CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez slow_down 08 sie 2015, 22:56
Po to by utrzymać remisję. To się nazywa profilaktyka ;)
slow_down
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Nicholas1981 08 sie 2015, 23:00
Tylko, że z tej profilaktyki jest więcej problemów niż pożytku. Nie byłem w stanie normalnie funkcjonować na TYCH lekach. To trucizna, która tak samo niszczy organizm jak choroba. No dobra, biorę lamitrin, bo nie odczuwam skutków ubocznych. Znaczy na razie biorę. Jednak za bardzo mnie nie uchronił przed skokiem w górę, sam się spacyfikowałem. Udało się bez żarcia cały czas leków. Trzeba tylko wiedzieć, kiedy nadchodzi fala. A leki szybko działają wtedy
Nicholas1981
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Wolfx 08 sie 2015, 23:08
Nicholas1981, Lamitrin nie zabezpiecza przed manią ani hipomanią :!: Jak już jesteś taki obeznany w lekach.Przez to stosuje się 2 stabilizatory w profilaktyce Chad.
Wolfx
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Nicholas1981 08 sie 2015, 23:38
Wolfx, i Ty Brutusie przeciwko mnie??? :zonk: Już się boję. zaraz zostanę pewnie zlinczowany. Dobra nic się nie odzywam, róbcie co chcecie, ale mnie nie namówicie. :silence:
Nicholas1981
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez lithium 09 sie 2015, 00:06
Ja od paru miesięcy jestem w dołku i od jakiś dwóch tyg. zmniejszyłam dawke litu i całkiem odstawiłam zolaxe. Biore tylko lamitrin i seronil i zaczełam sie w końcu lepiej czuć ale wszystko mam podkontrolą- już wiem jak rozpoznać hipomanie/manie (mam wizyte niebawem i chce wyprosić o większa dawke seronilu)
Hej!
Ciut za mało jest
Tego życia, żeby żyć
Bo pstryk i nie ma nic!

`Blis­kim mów, gdy­by py­tali, że chwi­lowo zmieniałam ad­res, że w niebie leczę duszę z sil­ne­go prze­daw­ko­wania rzeczywistości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
07 sie 2015, 20:34
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Łapa 09 sie 2015, 00:09
Nicholas1981 przecież wiesz, że Cię szanuje, jak to się teraz mówi: "jak poj*bany", więc daleki jestem od krytykowania Ciebie, po prostu wolałem nowej koleżance ( lithium) wyłożyć "linie partii", której, jak to z linią bywa, się nie trzymamy.

Ja tam wolę nie wiedzieć jak bardzo toksyczne są leki które przyjmuje (depakina+kwetapina+rispolept, ostatnie dwa w kosmetycznych dawkach), najwyżej na starość będę pozywał lekarzy, że mi rozwalili organizm :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez slow_down 09 sie 2015, 08:14
Łapa, kweta akurat jest bezpieczna, ale depakina powoduje problemy z żołądkiem albo wątrobą, nie pamiętam.
slow_down
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Nicholas1981 09 sie 2015, 09:00
W sumie to jest tak, że każdy chce znaleźć jakiś złoty środek w walce z tym cholerstwem. Taki, który umożliwi mu w miarę normalne funkcjonowanie. Dla mnie najważniejsza jest tzw. życiowa stabilizacja, unormowany tryb życia. Najlepiej żeby nie było większych stresów. To mi pomaga w kontrolowaniu siebie. Mogę pracować umysłowo (po rispolepcie nie mogłem myśleć, ten lek rozwalał mnie chyba najbardziej, miałem po nim problemy z sercem, uczucie dymu w głowie). Nie krytykuję tych, którzy radzą sobie z chorobą dzięki lekom. Pewnie gdyby mi ktoś zagwarantował, że jak wezmę ileś tam tego czegoś - będę zdrowy zupełnie, to bym się zgodził. Ale wiem, że nie ma takiej możliwości.
Nicholas1981
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 09 sie 2015, 09:19
Nicholas1981 napisał(a):Tak naprawdę pomaga upór i silna wola. Leki są dla słabeuszy

Nicholas1981 napisał(a): Może niektórzy MUSZĄ brać leki a ja nie muszę

Nicholas1981 napisał(a):Nie biorę leków, prócz lamitrinu


Przeczytaj swoje posty jeszcze raz uważnie i nie rób z siebie błazna.

Sens Twoich głupot jest mniej więcej taki:

