"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez nicinikt 26 gru 2013, 23:57
Już mam dość wolnego, świąt, tego zakichanego "odpoczynku".
Znów jest lękliwie-smutno-zupełnie bez sensu. I nawet znów, po dość długim czasie nieuczesane myśli biegają mi po głowie. Masa pytań, żadnej odpowiedzi. Chciałabym zniknąć od tak, na jakiś czas. Odciąć się od wszystkich i wszystkiego i zagrzebać na jakiś czas. Z daleka od tych wszystkich ludzi. Z dala od ludzi udających, że im na mnie zależy. Jak najdalej od problemów, jak najdalej od moich myśli, jak najdalej od siebie samej. Za horyzont.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
15 gru 2013, 20:57

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez nutka06 27 gru 2013, 01:04
Mieliśmy iść na terapię....razem. Ale ja się zakochałam... Sama sobie współczuję. Słuchając opowieści mojej przyjaciółki, czy nawet czytając różne historie o miłości, o rozstaniach, powrotach itp., byłam szczęśliwa, że mnie to nie dotyczy. Sama skomplikowałam sobie życie. Na własne życzenie. Wiem, że to minie. Jak wszystko. Tylko czas czas czas, niech leci jak najszybciej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
23 gru 2013, 00:23

Avatar użytkownika
przez Gabriel74 27 gru 2013, 02:17
Nutka 06 moja żona właśnie szukała sobie takiego partnera w którym będzie miała Ojca a także kochanka i partnera w jednym. Do tej pory jej to pasowało ale teraz przestało. W tym wszystkim szkoda mi tylko naszego dziecka albowiem zostawiła nas i odeszła. Nie dziwię się jej czasem ponieważ nie wszystkie kobiety odnajdują się w roli matki i żony,zwłaszcza ona. Był to toksyczny związek od początku ,ja jako dziecko DDA ona też DDA plus bardzo skomplikowana osobowość. Kłótnie były na porządku dziennym i myślę że dobrze się stało bo w końcu może byśmy się pozabijali. Boli mnie tylko w niej jedno,ona nie ma w ogóle serca ale tłumaczę to sobie ze to wyniosła z domu bo z tego co mówiła to matka jej miłości nie okazywala. A to samo z tego co mówiła da naszemu dziecku bo jak stwierdziła to co sama miała to i przekaże. To jest chore,ja staram się na każdym kroku zapewniać ze kocham jak tylko potrafię a sam tego nie miałem. Staram się!

Sent from my HTC One using Tapatalk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 gru 2013, 03:19
Lokalizacja
GOROL

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez nutka06 27 gru 2013, 03:35
Gabriel74, czyli dobrze się stało,że rozstałam się z narzeczonym i teraz podejmę terapię.Twojej żonie po prostu ojcowanie się znudziło albo wyrosła z tego.Ja myślałam,że wyrosłam,ale okazało się,że teraz bez tego umieram.Bardzo mi przykro,że twoja żona nie zawalczyła o Was,o Wasze małżeństwo.Nie trać wiary w miłość.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
23 gru 2013, 00:23

Avatar użytkownika
przez Gabriel74 27 gru 2013, 05:57
Nutko rozgryźć moją żonę to wielka sztuka jest i praca dla Syzyfa. Chodzi o to że ona sama nie wie czego chce od życia. Tą kobietę obchodzi tylko własna osoba,w jej miłość nigdy do końca nie wierzyłem ani też nigdy jej w pełni nie zaufalem. Myślę że dobrze jest że tak się stało ponieważ oszczedzimy sobie dalszych w życiu obelg i ponizen. Ona po prostu nie nadaje się ani na żonę ani też na matkę,jest to kobieta manekin. Zero wyższych uczuć,człowiek bez uczuć jeśli chodzi o kogoś za to ja trzeba kochać najmocniej na świecie. Zazdrosna nawet o miłość do dziecka ,skoncentrowana tylko wokół własnej osoby. My byliśmy na dalszym planie od początku,dla niej życie to zabawa i restauracje. Ona z tego nie wyrosła Nutko,ona nigdy nie chciała mieć dziecka. Na początku naszej znajomości owszem,nawet sama mi to mówił ale po to chyba żeby mnie usidlic. Później gdy tylko coś wspominałem o dziecku to zawsze była kłótnia ze ona nie chce i nie zamierza być kura domową. Szkoda mi jej bo to jest człowiek chory na umyśle który wymaga terapii,zresztą ja także. Ona by chciała mieć wszystko od razu jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Kiedyś mojej latorosli ktoś w szkole powiedział że ma biednych rodziców i powiedziała nam to,żona wtedy złapała strasznego doła ze jak ktoś mógł o niej tak powiedzieć. Tak ja boli ze ktoś może mieć więcej ale sama nic nie robi żeby tak było. Nutko to temat rzeka,uwierz mi ze nie warto żyć w toksycznych związkach,ja w takim żyłem. I wam panowie jeśli to czytacie nie życzę takich żon a paniom partnerów. 8 lat horroru.

