Jakie spustoszenia wywołała u was psychoza???

Inne zaburzenia.

Jakie spustoszenia wywołała u was psychoza???

przez pakamera 02 sie 2011, 21:26
1. Bo samo wszystko mija.
2. Nie czuję się chory. Wiem, że to sprzeczne, że niby mówię swoje objawy lecz ja jej nie traktuję jako choroby i nie czuję się chory.
3. Życie na lekach jest jałowe.
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
23 maja 2011, 12:22

Jakie spustoszenia wywołała u was psychoza???

przez Nel 02 sie 2011, 21:29
pakamera, wrogość do matki...to nie wróży dobrze...mozesz zacząć miec zachowania agresywne...mozesz zrobic komus krzywdę jesli uroisz sobie ze sie bronisz...zastanów sie...na razie mija i dajesz rade, ale takie stany nieleczone przeważnie sie pogłębiają niestety... :(
Jałowe powiadasz...trudno nie odmówic ci racji...coćby po cześci...ale moze bardziej prezwidywalne :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Jakie spustoszenia wywołała u was psychoza???

przez pakamera 02 sie 2011, 21:32
To nie była wrogość typu agresja i wyzywanie, to było unikanie rozmów, nie przytulałem się a robiłem to zawsze, czułem się, że byłem adoptowany, że to nie moja matka. Kazała mi wziąć tabletkę i na 3 dzień wszystko(dosłownie) minęło i jedynie pojawiły się widzenia, które później już same minęły.
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
23 maja 2011, 12:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jakie spustoszenia wywołała u was psychoza???

przez Nel 02 sie 2011, 21:35
pakamera, to ze byłbys adoptowany (rozumiem ze to tylko twoje urojenie) to nie jest powod zeby sie nie przytulić...

zrobisz oczywiscie jak uwazasz, ale tak jak napisałam, takie stany sa nieprzewidywalne, nie wiadomo w jakim kierunku i z jaką sila sie rozwiną...
nie powinienes zostawaiac ich samym sobie...
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Jakie spustoszenia wywołała u was psychoza???

przez pakamera 03 sie 2011, 11:44
Jak mówiłem życie na lekach jest jałowe, bo jest pusto w głowie, emocje i odczuwanie świata jest bardzo spłaszczone. Wolę te urojenia prześladowcze i wiele innych niż taką nicość...
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
23 maja 2011, 12:22

Jakie spustoszenia wywołała u was psychoza???

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 sie 2011, 11:48
pakamera, a terapia? W Twoim przypadku?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Jakie spustoszenia wywołała u was psychoza???

przez pakamera 03 sie 2011, 11:59
Lekarz nie proponował mi takiej prawdziwej terapii, bo kiedy do niego chodziłem to moje psychozy były raczej łagodne i nie wypowiadałem urojeń i omamów - nie było widać po mnie choroby i zachowywałem się normalnie choć kłębiły się różne urojenia w głowie. Z resztą do tej pory tylko 3 obce mi osoby mają bezpieczne jedzenie.
Ostatnio proponował mi "terapię" gdzie się tylko sprzątało ośrodek, robiło posiłki dla innych i wykonywało się prace plastyczne na poziomie przedszkola, więc tam nie poszedłem. U psychiatry nie byłem już 4 miesiąc :oops:
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
23 maja 2011, 12:22

Jakie spustoszenia wywołała u was psychoza???

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 sie 2011, 12:15
pakamera, czyli chciał zaproponować Ci aktywność poprzez tzw. kontakt z ludźmi, jakby uspołecznienie.
A mogę zapytać jaką Ty masz diagnozę?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Jakie spustoszenia wywołała u was psychoza???

przez pakamera 03 sie 2011, 12:24
F25
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
23 maja 2011, 12:22

Jakie spustoszenia wywołała u was psychoza???

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 sie 2011, 12:39
pakamera, Choroba schizoafektywna , tu ważne są leki, a Ty do psychiatry nie chodzisz :?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Jakie spustoszenia wywołała u was psychoza???

przez cookiemonster 03 sie 2011, 17:56
ja rzucilam psychotropy , czuje sie bez nich tak samo , chcoiaz lekarze mowia ,ze bez lekow ani rusz to jakos nie zamierzam ich lykac , jestem tylko na zastrzykach co niby wplywaja na myslenie ,a te zycie dalej jest bezplciowe , co to za zycie w ogole... :(
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
17 kwi 2008, 17:57

Jakie spustoszenia wywołała u was psychoza???

przez Zenonek 03 sie 2011, 18:12
Zastrzyki niby na myslenie ? Kto Ci to przepisal ? Nie wiesz co to za substancja ?

Leki przeciwpsychotyczne tez sa podawane w formie zastrzykow.

Odpowiednio prowdzone leczenie przeciwpsychotyczne moze przywrocic Cie do zycia. Pamietaj o tym.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Jakie spustoszenia wywołała u was psychoza???

