"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 26 lis 2011, 19:54
Wiesz kurde wybaczyłbym sobie jakbym robił coś fajnego w tym czasie.Ale nie łaziłem po domu,patrzyłem się na przemian w okno i książkę i w sumie ale nie odpocząłem ani się niczego konkretnego nie nauczyłem.To jest jakiś absurd.Potem się dziwie że nie mam dziewczyny jak cały weekend siędze w domu.Dobrze że to w końcu zauważyłem.Szkoda że dopiero po 21 latach życia naszła mnie ta refleksja.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez claudu_su 26 lis 2011, 20:06
Transfuse napisał(a):
claudu_su leki nie przynoszą efektów ?


czasem przynoszą, czasem nie. Chwilami się zastanawiam, czy to dwubiegunówka nie jest. Zakichane życie
Ostatnio edytowano 28 lis 2011, 00:13 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: poprawiono cytowanie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
02 paź 2010, 18:27
Lokalizacja
Kraków

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez idle 27 lis 2011, 20:21
Cały weekend przespany, a przede mną tydzień. Bez jakiegokolwiek wsparcia i ze środowiskiem, które mnie w to wpędziło - mam nadzieję, że nie będę czuć niczego w tym tygodniu.
idle
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Iyss 27 lis 2011, 22:37
Chciałabym się obudzić w środku nocy - spocona, zapłakana i ucieszyć się, że moje życie, to tylko zły sen.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
27 lis 2011, 21:47

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez claudu_su 27 lis 2011, 23:37
wiecie co, nie przebierając w słowach, to ja mam /cenzura/ tego wszystkiego serdecznie dość. Nikt z nas nie pchał się na ten popierdolony świat, a już tym bardziej nikt z nas nie chciał być, ładnie mówiąc, zaburzony, zachwiany, zakichany. Siedzimy w domu, łykamy prochy, od czasu do czasu ich nie łykamy i się najebiemy z byle powodu, uczenie się prawie nie wchodzi w grę, wyjście gdzieś z ludźmi których nie znam (sic, chyba opowiadam czyjeś inne życie z tym wyjściem...). Za co /cenzura/? JA się pytam za co? Przeczytałam dzisiaj piękny cytat z rozmowy "-Tato, a czy śmierć da się wyleczyć? - Nie, synku, śmierć nie jest chorobą, śmierć jest darem tak, jak narodziny". Każdy zrozumie, jak chce. Ja już sama nie wiem, co rozumiem, a czego nie rozumiem. Byłam w zasranym psychiatryku - myślałam, że gorsze miejsce na ziemi to hospicjum. Okazało się, że życie jest trochę bardziej wyrafinowane. Zabrało mi mamę w wieku 42 lat. Nie, nie moich, ja mam 23.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
02 paź 2010, 18:27
Lokalizacja
Kraków

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Ampułek 29 lis 2011, 03:43
Chciałbym żeby było lepiej. Chociaż czasami nie wiem dla kogo. Powoli a nawet z chęcią ciągnie mnie żeby zakończyć ten żywot żeby zapomnieć. Bez obwiniania kogokolwiek bez winy po prostu - nie pasuje tutaj. Nie mogę ciągle - nie mam siły - udowadniać ze nie jestem garbaty. Chyba spadło na mnie zbyt wiele i nie potrafię tego unieść. Wszechświat nie znosi próżni a ja sie w niej zakopałem. I nie widzę wyraźnego powodu żeby ją opuszczać.
Jeśli przyjaciele Cię opuścili - nigdy nimi nie byli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
06 sty 2007, 05:12
Lokalizacja
Kraków

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Noopii 29 lis 2011, 03:48
Ampułek Ty sam jesteś tym powodem...żyj dopoki mozesz warto zawsze jest nadzieja,a zasługujesz na słońce w życiu walcz o nie dla siebie..
Noopii
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Ampułek 29 lis 2011, 03:57
Noopii napisał(a):Ampułek Ty sam jesteś tym powodem...żyj dopoki mozesz warto zawsze jest nadzieja,a zasługujesz na słońce w życiu walcz o nie dla siebie..



