"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez fiufiu 08 gru 2007, 19:46
luthien napisał(a):Masz nas Very Happy


No wlasnie :) Jestem bardzo zadowolony, ze moglem zapisac sie na to forum :)

luthien napisał(a):Myślę, że żal i tęsknota kiedyś miną.

No z pewnoscia mina....tylko na to trzeba czasu.....
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Avatar użytkownika
przez luthien 08 gru 2007, 19:56
fiufiu napisał(a):No z pewnoscia mina....tylko na to trzeba czasu.....


Na wszystko trzeba czasu. Prawie nigdy nie jest tak, że mamy to czego chcemy od razu. Ja też bym chciała JUŻ znaleźć tę moją drugą połówkę, ale mi się gdzieś zgubiła. Schowała. A może jest gdzieś obok, tylko jej nie widzę. :( A ja tak bardzo tęsknię, chociaż jeszcze nawet nie wiem kto to jest :(
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez fiufiu 08 gru 2007, 20:43
luthien napisał(a):A ja tak bardzo tęsknię, chociaż jeszcze nawet nie wiem kto to jest


A ja wlasnie zawsze sie myle co do tej drugiej polowki. Wolalbym wlasnie nie znajdywac zadnej zeby pozniej nie cierpiec.
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez dżana 08 gru 2007, 23:11
ja tez się zawsze mylę. ale problem jest chyba we mnie. nie potrafię nawiazywac glebszych relacji z ludzmi. mam mase znajomych, ale ludzi, ktorym na prawde ufam tylko paru, nie mowic juz o facecie..

4 dzien brania leków, czuję sie fatalnie. chodze jak naćpana. rozszerzone źrenice, drgawki, mdłości, zmęczenie, otępienie, brak apetytu.. podobno zazwyczaj pierwsze dni są najgorsze, ale boję sie jak cholera. tego że tak bedzie juz zawsze.
żyjemy tak, jak śnimy- samotni.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
08 gru 2007, 14:35
Lokalizacja
3miasto

Avatar użytkownika
przez fiufiu 08 gru 2007, 23:17
dżana napisał(a):ale ludzi, ktorym na prawde ufam tylko paru


No ja juz nikomu nie ufam :( tylko sobie i tylko na siebie licze.

dżana napisał(a):4 dzien brania leków, czuję sie fatalnie. chodze jak naćpana. rozszerzone źrenice, drgawki, mdłości, zmęczenie, otępienie, brak apetytu.. podobno zazwyczaj pierwsze dni są najgorsze, ale boję sie jak cholera. tego że tak bedzie juz zawsze.


Po to bierzesz leki zeby wlasnie pozniej bylo lepiej :) Ja ogolnie zaczalem czuc sie juz w miare. Wrocila motywacja i chec do dalszego zycie...ale poznalem ja i teraz zaczynam ta sama droge od poczatku. Ale szybciej sie pozbieram bo ta droga jest mi juz dobrze znana.
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

przez dżana 08 gru 2007, 23:48
zaufanie to trudny temat. nie ufam facetom, a od jakiegos czasu nie ufam juz sobie. jak mam ufać swojemu 'ja', kiedy ono śpi po 14 godzin dziennie, zawodzi mnie przy kazdej okazji, wydaje sie byc nic nie warte? poza tym to 'ja' siedzi caly czas myslami w przeszlości, kiedy trzeba isc naprzód. płacze, krzyczy, kiedy trzeba siedzieć cicho.


dzięki.. życze Ci powodzenia :) mimo wszystko gdzies we mnie tez jest cos, co ma nadzieje ze kiedyś wszystko bedzie dobrze.

*gash.. naprawde pisze sie oczywiscie razem. jestem tak otepiona ze nie potrafie sklecic zdania bez bledu.
żyjemy tak, jak śnimy- samotni.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
08 gru 2007, 14:35
Lokalizacja
3miasto

przez answer 08 gru 2007, 23:57
Jak to jest, że na niczym mi nie zależy, nic mnie nie cieszy, wręcz czuję się jak pusty kontener. Jeydnie jak siedzę samemu w pokoju, zamkniety w czterech ścianach, bez kontaktu z innymi, to czuję się spokojny. Kumpel mnie zaprosił na swoją 18-tkę, a ja boję się iść i szukam w głowie jakiejkolwiek wymówki. Poprostu będzie tam sporo ludzi z którymi trzeba rozmawiać, a ja po prostu nie potrafię. Obawa, że mogę być gorszy w czyiś oczach, że jestem mniej warty powoduje wewnętrzną strach i blokadę psychiczną. Ehh, ludzki umysł to naprawdę tajemnicze zjawisko.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
05 wrz 2007, 15:30

Avatar użytkownika
przez fiufiu 09 gru 2007, 00:14
answer napisał(a):Obawa, że mogę być gorszy w czyiś oczach, że jestem mniej warty powoduje wewnętrzną strach i blokadę psychiczną.

