Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

przez snaefridur 10 sty 2006, 15:10
Kiedyś każdego dnia i to wyjątkowo silne.W zasadzie cały czas myślałam o tym jak się zabić w sposób możliwie bezbolesny i szybki i jednocześnie nie narażać rodziny na koniecznośc identyfikowania moich zmasakrowanych zwłok.Czułam po prostu silny przymus,żeby się zabić.Wręcz wewnętrzny nakaz.Mam za sobą jedną próbę (o ile tak to w ogóle można nazwać).Teraz pojawia się to żadko,ale się pojawia.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Patrycja 11 sty 2006, 17:20
a ja czasem w myśli,że mogłabym juz nie żyć odnajduję swego rodzaju przyjemność. ulgę,że to wszystko przestało by być ważne i mnie męczyć. z drugiej strony nie miałam nigdy prób samobójczych i naprawdę bardzo kocham życie. taki paradoks. poprostu bardzo bardzo mi z tym ciężko mi czasami
nie graj, nie udawaj, nie popisuj się,nie wstydż się siebie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
04 sty 2006, 18:30

przez terrible 15 sty 2006, 22:52
he a co do seksu to ciekawa jestem jak inni maja ale ja jak jestem w nienajciekawszym staqnie psychicznym to mie mam wielkiej przyjemnosci wiec odpada. ;)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
09 sty 2006, 16:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez terrible 15 sty 2006, 22:52
jw.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
09 sty 2006, 16:26

Avatar użytkownika
przez bibi 15 sty 2006, 23:54
jestem ase. :D :D

i dobrze mi z tym
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez marlow 16 sty 2006, 00:56
Olka napisał(a):Marlow pisz mniej chaotycznie.......bo juz sie pogubiłam w tym wszystkim :lol: juz sama normalnie nie wiem jak to jest u Ciebie z tym seksem :? czyli jednak brałes ta viagre?.....hehe:)

Ze mną już jest wszystko wporządeczku,żyć nie umierać :)... Viagra Rulez!!! :D
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

przez marlow 16 sty 2006, 01:02
a co do myśli samobójczych i prób...to...
Myśli mi często towarzyszyły...ale są już przeszłością...a co do prób s. to chyba byłem o malutki kroczek od tego...ale jednak coś mi nie pozwoliło...
coś albo ktoś...nie wiem ale teraz "temu" za to dziękuje...
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

Avatar użytkownika
przez bibi 16 sty 2006, 09:49
ja nie miałam prób samobójczych bo się bałam. kiedys sie ciełam i teraz całe przedramię mam w sznytach, i jeszcze brałam rózna prochy z wykrzyknikiem , ale po nich to tylko spałam 2 dni . jak się obudziłam to nikt mi nic nie powiedział, nie krzyknął, nie pogadał ...jakby nic się nie stało. (ale mieli zaufanie hehe)
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez Patrycja 16 sty 2006, 16:47
a ja bibi kiedyś czytałam,że samookaleczanie jest wyrazem największego cierpienia psychicznego,gorsz od niego jest już tylko odebranie sobie życia. strasznie musiałaś cierpieć,przykro takie rzeczy czytać. ja czasem myslę o samobójstwie w formie...odstresowania się. Wiem,ze brzmi to głupio,ale czuję podczas tych myśli ogromną ulgę :cry:
nie graj, nie udawaj, nie popisuj się,nie wstydż się siebie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
04 sty 2006, 18:30

Avatar użytkownika
przez bibi 16 sty 2006, 23:05
z perspektywy czasu to była głupota, teraz znosze gorsze cierpienia i nie umiem sobie z nimi poradzić [teraz-- jakbym sie cieła-- to bym musiała całą rękę sobie uciąć ,żeby poczuć ulge. ]
ale kiedyś , jak poczułam ten ból to mi przechodziło, czułam ulge. To musiało być coś, co by zauważyli najbliżsi ( a przeciez niczego mi nie było brak!!!! więc to z nudów!) głupia byłam . gdybym mogła cofnąć czas! ale tatuaż bym zrobiła taki sam jak mam :D
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez bibi 17 sty 2006, 00:10
a mam taki drobiazg na ramieniu, który bardzo lubię. mimo że go zrobiłam w wieku 24 lat . ma już 10 lat :D
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez reirei 17 sty 2006, 00:22
melissaa napisał(a):a jaki masz??? ja mysle zeby sobie cos zrobic na lendzwi ale troche sie boje ze mi sie znudzi
Jak to znudzi? Co znudzi? :evil: :evil: :evil:
Ja zbieram na kilka hardcoreowych literek wzdłuż kręgosłupa. Ale bedzie zajebisty :twisted: :twisted: :twisted:
Martwię się tylko, że jak pójde za jakies 10ęć lat z córeczką na plażę to bedę musiał się do niej przodem ciągle obracać :lol:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Weronika postanawia umrzeć

przez kinga 18 lut 2006, 11:54
Plecam wam tą ksiażkę, jeżeli jeszcze jej nie czytaliście, mi bardzo pomogła, myśle ,że warto ją przeczytać

,,Niektóre czynności rządzą się zasadami zdrowego rozsądku, na przykład - przyszywanie guzików z przodu koszuli jest logiczne, bo byłoby niezwykle trudno zapinać je z boku, a wręcz niemożliwe, gdyby znajdowały się na plecach.
Jednak są inne sprawy, które nam się narzuca, bo zdecydowana większość ludzi wierzy, że tak ma być".
a po nocy przychodzi dzien, a po burzy spokoj
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
11 sty 2006, 23:03

Avatar użytkownika
przez KOREK 18 lut 2006, 12:15
"niektóre osoby pochłonięte tworzeniem świata, do którego nie zdoła przeniknąć żadne zagrożenie z zewnątrz, rozwijają w sposób przesadny mechanizmy obronne wobec obcych ludzi, nieznanych miejsc
i nowych doświadczeń - zubażając swój wewnętrzny świat. Wtedy nieodwracalne szkody zaczyna wyrządzać Gorycz. Głównym celem ataku Goryczy -jest wola. Ludzie dotknięci tą chorobą tracą chęć do czegokolwiek
i po upływie kilku lat nie są w stanie wyjść ze swego wiata, bo zużyli już przecież zapasy energii na zbudowanie wysokich murów broniących dostępu do upragnionej rzeczywistości."

Mały fragmecik z tej ksiazki na zachete....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do