Trochę szczerości

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Avatar użytkownika
przez Jovita 01 lut 2008, 15:48
no i po co wogole to rozkminiac bo jak widac kolega nawet sie nie wypowiada...
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez celineczka3 01 lut 2008, 16:41
też tak myśle.. :smile:
celineczka3
Offline

przez Pstryk 01 lut 2008, 18:47
Jovita napisał(a):no i po co wogole to rozkminiac bo jak widac kolega nawet sie nie wypowiada...

He he - bo motyw jest ciekawy :lol: Taki ogólny: czy można bezkarnie obrażać innych... Już mnie tu nie ma ;)
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez K. 02 lut 2008, 00:54
bethi, a siebie - można obrażać ?

To do naszej dzisiejszej rozmowy Beth. :smile:
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

przez Pstryk 02 lut 2008, 08:50
Siebie też nie wypada, ale niestety obrażanie siebie wchodzi w sferę osobistą - to nie obraża nikogo innego, może wywołać niesmak, oburzenie, nawet złość ale nie ingeruje w czyjąś godność. Ja lubię sobie czasem zrobić komplement :lol:
Pstryk
Offline

przez jakzawsze 09 lut 2008, 16:36
Miałem tu nigdy nie wrócić.
Przepraszam was. Nie jestem trollem nie chciałem robić awantury. W tej chwili kiedy piszę te słowa temat już wygasa i niech tak zostanie. Nie chcę widzieć kolejnych 30 odpowiedzi których obiecałem sobie nie przeczytać. Wróciłem wbrew sobie gdyż doszedłem do wniosku, że w ten sposób siebie nie zmienię. A tak naprawdę bo jestem "aż" człowiekiem i w tej swojej "ludzkości" tak tłumaczę wszystkie błędy. Jak my wszyscy zresztą. No ale przecież nic sie nie stało. Naprawdę nic się nie stało. Bez tylko, nic.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
16 sty 2008, 21:41

przez Pstryk 12 lut 2008, 20:58
jakzawsze, w gruncie rzeczy chamstwo ma siłę przebicia w obecnych czasach ;) poniekąd nawet zazdroszczę ;) poza tego braku taktu ale i tak życzę Ci powodzenia ;)
Pstryk
Offline

Re: Trochę szczerości

przez kincit 15 lut 2008, 23:00
jakzawsze napisał(a):Przepraszam wszystkich za to co zaraz powiem. To jest forum. Miejsce gdzie tylu ludzi w swoich pięknych kwiecistych wypowiedziach opowiada o swoich problemach. Dział gdzie ze względu na pozorną anonimowość panuje powszechna szczerość, otwartość i zrozumienie. Grupa wsparcia. Pięknie. Cudownie. Czytam te wasze smutne historie, problemy, kompleksy, pytania o sens życia i tak dalej . i muszę przyznać, że widząc kolejną osoba która mówi, że jest jej ciężko, że traci nadzieje, ze walczy i prosi o pomoc po prostu depresja mi zanika! Mówię do siebie patrz "to tyle idiotek i idiotów użala się nad sobą, i co chciałbyś do nich dołączyć? Przecież ty nawet nie masz wyraźnego powodu aby się martwić, coś sobie ubzdurałeś nikt cię nie poniżał, nie masz nerwobóli, śpisz dobrze. Czy tak nisko siebie cenisz, że napiszesz kolejną smutną historię o samotności!". Dziękuje wam za wasze problemy bo uświadomiły mi, że ja jeszcze mogę sobie pomóc . Dziękuję, bo teraz w chwilach słabości będę mógł powiedzieć, że to powszechne, podnieść głowę i wyjść do ludzi. I mimo, że to co piszę jest aksjologicznie niepoprawne. To choćby te nieczyste egoistyczne myślenie miało mnie "wypalić emocjonalnie" to wydaje mi się że chyba warto w imię otwarcia się na świat, zacząć żyć.


Jak zawsze! Gdy czytam twoje słowa to uderza mnie jedna myśl, niby identyfikujesz się z ludźmi, którzy dzielą się swoimi problemami, a potem próbujesz zrobic wszystko by się w jakiś sposób od nich oddzielić. Twoje słowa wyraźnie to pokazują. Myślę, że prawdziwy problem tkwi w Tobie i tym, że nie potrafisz przyznać się do niego przed samym sobą. Co oznacza wywód wobec całego twojego wstępu: czy tak nisko siebie cenisz, by napisać kolejną smutną historię o samotności? Sądzę, że to kolejna forma twojego "zaakcentowania" swojej osoby i tego, że mimo iż natrafiłeś na to co ludzie o sobie piszą, to jednak NIE POTRAFISZ ANI TEGO USZANOWAĆ, ANI DOCENIĆ. Przyjrzyj się zatem dokładniej sobie i przemyśl swoje słowa, bo wcale nie dziwię się tym, których niejedne twoje refleksje - powiedzmy, że nimi były- chociaż i tutaj mam wątpliwości - w jakiś sposób ich dotknęły. I jeszcze jedno: NIE SĄ TO KWIECISTE SŁOWA, ludzie, którzy dzielą się tym co czują, zapewne nie mają na celu używac KWIECISTEJ MOWY, piszą to co czują, czy to co przeżyli. Szkoda, że jeszcze tego nie dostrzegasz, bo każdy z nas ma jakąś SWOJĄ HISTORIĘ czy Ci się to podoba, czy nie.
"Często zauważałem tę wadę, iż zamiast starać się poznać drugiego, wysilamy się tylko, aby dać poznać siebie" (M. Montaigne)
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
08 lut 2008, 21:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do