"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Natusia 11 cze 2011, 12:00
Monika1974 dziękuję naprawdę<przytul>
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Agasaya 11 cze 2011, 14:56
zdałam sobie sprawę z tego że tonę... depresja mnie pochłania... oszczędności kiedyś się skończą i będzie trzeba podjąć jakąś decyzję... znowu się trzęsę ze strachu... rzygać mi się chce... tonę w bagnie swoich własnych myśli... a na brzegu nie ma nikogo kto podałby mi rękę i pomógł z tego wyjść... muszę być okropną osobą skoro jestem w tym sama jak palec... musiałam sobie na to zasłużyć... nie daje mi spokoju myśl "gdzie popełniłam błąd? jak to się stało że nie zauważyłam jak marnuję sobie życie?" Odpowiada mi cisza... Pusta i cisza wokół mnie... nie wiedziałam że człowiek może wypłakać tyle łez
Agasaya
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Nocka 11 cze 2011, 16:50
Czesc dziewczyny ;-))) wczoraj bylam strasznie zla i rozzalona nie napisalam wam wszystkiego tylko to co wczoraj czolam Dzis jest bez zmian dalej tak sie czuje;-) oszukana zdradzona oklamana Corka dzwoni co 2 godziny i bada moj nastroj i oczekuje mojejego blogoslawienstwa Wiem ze ona czeka na moje slowa ktore zawsze im powtarzalam bedziedzie dorosli zadecydujecie sami i wybierzecie to co waszemu sercu jest bliskie. I tak mysle ze nie mam prawa im nic narzucac a jednoczesnie czuje zal ze oni zapomnieli co ja i moj obecny maz im dalismy Serce wszystko co mielismy zdrowie itp A dzis zjawia sie facet po 26 latach i mowi ja chce poznac swoje wnuki i im dac kasy;-) A ona mnie pyta co ma zrobic ? Ja nie wiem ;-((( Wiem co ja bym zrobila Powiedzialabym mu gon sie facet nie miales dzieci i nie masz prawa do wnukow . A moja cora chce sie targowac bo oni sa bogaci a ja i moj obecny maz nie Niee postawimy jej domu nie kupimy jej mieszkania bo nas na to nie stac i dlatego czuje sie tak jakby ona sprzedala mnie za dwa pokoje z kuchnia Bo co bo oni maja kase radnego w rodzinie a gdzie byli 26 lat?

--
Patrzeć poprzez mrok i widzieć
Dostać więcej niż dziś mam
Cały w sobie krzyk wykrzyczeć
Z losem wygrać w to w co gram
Żebym poczuć mógł jak się czuje Bóg

http://www.youtube.com/watch?v=mksboDiArm0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
404
Dołączył(a)
04 cze 2009, 08:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez derick 11 cze 2011, 17:19
Jeny co ja wczoraj przyżyłem, miał ktoś tak?... otóż jechałem 3 godz w pociągu i cały czas się nakręcałem doszło do tego że moj mózg nie przyjmował juz innych wiadomości tylko to ze jestem chory...i potem jak doejchałem do mieszkania cały w nerwach stres zrobił swoi i najgorsze o czym nie pomyślałem to budziło to we mnie wyrzuty sumienia i strach i tak non stop nie wiedziałem gdzie jestem i byłem pewny ze zwariowałem juz....czułem sie jak wariat myślałem ze jutro w psychiatryku wyląduje.....:( dziś troche lepiej ale lęki i stach zostały oby na wieczór to nie wróciło:( miał ktoś tak? co to?
Ostatnio edytowano 11 cze 2011, 17:40 przez Korba, łącznie edytowano 1 raz
Powód: proszę o nie powielanie postów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
21 kwi 2011, 15:23

