nazwiesz Buddą, bo tylko do Boga coś masz... ;/
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
01 wrz 2014, 19:07

Nietypowy problem.

przez ego 15 wrz 2014, 22:08
czesctoja napisał(a):Powiedz o tym zbiegu okoliczności...
Ale po co? ta sytuacja ma racjonalne, wytłumaczenie, więc ja i tak nigdy nie uznam, że jest wyjaśnienie nadnaturalne, a Ty z kolei zapewne przychylisz się do "nadnaturalnego"

Ale już Budde nazwiesz Buddą, bo tylko do Boga coś masz... ;/
Tak, bo Budda mi nie zrobił żadnej krzywdy.Z resztą Budda, to nawet nie jest żaden bóg.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Nietypowy problem.

przez czesctoja 16 wrz 2014, 07:58
Doberman napisał(a):
czesctoja napisał(a):Doberman - A lecz sobie dżumę cholerą, ale jak już sam sie ekskomunikowałeś to potem nie jęcz żeby ktoś Ci pomógł...

Pastor - Lepszy taki autorytet niż żaden. Zapytaj się go co sądzi o nakazie zabijania i starotestamentowej zasadzie "oko za oko", aż jestem qrfa ciekaw co Ci powie :)

A już Ci piszę co sądzi o nakazie zabijania i zasadzie "oko za oko": jest to opisane w starym testamencie, czyli starym przymierzu, a stare przymierze już minęło.


No i błąd - zady starego przymierza trwają i są takie same "co do joty" i tak mówi sam Chrystus :)
Twój pastor ma poniekąd racje, jednak prawo mojżeszowe nie minęło i nadal musimy je respektować, ale... (no i dalej to niech Ci pastor dopowie) ;)

-- 16 wrz 2014, 08:04 --

ego napisał(a):
czesctoja napisał(a):Powiedz o tym zbiegu okoliczności...
Ale po co? ta sytuacja ma racjonalne, wytłumaczenie, więc ja i tak nigdy nie uznam, że jest wyjaśnienie nadnaturalne, a Ty z kolei zapewne przychylisz się do "nadnaturalnego"

Ale już Budde nazwiesz Buddą, bo tylko do Boga coś masz... ;/
Tak, bo Budda mi nie zrobił żadnej krzywdy.Z resztą Budda, to nawet nie jest żaden bóg.


Nie przypisuje rzeczy normalnych do nadnaturalnych i odwrotnie, działanie diabła jest nam częściowo znane.

A modliłaś się do Buddy? - Bóg Cie tylko nie wysłuchał i jak widać miał racje, co to ma być za bunt? Zachowałaś się jak dziecko, któremu ktoś ni dał cukierka. Bo takie wierze w Boga dopóki mnie słucha, a jak nie to ide do jego wroga - No powiedz sama czy to jest wychwalanie Boga, czy to jest dziękowanie, przepraszanie? NIE, to jest proszenie i to też widać co najmniej nie kulturalne (żeby nie użyć innego słowa).
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
01 wrz 2014, 19:07

Nietypowy problem.

przez ego 16 wrz 2014, 08:52
czesctoja napisał(a):Nie przypisuje rzeczy normalnych do nadnaturalnych i odwrotnie, działanie diabła jest nam częściowo znane.
To zaraz sprawdzimy....

A modliłaś się do Buddy?
A po co ? budda to nie jest żaden bóg, zapomniałeś, że ja byłam katoliczką a nie buddystką .

Zachowałaś się jak dziecko, któremu ktoś ni dał cukierka.
Raczej jak człowiek praktyczny. Bóg się na mnie wypiął, to idę do jego przeciwnika.

No powiedz sama czy to jest wychwalanie Boga, czy to jest dziękowanie, przepraszanie?
Nie mam za co dziękować przepraszać itd to więc nie dziwota, że tego nie robię.

NIE, to jest proszenie i to też widać co najmniej nie kulturalne (żeby nie użyć innego słowa).
Myślisz, że Szatana zbyt mało kulturalnie prosiłam i dlatego mnie nie wysłuchał?
Ostatnio edytowano 13 lis 2014, 12:54 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Usunięto fragment na życzenie autorki.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Nietypowy problem.

przez beladin 16 wrz 2014, 10:58
ego napisał(a):@beladin Masz rację, jedyny plus z wiary w byty nadprzyrodzone, to posiadanie "worka do bicia", co tylko potwierdza szkodliwy wpływ religii na mnie, dającej mi co prawda dość satysfakcjonujące usprawiedliwienie dla takiego a nie innego życia, jednak nie dającej mi szczęścia w tym życiu.:-|


Aby być szczęśliwą musisz wybrać i zaakceptować w pełni jeden z dwóch dostępnych pakietów:

pierwszy - zostaję w bezpiecznym miejscu, nie robię nic, nic się w moim życiu nie dzieje i w pełni godzę się z konsekwencjami mojej decyzji, jestem zadowolona ze swojego wyboru

drugi - wychodzę z bezpiecznego miejsca, licząc się z tym, że raz jest z górki raz pod górkę, aktywnie wpływam na swój los, dzięki czemu cały czas wnoszę coś nowego do swojego życia i w konsekwencji doświadczam satysfakcji i szczęścia

Innych opcji ze szczęściem w pakiecie nie ma. Albo akceptujesz w pełni swoje wybory albo przeżywasz konflikt.
beladin
Offline

Nietypowy problem.

przez ego 16 wrz 2014, 11:40
@beladinproblem w tym, że ja miałam i mam zbyt wiele "ale", żeby podjąć się opcji drugiej...i to nie tylko "zła Bozia", nie tylko brak wiary w swoje możliwości, czyli rzeczy być może w pewien sposób urojone, ale z racji innych powodów, choćby tego,że mam naturę pasjonata, czyli potrzebuję mieć w życiu taki cel, który mnie osobiście faktycznie kręci, a nie miotać próbując robić nie wiadomo co i po co, byle tylko robić cokolwiek. W moim życiu były takie rzeczy, a przynajmniej jedna taka rzecz. Niestety z racji choćby wieku, a wcześniej kilku okoliczności życiowych straciłam bezpowrotnie szansę na realizację czy choćby spróbowanie tego na czym mi zależało. Dlatego bardzo wątpliwym jest, abym mogła być kiedykolwiek szczęśliwa, mając tamto w pamięci i nie tylko.W dodatku teraz czasem myślę, że tamto też przecież było bez sensu, że w ogóle życie jest bez sensu!..zamknięte koło
Z resztą nie ma się co oszukiwać, ja złudzeń nie mam. Ktoś w takim wieku jak ja, bez zawodu, kto na dobrą sprawę niczego nie umie, ma zjebaną psyche,to do czego niby może w życiu dojść?skończyć na kasie w jakimś hipermarkecie, zamiatać ulicę, jebiąc tam od pierwszego do pierwszego, za jakieś grosze?
To ja już wolę skończyć z pętelką na szyi albo w jakimś psychiatryku z oficjalną diagnozą, że mam nierówno pod kopułą. :evil:
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do