Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
cookiemonster

Jakie spustoszenia wywołała u was psychoza???

Rekomendowane odpowiedzi

Czesc ,

zastanawiam sie czy jest ktos na tym forum co przeszedl psychoze i ma teraz problemy? Otoz ja calkowicie zatrcilam siebie , nie jestem swiadoma siebie , ani swoich emocji , reakcji , po prostu niczego , mecze sie juz tak rok , czy ktos z was mial / ma podobnie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam to samo zdiagnozowano u mne zaburzenia schizotypowe i niewiem wogule co masz na mysli co to znaczy psychoza??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mialam epizod psychotyczny , do tego mam jakies jazdy z wychodzeniem ciala , nie wiem co to :( ile czasu juz sie tak meczysz? ja od tego zaczelam nawet chodzic w kolko , jakbym szukala siebie , mam takie jazdy w glowie ,ze szkoda gadac :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

biore zastrzyki :( wlasnie wrocilam z jednego , ogolnie moj stan sie w ogole nie poprawia , nawet mam wrazenie ,ze jest gorzej , idac gdzies nie slysze czy chce tam isc czy nie , te emocje dochodza jakby dopiero z opoznieniem i nawet nie wiem czego dotycza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
, idac gdzies nie slysze czy chce tam isc czy nie ,

 

 

Nie rozumiem co masz na myśli , możesz spróbować to dokładniej opisać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no czlowiek kieruje sie jakimis wyborami w zyciu , a ja jakbym przestala byc ich swiadoma , nic nie wychodzi mi prosto z serca , czuje sie jak robot , ktory robi to wszystko mechanicznie , nie czujac nic , jakby mi ktos mozg wyssał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cookiemonster, Ale nie słyszę , a nie czuję to trochę co innego, dlatego zapytałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no ja nie slysze wlasnych mysli , nie odbieram ich nie jestem swiadoma ,ze sa , bo gdzies tam sa ale ich nie odbieram

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastrzyki czego ? Lekow przeciwpsychotycznych ?

 

Jezeli przyjmujesz wysokie dawki neuroleptykow to moga wystepowac takie objawy. Po prostu mowiac kolokwialnie czlowiek staje sie istota bez woli...automatem.

 

W takim przypadku trzeba albo zmienic lek albo zmniejszyc dawke.

 

Mozna leczyc pacjenta tak zeby zyl normalnie bez otumanienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie biorę leków a mam tak jak kukimonster. Kiedyś śmiałem się pełnią siebie a teraz śmiech to tylko proces wywołany przez jakiś bodziec.

 

Psychozy miewam nawet 2 razy w miesiącu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pakamera, o jakiej psychozie mowisz, co masz na mysli?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

F25.

Ostatnia psychoza zaczęła się w maju ale nie dezorganizowała za bardzo mego życia. W tamtym miesiącu miałem głosy obrażające, które minęły same. Pod koniec miesiąca miałem silne urojenia, wrogość do matki i to można rzec, że to prawdziwa psychoza, bo życie mocno się zdezogarnizowało. Po wziąciu jednek tablietki objawy minęły na 3 dzień i tylko miałem widzenia, które też minęły i obecnie nic mi nie jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pakamera, to dlaczego nie bierzesz leków?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Bo samo wszystko mija.

2. Nie czuję się chory. Wiem, że to sprzeczne, że niby mówię swoje objawy lecz ja jej nie traktuję jako choroby i nie czuję się chory.

3. Życie na lekach jest jałowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pakamera, wrogość do matki...to nie wróży dobrze...mozesz zacząć miec zachowania agresywne...mozesz zrobic komus krzywdę jesli uroisz sobie ze sie bronisz...zastanów sie...na razie mija i dajesz rade, ale takie stany nieleczone przeważnie sie pogłębiają niestety... :(

Jałowe powiadasz...trudno nie odmówic ci racji...coćby po cześci...ale moze bardziej prezwidywalne :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie była wrogość typu agresja i wyzywanie, to było unikanie rozmów, nie przytulałem się a robiłem to zawsze, czułem się, że byłem adoptowany, że to nie moja matka. Kazała mi wziąć tabletkę i na 3 dzień wszystko(dosłownie) minęło i jedynie pojawiły się widzenia, które później już same minęły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pakamera, to ze byłbys adoptowany (rozumiem ze to tylko twoje urojenie) to nie jest powod zeby sie nie przytulić...

 

zrobisz oczywiscie jak uwazasz, ale tak jak napisałam, takie stany sa nieprzewidywalne, nie wiadomo w jakim kierunku i z jaką sila sie rozwiną...

nie powinienes zostawaiac ich samym sobie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak mówiłem życie na lekach jest jałowe, bo jest pusto w głowie, emocje i odczuwanie świata jest bardzo spłaszczone. Wolę te urojenia prześladowcze i wiele innych niż taką nicość...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lekarz nie proponował mi takiej prawdziwej terapii, bo kiedy do niego chodziłem to moje psychozy były raczej łagodne i nie wypowiadałem urojeń i omamów - nie było widać po mnie choroby i zachowywałem się normalnie choć kłębiły się różne urojenia w głowie. Z resztą do tej pory tylko 3 obce mi osoby mają bezpieczne jedzenie.

Ostatnio proponował mi "terapię" gdzie się tylko sprzątało ośrodek, robiło posiłki dla innych i wykonywało się prace plastyczne na poziomie przedszkola, więc tam nie poszedłem. U psychiatry nie byłem już 4 miesiąc :oops:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pakamera, czyli chciał zaproponować Ci aktywność poprzez tzw. kontakt z ludźmi, jakby uspołecznienie.

A mogę zapytać jaką Ty masz diagnozę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pakamera, Choroba schizoafektywna , tu ważne są leki, a Ty do psychiatry nie chodzisz :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja rzucilam psychotropy , czuje sie bez nich tak samo , chcoiaz lekarze mowia ,ze bez lekow ani rusz to jakos nie zamierzam ich lykac , jestem tylko na zastrzykach co niby wplywaja na myslenie ,a te zycie dalej jest bezplciowe , co to za zycie w ogole... :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×