Wampiry energetyczne

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Avatar użytkownika
przez Soda 30 sty 2008, 12:55
Polecam ciekawą publikacje na temat wampirów nie tyle energetycznych co emocjonalnych. Autor przystępnym i dowcipnym językiem demaskuje współczesne wampiry, opisując różne typy osobowości. Co najważniejsze daje rady jak sobie z takimi pijawkami radzić.

"Emocjonalne wampiry" dr Albert J. Brenstein

gorąco polecam :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
29 sty 2008, 19:33

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 30 sty 2008, 13:02
W zdefiniowaniu takiego wampiryzmu pójdę dalej, aż do kontrowersji (jak na to forum).
Mianowicie takie wampiry same mają najprawdopodobniej niskie poczucie własnej wartości i same starają się dowartościować się na innych, lub udowadniać coś sobie i komuś.
Wg mnie różnica między wampirem, a osobą wymagającą "zdrowej" uwagi innych jest bardzo płynna, zależna od konkretnych osób.

Oczywiście wpływ wampira na inne osoby może być bardzo druzgocący i może wywoływać depresje czy nerwice u "ofiar wampiryzmu".
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Avatar użytkownika
przez pyzia1 30 sty 2008, 14:21
Ech, pełno takich wampirów w życiu spotkałam! Właściwie to chyba przyciągam jakoś takich ludzi :smile:

Polecam ciekawą publikacje na temat wampirów nie tyle energetycznych co emocjonalnych. Autor przystępnym i dowcipnym językiem demaskuje współczesne wampiry, opisując różne typy osobowości. Co najważniejsze daje rady jak sobie z takimi pijawkami radzić.

"Emocjonalne wampiry" dr Albert J. Brenstein

Czytałam. fajne.

Oczywiście wpływ wampira na inne osoby może być bardzo druzgocący i może wywoływać depresje czy nerwice u "ofiar wampiryzmu".

Zgadzam się. taki wampir może łatwo wpędzić w poczucie winy lub niskie poczucie wartości, ale tylko osoby na to podatne. Ludzie o zdrowej psychice na podłe działania wampira zareagują machnięciem ręki i odsuną się od niego, ludzie mało odporni będą brnąć w tą znajomość aż do bólu i wmawiać sobie, że to wszystko to ich wina.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez człowiek z lasu 30 sty 2008, 15:25
to chyba w moim otoczeniu sa same wampiry, ale ja i tak wiem ze jestem prawie geniuszem;), a takich ludzi sam osadzam, wtedy placza i prosza o wybaczenie, wiem ze to zle... ale..tacy ludzie, bliscy w dodadtku doprowadzili do takiego stanu... ze nawet przytrafil mi sie wyrok...

pozdrawiam.
Posty
41
Dołączył(a)
17 sty 2008, 12:30
Lokalizacja
z lasu

Avatar użytkownika
przez samotniczka 30 sty 2008, 15:39
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

przez Ewawe 30 sty 2008, 15:43
Dziękuję za publikację, chętnie przeczytam, jakos trzeba się bronić przed takim natręctwem. Pozdrawiam serdecznie
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
08 paź 2007, 18:56
Lokalizacja
WARSZAWA

przez Pstryk 31 sty 2008, 21:37
God's Top 10 napisał(a):Mianowicie takie wampiry same mają najprawdopodobniej niskie poczucie własnej wartości i same starają się dowartościować się na innych, lub udowadniać coś sobie i komuś.

Zgadzam się.

Niestety, ten problem chyba i mnie dotyczy. Jednak ciągle mam wrażenie, że wyolbrzymiam sprawę :? Osoba, z którą pracuję - żona szefa. Zadziwiające stworzenie - nieodgadnione dla mnie. Sama nie wiem, jak ją sklasyfikować. Ciągle mam wrażenie, że ze mną konkuruje - niestety okazało się, że niejednokrotnie podkładała mi świnie. Ostatnio wyszło również, że oszukuje innych pracowników. Więc może jednak się nie mylę... Tak czy siak jest to mistrz w maskowaniu się - przebija nawet mojego Exa :lol: Do tego jest cholernie wyrachowana. I już dwa razy mi się śniła jako główna postać koszmaru psychodelicznego.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 31 sty 2008, 22:03
bethi napisał(a):Osoba, z którą pracuję - żona szefa. Zadziwiające stworzenie - nieodgadnione dla mnie. Sama nie wiem, jak ją sklasyfikować. Ciągle mam wrażenie, że ze mną konkuruje - niestety okazało się, że niejednokrotnie podkładała mi świnie. Ostatnio wyszło również, że oszukuje innych pracowników

Nie wiem, czemu się dziwisz bethi, bo ja tu nic nadzwyczajnego nie widzę. Jesteś dla niej konkurencją - jesteś inteligentniejsza, mądrzejsza, lepiej wykwalifikowana, ładniejsza (pewnie też młodsza) :mrgreen: Inni pracownicy też muszą wpędzać ją w kompleksy, skoro się na nich wyżywa... a podobno nie ma nic gorszego od kobiecej zawiści :roll:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez .Tomek 31 sty 2008, 22:07
o, temat wchodzący w skład zagadnień mojego dawnego zainteresowania xD no cóż..nadal się trochę tym interesuję.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez Pstryk 31 sty 2008, 22:12
God's Top 10 napisał(a):a podobno nie ma nic gorszego od kobiecej zawiści Rolling Eyes

Oj, nie ma :roll:

Nie rozumie jednak, czego ona miałaby mi zazdrościć ponieważ w niczym nie jest ode mnie gorsza, ba, w paru dziedzinach lepsza a moja ocena jej osoby nie wynika z mojej niskiej samooceny a z mojego realizmu. Jedyne co wydaje mi się trafne to ze zazdrości mi figury, ponieważ maniakalnie się odchudza, niedawno wylądowała na pogotowiu z powodu odwodnienia organizmu (brała jakieś leki na odchudzanie i nie jadła jak ja to zazwyczaj robię w pracy) zaczęłam prawić jej więcej komplementów a ona i tak poszła na tą beczkę odchudzającą i wylewa z siebie 7poty. Non stop mnie napomina, że nic nie jem i czasem przyniesie mi obiadek i stoi nade mną aż zjem :roll: Albo czeka aż się udławię albo aż przytyję :lol:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:13 pm ]
Jesus, .Tomek - witaj wśród żywych :!: :!: :!:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 01 lut 2008, 00:10
Bethi, gdybym był na Twoim miejscu i zawistna szefowa dokarmiałaby mnie w nadziei, że figura mi się pogorszy, to bym parskał ze śmiechu przy takim "tuczeniu" :lol:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez Pstryk 01 lut 2008, 18:43
Mnie to wcale nie bawi :? A jak mnie otruje :?: :?: :?:
Pstryk
Offline

przez .Tomek 01 lut 2008, 22:18
bethi napisał(a):witaj wśród żywych Exclamation Exclamation Exclamation

Witaj bethi skarbie (mogę tak nazwać znajomą czy nie wypada? ;) ) ;) jak się miewasz? :)
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez Pstryk 02 lut 2008, 08:53
.Tomek napisał(a):mogę tak nazwać znajomą czy nie wypada? Wink

Przecie to nikomu nie uwłacza :lol: Lubię jak się do mnie mówi pieszczotliwie :mrgreen:
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do