Pani D.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Pani D.

przez IrvingStone 24 paź 2013, 21:29
[ Venlafaxinum to zdecydowanie najlepsza substancja antydepresyjna i przy okazji nie droga. Nawet mi troszeczkę osłodziła życie choć nie wierzyłem w to, zważywszy na moje ,,kilometrowe" psychiczne ,,odchyły"
psychologpisze, jesteś psychologiem?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
21 paź 2013, 22:54

Pani D.

przez psychologpisze 25 paź 2013, 10:33
Tak, jestem psychologiem. Pracowałam w zawodzie. W tej chwili leczę się.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
15 lis 2012, 16:31
Lokalizacja
Wrocław

Pani D.

Avatar użytkownika
przez Trzyzet 25 paź 2013, 11:17
A to nie jest przypadkiem tak, że terapeuta przechodzi własną terapię aby mógł jako terapeuta pracować?

Ja wiem, że w międzyczasie może się coś wydarzyć ale terapeuta ma właśnie tak w głowie układane żeby go nie składało. Także ktoś tu jest takim sobie terapeutą : d
Avatar użytkownika
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
28 lut 2011, 21:35
Lokalizacja
OkoliceWwy

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pani D.

przez psychologpisze 25 paź 2013, 12:26
Nie pracowałam jako terapeuta, ale jako psycholog-doradca. Szkołę psychoterapii dopiero rozpoczęłam. Pod sam koniec jest tzw. superwizja - terapia własna przyszłego terapeuty.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
15 lis 2012, 16:31
Lokalizacja
Wrocław

Pani D.

przez NieznanySprawca 25 paź 2013, 12:55
Tak, jestem psychologiem. Pracowałam w zawodzie. W tej chwili leczę się.

Codzienne obcowanie ze swirami wykonczylo nerwowo? 8)
NieznanySprawca
Offline

Pani D.

przez psychologpisze 25 paź 2013, 16:09
NieznanySprawca napisał(a):Codzienne obcowanie ze swirami wykonczylo nerwowo? 8)

Dobre pytanie ;)
Ostatnio edytowano 27 paź 2013, 13:30 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Poprawiono cytowanie
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
15 lis 2012, 16:31
Lokalizacja
Wrocław

Pani D.

Avatar użytkownika
przez Trzyzet 26 paź 2013, 02:45
psychologpisze napisał(a):Nie pracowałam jako terapeuta, ale jako psycholog-doradca. Szkołę psychoterapii dopiero rozpoczęłam. Pod sam koniec jest tzw. superwizja - terapia własna przyszłego terapeuty.



A to w takim razie bardzo przepraszam :) Myslalem ze jestes terapeuta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
28 lut 2011, 21:35
Lokalizacja
OkoliceWwy

Pani D.

przez Potomkini 15 lis 2013, 14:05
noway napisał(a):Napisała że chce "zniknąć" "przestać istnieć" - ja odpisałem że jeżeli by tak myślała to by tu nie wchodziła,
przepraszam ale dla mnie nie powinno się rzucać takich słów na wiatr bo to jest wręcz bluźnierstwo przeciwko własnemu życiu.
Życie nie jest takie proste, jak ci się wydaje. To nie jest tak, że jak ktoś jest szczęśliwy, to sobie żyje, a jak ktoś chce umrzeć, to od razu strzela sobie w łeb. Życie to jednak życie, jedyne, niepowtarzalne i wiemy, że drugi raz nikt nam go nie da. Dlatego próbujemy walczyć. Przynajmniej przez jakiś czas. Wybacz chłopczyku, ale nie masz ZIELONEGO pojęcia o prawdziwym cierpieniu. A jeżeli nie masz, to się nie wypowiadaj. Albo się najpierw doucz. I nie mów, że masz POJĘCIE, bo przeczytałam twój pierwszy post i uważam, że dobrze ktoś napisał, że widzi w tobie postawę księciunia. Sfrustrowany księciunio, ot co. Ja praktycznie codziennie przeżywam podobne stany jak opisała psychologpisze (chodzi mi o to, że chce "zniknąć", "przestać istnieć"), ale są pewne aspekty, które mnie powstrzymują przed zrealizowaniem tego. M.in. to, co by się stało z moim narzeczonym. Włosy mi się jeżą, jak sobie tylko wyobrażę moment, gdy on dowiaduje się o mojej śmierci. Nie, nie mogę tego zrobić. On bardzo dobrze wie o moim cierpieniu, ale prosi mnie, żebym była silna, jak nie dla siebie, to dla niego. I chociaż czasem są momenty, że myślę sobie, że tego już za wiele, że tym razem naprawdę to zrobię, to jednak po pewnym czasie przychodzi opamiętanie. Wciąż jednak nie wykluczam możliwości zrobienia tego. Może kiedyś cierpienie weźmie górę...
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
28 lut 2013, 18:03

