psychiatra zmusza do psychoterapii normalne?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

psychiatra zmusza do psychoterapii normalne?

Avatar użytkownika
przez leahh 06 maja 2012, 12:03
Witajcie, otóż mam taki problem, dosyć poważny. Od 3 miesięcy leczę się na depresję. Najpierw przez miesiąc brałam Setaloft 1 tabletkę, ale czułam się strasznie, bóle głowy, mdłości, okropne myśli, po miesiącu psychiatra zmieniła mi na Escitalopram 1 tabletkę, było lepiej fizycznie, ale psychicznie nie i teraz od prawie miesiąca biorę 1,5 tabletki Escilatopramu. Dodatkowo Pernazyna, bo mam nerwicę. Jest tylko taki problem, że wcale nie czuję się lepiej,a nawet powiedzialabym, że od kiedy biorę 1,5 tabletki Escilatopramu czuję się gorzej, wróciły mi myśli samobójcze, nic mi się nie chce, a był ju moment, w którym czulam się ociupinkę lepiej. Do tego moja psychiatra wręcz zmusza mnie do rozpoczęcie psychoterapii, mimo że byłam już na jednej konsultacji, psycholog kompletnie mi nie podeszła i bardzo się zraziłam, do tego po prostu czuję się na tyle źle, że nie mam przynajmniej na razie siły rozdrapywać swojej przeszłości, skoro nie mam nawet siły ciągnąć tego co jest teraz.Moja psychiatra chciałaby w ogóle odstawić leki i skupić się na psychologu, ale nie rozumiem tego, skoro ja odczuwam dyskomfort na myśl o psychoterapii, a lekarka twierdzi, że jak nie psychoterapia to nie ma na mnie pomysłu, bo leki nie pomagają.Sama już nie wiem co robić, czy faktycznie jestem takim beznadziejnym przypadkiem czy ona jest beznadziejnym lekarzem. W zasadzie czuję się zagubiona, a wydaje mi się, że leki dobiera mi na oślep. co o tym sądzicie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
18 cze 2009, 22:12
Lokalizacja
gród Kraka

psychiatra zmusza do psychoterapii normalne?

Avatar użytkownika
przez L.E. 06 maja 2012, 12:05
leahh, leki nigdy w 100% nie rozwiążą problemu, trzeba zlikwidować przyczynę i temu służy psychoterapia.
Twój lekarz ma rację, ale poszukaj takiego psychologa, który będzie Ci pasował ;)
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

psychiatra zmusza do psychoterapii normalne?

Avatar użytkownika
przez Atalia 06 maja 2012, 12:11
leahh napisał(a):Sama już nie wiem co robić, czy faktycznie jestem takim beznadziejnym przypadkiem czy ona jest beznadziejnym lekarzem. W zasadzie czuję się zagubiona, a wydaje mi się, że leki dobiera mi na oślep. co o tym sądzicie?

Dlaczego tak bardzo wzbraniasz się przed podjęciem psychoterapii?
Jeśli terapeuta/psycholog, u którego byłaś nie podchodzi Ci, zawsze masz możliwość znalezienia kogoś innego.. Możesz zapytać swojego psychiatry, kogo Ci poleca.
Poza tym, różni ludzie różnie reagują na różne leki ;) Nie ma zasady, tu w grę wchodzi podejmowanie prób z danymi medykamentami, i nic w tym dziwnego.
Wracając do psychoterapii - jest optymalnym rozwiązaniem. Pomyśl, rozważ.

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

psychiatra zmusza do psychoterapii normalne?

Avatar użytkownika
przez leahh 06 maja 2012, 12:16
poleciła mi już jednego, jej zdaniem najlepszego i jak kulą w płot. Poleca mi tylko prywatnie, natomiast mnie nie stać na płacenie co tydzień 100 zł, bo jestem studentką. Szukałam też na nf, ale w większości nie ma już miejsc albo nie mogę się zapisać, bo nie jestem zameldowana w Krk.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
18 cze 2009, 22:12
Lokalizacja
gród Kraka

psychiatra zmusza do psychoterapii normalne?

Avatar użytkownika
przez Atalia 06 maja 2012, 12:23
leahh napisał(a):poleciła mi już jednego, jej zdaniem najlepszego i jak kulą w płot. Poleca mi tylko prywatnie, natomiast mnie nie stać na płacenie co tydzień 100 zł, bo jestem studentką. Szukałam też na nf, ale w większości nie ma już miejsc albo nie mogę się zapisać, bo nie jestem zameldowana w Krk.

W takim razie zdaj się na siebie (w znaczeniu - szukaj na własną rękę, sprawdzaj w necie, popytaj znajomych etc.). Coś mi nie gra z wątkiem zameldowania - nie orientuję się super dobrze, ale nie musisz być (moim zdaniem) zameldowana w Kraku, by tam się leczyć/podjąć terapię. Sama leczę się w P-niu, choć nie mieszkam w nim od 2. lat.
Jasne, na NFZ kolejki są, ale warto byłoby spróbować - zapisać się i odczekać swoje..

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

psychiatra zmusza do psychoterapii normalne?

Avatar użytkownika
przez bretta 06 maja 2012, 13:46
leahh, to że nie jesteś zameldowana chyba nie powinno być problemem, musiałabyś się zarejestrować tam do przychodni gdzie psychologa znajdziesz i tyle... I nie dziw się, że wysyła do psychologa. Gdyby tego nie robił, to byłoby dziwne raczej. Lekami zaleczasz objawy, nie przyczyny
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

psychiatra zmusza do psychoterapii normalne?

przez thbthb 06 maja 2012, 14:28
Dziwne... bierzesz na nerwicę perazynę, a na depresję escitalopram??? I nic ci się nie chce? No cóz... Perazyna ma to do siebie, że może powodować zmęczenie i senność... Z kolei leki typu SSRI równiez blokują dopaminę (poza serotoniną oczywiście), więc... nie podoba mi się takie połączenie...

