"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Ampułek 10 lut 2015, 21:26
A u mnie chujowo jak najbardziej. Ktoś mnie oszukał żona wyrzuciła to co przyszło z allegro. W zasadzie mam ochote spać i w dupie mieć. Jakoś tak się składa że musze być (?) wybaczającym ale mnie to męczy strasznie zwłaszcza przy obecnym stanie. A może nie muszę ? - bo i nie chcę !!!
Jeśli przyjaciele Cię opuścili - nigdy nimi nie byli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
06 sty 2007, 05:12
Lokalizacja
Kraków

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez amelia83 10 lut 2015, 22:43
a co jeśli On już kogoś ma
tęsknię za Nim
wtedy byłam 'czyjaś' a nie bezpańska
czuję tylko pustkę ale udało mi się popłakać dziś ale to nie były prawdziwe łzy
tylko sztuczne
zastanawiam się gdybym nie brała leków jaka bym była, na ile mocniej/inaczej bym cierpiała, czuła, przeżywała, śmiała się
czy tylko ja będąc na lekach jestem w takiej czarnej dupie
jaka byłam przed lekami
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez dobras4 10 lut 2015, 23:51
Witajcie. Jestem tu nowy. Znalazłem to forum i założyłem konto z nadzieją że ktoś mnie zrozumie, bo o zrozumienie wśród "zdrowych" osób ciężko :(
Mam 18 lat, uczę się w liceum. Ten rok szkolny rozpocząłem szczęśliwie bo miałem poprawkę z matmy z której jestem kompletną "nogą" i zdałem tylko dzięki "warunkowi". Wszystko było okej, cieszyłem się że udało mi się zostać w mojej klasie. W październiku się niestety zaczęło... Zacząłem zostawać w domu, czułem kompletną pustkę i wszystko straciło sens. Nieobecności się gromadziły, miałem z tym problem od paru lat, czułem strach przed szkołą, myślę że wzięło się to z podstawówki w której rówieśnicy mnie odrzucili. W końcu wychowawczyni zaciągnęła mnie siłą do psychologa, ten po kilku rozmowach zaczął podejrzewać depresję. W końcu postanowiłem coś z tym zrobić i zapisałem się do lekarza. Dostałem leki, skierowanie na terapię i trochę podbudowało mnie to że zacząłem coś z tym robić i podjąłem walkę, niestety mój entuzjazm nie długo utrzymał się przy "życiu". Odkąd biorę leki jest jakaś poprawa, takie "wzloty i upadki" nastroju, jednak mam wątpliwości co do mojej przyszłości. Nadal odczuwam strach przed szkołą, nie potrafię się ruszyć z domu, przerażają mnie zaległości w szkole szczególnie te z matmy, bo z resztą dam sobie radę. Sam nie wiem już co mam robić. Mam już tego dość. Chciałbym żyć normalnie, bez strachu i czarnej dziury dotyczącej mojej przyszłości, chciałbym żyć tak jak inni i potrafić cieszyć się z życia. Sam nie wiem po co to piszę. Po prostu czuję taką potrzebę. Najchętniej schował bym się pod kocem i zostawił to wszystko w cholerę.... Ale tak się niestety nie da :(
Spadnijmy w dół
Objęci w pół
Otuleni liściem
poprośmy wiatr
o ciszę zimą...
Offline
II Mister Forum
Posty
121
Dołączył(a)
10 lut 2015, 19:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez izaa 11 lut 2015, 00:06
dobras4, wszystko zależy od punktu widzenia. Niestety podchodzisz do szkoły jak do zła koniecznego. Stąd te lęki i niepokoje. Pracuj dla siebie, a nie innych, pracuj we własnym tempie. Dobrze byłoby byś miał wsparcie w równieśnikach. Plusem jest że korzystasz z pomocy specjalistów. Troche więcej wiary w siebie i będzie dobrze.
Każdy boi sie o przyszłość, nie tylko ty tak masz. Ja jestem prawie na mecie własnej edukacji i teraz myśl skupia się- czy wogóle znajdę pracę, za co żyć.
Trzeba w tym swoim życiu znaleźć złoty środek:)
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Follow_ 11 lut 2015, 00:36
jaka chu*nia z grzybnia
nienawidze siebie i swojego życia
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Enroute 11 lut 2015, 01:33
Chyba jestem w dupie.

Ciemnej, głębokiej, czarnej jak dupa szatana - dupie.
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
19 lip 2013, 00:49
Lokalizacja
Kraków

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Follow_ 11 lut 2015, 04:32
znowu się pociełam
nienawidze swojego życia
ja pierdo*lę to wszystko
;/
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 13 lut 2015, 16:44
Kolejne święta olane bo coś. Co? Brak organizacji i robienie wszystko na ostatnią chwilę. EH i tak już praktycznie wszyscy przestali zauważać że istnieję. W sumie tak mi lepiej. Przynajmniej teraz myśli o samotności mają urzeczywistnienie jakieś. Choć i tak obracam się w świecie fikcji.

Wszystko jest wykreowane.. sytuacja z dzisiaj..skrótami..
Terapeuta do mnie mówi, że uciekam.
Ja do niego że się myli. Że to wcale nie tak. Tłumaczę wszystko by zrozumiał. Urywam- nie widzę zrozumienia. Bez sensu.
..Cisza na pół godziny.
Czemu Pani nic nie mówi?
Bo nie ma sensu, Pan i tak swoje wie.
Nie powiedziałem że ucieczka jest zła. To pani mi przypisuje swoje domysły. Powiedziałem jedno zdanie a pani zakłada już sobie z 10 zdań.
-Ale przecież ucieczka nie jest dobrym wyjściem!
-A gdy ktoś goni panią z nożem to też źle że pani ucieka? Wcale tak nie powiedziałem.
Znów milczenie...
T twierdzi że w moich oczach jego zadaniem jest tylko wytykanie mi błędów, krytyka.
A tak naprawdę to wszystko sobie sama wymyślam i uważam że to jego słowa. Wszystko na czarno.