Sent from my HTC One using Tapatalk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 gru 2013, 03:19
Lokalizacja
GOROL

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Midori 27 gru 2013, 13:45
Wszystkim ciągle się przejmuję, nawet głupotami. Chciałabym mieć bardziej beztroskie życie. :?
Midori
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez nutka06 27 gru 2013, 16:41
Gabrielu,niestety to co piszesz o swojej żonie-trochę jakbym czytała o sobie.Ale ja nie chcę taką być,chcę się zmienić.Twoja żona tak jak ja potrzebuje pomocy terapeuty.Wasze małżeństwo to definitywny koniec?Odeszła i nie chce walczyć o Was?
Mój były narzeczony- jest świadomy tego jaka byłam dla niego,spotkaliśmy się we wrześniu-uderzył mnie w twarz,powiedział,że na to zasłużyłam.Teraz jestem na etapie obwiniania się za wszystko,więc uważam,że strzał w pysk mi się należał.Powinnam uświadomić sobie smutną prawdę-on do takiej wariatki jak ja już nigdy nie wróci,tym bardziej,że teraz spotyka się z kimś jak sam powiedział NORMALNYM,kimś kto ma do niego szacunek,kimś kto ma stałą pracę,własne mieszkanie i kupę kasy na koncie.Przy niej jestem nikim.
Był pierdolonym materialistą,wyliczał mi każdy grosz,nazywał mnie sierotą,przed swoją matką nigdy nie stanął w mojej obronie,a ja i tak chcę by wrócił.Dzisiaj.Bo jutro już nie będę chciała,wytłumaczę sobie,że dobrze się stało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
23 gru 2013, 00:23

Avatar użytkownika
przez Gabriel74 27 gru 2013, 18:08
No niestety Nutko odeszła i mówi że nie wróci,zresztą ja już też tego nie chcę. Po głębszych przemyśleniach uważam że i tak z tego by nic nie było. A ty Nutko za nic się nie obwiniaj,bardziej myśl o tym że to z psychiką jest coś nie tak. Mi dziś płakać się chce jak diabli. Ja też się obwiniam ale zbywam te myśli bo wina zawsze leży po obu stronach,a w życie w toksycznym związku to gehenna.

Sent from my HTC One using Tapatalk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 gru 2013, 03:19
Lokalizacja
GOROL

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez nutka06 27 gru 2013, 18:32
Mi tez dzis bardzo zle.Spie,placze,mam ochote cos rozpieprzyc,wyladowac sie.Mam dosc.Jeszcze tydzien bede u rodzicow,pozniej wroce do domu.Boje sie.Studiuje,jestem na 4 roku,ale znowu studia wisza na wlosku!!!!!znowu!!!!!!Boje sie,ze bede wyprawiac glupoty w domu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
23 gru 2013, 00:23

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 gru 2013, 18:36
-uderzył mnie w twarz,powiedział,że na to zasłużyłam

nikt nie zasluguje na przemoc.. to powielanie schematow z dziecinstwa kiedy rodzic wmawia dziecku ze dostalo lanie bo na to zasluzylo
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez nutka06 27 gru 2013, 18:45
Niech spierdala,zryl mi mozg.Tak pieknie sie teraz bawi beze mnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
23 gru 2013, 00:23

