Wizyta u psychologa / psychiatry

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

1 wizyta u psychiatry....

przez vifi 26 lis 2011, 20:08
Długo zwlekałem z leczeniem. Cały czas mi się wydawało, że jestem na dobrej drodze do wyleczenia, bo wiedziałem że te myśli są bez sensu. Zapisanie się na psychoterapię dużo mnie kosztowało.
Na pierwym spotkaniu byłem strasznie spięty. Potem już było lepiej, ale często po wizycie dopiero mam jasny obraz tego co tak naprawdę chciałem powiedzieć. Odczuwam dużą blokadę kiedy druga osoba pyta się mnie o osobiste sprawy. U psychologa opór jest mniejszy - nigdy bym nie powiedział własnej mamie o rzaczach o której mówię psychologowi.
Pierwsza wizyta u psychiatry była lepsza, bo już miałem jakieś (3-4 miesiące) doświadczenie z psychoterapią, a psychiatra miał mi w zasadzie tylko przepisać leki.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 25 gru 2011, 10:21
Trochę off top, ale nie chcę zakładać nowego tematu. Czemu na testach psychologicznych służy to przerysowywanie figur geometrycznych?

W środę 28-go mam pierwszą wizytę u terapeuty :)
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez *Monika* 25 gru 2011, 11:04
girl anachronism, niektóre testy są tak skonstruowane, żeby wykluczyć bądź potwierdzić uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego, stąd te przerysowywanie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 25 gru 2011, 11:47
Ahaaaa, to ma sens :great:
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez Guzik 27 gru 2011, 19:22
EvilAngel22 napisał(a):chodzę do psychologa
i mam pytanie , czy wizyta ma wyglądać tak , że psycholog się pyta o coś , zazwyczaj ... jak minął tydzień ;)
jako , że mało mówię , to dużo od razu nie odpowiem .
Ale chodzi mi o to , że wspomnę o czymś , bardzo mało istotnym ( dla mnie na prawdę mało istotne i dla terapii myślę, że też ) i psycholog ciągnie ten temat ... kiedy ja mam co innego do przepracowania na wizycie ? Nie piszcie proszę o tym , że te mało ważne tematy do czegoś prowadzą ... bo nie prowadzą .
To jest psycholog dopiero co po uzyskaniu mgr .


Jeśli masz coś z czym przychodzisz na wizytę powiedz o tym. Mi nawet psychiatra często zadaje ogólne pytanie co u mnie słychać, moja terapeutka też, czasem zaznacza przy tym czy stało się coś ważnego, coś dla mnie jakkolwiek znaczącego (ale być może ma to związek z moim problemem z emocjami, i problemem z odpowiadaniem na tego typy pytania, odpowiadam jednym słowem). Pyta też czy jest coś o czym chciałabym porozmawiać, więc raczej nie jest tak że nie mam okazji poruszyć tego co bym chciała.
Jeśli działy się jakieś mało istotne rzeczy to zwyczajnie powiedz, że nic ważnego ale chciałbyś poruszyć bla bla bla. Jak wygląda wizyta zależy w dużej mierze od Ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez EvilAngel22 28 gru 2011, 23:09
Guzik masz rację , aktualnie jest troszkę lepiej .
Myślę , że wtedy psycholog do końca też nie wiedział z czym tak na prawdę przychodzę ... i te pytania były po to bym zaczęła cokolwiek mówić ( rozkręcić się w gadaniu , nawet o bzdetach , ale rozmawiać )
Tak mi się wydaje w tej chwili .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
19 lip 2011, 19:14
Lokalizacja
zachód

1 wizyta u psychiatry....

przez spadajacagwiazda 20 sty 2012, 00:26
Czuję, że powoli się wykańczam...
Zmieniłam się, nie jestem sobą.

I boję się iść do psychiatry...
boję się, że okaże się, że jestem chora psychicznie i zamkną mnie w szpitalu.
Posty
11
Dołączył(a)
14 lis 2011, 23:27

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez Badziak 20 sty 2012, 01:01
spadajacagwiazda napisał(a):boję się, że okaże się, że jestem chora psychicznie i zamkną mnie w szpitalu.

