"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lukasz1 28 cze 2010, 23:00
Najlepszym lekarstwem na nerwicę, depresję jest sport
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zrozpaczona20 28 cze 2010, 23:02
Tylko gorzej jak ten sport odpada ... ;/
zrozpaczona20
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lukasz1 28 cze 2010, 23:04
Czasami pomaga dobra książka, która pozwala zapomnieć o świecie. Ale i tak pobyt w szpitalu może okazać się najlepszy. Można przeżyć na prawdę wspaniałe chwile
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zrozpaczona20 28 cze 2010, 23:07
Ja w szpitalu nigdy nie spędziłam wspaniałych chwil.
zrozpaczona20
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lukasz1 28 cze 2010, 23:10
Zależy, gdzie się trafi. Jaki oddział, jacy ludzie akurat tam przebywają, a z własnych doświadczeń wiem, że także szpital może okazać się koszmarem, który wraca w myślach przez całe życie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zrozpaczona20 28 cze 2010, 23:13
Ja nie jeżdżę do szpitala psychiatrycznego. zreszta dzisaj jak byłam u psychiatry to chciałam uciec... Ja jeżdżę do szpitala na endokrynologie i jak słyszę jak ktoś narzeka na chorobę lub panikuje gdy jest pobierana krew to aż mnie ponosi... zwłaszcza ja mi się trafia lekarz ,,facet" eh...

Juz sie boje tego sierpnia... ja w tym szpitalu wybuchnee.... ;/
zrozpaczona20
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 29 cze 2010, 10:55
Sport byłby świetny, gdybym miała siłę wstac z łóżka, albo wyjśc z domu.. Wszyscy z mojego otoczenia - rodzice, przyjaciele, znajomi powtarzają, że będzie dobrze, kiedy ja wiem, że jeśli nic się nie zmieni będzie tak jak jest albo gorzej.. Jeszcze leki od psychiatry przyniosły odwrotny skutek, nie dośc że czuję się jak na ogromnym kacu, to mam napady lękowe. :( Koszmar...
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zrozpaczona20 29 cze 2010, 10:58
a jakie leki zapisał Ci psychiatra?
zrozpaczona20
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 29 cze 2010, 11:19
Seronil. Kiedyś brałam Bioxetin i nie było efektów ubocznych, a samopoczucie świetne, dopóki się nie przyzwyczaiłam.
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 29 cze 2010, 12:40
"a co, już nie idziesz zaliczać"? "dużo Ci jeszcze zostało?" /cenzura/, chciałabym, ale nie jestem w stanie, chciałabym im powiedzieć co się ze mną dzieje, ale dla nich człowiek musi być ze stali, nawet tonu głosu nie ma prawa mieć podwyższonego, czy westchnąć, a co dopiero coś z psychiką... ja chciałabym być ze stali, ale nie umiem. złamcie komuś nogę i każcie biec w maratonie, ciekawe czy dobiegnie do mety. dobrze, że zaczynam czuć, inna rzecz, że boli, ale znaczy, że jest lepiej, żeby tak coś się stało, żeby mnie nie było, nie chcę żyć
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 29 cze 2010, 16:24
Mi psychiatra kazała uprawiać sport. Że niby wytwarzają się hormony szczęścia, bla bla bla... A ja nigdy nie lubiłam sportu. Po za tym ciężko mi będzie przełamać się i uprawiać sport, bo nie mam siły wychodzić z domu. No i dała mi czas do czwartku by się dowiedzieć co z boksem na który miałam chodzić. Od mamy dowiedziałam się (ona chodzi na boks) że to taki bardziej aerobik.. i nie wiem czy chcę chodzić. I czy chcę walczyć. Bo czuję że już nie mam sił walczyć.
A, i będę chodzić na fototerapię.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zrozpaczona20 29 cze 2010, 18:23
Ja bym chciała mamie powiedzieć że byłam u psychiatry ale bałabym się jej odpowiedzi. Czasami czuje że moje problemy się w ogóle nie liczą :( ale ciesze się że siostra mnie spiera i dodaje otuchy :)
zrozpaczona20
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez galazka_jabloni 29 cze 2010, 18:24
wiem co czujesz, ja też muszę udawać, a już nie daję rady.
galazka_jabloni
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zrozpaczona20 29 cze 2010, 18:29
Ja powoli też nie daje rady.... ja nie chce brac leków od psychiatry bo boję się że sobie zaszkodze w chorobie.... chciałabym sobie pomóc ale bez brania tych lekarstw. Tylko czy sie tak da
zrozpaczona20
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do