Moim zdaniem
- spróbuj wyprosić zmianę leków na jakiś sulpiryd albo amisulpiryd (neuroleptyk, który przy małej dawce aktywizuje), ewentualnie jeśli to jest powazniejsza depresja to bym radził jakiś inny lek SSRI...
- jak się nie uda załatwić zmainy leków - poszukaj innego lekarza.

A psychoterapia swoją drogą też się na pewno przyda, bo leki pomagają tylko na moment i naprawdę rozwalają człowieka...

P.S. O ile nie chcesz mieć jakiejś dyskinezy/dyskinezy póxnej to bym radził uciekać od perazyny... To gówno tylko w małej dawce jest "przyjemne"...
P.S. Uprasza się "moderatora" o nieingerowanie w treść moich postów. Słowa zaczynające się od SPY mają takie być i jest to błąd celowy.
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
01 maja 2010, 17:35

psychiatra zmusza do psychoterapii normalne?

Avatar użytkownika
przez Ivaaa 08 maja 2012, 15:34
są różne rodzaje psychoterapii, różni psychoterapeuci, również leki. Nie zawsze można przewidzieć co będzie dla kogo odpowiednie, warto próbować.
Może znajdź innego psychoterapeutę lub w innym nurcie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
25 kwi 2012, 10:33

psychiatra zmusza do psychoterapii normalne?

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 maja 2012, 15:41
leahh, jaki typ depresji?
byłam już na jednej konsultacji, psycholog kompletnie mi nie podeszła i bardzo się zraziłam,

nie musisz jej lubic ..masz wspolpracowac. Ja w moja mnostwo razy mialam ochote rzucic doniczka i wyjsc trzasnawszy drzwiami bo mnie po glowce nie glaskala tylko trudne sprawy kazala rozbebeszac.. cudowna kobieta, ktorej zycie zawdzieczam, A Ty po jednej konsultacji nic o niej nie mozesz powiedziec jeszcze...
do tego po prostu czuję się na tyle źle, że nie mam przynajmniej na razie siły rozdrapywać swojej przeszłości,

Moze inny zestaw lekow? Po 3 miesiacach powinien juz byc jakis efekt zazywania
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

psychiatra zmusza do psychoterapii normalne?

Avatar użytkownika
przez o.n.a 08 maja 2012, 18:11
leahh napisał(a):. Szukałam też na nf, ale w większości nie ma już miejsc albo nie mogę się zapisać, bo nie jestem zameldowana w Krk.


W kwestii leczenia zameldowanie nie ma najmniejszego znaczenia.
Możesz mieszkać w Zakopanem a leczyć się w Szczecinie ;) Na NFZ rzecz jasna.
ŻYCIE to RAJ, do którego klucze są w naszych rękach...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
01 maja 2012, 13:40
Lokalizacja
piekło...

psychiatra zmusza do psychoterapii normalne?

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 maja 2012, 18:38
Możesz mieszkać w Zakopanem a leczyć się w Szczecinie ;) Na NFZ rzecz jasna.

Dokladnie.. ja jezdzilam do zupelnie innego miasta
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

psychiatra zmusza do psychoterapii normalne?

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 08 maja 2012, 18:53
leahh napisał(a):Witajcie, otóż mam taki problem, dosyć poważny. Od 3 miesięcy leczę się na depresję. Najpierw przez miesiąc brałam Setaloft 1 tabletkę, ale czułam się strasznie, bóle głowy, mdłości, okropne myśli, po miesiącu psychiatra zmieniła mi na Escitalopram 1 tabletkę, było lepiej fizycznie, ale psychicznie nie i teraz od prawie miesiąca biorę 1,5 tabletki Escilatopramu. Dodatkowo Pernazyna, bo mam nerwicę. Jest tylko taki problem, że wcale nie czuję się lepiej,a nawet powiedzialabym, że od kiedy biorę 1,5 tabletki Escilatopramu czuję się gorzej, wróciły mi myśli samobójcze, nic mi się nie chce, a był ju moment, w którym czulam się ociupinkę lepiej. Do tego moja psychiatra wręcz zmusza mnie do rozpoczęcie psychoterapii, mimo że byłam już na jednej konsultacji, psycholog kompletnie mi nie podeszła i bardzo się zraziłam, do tego po prostu czuję się na tyle źle, że nie mam przynajmniej na razie siły rozdrapywać swojej przeszłości, skoro nie mam nawet siły ciągnąć tego co jest teraz.Moja psychiatra chciałaby w ogóle odstawić leki i skupić się na psychologu, ale nie rozumiem tego, skoro ja odczuwam dyskomfort na myśl o psychoterapii, a lekarka twierdzi, że jak nie psychoterapia to nie ma na mnie pomysłu, bo leki nie pomagają.Sama już nie wiem co robić, czy faktycznie jestem takim beznadziejnym przypadkiem czy ona jest beznadziejnym lekarzem. W zasadzie czuję się zagubiona, a wydaje mi się, że leki dobiera mi na oślep. co o tym sądzicie?


Po pierwsze to leki bierze się do 8 tygodnia w dawce terapeutycznej a nie odstawia po miesiącu, bo to abstrakcja. Po drugie lekarka zapewne zdiagnozowała Ci zaburzenia osobowości a nie depresje wynikającą z zaburzeń biochemii mózgu. Dlatego odsyła na terapię.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 10 gości

Przeskocz do