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Nocka 11 cze 2011, 17:39
Dobra szczerosc az do bolu. Moj a cora juz mi zrobila taki sprawdzian szczerosci na 18 te urodziny kupilam jej bilety do Kanady bo tam mam rodzine chcialam by zobaczyla Niagare by zobaczyla swiat . a ona zrobila tam ze mnie potwora przed moja rodzina Powiedziala ze ja nad nia sie znecam i kaze jej splacac kredyty w banku ktore zaciagnelam na jej ksztalcenie i sama je placilam kosztem innych rzeczy w domu Zareczyla sie tam i facet do mnie dzwoni z proba bym sie nie znecala nad dzieckiemn ze on ja zabierze i jej da na utrzymanie abym tylko ja pozwolilai jej wyjechac z kraju ze on mi za to zaplaci! Kochalam ja nad życieCzy wiecie jak ja sie wtedy czolam???? Czy wiecie jak ona mnie sponiewierala wtedy? Teraz tez mowi jade do dziadkow Pawel (moj pierwszy maz siedzi jego dzieci kolejne sa w domu dziecka) tak mi corka powiedziala Mowie corka to sa twoi bracia tacy sami jak ci co sa z mojego nowego zwiazku poznaj ich nie pozwol im czuc sie samotnymi odwiedz i sproboj pokkochac ich A dzis sie dowiaduje ze to bzdura ze moj byly facet dzis nie pije( i chwala mu za to) ze ma swoja rodzine Ja tez mam od20 lat niczego mu nie zaluje wybaczylam mu i zycze mu szczescia niech mu sie wiedzie Ale jesli nogdy nie szukal dojscia do nich do moich dzieci dlaczego dzis chce wszystko ?Chce w przyspieszonym tempie zostac ojcem i dziadkiem? Zabezpieczonym Wszystko co ma zapisal na mame Czyli co mama komu zechce temu da ? A mojha cora co? tak bardzo jej majatkow potrzeba? Boze daje jej serce czy to jest za malo?

-- 11 cze 2011, 20:15 --

Kamill napisał(a):Wszsytko zaczęło sie od przeprowadzki w z Afryki Do Polski
Pamiętam ten dzień jak przez mgłe ,koszmarną mgłe ,wciągle komus podpadałem ,,,do tych czas dorosli mi ufali i tak nie krzyczeli ,,,,,
W Afryce miałem mnustwo przyjaciuł w Polsce żadnych :cry:
Moi rodzice zbankrutowali ,musieli zlikrodowac swoje studio nagrań wideofilmowanie zwierząt ,więc zostaliśmy a lodzie.Mieszkanie zabrali nam w tydzień puzniej ,ojciec był w szoku jak sie puzniej okazało podpisał kontrakt na trzy lata wrazie jego przerwania tracymy wszystko ,zablano nam nawet słuzbowy samochód który zastepował rodzinne auto (duzy biały Van).Cała rodzina miała tylko siebie i kochane zwierzeta konia kozy i pare psów ,z któymi trzaba było chodzić teraz na smyczy nie łątwo utrzymać 5 wielkich dogów ,w kródce sprzedalismy je wszystkie ,konia odlaiśmy w zastaw za starego grata którym dojechalismy na rancho gdzie zawiązaliśmy nowy kontrakt .I tu się wszytko zaczęło ..nagle znalazłem się w innym świecie ,wiejskim świecie ,wszędziw obowiązywały dziwne zasady <confuse> <confuse> :-D .Po kilku mieciącach zadowowiłem się>nie byo to przyjemnie ale nie miałem innego wyjścia ,,,Rodzina zrobiłe to samo ,mój wiecznie zapracowany tato nie dawał po sobie poznac że cos sę z nim dzieje ,wiedziałem że jest cos czego rodzice nie powiedzięli mi już w Komondo ..
(gdzie wcześniej bytoiwałem )W dodatku sszybo sie znowu bogacilismy ,a ojeciec wleiki pracocholik wykańczał sie z dnia na dzień ,juz po 3 klata zmienił sie tak bardzo że sam zaczołem sie o niego bac ,o nie pomyslałem cos jest nie tak ,wszystko wyglądąło na to że gromadzi zarobki na kąkretny cel ,nic w domu się nie zmieniało jeżdziliśmy starym gratem a ja chodziłem wiecznie w tych samych spodniach ,nigdy mi to nie przeszkadzało ale nigdy nie miałem tak pustow szafkach na ubrania .A mama się tak nie zaniedbywała ,,więc gdzie te wszytkie zarobione pieniądze ????nie wiedząc o zasadach i planach ojca zyłem z dnia na dzień ,,,,Wkońcu ndzszedł sądny dzień ,i ten dziwny poranek ...
Dowiedziałęm się wszystkigo ......
Pieniądze były dla mnie a ja miałem >......