Pani D.

przez psychologpisze 19 lis 2013, 18:34
Chcę się z Wami podzielić, moim zdaniem, idealnym odzwierciedleniem depresji w postaci komiksu.

http://pokazywarka.pl/v2mddo/
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
15 lis 2012, 16:31
Lokalizacja
Wrocław

Pani D.

Avatar użytkownika
przez zima 20 lis 2013, 20:55
pozwolic sobie na taka depresje moga tylko ludzie, ktorzy jej nie maja.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Pani D.

przez psychologpisze 22 lis 2013, 17:10
"Pozwolić" sobie na depresję?
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
15 lis 2012, 16:31
Lokalizacja
Wrocław

Pani D.

Avatar użytkownika
przez Trzyzet 22 lis 2013, 18:45
Tak, bo większość ludzi, którzy mówią że mają depresję mają tak naprawdę własne widzimisię a nie depresję.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
28 lut 2011, 21:35
Lokalizacja
OkoliceWwy

Pani D.

Avatar użytkownika
przez zima 22 lis 2013, 18:51
psychologpisze, stworzylas sobie potwora by podkreslic swoja wyjatkowosc.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Pani D.

przez psychologpisze 22 lis 2013, 20:09
zima napisał(a):psychologpisze, stworzylas sobie potwora by podkreslic swoja wyjatkowosc.



Rozumiem zatem, że to moja wina, że choruję, tak? Dobrze to odbieram? Sama sobie stworzyłam potwora i demony, bo chcę się czuć wyjątkowo?

-- 22 lis 2013, 19:18 --

noway napisał(a):
cryo napisał(a):Mówienie, że jeśli ktoś ma siły pisać na forum, to nie ma depresji jest przejawem tak głębokiej ignorancji, że aż nie chce się tego komentować.


niosaca_radosc napisał(a): Noway,
A co do zdań, że jak ma się depresję, to nie ma siły się pisać na forum, to po prostu ręce opadają.


Ale chwilę , ja nie napisałem że jeśli ktoś ma depresje to nie powinien pisać na forum, także nie wkładajcie mi do ust słów
niewypowiedzianych.

Napisała że chce "zniknąć" "przestać istnieć" - ja odpisałem że jeżeli by tak myślała to by tu nie wchodziła,
przepraszam ale dla mnie nie powinno się rzucać takich słów na wiatr bo to jest wręcz bluźnierstwo przeciwko własnemu życiu.

Nie trafiło to do Ciebie, okej, ale prawda w oczy kole, ja Ci nie będe pisał że będzie kolorowo bo nie wiem czy tak będzie, jak chcesz dalej słuchać cukierkowych zapewnień to okej nie udzielam się tutaj ale jak zrozumiesz co miałem na myśli to napisz do mnie na PW i udowodnie Ci że chciałem dobrze, być może przekaz nieodpowiedni zgodze się jednak zawarta w nim cała prawda.[/quote]





Próby i myśli samobójcze nie dotyczą rzeczywistej potrzeby śmierci (nie zawsze), częściej oznaczają, że osoba, które je przejawia nie chce już żyć tak jak dotychczas żyła, że rozpaczliwie potrzebuje zmian. Nie zawsze jednak ma na nie siłę, umiejętności. Często potrzebuje pomocy.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
15 lis 2012, 16:31
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 11 gości

Przeskocz do