Dziekuje - ale ja nie potrafie myslec w ten sposob. W zasadzie przez wiekszosc/cale zycie zylem dla kogos/czegos. Nie ma miejsca dla mnie - to bardzo trudne dla mnie zmienic nastawienie w ten sposob. Taka niepelnosprawnosc mniejsza o to dlaczego tak sie stalo. Ja wiem - bylem na psychoterapii przez 2 lata - ale nie potrafie sie tak odnalezc.
Jeśli przyjaciele Cię opuścili - nigdy nimi nie byli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
06 sty 2007, 05:12
Lokalizacja
Kraków

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez amelia83 29 lis 2011, 12:42
żle mi cholera
bo czuję się jak niepasujący element do wszystkiego...do życia,
nieprzystosowana życiowo...niepełnosprawna
nie wiem co chcę robić ...w tym życiu :-|
czy zyć czy nie żyć, nie moge znależc dla siebie w nim miejsca,
wiem, że nikt za mnie go nie przeżyję, a ja nie mam już siły do walki...jestem słaba, boże jaka ja jestem słaba
tak siebie nienawidzę i chyba przez to wszystkich innych szczęśliwych, usmiechniętych
nie umiem siebie polubić, nie akceptuję czegoś takiego jak " ja"
podnoszę się i upadam i tak w kółko do osrania
:hide:
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez paradoksy 29 lis 2011, 12:47
claudu_su napisał(a):wiecie co, nie przebierając w słowach, to ja mam /cenzura/ tego wszystkiego serdecznie dość. Nikt z nas nie pchał się na ten popierdolony świat, a już tym bardziej nikt z nas nie chciał być, ładnie mówiąc, zaburzony, zachwiany, zakichany. Siedzimy w domu, łykamy prochy, od czasu do czasu ich nie łykamy i się najebiemy z byle powodu, uczenie się prawie nie wchodzi w grę, wyjście gdzieś z ludźmi których nie znam (sic, chyba opowiadam czyjeś inne życie z tym wyjściem...). Za co /cenzura/? JA się pytam za co? Przeczytałam dzisiaj piękny cytat z rozmowy "-Tato, a czy śmierć da się wyleczyć? - Nie, synku, śmierć nie jest chorobą, śmierć jest darem tak, jak narodziny". Każdy zrozumie, jak chce. Ja już sama nie wiem, co rozumiem, a czego nie rozumiem. Byłam w zasranym psychiatryku - myślałam, że gorsze miejsce na ziemi to hospicjum. Okazało się, że życie jest trochę bardziej wyrafinowane. Zabrało mi mamę w wieku 42 lat. Nie, nie moich, ja mam 23.

moją mamę zabrało w wieku 48, kiedy ja miałam 21.
da się żyć.. tylko długo to wszystko trwało, dojście do siebie. nie ma hop-siup.
jestem dowodem na to, że może być lepiej, znośnie... a nawet i pojawia się szczęście.

-- 29 lis 2011, 12:48 --

tak naprawdę powinniśmy się cieszyć, że mamy możliwość odkrywania tego pięknego świata.
a że czasami jest brzydki i nieznośny - to już skutek działania ludzi.
paradoksy
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Stylow 29 lis 2011, 22:51
Pieprze. Znów dół, bo miłość, bo stare rany, bo cholerny narkotyk personalny...
Stylow
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez małaMI25 01 gru 2011, 09:33
No nie jest łatwo.
Były facet przyleciał z Holandii na kilka dni. Chciałabym dać nam szansę,zbudować cos nowego,nowa miłość,na nowych zasadach jakbyśmy się
dopiero poznali,szczerosć,zaufanie, wierność.
Zraniłam go kiedyś...bolało go to a mnie dręczyło poczucie winy. :(
Nie byliśmy przez 5 miesięcy razem,ale były telefonu, maile...
Doszło do spotkania,poważnej rozmowy z której wynika że ja mam jakieś obawy. Obawy o to,że moge go znów skrzywdzić...ale chce spróbować.
On za 2 dni jedzie spowrotem do Holandii, chciałabym tu na Niego czekać...
Następnym problemem jest to,że mam najgorsze myśli na swój temat: że jestem do niczego,że krzywdze tylko ludzi,myśli samobójcze.
Mówie o tym otwarcie swojemu byłemu...on mówi że tak nie można...ale ja nie umiem tego jak narazie bynajmniej zmienić.Wścieka sie bo to przekłada sie na "nasz związek"
Chodze na terapie indywidualną ,biore leki...i co
czy ja kiedyś zmienie myślenie na swój temat?
co takiego musi sie stać? :hide:
Przyjaciel- to osoba przy której można myśleć głosno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2122
Dołączył(a)
13 gru 2010, 15:48
Lokalizacja
Pesymistyczno

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez paradoksy 01 gru 2011, 17:16
dlaczego na świecie jest tyle trolli? :(
paradoksy
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez petra 01 gru 2011, 17:24
bo wszyscy jestesmy trolami
petra
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do