Avatar użytkownika
przez macieywwa 27 gru 2013, 19:06
Gabriel74 napisał(a):Nutko rozgryźć moją żonę to wielka sztuka jest i praca dla Syzyfa. Chodzi o to że ona sama nie wie czego chce od życia. Tą kobietę obchodzi tylko własna osoba,w jej miłość nigdy do końca nie wierzyłem ani też nigdy jej w pełni nie zaufalem. Myślę że dobrze jest że tak się stało ponieważ oszczedzimy sobie dalszych w życiu obelg i ponizen. Ona po prostu nie nadaje się ani na żonę ani też na matkę,jest to kobieta manekin. Zero wyższych uczuć,człowiek bez uczuć jeśli chodzi o kogoś za to ja trzeba kochać najmocniej na świecie. Zazdrosna nawet o miłość do dziecka ,skoncentrowana tylko wokół własnej osoby. My byliśmy na dalszym planie od początku,dla niej życie to zabawa i restauracje. Ona z tego nie wyrosła Nutko,ona nigdy nie chciała mieć dziecka. Na początku naszej znajomości owszem,nawet sama mi to mówił ale po to chyba żeby mnie usidlic. Później gdy tylko coś wspominałem o dziecku to zawsze była kłótnia ze ona nie chce i nie zamierza być kura domową. Szkoda mi jej bo to jest człowiek chory na umyśle który wymaga terapii,zresztą ja także. Ona by chciała mieć wszystko od razu jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Kiedyś mojej latorosli ktoś w szkole powiedział że ma biednych rodziców i powiedziała nam to,żona wtedy złapała strasznego doła ze jak ktoś mógł o niej tak powiedzieć. Tak ja boli ze ktoś może mieć więcej ale sama nic nie robi żeby tak było. Nutko to temat rzeka,uwierz mi ze nie warto żyć w toksycznych związkach,ja w takim żyłem. I wam panowie jeśli to czytacie nie życzę takich żon a paniom partnerów. 8 lat horror

wypisz,wymaluj moja ex..jakbym czytał o niej....

-- 27 gru 2013, 19:12 --

Gabriel74 napisał(a):Nutko rozgryźć moją żonę to wielka sztuka jest i praca dla Syzyfa. Chodzi o to że ona sama nie wie czego chce od życia. Tą kobietę obchodzi tylko własna osoba,w jej miłość nigdy do końca nie wierzyłem ani też nigdy jej w pełni nie zaufalem. Myślę że dobrze jest że tak się stało ponieważ oszczedzimy sobie dalszych w życiu obelg i ponizen. Ona po prostu nie nadaje się ani na żonę ani też na matkę,jest to kobieta manekin. Zero wyższych uczuć,człowiek bez uczuć jeśli chodzi o kogoś za to ja trzeba kochać najmocniej na świecie. Zazdrosna nawet o miłość do dziecka ,skoncentrowana tylko wokół własnej osoby. My byliśmy na dalszym planie od początku,dla niej życie to zabawa i restauracje. Ona z tego nie wyrosła Nutko,ona nigdy nie chciała mieć dziecka. Na początku naszej znajomości owszem,nawet sama mi to mówił ale po to chyba żeby mnie usidlic. Później gdy tylko coś wspominałem o dziecku to zawsze była kłótnia ze ona nie chce i nie zamierza być kura domową. Szkoda mi jej bo to jest człowiek chory na umyśle który wymaga terapii,zresztą ja także. Ona by chciała mieć wszystko od razu jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Kiedyś mojej latorosli ktoś w szkole powiedział że ma biednych rodziców i powiedziała nam to,żona wtedy złapała strasznego doła ze jak ktoś mógł o niej tak powiedzieć. Tak ja boli ze ktoś może mieć więcej ale sama nic nie robi żeby tak było. Nutko to temat rzeka,uwierz mi ze nie warto żyć w toksycznych związkach,ja w takim żyłem. I wam panowie jeśli to czytacie nie życzę takich żon a paniom partnerów. 8 lat horroru.

Sent from my HTC One using Tapatalk

wypisz,wymaluj moja ex..jakbym czytał o niej,masz racje związek z taka kobieta to horror
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez aptasia 27 gru 2013, 19:18
nutka06 napisał(a):Niech spierdala,zryl mi mozg.Tak pieknie sie teraz bawi beze mnie.


i tego się trzymaj :) Nie żałuj, że się rozstaliście, kiedyś zbudujesz coś lepszego. Kroki już podjęłaś, zapisując się na terapię. Trzymam kciuki i obyś poczuła się lepiej!
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1036
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Gabriel74 27 gru 2013, 19:22
Najgorsze /cenzura/ jest to że łapie doły ,obwiniaj się o wszystko. Każda wycieczka kończyła się awanturą,każdy dzień żyłem w napięciu i stresie aby tylko ksiezniczki nie urazić. Na jej ciągle jęki reagowalem nerwami bo już nie mogłem słuchać. Wszystkich chciała zmieniać a sama nic ze sobą nie robiła jeśli już to na kilka dni. Cała rodzina mi współczuję takiej żony a ja /cenzura/ myślę że nadal ja kocham. Co za zjebany umysł,tyle lat niewoli niczego mnie nie nauczyło.

Sent from my HTC One using Tapatalk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 gru 2013, 03:19
Lokalizacja
GOROL

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do