Litości! Tak to było w średniowieczu.
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

1 wizyta u psychiatry....

przez spadajacagwiazda 21 sty 2012, 22:55
Mojego kolegę zamknęli.
Posty
11
Dołączył(a)
14 lis 2011, 23:27

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez heimao 21 sty 2012, 23:20
Nawet jeśli Cię zamkną - w szpitalu nie jest wcale tak strasznie. Niektórzy sami dają się zamknąć, tylko po to, żeby móc odpocząć, poczuć się bezpiecznie.
I właśnie o to chodzi (oprócz ustawiania leczenia) w pobycie w szpitalu.
Out of control on videotape... on videotape... on videotape...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
229
Dołączył(a)
27 sie 2011, 20:23

1 wizyta u psychiatry....

przez spadajacagwiazda 21 sty 2012, 23:23
Był tam ponad rok...

Tak bardzo się boję, że psychiatra wykryje u mnie coś znacznie bardziej poważniejszego niż nerwicę.
Posty
11
Dołączył(a)
14 lis 2011, 23:27

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez heimao 21 sty 2012, 23:30
spadajacagwiazda napisał(a):Był tam ponad rok...


Dość długo. Dlaczego? Jeśli oczywiście można wiedzieć.

spadajacagwiazda napisał(a):Tak bardzo się boję, że psychiatra wykryje u mnie coś znacznie bardziej poważniejszego niż nerwicę.


Musisz przestawić swoje myślenie. Wiem, że to trudne.
Cokolwiek Ci dolega - musisz zacząć się leczyć.
Out of control on videotape... on videotape... on videotape...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
229
Dołączył(a)
27 sie 2011, 20:23

1 wizyta u psychiatry....

przez spadajacagwiazda 21 sty 2012, 23:36
Bo rzuciła go dziewczyna, z którą był strasznie długo a znal się z nią jeszcze dłużej!
Potem cierpiał, cierpiał i cierpiał...
aż w końcu bach! zaczął dziwnie się zachowywać i znajomi zawieźli go do lekarza. Następnego dnia był już w szpitalu.
A do towarzystwa znajomych i do normalnego życia nie wrócił do tej pory...

Strasznie się boję bo ja też 'oszalałam' i wpadłam w nerwicę przez faceta...
Posty
11
Dołączył(a)
14 lis 2011, 23:27

Wizyta u psychologa / psychiatry

przez Sebastian90 05 lut 2012, 23:27
Nigdy nie byłem i nie zamierzam odwiedzać ani psychologa ani psychiatry.
Wiążę się to między innymi z tym, że przed całym swoim otoczeniem gram fałszywą rolę i perfekcyjnie się kamufluję. Nikt nie wie, że mam jakieś problemy. Ukrywanie tego przed otoczeniem jest wręcz moją obsesją. Nigdy nie przyznałbym się szerszemu gronu, że coś jest ze mną nie tak. Byłby to niesamowity cios w mój honor i moją godność. Na pewno mocno zachwiałoby to moim poczuciem własnej wartości.
Wszyscy wokół mają mnie za osobę zrównoważoną, niesprawiającą problemów, żyjącą w harmonii i zgodzie, odnoszącą sukcesy. Nie chciałbym im burzyć tego wizerunku - niektóre osoby mogłyby się tym mocno zmartwić (chodzi o bliską rodzinę), a z racji tego, że sami mają swoje problemy, to nie chcę im jeszcze czegokolwiek dokładać.

A tak ogólnie, to:
- nie wierzę, aby jakikolwiek psycholog mógłby mi pomóc - z racji słabej wiary w ich możliwości, nie chciałbym topić niepotrzebnie pieniędzy,
- mam całkowitą świadomość, że żadne farmaceutyki nie są rozwiązaniem mojego problemu, dlatego wizyta u psychiatry tym bardziej nie ma w moim przypadku żadnego uzasadnienia.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 maja 2010, 15:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do