Tak naprawdę pomaga upór i silna wola. Alkohol jest dla słabeuszy.
Może niektórzy muszą pić , ale ja nie musze
Nie piję niczego prócz czystej
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez slow_down 09 sie 2015, 09:22
http://na-hustawce.blogspot.com/
Wróciłem kolejny raz do blogowania. Nie mam talentu pisarskiego, ale zapraszam.
slow_down
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Nicholas1981 09 sie 2015, 09:36
INTEL 1, myślę, że lamitrin to bardziej piwo niż czysta. No dobra, biorę to od kilku miesięcy, ale zamierzam też odstawić.
Nicholas1981
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 09 sie 2015, 12:04
Mam inne zdanie co do lamotryginy
Otóż jest to skuteczny lek w przypadku jednej z cięższych chorób neurologicznych, mianowicie epilepsji.
Kto widzial na żywo atak padaczki ten nie ma wątpliwości co do uszkodzeń biochemicznych mózgu osoby tą chorobą dotkniętych.
Tak więc lamotrygina musi być silnym lekiem zdecydowanie modyfikującym pracę mózgu i porównywanie jej do "piwa" jest nietrafione.
To nie jest lajtowy lek. Odstaw z dnia na dzień to się przekonasz.
Doskonale rozumiem Twoją awersję do leków.Brałem już naprawdę wszystko
Prawie za każdym razem było tylko gorzej i gorzej. Niejednokrotnie , zwłaszcza po SSRI czy wenlafaksynie. Po tych specyfikach dostawalem kompletnego obłędu. Maligny, której jedynym kresem było samobójstwo. Nie wiem jakim cudem oparłem się pokusie, ale było naprawdę blisko. Nie rozstawałem się już wtedy nawet na chwilę z alpinistyczną linką sprytnie związaną w profesjonalny węzeł szubieniczny. Mialem ją zawsze w plecaku, kiedy tylko wychodziłem z domu. Mialem już upatrzone drzewa. Do dzisiaj gdy je mijam od czasu do czasu to dziwnie się czuję. Nie odcinam się od nich. Kto wie czy nie nadejdzie chwila , kiedy będę musiał jednak z ich pomocnych gałęzi skorzystać.
Nienawidzę leków psychiatrycznych tak chętnie i schematycznie zapisywanych delikwentom.
Widać na naszych przykładach, że głownie leki neurologiczne przynoszą jakąkolwiek poprawę. Reszta to syf i nikt mnie już nigdy nie przekona do jakiejkolwiek przygody z nimi.
Oto leki, które w ciągu wszystkich zdefiniowanych chorobą lat bezskutecznie brałem…
Większość zapisanych przez lekarzy, ale przynajmniej kilka z nich na własną rękę, w poczuciu całkowitej bezradności.
Sertralina (Asentra)
Paroksetyna ( PaXtin)
Venlafaksyna ( Venlectin)
Citalopram ( Cital)
Escitalopram ( elicea)
Fluoksetyna ( Bioxetin)
Mianseryna (Lerivon)
Moklobemid ( Moklar)
Reboksetyna (Edronax)
Bupropion (Wellbutrin)
Opipramol (Pramolan)
Clomipramina (Anafranil)
Depakina
Lit
Promazyna
Abilify
Solian
Ketrel
Fluanxol
Sedam
Lorafen
Estazolan
Relanium
Xanax
Clonazepam
Ostatnie sześć pozycji to nie prawdziwe leki. To benzodiazepiny, które niczego nie leczą. Pozwalają jednak przetrwać kolejny dzień w jednym kawałku

Strasznie źle się czuję.
Nienawidzę lata. Nienawidze ze wszystkich sil.
Czuję się osaczony warunkami atmosferycznymi przed którymi nie ma ucieczki.
I to ostre, oślepiające światło którym łapczywie karmi się derealizacja.
I ten lękotwórczy upał.
I ten płytki, przerywany gorącem sen.
I TA ŚWIADOMOŚC ŻE KOLEJNE DNI BĘDA TAKIE SAME !!!
Nienawidzę lata.
Byle doczekać w jednym kawałku do tych cudownych miesięcy od października do maja, kiedy to komfort termiczny jest łatwo osiągalny poprzez umiejętny dobór okrycia wierzchniego.
Puste ulice,miejskie parki, ciemności, para z ust - to jest to co w jakimś tam stopniu wygasza mój obłęd.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Nicholas1981 09 sie 2015, 12:25
INTEL 1, a więc jednak generalnie się zgadzasz ze mną, że te leki generalnie pogarszają stan a jeśli potrafią polepszyć to jedynie na krótką metę. Dobra - może masz rację co do lamotryginy. Nie zauważyłem u siebie skutków ubocznych, jednak Twoja wypowiedź przekonuje mnie, żeby to rzucić w cholerę. Oczywiście będę odstawiać powoli. Doskonale wiem, co się dzieje kiedy się rzuca tego typu specyfiki z dnia na dzień. Jasne, że to świadczy tylko o tym jaki to syf jest.
Nicholas1981
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez lithium 09 sie 2015, 13:23
Hej.. a odstawił ktoś z was olanzapinę z dnia na dzień? Jeśli tak to ja kie mieliście skutki odstawienne? Ja brałam zolaxe 5mg, od około tygodnia przestałam brać... i niestety pojawiły się bóle i zawroty głowy, duszności, mdli mnie i do tego masakryczny natłok myśli że ciężko zasnąć :/ - czy to minie? czy jestem skazana na branie tego leku?
Hej!
Ciut za mało jest
Tego życia, żeby żyć
Bo pstryk i nie ma nic!

`Blis­kim mów, gdy­by py­tali, że chwi­lowo zmieniałam ad­res, że w niebie leczę duszę z sil­ne­go prze­daw­ko­wania rzeczywistości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
07 sie 2015, 20:34
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do