przez gregx09 31 sty 2012, 21:18
ja też miałem psychoze a wszystko zaczeło się od tego że usłyszałem takie przeraźliwe "Błee" nie przejołem się tym zbytnio ale tej nocy nie mogłem zasnąć na początku na ścianie widziałem czarną fale która idzie w moim kierunku, później coś mi stukało po brzuchu, podobno to z nerwów. Z daleka na zdjęciu widziałem jakąś zmore. Okropnie się bałem, byłem wtedy razem z siostrą i mamą u wujków koło warszawy. Ta noc była okropna ale gdy mama powiedziała mi że mam powtarzać Jezusie Synu Dawida ulituj się nademną wszytsko przeszło, tzn, przeszedł lęk bo psychoza nie ustąpiła zaraz po tym byłem pewny że piekła nie ma, że to podpucha, bo gdyby Jezus I BÓG Ojciec nie napisał by o nim to ludzie źyli by jak chcieli nie pamiętam co tej nocy sobie uroiłem jeszcze. Następnego dnia poszedłem z wujkiem na pole i nagle nadleciało stado ważek, wydawało mi się że to samoloty, że zbliża sie III wojna światowa.( to przez przepowiednie które czytałem ) Później przyjechała ciocia ze swoją córką i pojechałem razem z nią pomalować pokój. Zaczeła mnie wypytywać o róźne rzeczy, ja jej mówiłem że jestem jakiś nawiedzony itd. ale ona widziała w mojej osobie kogos bardzo inteligentnego, pytała się mnie czy każdy może taki byc, mówiła że ona jest ze wsi i czy ona tez może taka byc. Wtedy naprawde odczułem że coś w mózgu mi się rozwineło potem pojechalismy do jej drugiego domu tam nagle zrobiło sie mnóstwo much wydawało mi się ze to szatan ( w chorrorach często są stada much) zaczołem je zabijac jak nie normalny poszedłem do córki cioci ( ma 4 lata) i śmiała się ze mnie jak zabiijam te muchy.Potem jak na s ciocia z nią odwoziłą do domu to zaczeła gadać cos o piekle o podziemiach i takie tam. nie wiem co jej do głwy przyszło. Okropnie przestraszyłem sie jej oczu jak by w nich był sztana . wyskoczyłem przez balkon i poszedłem do mamy ale jej nie było. Poszedłem więc do psa nie wiem jaka to rasa ale wielkie z niego bydle. Zaczoł na mnie szczekać a ja spostrzegłem że ma łapę kurzą jako obiad on na mnie szczekał a ja w jego oczach tym razem widziałem diabła zaczołem mówić do niego że jak nie przestanie to wszystko powiem rodzinie o szatanie ale teraz już tego wszystkiego nie pamiętam. To samo było z innymi psami i kotami. Przypatrywałem się zwierzętom myślałem że dają mi jakieś znaki, nie wierzyłem w przypadki. Tej nocy też coś nie dawało mi spokoju spałem razem z mamą i siostrą ze strachu. Wydawało mi się że ktoś nademną sapie, potem słyszałem płacz dziecka tylko ja, tej nocy juz nie pamiętam jak to się skończyło. Nastepnego dnia zaczeli mnie sprawdzaćprzynajmniej tak mi się wydawało, pojechałem z wujkiem na grzyby. Miałem snadały więc gryzły mnie mrówki i za każdym razem gdy to robiły zdejmowałem buty, szedłem za nimi az w końcu znalazłem stado kurek potem uświadomiłem sobie że Ziemia jest święta i człowiek powinnien chodzić boso jak W. Cejrowski a gdy znalazłem te grzyby przypomniałem sobie słowa "Szukajcie a znajdziecie "i to niby miało się odnosić do nędznych grzybów a była ich cała siatka kurek. We wszystkich zwierzętach widziałem stworzenie Boże, widziałem w nich samego Boga.Uważałem że ludzie powinni traktować zwierzęta na równi z ludźmi. Potem pojechalismy do cioci, były tam konie dwa brudne i dwa czyste. Poszedłem do nich te brudne zaczołem odganiać od siebie jeden z brudnych był przywiązany łańcuchem co uznałem że szatan tez jest przykutny łańcuchem. I nagle zaczołem mówiić do czystego konia a gdy ja się go o coś pytałem on mi kiwałał głową albo tak albo nie i w nim widziałem Boga, byłem pewny że Bóg wszedł w tego konia i w pewnym senisie ze mną rozmaiwał. Pojechaliśmy do domu wujków tam gdzie nocowalismy. Tej nocy również nie pamiętam dokładnie ale u każdego widziałem potwora w oczach, szatana. przez całą noc nie usnołem. bałem sie okropnie żeby ktokolwiek sie do mnie zbliżał balem sie tez i wrzeszczałem jak chcieli zgasić światło rano pojechalismy do lekarza który po wszystkim stwierdził że jestem inteligentny. przepisał mi jakieś leki i tyle cały czas mi się wydawało że każdy chce mnie zabić wydawało mi się że momentami czytam ludziom w myślach, wydawało mi się że cała rodzina mysli że znam ich grzechy i dlatego chceili mnie zabić gdy zapytałem siostre czy własnego brata oddała by do psychiatryka powiedziała " jak ty wszystko wiesz" wtedy byłem pewny już że chcą się mnie pozbyć (to było jescze przed lekarzem) gdy przyjechałem od lekarza zaczołem uciekać w pole bo wydawło mi się że chce mnie zabic ale on nie biegł za mną tylko mama siostra i ciocia. gdy zadzwonili do taty uspokoiłem się, wtedy wiedziałem że jeżeli coś by mi się stało to tata o wszystkim wie dlatego wróciłem do domu. Wydawało mi się że telewizja, radio do mnie mówi. potem trafiłem do szpitala. pierwszego tygdonia nie pamiętam potem gdy mama zamówiła mi mszę swiętą jeszcze tego dnia odzyskałem świadomość.po za tym przesladowała mnie liczba 3 poniewaz trzy dni sie to działo, trafiłem do sali nr 3 i wgl ...
w podsumowaniu wydawało mi się że
- człowiek może osiągnac wszystko jeżeli odkryje swoje powłanie, jeżeli tylko w to uwierzy, i jeżeli się o to pommodli (włącznie z lataniem, przechodzeniem przez ściane itd)
- będzie III wojna światowa
- nie ma piekła, jest czyściec i niebo
- człowiek może być wszechmogący, czyli może być bogiem
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
31 sty 2012, 21:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do