Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez depresyjny098 25 lut 2010, 09:21
Ja się pozastanawiam pod swoim kątem , a jeżeli coś poradzę to dobrze by było...no bo mnie jak wielu innych niszczą leki nie tyle przeciwdepresyjne, bo to za szeroko powiedziane ale napędzacze.....
....Jak się zastanowic to ja nie mam problemu z brakiem napędzenia.....ale wręcze na odwrót..... to co zauważyłem jako pierwsze.....mój pierwszy objaw, z którym poszedłem do lekarza to było nadmierne napędzenie przed snem, wśród ludzi, oraz rąbanie serca.............natomiast bezssennoś była wynikem tego, zanią już ciągneło się zmęczenie dnia następnego, ale to wszystko był wynik obiawów pierwotnych..poprostu przyczyna mi się zaczęła pieprzyc ze skutkiem....i dlatego źle postawiona diagnoza spowodawała to że dostawałem napędzacze które mnie niszczyły,,,,,uspokajacze niestety także robiły ze mnie kompletnego debila i spowodowały pogłębienie do granic wytrzymania bólu, który miałem w sobie..........
.......A ja mam taką propozycję dla siebie i dla innych z podobnymi problemami.....Jak by tak leciutko przyblokowac nooradrenaline
.....seretoniny raczej nie ma sensu się tykac , dopaminy również./////ale właśnie ten hormon walki i ucieczki....takiego pobudzenia i rozdrażnienia/.....może by go tak leciutko przyblokowac i był by git....ale oczywiście leciutko....co?????????????


PS. chyba Tritticco działa w ten sposób, ale nie spełnia chyba kryteriów ,,leciutko,, i pewnie jakichś jeszcze innych..
depresyjny098
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez aneta73 25 lut 2010, 12:31
rober6666 POZDRAWIAM,przykro mi,że tak się dzieje u ciebie,masz kogo poprosić o pomoc przy małym,nie sięgałam nigdy po alkohol choć to dziwne i nawet w najgorszych chwilach na samym dnie ale to dlatego,że sama uciekłam od rodziców pijących i męża i wiem,że nie i już,wiem,że to nic nie da.Rok temu miałam takiego doła totalne dno pozałatwiałam soje sprawy zawodowe,osobiste żeby nikt nie miał kłopotów,ze coś zapomniałam i chciałam zasnąć odpocząć ale uratowano mnie i wiem jak to jest gdy prawie jesteś tam i odlatujesz,ale jak zobaczyłam oczy mojego syna po kilku dniach to staram się już nie dawać się temu,wiem wiem staram się to nie pocieszenie,ale ja w gorszej złej chwili czując,że jest źle dzwoniłam do lekarki na komórkę albo rozmowa albo auto i do szpitala i wiem,ze to mnie uratowało do tej pory,napisz jak dziś.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
05 lut 2010, 15:19

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez basia123 25 lut 2010, 23:14
natti napisał(a):Coraz częsciej mam wrażenie, że to iż nic mi się nie udaje w życiu i nie mam zdrowych kontaktów z ludźmi nie jest wynikiem depresji tylko tego, że po prostu jestem beznadziejnym i głupim człowiekiem. Czasem czuję się, jak niedokszatałcony głupol, który prawie na niczym się nie zna i dlatego nie potrafi z nikim rozmawiać. To,że nie umiem z nikim nawet pożartować nie wynika chyba z choroby tylko z tego,.że jestem kretynką i sztywniarą :( A choroba to chyba tylko taka zadsłona, żeby łatwiej było z tym żyć?
Prawda boli :(


Też tak zawsze myślałam. a teraz już sama nie wiem, co mysleć...
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
21 lut 2010, 23:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 lut 2010, 02:38
Basiu 123

Niska samoocena powoduje,że powstają tzw. znieksztalcenia poznawcze.
Basiu123 zajrzyj proszę do wątku założonego przez montechristo o znieksztalceniach poznawczych.
Oczywiście istnieje jeszcze cos takiego jak nieswiadomość.
W chorobie zazwyczaj człowiek jest słaby....ogarnia go niemoc.Dlatego o sobie tak mówimy.
Wiem,że ciężko jest polubić siebie...jeśli ma sie do sobie cały czas o wszystko pretensje,żale.Nie można na swoje barki brać odpowiedzialnosci za świat, tylko za siebie.

Napewno jest cos co potrafisz robić, albo cos co kiedys sprawiało Tobie satysfakcję.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zdesperowany1 26 lut 2010, 14:55
Moja nerwica natrectw przejela nademna kontrole w 100% ...leki nie sa juz skuteczne a psychoterapia to co najwyzej dla rozrywki;/


Mam szczerze jeden plan a potem jak nie wypali z pewnoscia wszystko to zakoncze.Nie widze juz dla siebie wyjscia i nie poradze sobie z wlasna zaburzona biochemia mozgu
zdesperowany1
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez bercik 26 lut 2010, 22:11
Dlaczego praktykowanie okultyzmu jest zagrozeniem dla rodziny? Posluchajcie sobie na stronie r Maryja w audycjach mozna znalezc ten temat.Dobra rzecz
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
13 kwi 2009, 17:30