Super.. Rzeczywiście jestem beznadziejna. Bo to naturalny schemat u mnie, że już nawet tego nie zauważałam. Jaka jestem głupia.
powinnam się zamknąć w izolatce i nie wychodzić do ludzi. O ile takie coś staram się nie mówić to nie zawsze się to udaje i często sama się gubię w tym, co moje a tym co powiedziane przez kogoś.
Offline
Posty
1080
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez veronique 14 lut 2015, 19:14
dobras4 napisał(a):Sam nie wiem już co mam robić. Mam już tego dość. Chciałbym żyć normalnie, bez strachu i czarnej dziury dotyczącej mojej przyszłości, chciałbym żyć tak jak inni i potrafić cieszyć się z życia. Sam nie wiem po co to piszę. Po prostu czuję taką potrzebę. Najchętniej schował bym się pod kocem i zostawił to wszystko w cholerę.... Ale tak się niestety nie da :(


Tak się składa, że doskonale rozumiem. Jakby tylko dało się uciec z powierzchni ziemi...najlepiej tak, żeby nikt tego nie zauważył...

Kiedyś mój terapeuta, gdy wyraziłam chęć bycia jak inni, przeciętni, normalni ludzie bardzo się oburzył i powiedział, że nie rozumie dlaczego. Dlaczego chcę być jak inni skoro jestem "wyjątkowa" (cokolwiek miał na myśli), dlaczego chcę się wtopić w szarość. Nie odpowiedziałam i po dzień dzisiejszy nie umiem powiedzieć dlaczego. Być może dlatego, że mam wrażenie, że przeciętni ludzie są szczęśliwsi niż ja. Są na pewno! - to taka zbędna dygresja dot. chęci bycia jak inni. Ale jeśli chodzi o przyszłość, myślę że im bardziej będziesz starał się ją jakoś zaplanować, przewidzieć tym będzie gorzej, straszniej to wyglądało. Po prostu się nie staraj. Olej to. Postaw sobie jeden cel, najważniejszy - życie. Nie wegetacje, życie. Popełniaj błędy, ale ich nie żałuj. Każdy błąd uczy. A przyszłość nadejdzie, tak czy owak, nie uciekniesz przed nią, po prostu to zaakceptuj, nie bój się. Cały czas żyjemy w przyszłości, dzisiaj jesteś w niej bardziej niż kilka dni temu. Tyle.
Offline
Posty
350
Dołączył(a)
12 lut 2015, 21:05

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Orenda 15 lut 2015, 21:31
@veronique, ja jeszcze w zeszłym roku tak twierdziłam, ale potrafiłam odpowiedzieć na to pytanie. najlepsze wyjście dla dziewczyny to być ładną i głupiutką i niespecjalnie wrażliwą. ja może i jestem głupiutka, ale wrażliwości wystarczyłoby na całą hordę siejących rozpierdziel żołnierzy. po prostu takie osoby sobie lepiej radzą w życiu. tak myślałam. ale teraz już nie wolałabym taka być. bardzo mi przypadł do gustu cytat "nie pragnij, aby to co robisz było łatwiejsze. pragnij, abyś to Ty był lepszy".
w pustym domu trzymam lalki
każda swoje imię ma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 22:02

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez LatającyKubek 15 lut 2015, 21:37
24lata i 6 lat walki z chorobą.. niech ktoś powie, że da się z tego wyjść kiedykolwiek...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
13 lis 2010, 13:41

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez veronique 15 lut 2015, 22:57
Orenda, dobry cytat, też mi przypadł do gustu, tylko powiedz gdzie znaleźć siłę by stać się lepszym?
Dlaczego innym się udaje, a mnie nie? Jestem w stanie wytłumaczyć sobie skąd się wzięły moje przypadłości, ale nie widzę perspektywy na poprawę i nie rozumiem dlaczego. Przecież cały czas się staram/starałam walczyć, ale jak efekty są zerowe, a nawet ujemne to ja się poddaję, bo co mam zrobić jak już nie mam siły się starać?
Offline
Posty
350
Dołączył(a)
12 lut 2015, 21:05

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Orenda 16 lut 2015, 01:13
nie wiem, w co wierzysz, jedni wierzą w Boga i siłę znajdują w modlitwie, inni w reinkarnację i medytują. ja uważam, że najlepiej w sobie. to trudne do zrozumienia, ale cała siła potrzebna do życia jest w Tobie, tylko musisz ją znaleźć. i zamiast walczyć, spróbuj znaleźć w sobie spokój. nie znam się na ludzkim umyśle, ale uważam, że drzemie w nim wielka moc. możesz spróbować przeczytać/obejrzeć "Sekret" Rhody Byrne. jest tam trochę o tym, jak myślenie kształtuje rzeczywistość. czy to działa to kwestia sporna, ale na pewno nie zaszkodzi.


ja nie staję się lepsza, ale pragnę być lepsza, zamiast tego, żeby było łatwiej.
w pustym domu trzymam lalki
każda swoje imię ma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 22:02

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez dar 16 lut 2015, 10:04
Dziś przytłaczają mnie kolejne negatywne sytuacje, które mnie otaczają, brak wpływu na wiele sytuacji w życiu, te wszystkie schematy, powinności :roll:
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do