Wiesz tez kiedys mialem z tym problem....bylem dosc niesmiala osoba...ale jakos teraz nie mam problemow z poznawaniem ludzi. Ja wciaz chyba cierpie na niskasamoocene, ale probuje z tym walczyc i spotkania z ludzmi sa tu jak najbardziej wskazane. Musisz wyjsc do ludzi....bo takie zamykanie sie w 4 scianach Ci nie pomoze. Warto jest sobie w takich chwilach znalezc jakies zajecie np. sport cos co sprawi ze nie bedziesz myslal o swoich rozterkach. Ja przez moja depresje to zniklem z zycia towarzyskiego.....jedyny kontakt z ludzmi to byl w pracy...i to byl powazny blad z mojej strony. Dlatego idz na ta impreze i staraj sie porozmawiac z ludzmi, nie zniechecaj sie ze ktos np. nie bedzie chcial kontynuowac z toba rozmowy...jego strata. Wazne w rozmowie jest sluchanie co do Ciebie mowi druga osoba. Ja np. nie lubie rozmawiac z osoba, ktora kompletnie mnie nie slucha.
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Avatar użytkownika
przez Sorrow 09 gru 2007, 05:57
Wkurzyli mnie pewni idioci i teraz nie jestem w stanie zasnąć :/ .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Avatar użytkownika
przez pyzia1 10 gru 2007, 12:02
Sorrow napisał(a):Wkurzyli mnie pewni idioci i teraz nie jestem w stanie zasnąć :/ .


Mnie wczoraj wkurzyła pewna idiotka. Byliśmy na na urodzinach koleżanki i nagle owa idiotka ni z gruszki ni z pietruszki wypaliła do mojego męża, że nie rozumie jak on ze mną wytrzymuje :shock: Po prostu odjęło mi mowę. Dodam jeszcze, że laskę widziałam drugi raz w życiu. Szkoda, że nie dałam jej po mordzie, chociaż mogłoby się to źle skończyć - była 2 razy większa ode mnie :smile:
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez Gort 10 gru 2007, 17:48
OOO... Chciałbym zobaczyć jak ją tłuczesz. Patrzyłbym z satysfakcją, a po wszystkim bym ci pogratulował. :) .
Ja się boję kontaktów z ludźmi, bo po prostu czuję w pewnym momencie, że moja siła się kończy, łapię totalnego doła i zupełnie nie wiem jak się zachować, więc czasem walnę jakąłs beznadziejną głupotę i dołuję się jeszcze bardziej... Ale najgorszy jest chyba ten brak sensu, jakiejś motywacji do życia bo do wszystkiego muszę się zmuszać.
"Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!"

"Dziwna rzecz, ale nawet cierpieć trzeba według szablonu, żeby być zrozumianym przez ludzi."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
06 gru 2007, 21:01
Lokalizacja
z ukrycia

przez dorpla 10 gru 2007, 18:10
pyzia1 napisał(a):Mnie wczoraj wkurzyła pewna idiotka. Byliśmy na na urodzinach koleżanki i nagle owa idiotka ni z gruszki ni z pietruszki wypaliła do mojego męża, że nie rozumie jak on ze mną wytrzymuje Po prostu odjęło mi mowę. Dodam jeszcze, że laskę widziałam drugi raz w życiu. Szkoda, że nie dałam jej po mordzie, chociaż mogłoby się to źle skończyć - była 2 razy większa ode mnie

_________________

Czesc pyzia! Mówiłam żebyś się sępom nie dawała robić w bambuko. Ciekawe co na to Twój mąż?
Ale ci larwa zalazła za skórę. Nie przejmuj się i żyj dalej.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:16 pm ]
Gort napisał(a):Ja się boję kontaktów z ludźmi, bo po prostu czuję w pewnym momencie, że moja siła się kończy, łapię totalnego doła i zupełnie nie wiem jak się zachować, więc czasem walnę jakąłs beznadziejną głupotę i dołuję się jeszcze bardziej... Ale najgorszy jest chyba ten brak sensu, jakiejś motywacji do życia bo do wszystkiego muszę się zmuszać.

Gort musisz żyć normalnie, bo na dłuższą metę nie pociągniesz. Skąd wiesz, że to co mówisz to głupota? Może każdy ma takie dylematy? A przynajmniej większość ma. Ci co nie mają takich problemów tak naprawdę nie są ciekawymi ludźmi. Uwierz w siebie, bo musisz to zrobić. jesteś wartościowym czlowiekiem io codziennie sobie to powtarzaj. Skąd u Ciebie taka niska samoocena?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 paź 2007, 12:41
Lokalizacja
z tamtej strony lustra

Avatar użytkownika
przez luthien 10 gru 2007, 18:23
Gort napisał(a): więc czasem walnę jakąłs beznadziejną głupotę i dołuję się jeszcze bardziej...


Ja też zawsze myślałam, że to co mówię, to jakiś totalny bezsens i inni się ze mnie śmieją. To wynika z tego, że czujesz się mniej wartościowy niż inni, po prostu gorszy. A na pewno tak nie jest. Ja pracuję nad poczuciem swojej wartości, staram się nie dopuszczać do siebie takich myśli. Jestem wartościowym człowiekiem, ty też.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do