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez bliksa 26 lut 2010, 22:12
bercik, chyba troszke nie na temat napisales :?
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez bercik 26 lut 2010, 22:16
Sory wiem ze nie na temat ale napisalem zebyscie posluchali bo nawet niektore problemy wasze moga miec zrodlo w tym o czym sa te audycje problemy moich lekow mialy.Mozna posluchac
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
13 kwi 2009, 17:30

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 lut 2010, 00:19
bercik

rozwin prosze temat...o co chodzi? Masz na myśli opętanie? to szeroki temat, moze założ nowy wątek
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez bercik 27 lut 2010, 01:50
Nie chodzi o opetanie ale o to ze jezeli czlowiek ma do czynienia z pewnymi praktykami takimi np jak czary,magia,wrozki,wywolywanie duchow,joga,pornografia,bioenergoterapia i wiele innych ,moga go potem dotykac wlasnie rozne nieszczescia i dreczenia.Zbyt szeroki temat naprawde mozna sobie posluchac.Ja nie jestem specjalista nie potrafie tak tego tlumaczyc
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
13 kwi 2009, 17:30

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez rober6666 27 lut 2010, 10:41
Zdesperowany
jestem w podobnej sytuacji
moja choroba przejęła na de mną kontrole,zrobiła ze mnie znów niezdolna do życia przerażoną roślinkę-permanentny lęk, panika, bezsenność,zaniki pamięci i orientacji,nie potrafię z nikim rozmawiać, plącze mi się język,szczękościsk aż mnie zęby bolą .Totalna depresja.OSTATNIO TAKI STAN UTRZYMYWAŁ SIĘ PRAWIE 3 LATA pomimo intensywnego leczenia- nie wytrzymam takiego okresu męki, nie ma mowy
Nie zniosę tego dłużej.wypróbowano już leki wszystkich grup i zawsze czułem sie po nich jeszcze gorzej...jedynie fluanxol działał przez 3 miechy ale teraz spadłem jeszcze niżej
Szpital mi nic nie da,nie ma sensu,szkoda tej męki i ograniczenia wolności -nie potrafię się nikomu podporządkować i zdać na czyjąś łaskę/niełaskę pozostając w zamknięciu.2 razy to przechodziłem i zero poprawy więc wale tą opcję
Jedyna opcja jaka mi przychodzi aby zniszczyć chorobe to zniwelować siebie....
nie pozwole aby kwitła sobie we mnie niczym pasożyt przez najbliższe lata i rozwijała w najlepsze Zastanawiam się ile czasu sobie jesze dać na konwencjonalne zwycięstwo z nią.....ile wytrzymam. Potem juz zniszcze ją wraz z soba
Dlaczego moi Bliscy muszą to przechodzić???
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez aneta73 27 lut 2010, 12:41
rober6666 po dzisiejszym twoim poście,czytam,że nie najlepiej u CIEBIE,masz z kim porozmawiać,masz psychologa idziesz do lekarza? obecnie mieszkam w tym mieście gdzie ty,wiec tym bardziej trzymam kciuki,napisz jak się czujesz,ja choć lepiej omijam toksycznych ludzi wczoraj rozmowa z jedna taka osobą o tak silnym ,egoistycznym charakterze bo inaczej nie umiem tego opisać tak mnie doprowadziła do lęku,że postanowiłam ,że nie będe już z nią współpracowała bo to straszne,na wiosne tamtego roku jak miałam manie i przenosiłam góry i zarabiałam kase i ta osoba czerpała korzyści i super była zadowolona a teraz gdy ja zwolniłam bo dołek jest od października to ona ma takie podejscie,tylko na siebie ,ale co ja zanudzam tak jest w życiu,chciałam napisać tylko,że to strach wychodzić z domu jak ma sie kontakt z takimi osobami,wiem,że my bierzemy wszystko do siebie,pani ordynator mówiła zawsze,że jesteśmy osobami nadwrażliwymi wiem,ale ciężko miec dystans jak choroba zniekształca obraz wszystkiego;.

[Dodane po edycji:]

rober6666 jeśli bym teraz gorzej sie poczuła to nie chce też iść do szpitala bo nie dałabym teraz rady z regulaminem,wspólną terapia nie teraz,ale chciałam Tobie napisać,ze mamy taki oddział,który nie przypomina innych,jest tam osoba surowa,ale wielu ludzoim pomogła mi też w tamtym roku jest las,staw,trudno tam sie dostac ale jest fajnie,nie daleko Zabrza oddział Toszkowego szpitala,ale jak w sanatorium i pomoc 24h,jak cie to interesuje to napisz.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
05 lut 2010, 15:19

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez zdesperowany1 27 lut 2010, 13:23
:O to taka depresja że wstalem i jestem od rana jakby zamroczony? Cięzko mi pojac co sie dzieję i gdzie jestem:O

No nic narazie probuje dac sobie radę i zobacze na ile czlowiek jest silny a jak juz nie bede domagal to chyba wenlafaksyna...
zdesperowany1
Offline

Re: Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 lut 2010, 15:17
U mnie też gorzej.
Chyba poożę sie do szpitala w Szopienicach.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do