niw wim cy fantazjujesz czy pisze prwde jesli tak to ja cie rozumiemwrocilm po emigracji d o polski i moi synowie maja problem ani nie znalezli siew za granicami kraju ani po powrocie
Patrzeć poprzez mrok i widzieć
Dostać więcej niż dziś mam
Cały w sobie krzyk wykrzyczeć
Z losem wygrać w to w co gram
Żebym poczuć mógł jak się czuje Bóg

http://www.youtube.com/watch?v=mksboDiArm0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
404
Dołączył(a)
04 cze 2009, 08:58

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Pustocień 12 cze 2011, 18:49
smutno i źle

nie spotka mnie już nic dobrego w życiu :cry:

mam nadzieje, że choć po drugiej stronie jest lepiej.

jestem już zmęczony życiem.
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
08 cze 2011, 13:17

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Agasaya 12 cze 2011, 19:01
Pustocień, po drugiej stronie nie ma nic więc może warto spróbować naprawić to co jest po tej stronie??
Agasaya
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez carmen1988 12 cze 2011, 19:18
Lady_B, kochana mam nadzieję,że to samo zastosujesz do siebie, bardzo podoba mi się takie myślenie. :great:
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Pustocień 12 cze 2011, 19:21
Lady_B napisał(a):Pustocień, po drugiej stronie nie ma nic więc może warto spróbować naprawić to co jest po tej stronie??



może i lepiej że nic nie ma.

nie chcę być gdziekolwiek

w żadnym stanie, postaci czy formie
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
08 cze 2011, 13:17

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez grusia 12 cze 2011, 19:36
Lady_B napisał(a):Pustocień, po drugiej stronie nie ma nic więc może warto spróbować naprawić to co jest po tej stronie??


1. skąd wiesz że nic nie ma?
2. czasem NIC jest lepsze niż TO co jest.
3. czasem brakuje czegokolwiek, że próbować naprawiać TO.
Tęcza jest ważna. Najważniejsza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
04 maja 2011, 19:12
Lokalizacja
warszawa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez carmen1988 12 cze 2011, 20:38
grusia, skąd takie pesymistyczne podejście? :-|
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Agasaya 12 cze 2011, 20:56
eeeeh chciałam podnieść na duchu Pustocień, a tu mi się pod górkę robi...
Kurde ludzie... życie jest jedno... tylko jedno jedyne... prędzej czy później i tak umrzemy więc czemu nie spróbować go przeżyć jakoś fajnie?

carmen1988, nawet nie próbuj mi potem tych słów przypominać :P
Agasaya
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 12 cze 2011, 23:55
jednej ze znajomej zmarł mąż nagle... :why: :why: :why: tak strasznie się boję że mnie to kiedyś spotka, że coś mi zabierze Piotrka choroba, wypadek, tak bardzo się boję :why: :why: :why: ryczę i ryczę, wstałam i nie chciałam wypuścić P. przez parenaścię minut...boję się :why: :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 13 cze 2011, 00:01
piotrek_d04, :(::( to mój największy, najpotężniejszy lęk na świecie... :why: :why: :why: tak strasznie się tego boję, nie przeżyłabym tego...chyba dziś nie usnę :why: :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do